Osobowość anankastyczna - pomocy! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Osobowość anankastyczna - pomocy!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1 Ostatnio edytowany przez Sundari (2013-09-12 23:09:34)

Temat: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Witam,
Od dziecka borykam się z pewną "cechą charakteru". Co to jest odkryłam niedawno - moje zachowanie przypomina opis osobowości anankastycznej. Jestem pedantką, moja ambicja sprawia, że jestem nieszczęśliwa i staję się mało produktywna. O wszystko się martwię, wszystko musi być idealne, dopięte na ostatni guzik. Jest to potwornie męczące. Żyję w ciągłym napięciu. Mam huśtawki nastroju - rano mogę śpiewać, a wieczorem mam obniżenie nastroju (płaczę, panikuję). Nie mogę żyć dłużej w ten sposób. Mam już chyba nerwicę. Powróciła również nerwica natręctw z którą kiedyś się borykałam. Jutro mam oddać papiery na doktorat. Ciągle sprawdzam błędy w LM itd. Jestem już na skraju wyczerpania nerwowego. Staram się bardzo, by odnieść sukces w życiu, ale powoli wypalam się. Na dobrą sprawę nie odpoczywam. Ciągle działam na wysokich obrotach (mam poczucie winy, jeżeli robię coś przyjemnego, a nie np. nie poprawiam czegoś). Nie wiem jak mam się odprężyć.
Czy ktoś z Was ma ten sam problem? Co można z tym zrobić?

Wszystko u mnie się zgadza od d A do Z:

Kryteria, na podstawie których psychiatrzy ustalają rozpoznanie tego rodzaju osobowości:
?nadmiar wątpliwości i ostrożności,
?pochłonięcie przez szczegóły, regulaminy, inwentaryzowanie, porządkowanie, organizowanie lub schematy postępowania,
?potrzeba dążenia do porządku, czystości i ładu,
?perfekcjonizm, który czasami przeszkadza w wypełnianiu zadań,
?nadmierna sumienność, poczucie odpowiedzialności i obowiązku, skrupulatność i nadmierne skupianie się na produktywności, z zaniedbywaniem przyjemności i związków międzyludzkich,
?nadmierna pedanteria i uległość wobec konwencji społecznych,
?sztywność zasad moralnych i upór w tym obszarze,
?nierozsądne przypuszczanie, że inni dokładnie podporządkują swe działania metodom działania pacjenta, albo nieracjonalna niechęć do pozwalania innym na działanie,
?pojawianie się (wtrącenia) natarczywych niechcianych myśli albo impulsów.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Choćbyś miała wszystkie książkowe objawy, NIE POWINNAŚ diagnozować się sama.
Idź do specjalisty.

3

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Ja się raczej zastanawiam, jak można robić doktorat w wieku 23 lat...

4

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
AlphaWolf napisał/a:

Ja się raczej zastanawiam, jak można robić doktorat w wieku 23 lat...

Oj, no... nie bądź taki szczegółowy...

5

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

No ja też zdiagnozowałam u siebie wszystkie cechy każdego zaburzenia osobowości jakie znam! Niech lekarze nas leczą i diagnozują!
Jeśli zauważasz że próbujesz być we wszystkim perfekcyjna, to najprościej próbować trochę wyluzować. Tzn, sprawdziłaś pracę- to już ją zostaw. Ja mam podobne problemy i u mnie wykluła się z kolei nerwica lękowa (też z natrętnych myśli o moich słabościach, chorobach ect). Damy radę,

6

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

może wiek się nie zgadza. a osobowość chyba tak. zawsze zastanawiałam się kiedy już wystaje się poza normę: kiedy pedanteria i nadmierna ambicja zaczyna być nerwicą itd. jaka jest granica.

7

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

kurcze moglabys mi troche tego przekazac bo ja z kolei cierpie na cos odwrotnego, troche taki olewajacy stosunek do zycia, czasem chcialabym cos zrobic idealnie ale po prostu myslenie o szczegolach mnie irytuje i wole wszystko robic po lebkach

8 Ostatnio edytowany przez Sundari (2013-09-13 13:04:05)

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
AlphaWolf napisał/a:

Ja się raczej zastanawiam, jak można robić doktorat w wieku 23 lat...

Oblicz sobie - rocznik '89! Nie mam jeszcze skonczonych 24 lat! Wiec teoretycznie mam 23 lata. 3,5 letni inz. i 1,5 letni mgr. W ten oto sposob! I watek nie dotyczy doktoratu! Moze nastepnym razem zastanow sie i dopiero pisz! I jak widzę masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem - ja składam dopiero papiery, a skrót LM oznacza LIST MOTYWACYJNY! Bylam u specjalisty w wieku 14 czy 15 lat i NIC mi nie pomógł. Dlaczego niby ma mi pomóc teraz? Chyba nie wszyscy z Was rozumieją, że to nie jest chwilowe zawirowanie w głowie. To jest ciągła męka. Myślałam że będę mogła pogadać z kimś kto ma podobne problemy. Na tym mi zależało. Zamiast tego otrzymałam jakieś irracjonalne podejrzenia że kłamie!

