chorobliwa zazdrość :/ - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » chorobliwa zazdrość :/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: chorobliwa zazdrość :/

cierpie na chorobliwa zazdrosc.. jestem z chlopakiem juz pare miesiecy, i mam ze soba problem... jestes zazdrosna strasznie nawet o baby w tv, w internecie, w jakichs grach gdzie sa polnagie baby...  nie wiem skad mi sie to wzielo...:( nigdy wczesniej tak nie mialam, moze to dlatego ze bylam zdradzana w poprzednich zwiazkach.. nie wiem... ale to jest straszne, sama sobie nie moge z tym poradzic ,, nie wiem co ze soba zrobic... sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: chorobliwa zazdrość :/

Mialam tak samo smile nawet tez pisalam tutaj o Tym watek smile Ale spokojnie, przejdzie Ci to smile Wiem, ze to trudne, ale potrzeba czasu smile Powodzenia big_smile

3

Odp: chorobliwa zazdrość :/

Ja zawsze polecam jakąś poradę psychologa. Uważam, że po to są aby można było sobie przyspieszyć i ułatwić czasem procesy dochodzenia do czegoś. Można iść na NFZ , może nawet tylko jedna wizyta pomoże Ci spojrzeć na sytuację inaczej, będzie Ci łatwiej, Ja też jestem zazdrosna i też zastanawiałam się czy nie poszukać właśnie takiej pomocy, ale w sumie od jakiegoś czasu widzę, że mi to mija. Myślę, że dzięki postawię mojego chłopaka, który na prawdę pokazuję, że mnie kocha, zapoznał mnie z dziewczyną, o którą byłam zazdrosna ( bardzo sympatyczna), generalnie on się stara, a ja też gryzę się w język jak mi głupie pytania nachodzą. I tak jakoś jak zaczyna się te myśli przeganiać to z czasem łapiesz się , że mniej jesteś zazdrosna:)Chociaż ja nigdy o tv, czy gry to nie miałam. Bo po co? przecież się nie spotka z kimś z reklamy, filmu czy gry?:)Powodzenia:)

4

Odp: chorobliwa zazdrość :/

W przypadku chorobliwej zazdrości nie wystarczy tłumaczenie: "Chociaż ja nigdy o tv, czy gry to nie miałam. Bo po co? przecież się nie spotka z kimś z reklamy, filmu czy gry?:)" ani jedna wizyta u psychologa. Nie piszę tego żeby Cie wystraszyć tylko po to żeby Ci pomóc - im wcześniej podejmiesz właściwe kroki tym lepiej, dla Ciebie i dla związku. Sama miałam/nadal miewam problem z zazdrością. Również miałam nadzieję, że przejdzie samo. Nie przeszło przez kilka lat, doszło to takiego momentu, że przestałam normalnie funkcjonować. Poszłam wtedy na psychoterapie. Uczęszczam od kilku miesięcy. Nie jestem jeszcze "zdrowa", ale robię postępy i zmieniam się. Zaczynam normalniej żyć.

5

Odp: chorobliwa zazdrość :/

dzieki, ja po prostu nie wiem co mam ze soba zrobic... to jest silniejsze ode mnie... ja nie chce taka byc bo to utrudnia mi zycie i zwiazek...  sad ja nie wiem co sie  ze mna dzieje, sama mysl ze moj facet patrzy na jakas gola babe w necie czy cos doprowadza mnie do szalu... czasem chcialabym po prostu zniknac...

6

Odp: chorobliwa zazdrość :/

Rozumiem, że czujesz się bezradna. Ja próbowałam sobie pomóc na różne sposoby - książki, poradniki, fora. Uspokojenie przyszło, ale tylko na chwilę, złudne, nie rozwiązujące problemu.
Powiedz mi czy powiedziałaś kiedyś o tym swojemu partnerowi, rozmawialiście o tym, przedstawiłaś swoje "argumenty"? Jak On reaguje na to jak się zachowujesz?
A odnoście Twojej osoby: rozumiem, że nie masz podstaw do czucia niepewności i bycia "gorszą" od innych?  Zdarzyło się kiedyś, że Twój obecny partner jawnie porównał Cię z inną kobietą na płaszczyźnie wizualnej?

7

Odp: chorobliwa zazdrość :/

mój chłopak sie denerwuje gdy jestes zazdrosna o wszystko, stara sie powstrzymywać, nie robi mi awantur... tak mówiłam mu o moim problemie.. najpierw się złościł ale później podziekowal za to ze jestem szczera.. stara sie widze to ale.. denerwuje sie jak przychodzi co do czego... nawet ostatnio kupil mi seksowna bielizne przez neta smile bylo mi milo a z drugiej strony jak sobie pomyslalam ze on ogladal baby w takiej bieliznie na internecie to mnie szlag trafia.. same lzy mi do oczy naplywaly, tym bhardziej ze wiem ze one sa idealne maja ladne duze piersi plaski brzuch itp itd.. a ja co? male cycki, brzuszek wystajacy troche.. pupa tez nie jest w idealnym stanie.. staralam mu sie nie okazywac tego ze boli mnie to w srodku.. po prostu lezalam i w milczeniu polecialo mi pare lez... ja nie wiem co ze soba zrobic.. czuje jakbym byla jakims ufoludkiem.. chora psychicznie..  a co do odpowiedzi na twoje pytanie, to nigdy mnie nie porownal do zadnej kobiety... mowi ze jestem piekna, dla niego najseksowniejsza i takie tam..

8 Ostatnio edytowany przez nieulotna (2013-09-07 12:52:42)

Odp: chorobliwa zazdrość :/

"nawet ostatnio kupil mi seksowna bielizne przez neta smile bylo mi milo a z drugiej strony jak sobie pomyslalam ze on ogladal baby w takiej bieliznie na internecie to mnie szlag trafia.. " Znam niestety z autopsji.

Nie możesz się dziwić swojemu partnerowi, że się denerwuje - nikt na dłuższą metę niechciałby słuchać, że jesteś zazdrosna bo boisz się, że znajdzie się lepsza, że Cie zostawi(?) Chciałabym raczej żebyś powiedziała czy rozmawiacie o tym - czy uspokaja Cie, zapewnia, że możesz czuć się bezpieczna?
Powiedz mi czy tak mało szanujesz swojego faceta i tak słabo mu ufasz, że myślisz, że działają na niego panienki z obrazków z których kupował Ci bieliznę?
Gdyby chciał popatrzeć na inne włączyłby odpowiednie strony. Zresztą nie musi ich włączać, teraz nawet na serwisach informacyjnych co jakiś czas pojawiają się bardziej lub mniej atrakcyjne Panie. Twój mężczyzna chciał Ciebie w bieliźnie zobaczyc!

Zrozum to, na świecie jest kilka milardów kobiet i będzie nie jedna, która będzie dla niego atrakcyjna. Ale nic poza tym. To normalne, że ktoś jest ładny/brzydki chociaż nie powinno się tak powierzchownie oceniać ludzi. Tak samo jak ładny jest samochód i kwiatek na parapecie. Wiem, że to bardzo boli, że w oczach Twojego mężczyzny inna może być ładna, ale to nie jest nic złego pomimo, że dla nas zazdrośnic - straszne. Wiem, że teksty, że skoro wybrał Ciebie to jesteś dla niego najlepsza do Ciebie nie przemówią. Potrzebujesz czasu, rozmowy i pomocy, kogoś obiektywnego obok.

Zastanów się dlaczego tak boli Cie, że inne mogą Mu się spodobać? Czego się boisz?

I jeszcze jedno: zazdrość nie jest Twoim problemem. Jest objawem. Jest wierzchołkiem góry lodowej pod którym kryją się problemy ją powodujące. Może to być niskie poczucie własnej wartości, brak ufności, nie "przepracowanie" poprzednich związków, strach przez opuszczeniem, brak właściwego wsparcia w czasie gdy byłaś jeszcze mała i wiele innych rzeczy...

9

Odp: chorobliwa zazdrość :/

tak uspokajał mnie, ze to ja jestem dla niego najpiekniejsza, ze ze mna chce byc i takie tam.. nie wiem czego sie boje:( ze mnie zostawi, ze bedzie myslal o innej... nie wiem... czuje sie zagubiona..tylko ze ja nie mam z kim pogadac..