9

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Nie, że kłamiesz, ale po prostu zachowujesz się jak na perfekcjonistkę wyjątkowo nieracjonalnie. Ja po objawach mogłabym zdiagnozować u siebie może ze sto chorób, a mimo to jestem zdrowa. I Ty też powinnaś zasięgnąć opinii specjalisty, a nie wyszukiwać sobie zaburzeń.

10

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
AlphaWolf napisał/a:

zachowujesz się jak na perfekcjonistkę wyjątkowo nieracjonalnie.

Możesz to wyjaśnić? O co ci tym razem chodzi?

11

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Peerfekcjonista dąży do tego, by dopiąć wszystko na ostatni guzik. Więc siłą rzeczy chciałby pozyskać informację na temat swojego zaburzenia z wiarygodnego, sprawdzonego, obiektywnego źródła, a nie diagnozować się sam jak ostatni flejtuch.

12

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
AlphaWolf napisał/a:

Peerfekcjonista dąży do tego, by dopiąć wszystko na ostatni guzik. Więc siłą rzeczy chciałby pozyskać informację na temat swojego zaburzenia z wiarygodnego, sprawdzonego, obiektywnego źródła, a nie diagnozować się sam jak ostatni flejtuch.

Tą wypowiedzią pokazałaś że nie masz bladego pojecia o problemie który opisuje. Apeluję jeszcze raz - zastanów się i dopiero pisz! A jeszcze lepiej zrobisz jak odpuścisz sobie tę dyskusję.

13

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Mam pojęcie, bo w psychologii siedzę od kilku lat. I nie wmówisz mi, że Twoja siedza jest większa niż moja smile.

14

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

No to jeszcze śmieszniej. Widać jak świetnie wyedukowaną mamy kadrę psychologów w Polsce. Edukację radzie rozpoczac od nauczenia sie czytania ze zrozumieniem i podstaw matematyki bo sadzac z postow one mocno kuleja. Dopiero pozniej warto brac sie za cudza psychikę.

15

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
Sundari napisał/a:

No to jeszcze śmieszniej. Widać jak świetnie wyedukowaną mamy kadrę psychologów w Polsce. Edukację radzie rozpoczac od nauczenia sie czytania ze zrozumieniem i podstaw matematyki bo sadzac z postow one mocno kuleja. Dopiero pozniej warto brac sie za cudza psychikę.

Przyszłaś po pomoc, więc może troszkę grzeczniej?
My Cię nie zdiagnozujemy tutaj na forum, nie jesteśmy lekarzami.

Dlaczego psycholog Ci nie pomógł, gdy miałaś 14 lat? A może dlatego, że byłaś gówniarą, miałaś inny sposób myślenia, wartości?
Jeśli faktycznie obawiasz się, że jesteś chora, to POWINNAŚ skorzystać z pomocy SPECJALISTY. I w tym zgadzam się z AlphaWolf.

Acha, żeby nie było, wiem, jak wygląda leczenie, bo od lat cierpię na nerwicę lękową i chodzę do SPECJALISTY.

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
AlphaWolf napisał/a:

Peerfekcjonista dąży do tego, by dopiąć wszystko na ostatni guzik. Więc siłą rzeczy chciałby pozyskać informację na temat swojego zaburzenia z wiarygodnego, sprawdzonego, obiektywnego źródła, a nie diagnozować się sam jak ostatni flejtuch.

Ostatni flejtuch te słowa z pewnością nie były miłe. Nawet w przypadku zażartej dyskusji traktujmy swoich adwersarzy z szacunkiem. Wybaczcie mi off-topa, ale musiałem zareagować (ten typ tak już ma).

17 Ostatnio edytowany przez Sundari (2013-09-13 17:24:46)

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
Cynicznahipo napisał/a:
Sundari napisał/a:

No to jeszcze śmieszniej. Widać jak świetnie wyedukowaną mamy kadrę psychologów w Polsce. Edukację radzie rozpoczac od nauczenia sie czytania ze zrozumieniem i podstaw matematyki bo sadzac z postow one mocno kuleja. Dopiero pozniej warto brac sie za cudza psychikę.

Przyszłaś po pomoc, więc może troszkę grzeczniej?
My Cię nie zdiagnozujemy tutaj na forum, nie jesteśmy lekarzami.

Dlaczego psycholog Ci nie pomógł, gdy miałaś 14 lat? A może dlatego, że byłaś gówniarą, miałaś inny sposób myślenia, wartości?
Jeśli faktycznie obawiasz się, że jesteś chora, to POWINNAŚ skorzystać z pomocy SPECJALISTY. I w tym zgadzam się z AlphaWolf.

Acha, żeby nie było, wiem, jak wygląda leczenie, bo od lat cierpię na nerwicę lękową i chodzę do SPECJALISTY.