10

Odp: chorobliwa zazdrość :/

niedawno stracilam przyjaciolki:( nie wiem dlaczego czuje sie gorsza od innych... chcialabym duzo rozmawiac  zmoim chlopakiem o tym wszystkim co mnie boli i w ogole.. ale sie boje.. ze bedzie sie denerwowac... ze sie poklocimy...

Odp: chorobliwa zazdrość :/
anonimoffa napisał/a:

niedawno stracilam przyjaciolki:( nie wiem dlaczego czuje sie gorsza od innych... chcialabym duzo rozmawiac  zmoim chlopakiem o tym wszystkim co mnie boli i w ogole.. ale sie boje.. ze bedzie sie denerwowac... ze sie poklocimy...

a dlaczego ma się denerwować? przecież związek na tym polega, żeby wspierać drugą osobe, a jak jest w trudnej sytuacji wysłuchać i coś poradzić... nie bój się porozmawiaj z nim, zbliżycie się do siebie, bo zobaczzy, żę masz do niego zaufanie smile

a czemu straciłaś przyjaciółki?

12

Odp: chorobliwa zazdrość :/

sprobuje z nim pogadac chociaz nie wiem czy sie odwazne .. z dnia na dzien je stracilam..jestem na studiach i mialysmy razem mieszkac... ale mnie wystawily... wymyslily historyjke ze rodzice powiedzieli zeby one same mieszkaly, bo to siostry cioteczne .. a okazalo sie ze to klamstwo bylo... eh..

13

Odp: chorobliwa zazdrość :/

Te Cie olały, a jestem pewna, że na studiach poznasz inne przyjaciółki.

Co do zazdrości to faktycznie przesadzasz. Jak wiadomo kobiet na świecie jest wiele i są wszędzie. Nie wytłuczesz kobiet, które pozują do reklam w internecie czy grają w reklamach lub filmach.
Trochę to "śmierdzi" paranoją...Facet w końcu nie wytrzyma tej ciągłej inwigilacji i ciągłych pretensji i ucieknie od Ciebie...
Jeżeli czujesz, że masz z tym problem to zasięgnij porady psychologa, albo zaciśnij zęby i czekaj, aż zrozumiesz i samo Ci to przejdzie.

Jakby mój facet był o mnie tak zazdrosny to niestety, ale bym go w tyłek kopnęła.

14

Odp: chorobliwa zazdrość :/

musze powiedziec Nataluszek ze nie pomaga mi w ogole twoj post, nie rozumiesz tego bo nie masz tego problemu co ja... latwo powiedziec zacisnij zeby, czy tez facet cie zostawi...

15

Odp: chorobliwa zazdrość :/

to bardzo meczace... to niszczy od srodka.. nawet nie potrafie okreslic jak sie wtedy czuje... pewnie wiele osob uwaza mnie za ufoludka... alle to  silniejsze ode mnie niestety.. chcialabym byc silna i pewna siebie kobieta.... eh sad

16

Odp: chorobliwa zazdrość :/

Moja droga.
Twój facet nie jest katarynką i nie będzie powtarzał nieustannie, że jesteś naj. Wiem, każda z nas by tego chciała, ale to niemożliwe..
Poza tym sam fakt, że jest z Tobą oznacza, że wybrał Ciebie w wielu innych kobiet.
Piszesz, że chcesz porozmawiać, a nie masz z kim. Twój partner jest dobrą osobą do rozmowy i może Ci pomóc, ale On patrzy na Ciebie emocjonalnie, z uczuciem. Dla niego Twój problem zapewne jest absurdalny. Pomimo tego, że gdybym chciała to miałabym z kim rozmawiać nie robię tego. Wiesz dla czego? Bo tylko z moja psycholog mogę być totalnie szczera i wiem, że nie odwróci się ode mnie pomimo tego jaka jestem. Wiem, że decyzja o pójściu do psychologa jest trudna, sama zwlekałam z nią wiele czasu, ale uwierz mi, w sytuacji w jakiej my jesteśmy to jedyne racjonalne rozwiązanie.
Zazdrość nie bierze się znikąd i sama nie znika. Trzeba ją zrozumieć, przepracować. Jeżeli nie to nawet jeżeli przycichnie to później wraca ze zdwojoną siłą.