Przepraszam - chcesz mi doradzić coś w kwestii mojej przypadłości? Nie? To nie pisz!
Napiszę to kolejny raz, bo chyba do ciebie nie dochodzi. To ja zostałam zaatakowana na samym początku tego wątku! Zostało mi zarzucone, że kłamię. Ja mam troszeczkę grzeczniej? A czy niegrzeczne jest wypominanie niekompetencji? Co ja takiego wg ciebie napisałam, co byłoby niegrzeczne?
Słowo "gówniara" też nie jest odpowiednie w dyskusji. Jeżeli kogoś pouczasz to stosuj się do własnych uwag. Zostałam obrażona i mam prawo na to zareagować. Super że tobie odpowiada leczenie, ale mogłabyś uszanować fakt, że MI TO NIE ODPOWIADAŁO (wątek nie dotyczy samodiagnozy!). Nie mam czasu i pieniędzy na takie zabawy z jakże to "wspaniałymi specjalistami" - w większości zapewne pokroju tak bronionej przez ciebie AlphaWolf, która oprócz zarzucania mi kłamstwa określiła mnie również mianem "flejtucha" (według ciebie to nie jest obraźliwe określenie - widać jesteście na podobnym poziomie). Ponadto stwierdziła, że szukając informacji w internecie odbiegam od obrazu perfekcjonisty. I tu właśnie można zauważyć brak kompetencji tej pani (nie licząc tego wypominania wieku - ciężko jest policzyć? Wydaje mi się, że najpierw się myśli a później pisze).
Mam nadzieję, że wszystko wyjaśniłam wystarczająco przejrzyście, by każdy zrozumiał i nie pisał znów - idź do specjalisty. Mniej problemów byłoby, gdyby pisały osoby, które faktycznie mają z tym problem. A nie grafomani, bez doświadczenia w temacie. Chyba po to jest forum. Kłótnie niczego nie wnoszą do rozmowy. Tracimy jedynie czas.

Ze strony poradni psychologicznej:

Zspół natręctw często rozwija się u osób z osobowością anankastyczną. Wg klasyfikacji międzynarodowej ICD -10, osoby z osobowością anankastyczną mają co najmniej cztery z niżej podanych cech:
Nadmierne przeżywanie wątpliwości i nadmierna ostrożność
Koncentracja na szczegółach, regulaminach, porządkowaniu, organizowaniu lub schematach postępowania
Perfekcjonizm przeszkadzający w wypełnianiu zadań
Nadmierna sumienność i skrupulatność
Nadmierna koncentracja na produktywności wykluczająca przyjemność i związki międzyludzkie
Nadmierna pedanteria i uległość wobec konwencji społecznych
Sztywność i upór
Nieracjonalne przypuszczanie, że inni podporządkują swą aktywność sposobom działania pacjenta albo nieracjonalna niechęć do przyzwalania innym na działanie

Cechy te wykazują długi czas trwania, rozpoczynają się w okresie dzieciństwa lub w wieku młodzieńczym, mają wpływ na zachowanie, uczuciowość, wyobrażenie o sobie i innych danej osoby.

Ja mam wszystkie z wymienionych. Więc diagnoza jest chyba oczywista i nie potrzeba papieru na to.

18

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Nie da się pomóc osobie która tej pomocy nie chce...

19

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
kasiuniunia napisał/a:

Nie da się pomóc osobie która tej pomocy nie chce...

Święte słowa.

Autorko - słowo ''gówniara'' nie było skierowane do Ciebie, użyłam bo, by zaakcentować młody wiek, w którym byłaś, gdy udałaś się do psychologa.
Wtedy nic Ci to nie dało, bo byłaś dzieckiem - dzieci mają inne spojrzenie na świat, czyż nie?
Skąd pewność, że teraz też Ci nic nie pomoże? Jesteś alfą i omegą?

Sundari napisał/a:

Przepraszam - chcesz mi doradzić coś w kwestii mojej przypadłości? Nie? To nie pisz!

Bardzo chcę i to zrobiłam. Dwukrotnie. Ale Ty warczysz, zamiast dyskutować. To jeden z Twoich objawów, czy masz po prostu taki przykry charakter?


Sundari napisał/a:

Nie mam czasu i pieniędzy na takie zabawy z jakże to "wspaniałymi specjalistami" - w większości zapewne pokroju tak bronionej przez ciebie AlphaWolf, która oprócz zarzucania mi kłamstwa określiła mnie również mianem "flejtucha" (według ciebie to nie jest obraźliwe określenie - widać jesteście na podobnym poziomie). Ponadto stwierdziła, że szukając informacji w internecie odbiegam od obrazu perfekcjonisty. I tu właśnie można zauważyć brak kompetencji tej pani (nie licząc tego wypominania wieku - ciężko jest policzyć? Wydaje mi się, że najpierw się myśli a później pisze).

Nie znam AlphaWolf, nigdzie tej osoby nie broniłam, wręcz przeciwnie - przejrzyj wcześniejsze wypowiedzi. Uniosłaś się, bo ktoś wziął Cię za trolla - ok, da się zrozumieć. Ale takie rzeczy się zdarzają na forum, ludzie piszą różne rzeczy. Nie trzeba się z tego powodu aż tak denerwować. Zresztą, to nie o AlphaWolf mamy tu pisać, tylko o Twoich problemach.

Sundari napisał/a:

Ja mam wszystkie z wymienionych. Więc diagnoza jest chyba oczywista i nie potrzeba papieru na to.

Uparcie twierdzisz, że nie uprawiasz samodiagnozy - jednak żaden specjalista (doświadczony i kompetentny w swojej dziedzinie) nie widział Cię i nie badał. Czy masz odpowiednią wiedzę, by być pewną, że TO NA PEWNO jest ta choroba?
Gdybym miała postąpić tak samo, to weszłabym w google i sobie posprawdzała - często boli mnie głowa, miewam nudności, problemy ze snem, diagnoza - guz mózgu. Czy na pewno mam guz mózgu? Jasne, że nie, bo może to być tysiąc innych rzeczy, np. anemia. NIE WIEM, co mi dolega, dopóki nie pójdę do lekarza i nie zrobię potrzebnych badań.

Sundari napisał/a:

Myślałam że będę mogła pogadać z kimś kto ma podobne problemy.

Raczej wątpię. Nikt Ci nie napisze, że wyczytał w internecie, że ma np. schizofrenię, ''bo objawy pasują idealnie''.
Ludzie wolą z takimi rzeczami iść do lekarza - całkiem słusznie zresztą.

Uważam, że w jakiś niezdrowy sposób bardzo pragniesz, by zdiagnozowano u Ciebie cokolwiek. Ale na tym forum nikt tego nie zrobi.

20 Ostatnio edytowany przez Sundari (2013-09-13 20:17:52)

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
kasiuniunia napisał/a:

Nie da się pomóc osobie która tej pomocy nie chce...

Następna. Po co piszecie skoro nie macie nic konstruktywnego do przekazania? Nie rozumiem tego. Chciałam porozmawiać tylko. Nie chciałam być obrażana. Czy to takie trudne? Pomocą nazwiesz epitety typu "gówniara", "flejtuch", doszukiwanie się oszustwa, przez nieumiejętność liczenia?
Wielce odkrywcza myśl powiem ci kasiuniuniu, nadzwyczajna wręcz.
Jeżeli nie mam nic do powiedzenia, czy nie wiem co można poradzić danej osobie, to po prostu nie piszę. I pytanie - gdzie są moderatorzy forum? Wątek na chwilę obecną odbiega od tematu, brak jest konstruktywnych informacji. Zostały jedynie przepychanki. Starałam się wrócić w poprzednim poście do tematu, ale jak widać grafomaństwo niektórych jest tak silne, że nie zwracają oni na to uwagi.

Cynicznahipo - nie wiem czy masz problem z czytaniem, czy nie dochodzi do ciebie co piszę. BYŁAM U "SPECJALISTY" w wieku 14/15 lat i on mi NIE POMÓGŁ, dlatego twierdzę, że nie ufam psychologom i ON MI NIE POMOZE! Napisałam to w pierwszym poście zakładając wątek.

Ktoś mnie wziął za trolla bo co? Bo nie potrafi policzyć ile się ma lat idąc na doktorat? I stąd tekścik "ja się zastanawiam...". Zirytowało mnie to, bo to był w pewnym sensie atak na mnie i wstęp do tego, że nic nie osiągnęłam pisząc ten post. Jedynie stratę czasu.

Ale dlaczego ty decydujesz o czym mam pisać na tym forum. NITK CIE NIE PROSIŁ O DOŁĄCZENIE SIĘ DO DYSKUSJI! Jeżeli ty nie masz ochoty ze mną o tym gadać to po cholerę piszesz? Sama się zdiagnozowałam, bo wiem co czuję. Pisałam to nie jest rak tylko problem z zachowaniem. Gdybym podejrzewała coś gorszego udałabym się do specjalisty. Ale o tej przypadłości chciałam pogadać. A m.in. ty mi to utrudniasz. Czepiłaś się tego wątku i pierdzielisz dalej.

21 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-09-13 20:14:18)

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
Sundari napisał/a:
kasiuniunia napisał/a:

Nie da się pomóc osobie która tej pomocy nie chce...

Następna. Po co piszecie skoro nie macie nic konstruktywnego do przekazania? Nie rozumiem tego. Chciałam porozmawiać tylko. Nie chciałam być obrażana. Czy to takie trudne? Pomocą nazwiesz epitety typu "gówniara", "flejtuch", doszukiwanie się oszustwa, przez nieumiejętność liczenia?
Wielce odkrywcza myśl powiem ci kasiuniuniu, nadzwyczajna wręcz.
Jeżeli nie mam nic do powiedzenia, czy nie wiem co można poradzić danej osobie, to po prostu nie piszę. I pytanie - gdzie są moderatorzy forum? Wątek na chwilę obecną odbiega od tematu, brak jest konstruktywnych informacji. Zostały jedynie przepychanki. Starałam się wrócić w poprzednim poście do tematu, ale jak widać grafomaństwo niektórych jest tak silne, że nie zwracają oni na to uwagi.

Napisałam Ci baaardzo obszernie powyżej.
Otrzymałaś po prostu odpowiedzi, które Ciebie nie satysfakcjonują i tyle.
Bywa.

Sundari napisał/a:

Cynicznahipo - nie wiem czy masz problem z czytaniem, czy nie dochodzi do ciebie co piszę. BYŁAM U "SPECJALISTY" w wieku 14/15 lat i on mi NIE POMÓGŁ, dlatego twierdzę, że nie ufam psychologom i ON MI NIE POMOZE! Napisałam to w pierwszym poście zakładając wątek.

Możesz przestać z tym ''problemem z czytaniem''? Robisz się irytująca.
Odpisałam Ci przecież, dlaczego Ci wtedy specjalista nie pomógł.
BYŁAŚ WTEDY DZIECKIEM z zupełnie innym nastawieniem. Ale, jak widać, ono nie bardzo się zmieniło.

22 Ostatnio edytowany przez Sundari (2013-09-13 20:43:20)

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
Cynicznahipo napisał/a:

Robisz się irytująca.
Odpisałam Ci przecież, dlaczego Ci wtedy specjalista nie pomógł.
BYŁAŚ WTEDY DZIECKIEM z zupełnie innym nastawieniem. Ale, jak widać, ono nie bardzo się zmieniło.

A ja ci piszę, że MAM TAK SAMO OD DZIECIŃSTWA. Cofnij do pierwszego mojego postu. Co jest tam napisane? "OD DZIECKA"!
A ty dalej swoje - potrafisz w takim razie czytać? Chyba nie.

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że na większość tematów na forum można odpowiedzieć "idź do specjalisty". Nie oczekiwałam leczenia, lecz wsparcia, którego nie otrzymałam, bo kilka bab zaczęło się ze mną kłócić jak dzieci. Jedynie 2 osoby napisały coś konstruktywnego. Reszta to bełkot. Tłumaczyć się więcej nie będę. Wyjaśniłam we wcześniejszych postach wszystko co miałam do wyjaśnienia. Jeżeli dalej nie dochodzi to już niestety - nie moja sprawa.

Irytująca to ty jesteś, bo wpierdzieliłaś się do tematu w który nic nie wnosisz. Tyle.

23 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-09-13 20:54:18)

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
Sundari napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Robisz się irytująca.
Odpisałam Ci przecież, dlaczego Ci wtedy specjalista nie pomógł.
BYŁAŚ WTEDY DZIECKIEM z zupełnie innym nastawieniem. Ale, jak widać, ono nie bardzo się zmieniło.

A ja ci piszę, że MAM TAK SAMO OD DZIECIŃSTWA. Cofnij do pierwszego mojego postu. Co jest tam napisane? "OD DZIECKA"!
A ty dalej swoje - potrafisz w takim razie czytać? Chyba nie.

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że na większość tematów na forum można odpowiedzieć "idź do specjalisty". Nie oczekiwałam leczenia, lecz wsparcia, którego nie otrzymałam, bo kilka bab zaczęło się ze mną kłócić jak dzieci. Jedynie 2 osoby napisały coś konstruktywnego. Reszta to bełkot. Tłumaczyć się więcej nie będę. Wyjaśniłam we wcześniejszych postach wszystko co miałam do wyjaśnienia. Jeżeli dalej nie dochodzi to już niestety - nie moja sprawa.

Irytująca to ty jesteś, bo wpierdzieliłaś się do tematu w który nic nie wnosisz. Tyle.

Bardzo jesteś agresywna, zdajesz sobie z tego sprawę?
Wołasz o zachowanie kultury wypowiedzi, a sama kulturą nie grzeszysz.

Pytanie w Twoim pierwszym poście to, uwaga, zacytuję:

Sundari napisał/a:

Co można z tym zrobić?

, na które odpowiedź otrzymałaś.

Dodam tylko, że jeżeli Twój sposób myślenia i nastawienie do niektórych rzeczy nie uległy zmianie od 14 roku życia aż do teraz, to faktycznie, możesz mieć duuuży problem.
I na tym zakończę dyskusję.

Aha, następnym razem dodaj w P.S-ie: ''Kto ma inne zdanie od mojego i uważa, że choroby natury psychologiczno-psychicznej leczy się u lekarza specjalisty a nie w internecie, ten niech się NIE UDZIELA w moim wątku''.

Dziękuję, dobranoc.

24

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Sundari, żyjesz w ciągłym napięciu i stresie - co może powodować nie tylko zmęczenie ale też  nadmierną wrażliwość, drażliwość i huśtawki nastrojów.
Zapytam jak człowiek człowieka: w jaki sposób odreagowujesz? Czy uprawiasz jakieś sporty np pływanie albo medytujesz, chodzisz na jogę, śmiechoterapię albo cokolwiek byle się lepiej poczuć.. itp itd? Zacznij małymi kroczkami.
Kariera nie powinna pochłaniać całego Twojego życia. Wiem 23 lat- to moment kiedy wydaje nam się że jesteśmy niezniszczalni.. nie jest tak - nasz organizm aby funkcjonować na obrotach jakie mu narzucasz, albo nawet wydajniej niż dotychczas- potrzebuje odpoczynku, odreagowania. Dostarcz mu go a sama szybko zobaczysz rezultaty.

25

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Mam cie dosyć. Też mnie obrażasz, więc miałam siedzieć cicho? Od dzieciństwa mam z tym problem. Zmieniałam się psychicznie, dojrzewałam, ale te akurat objawy mam TAKIE SAME. Czy zrozumiesz to wreszcie?
No ok. może i dodałam co można z tym zrobić, bo byłam w stersie. I to jest powód do obrzucania mnie drwinami? Do zarzucania mi kłamstwa i atakowania mnie? Do mówienia, że nie dorosłam od 14-go r.ż.?
Agresywna jestem, bo wyprowadziłyście mnie z równowagi swoimi bezczelnymi postami, atakiem na mnie.
Ty natomiast nie grzeszysz rozumem jak widzę.
Ta cała idiotyczna kłótnia zaczęła się przez ciebie i AlphaWolf. Usiadłyście na mnie jak wściekłe.
Też kończę, bo widzę, że jak grochem o ścianę. Warto czasem posłuchać jednak co ludzie mówią, a nie szaleńczo trzymać się jednego. Ja wyjaśniłam każdą nieścisłość.
Poza tym, takie gatki można sobie w prywatnych wiadomościach prowadzić, bo w tym momencie ty i AlphaWolf rozwaliłyście cały wątek.

26

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
alfaalfa napisał/a:

Sundari, żyjesz w ciągłym napięciu i stresie - co może powodować nie tylko zmęczenie ale też  nadmierną wrażliwość, drażliwość i huśtawki nastrojów.
Zapytam jak człowiek człowieka: w jaki sposób odreagowujesz? Czy uprawiasz jakieś sporty np pływanie albo medytujesz, chodzisz na jogę, śmiechoterapię albo cokolwiek byle się lepiej poczuć.. itp itd? Zacznij małymi kroczkami.
Kariera nie powinna pochłaniać całego Twojego życia. Wiem 23 lat- to moment kiedy wydaje nam się że jesteśmy niezniszczalni.. nie jest tak - nasz organizm aby funkcjonować na obrotach jakie mu narzucasz, albo nawet wydajniej niż dotychczas- potrzebuje odpoczynku, odreagowania. Dostarcz mu go a sama szybko zobaczysz rezultaty.

I wreszcie ktoś ogarnięty:)
Jestem osobą bardzo aktywną fizycznie. Faktycznie pomaga mi się to odstresować. Stosuję też dwie techniki relaksacji, ćwiczenia oddechowe - bez nich właściwie bym się nie obeszła. Gdy mam taki nerwowy "ciąg", to właśnie takie odsunięcie się od wszystkiego i "pomedytowanie" pomaga mi to przerwać. Ale czasami - tak było wczoraj, gdy napisałam pierwszy post - nie daję rady. Wczoraj sprawdzałam wszystkie przecinki, słowa, czytałam setki razy ten sam tekst i nie mogłam przerwać. Gdy starałam się rzucić te papiery i pójść spać, to znów dopadał mnie lęk, że źle robię, że rozwalę swoją przyszłość tym, że rozczaruję najbliższych. To tak jak np. z przymusem dotknięcia czegoś, czy trzaśnięcia czymś. Jak myję zęby to zawsze muszę 7 razy zatrzasnąć szafkę w łazience. Gdy mam mniej nerwowy okres w życiu, to często wygrywam i wychodzę z łazienki tak po prostu, bez tego trzaskania. Zawsze myślę o tym, że powinnam trzasnąć, ale czasem udaje mi się to przezwyciężyć. W okresach stresu mam już manię z tym. Robię to po kilkanaście razy dziennie - w nocy kiedy wszyscy śpią to się jeszcze nasila, bo wiem, że mogę tym obudzić domowników, więc ta potrzeba jest jeszcze większa. To samo mam np. z uczeniem się, pisaniem prac, artykułów. Mam wyrzuty sumienia, że np. idę coś zjeść, a nie piszę tego co mam do napisania. Zamykam się w pokoju i odmawiam sobie wszystkiego - wyjścia ze znajomymi, herbaty, obiadu. Muszę siedzieć i pisać/uczyć się. Zazdroszczę ludziom, którzy np. w 2 godziny się nauczą i idą np. na imprezę. Ja choćbym już wszystko znała na blachę i tak muszę wszystko powtarzać. Pomaga mi bardzo rozmowa z najbliższymi. Jakoś tak przyjaciele potrafią mną wstrząsnąć i nakazać mi wziąć się w garść. Gdy tego braknie - sypię się zupełnie.

27

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Gdybyś była w moim wieku poradziłabym Ci urlop, wyjazd na wakacje z zakazem dostępu do Internetu i komórki.. to naprawdę pomaga.

Każdy, nawet najbardziej spokojna osoba ma czasem ochotę wrzasnąć czy trzasnąć drzwiami - tą energię najlepiej jednak wyładować tak aby nikogo nie skrzywdzić. Sama też byłam kiedyś "nerwusem" i wstyd się przyznać ale potrafiłam zwyzywać osoby które kocham. Z czasem jednak zrozumiałam, że wynika to ze zbyt niskiego poczucia własnej wartości i że to ja sama nie wierzyłam w siebie a nie moi bliscy.. nasze zachowanie kształtuje z czasem naszą osobowość..
Sport pomaga - potrzeba jednak systematyczności, bez ściemy.

28

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań. W tym miejscu pozwolę sobie przypomnieć, że kulturalna wymiana zdań polega między inymi na tym, że się wzajemnie nie obrażamy. Sundari, zakładając wątek na forum też powinnaś liczyć się z tym, że nie wszystkie odpowiedzi będą zgodne z Twoimi oczekiwaniami, ale to nie jest powód, aby z góry zakładdać, że rozmówcy nie chcą pomóc. Jeśli ta słowna przepychanka będzie trwała nadal, to niestety wątek zostanie zamknięty.
Pozdrawiam, Mod. Olinka

29

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

I tym oto sposobem dzięki Sundari dowiedziałyśmy się, że w Polsce istnieje tylko jeden "specjalista", który w dzieciństwie jej nie pomógł (nie wiadomo, dlaczego), więc biedna nie ma do kogo się już zwrócić, dlatego musi szukać sobie zaburzenia w internecie. Mam złe wieści dla ciebie, Sundari - specjalistów w Polsce jest multum i są oni różni. Może po prostu nie natrafiłaś w dzieciństwie na odpowiedniego, może zostałaś potraktowana po macoszemu, może... Zdarza się. Ale to nie oznacza, że inny odpowiednio by się Twoim przypadkiem nie zajął.

Poza tym polecam Ci pewną książkę, napisaną przez wybitnego psychiatrę - "Choroby urojone. Pułapki hipochondrii", która jest studium przypadku osób, które podobnie jak Ty wyszukują sobie zaburzenia psychiczne w internecie.

30 Ostatnio edytowany przez Sundari (2013-09-14 00:26:04)

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
Olinka napisał/a:

Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań. W tym miejscu pozwolę sobie przypomnieć, że kulturalna wymiana zdań polega między inymi na tym, że się wzajemnie nie obrażamy. Sundari, zakładając wątek na forum też powinnaś liczyć się z tym, że nie wszystkie odpowiedzi będą zgodne z Twoimi oczekiwaniami, ale to nie jest powód, aby z góry zakładdać, że rozmówcy nie chcą pomóc. Jeśli ta słowna przepychanka będzie trwała nadal, to niestety wątek zostanie zamknięty.
Pozdrawiam, Mod. Olinka

Liczę, że ta interwencja została poczyniona za sprawą mojego zgłoszenia. Cieszę się, że zareagowano:) Tak zawsze się z tym liczę, ale przy natychmiastowym ataku na moją osobę, nie mogłam się inaczej zachować (domniemanie kłamstwa). Jestem dość czuła na sprawiedliwy osąd i nie dołowanie ludzi - można to zaobserwować w moich wpisach na innych wątkach. Nie lubię "wieszania się" na innych ludziach, szczególnie tych w potrzebie. Ja zostałam niesłusznie zaatakowana. Nic takiego przecież nie napisałam w swoim pierwszym poście. Tu nie było mowy o żadnej pomocy -to był tylko atak i nie reagowanie na moje tłumaczenia. Dodatkowo dalej jestem szkalowana (domniemanie urojeń). Potrzebna była mi jedynie rozmowa, a wyszło na to, że została zmieszana z błotem i wyzywana. To jest niedopuszczalne. Dwie osoby piszące w tym wątku traktują mnie jak przygłupią, zdziecinniałą lalę. Ja również źle zrobiłam reagując tak impulsywnie, ale niestety reakcja tych osób mnie zaskoczyła i to była po prostu chęć obrony i wytłumaczenia nieścisłości, które to jednak nie zostały chyba przyjęte do wiadomości.

Przy czym ja wiem co czuję i wierzcie mi daleko mi do urojenia. Po prostu co do znajomości własnego wnętrza bez problemów rozpoznaję niepokojące mnie stany. Nie wystarczy mi lakoniczne wyjaśnienie, że jestem "bardzo ambitna", bo znam wiele ambitnych osób, które jednak nie mają takich "jazd" jak ja. Problem tkwi głębiej. Poza tym od dzieciństwa opisywałam swoje problemy, po prostu dopiero niedawno trafiłam na nazwę tego nazwijmy to "schorzenia". Gdyby nie to, że wiem jak jest to nazywane, tytuł wątku brzmiałby "Chorobliwie ambitna i pedantyczna", albo coś w ten deseń. Ale ok. postaram się skontaktować z innym specjalistą i zobaczę co mi powie. Założę się, że diagnoza będzie taka sama, bo "lekarz" zaczepia się na mojej przeszłości i nie próbuje zrozumieć głębiej tematu. Ale to się zobaczy. Mam nadzieję, że uda mi się zaczepić na NFZ bo tym darmozjadom nie dam "z własnej kieszeni" ani grosza:P

31

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Mam coś podobnego i choć jest to upierdliwe to jakoś nigdy nie potraktowałam tego jako chorobę i po prostu żyje z tym dalej, ale szczerze mówiąc moje próby dania sobie z tym rady samej (bo po prostu ten perfekcjionizm pochłaniał i nadal pochłania mi mnóstwo czasu) nic nie dały, nie byłam w stanie sama sobie z tym poradzić choć nie wiem czy mowa o tym samym. Pierwsze sygnały zauważyłam jak byłam dzieckiem robiłam wszystko wolniej od rówieśników bo musiało być idealnie, szkolne zeszyty przepisywałam dziesiątki razy bo nic nie mogło być choćby przekreślone, podłogi w domu myje kilka razy dziennie bo wciąż wydaje mi się że są brudne, po przeczytaniu Twojego postu widzę podobny obraz, ale nie umiem Ci pomóc sobie też nie umiałam mimo że z wieloma rzeczami radziłam sobie sama z tym nie umiem, myślę że warto jednak iść do specjalisty, chociaż sama mam bardzo ograniczone zaufanie do lekarzy wszelkich specjalizacji i raczej ich unikam. No i sama musisz sobie odpowiedzieć czy po prostu jesteś perfekcjonistką i lubisz porządek czy to już choroba, bo między jednym a drugim jak zawsze jest cieniutka granica.

32 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-09-14 06:22:10)

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
Sundari napisał/a:

Założę się, że diagnoza będzie taka sama, bo "lekarz" zaczepia się na mojej przeszłości i nie próbuje zrozumieć głębiej tematu.

Wiesz, Sundari, dużo też zależy od Twojego nastawienia, a jakie jest, to widać powyżej.

Zauważyłam też, że bardzo dużo rzeczy wyolbrzymiasz - nie widzę w ostatnim poście AlphaWolf, by sugerowała, że masz urojenia, a jedynie, że być może cierpisz na hipochondrię, co przecież nie musi być prawdą... Ona Cię przecież nie zna, a wnioskuje jedynie po Twoich postach...

Co do moich celów, nie było nim atakowanie Ciebie. Chciałam jedynie zmienić Twoje zdanie na temat wizyty u specjalisty. Dobrze, że już kiedyś byłaś, nawet jeśli doświadczenie te nie było przyjemne, ale zgodzę się z AlphaWolf, specjaliści są różni. Tu nie chodzi o to, by Ci sugerować, że jesteś czubkiem, tylko, żeby ktoś fachowo postawił diagnozę, bo być może niepotrzebnie się martwisz i nie będzie aż tak źle...

33

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!

Przy czym ja wiem co czuję i wierzcie mi daleko mi do urojenia.

Osoby opisane w tej książce miały identyczne nastawienie co Ty, Sundari. Wszyscy przychodzili już przez siebie uprzednio zdiagnozowani i byli bardzo zawiedzeni i niezadowoleni, kiedy psychiatra (lekarz!) po wnikliwych badaniach ich obaw nie potwierdział. Może w tym też tkwi Twój problem.

Mam nadzieję, że uda mi się zaczepić na NFZ bo tym darmozjadom nie dam "z własnej kieszeni" ani grosza:P

No z takim z góry negatywnym nastawieniem to ja życzę powodzenia. Jeśli usłyszysz w gabinecie coś, co Ci się nie spodoba (np. że nie cierpisz na to zaburzenie), to znowu zaczniesz podważać kompetencje specjalisty, bo przecież Ty wiesz lepiej, bo przeczytałaś w Internecie. I będziesz chodzić od psychologa do psychologa, z nadzieją, że natrafisz na jakiegoś, który Twoje obawy potwierdzi. To jest typowe zachowanie hipochondryków.

34

Odp: Osobowość anankastyczna - pomocy!
AlphaWolf napisał/a:

Przy czym ja wiem co czuję i wierzcie mi daleko mi do urojenia.

Osoby opisane w tej książce miały identyczne nastawienie co Ty, Sundari. Wszyscy przychodzili już przez siebie uprzednio zdiagnozowani i byli bardzo zawiedzeni i niezadowoleni, kiedy psychiatra (lekarz!) po wnikliwych badaniach ich obaw nie potwierdział. Może w tym też tkwi Twój problem.

Mam nadzieję, że uda mi się zaczepić na NFZ bo tym darmozjadom nie dam "z własnej kieszeni" ani grosza:P

No z takim z góry negatywnym nastawieniem to ja życzę powodzenia. Jeśli usłyszysz w gabinecie coś, co Ci się nie spodoba (np. że nie cierpisz na to zaburzenie), to znowu zaczniesz podważać kompetencje specjalisty, bo przecież Ty wiesz lepiej, bo przeczytałaś w Internecie. I będziesz chodzić od psychologa do psychologa, z nadzieją, że natrafisz na jakiegoś, który Twoje obawy potwierdzi. To jest typowe zachowanie hipochondryków.

A ty dalej swoje. Zbastuj już, proszę i przestań mnie atakować. Czepiasz się ciągle - od samego początku.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Osobowość anankastyczna - pomocy!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024