17

Odp: chorobliwa zazdrość :/

wiem, masz racje. chyba pojde do psychologa, chociaz tez sie boje... ze nie bede potrafila sie otworzyc... ale postaram sie sprobowac.. dzieki , dobrze powiedziec to wszystko komus kto to rozumie.. smile

18

Odp: chorobliwa zazdrość :/

Doskonale rozumiem, że się boisz, ale psycholog o tym wie i tak zacznie prowadzić rozmowę żebyś czuła się jak najlepiej. Zresztą między Wami zacznie nawiązywać się specjalny rodzaj relacji, który pozwoli Ci zaufać i mówienie nie stanie się problemem, będzie przychodziło automatycznie.
Ale! Musisz mieć silną motywację zmiany - nikt nie zrobi tego za Ciebie. I pamiętaj, najpierw przyjdzie ekscytacja samym faktem, że jest szansa abyś czuła się normalnie, a potem ciężka praca. Mimo tego nie zrażaj się, lepiej poświecić trochę czasu i później żyć normalnie niż męczyć zazdrością siebie i partnera. Uwierz, że jest dla Ciebie szansa - w swoich akcjach nie odstawałam od Ciebie - mi również zdarzały się szopki o atrakcyjne kobiety w filmach czy reklamach. Masz szansę to zmienić!

19

Odp: chorobliwa zazdrość :/

dzieki:) chce to zmienic smile chce sie leczyc i zyc normalnie:)

20

Odp: chorobliwa zazdrość :/
anonimoffa napisał/a:

musze powiedziec Nataluszek ze nie pomaga mi w ogole twoj post, nie rozumiesz tego bo nie masz tego problemu co ja... latwo powiedziec zacisnij zeby, czy tez facet cie zostawi...

przeczytałem twój problem i niestety nie pocieszę cię
mam ten sam problem tylko przez tą moją zazdrość rozpadło się małżeństwo i nie chcę cię tu absolutnie straszyć tylko pomóc, żebyś nie musiała być tam gdzie ja jestem tzn. w czarnej dziurze
moja rada może nie będzie doskonała bo sam nie potrafię tych rzeczy wykonać ale się staram i mam nadzieję że tobie też się uda, przede wszystkim psycholog i to nie jedna wizyta, jak czujesz że zaczynasz znowu coś podejrzewać to wyjdź na spacer, przewietrz się, ochłoń lub zajmij się czymś w domu np. sprzątaniem, może zrobieniem fajnej kolacji i mam nadzieję że ci się uda, będę trzymał za ciebie kciuki i do dzieła dziewczyno, w przeciwieństwie do mnie masz go nadal obok siebie więc powinno być ci łatwiej, ponieważ będzie to widział na bieżąco.

21

Odp: chorobliwa zazdrość :/

Ciesze się, ze jest w Tobie chęć leczenia. Nie odkładaj wizyty na później, na lepszy moment, jeżeli masz taką możliwość zrób to jak najszybciej!

Do mojego przedmówcy: Robinie - bardzo mi przykro, że przez zazdrość rozpadło się Twoje małżeństwo - teraz życzę Ci abyś wyleczył się i nie przełożył problemów z przeszłości na Twój przyszły związek o ile na takowy jesteś gotowy.
Niestety nie zgadzam się z Tobą w kwestii:
"(...)jak czujesz że zaczynasz znowu coś podejrzewać to wyjdź na spacer, przewietrz się, ochłoń lub zajmij się czymś w domu np. sprzątaniem, może zrobieniem fajnej kolacji(...)".

Unikanie problemu to najgorsza ze wszystkich możliwości. Daje chwilową ulgę, ale problemu nie rozwiązuje, a to przecież o to chodzi żeby się go pozbyć na zawsze. Według mnie i mojej psychoterapeutki w takiej sytuacji trzeba zrobić coś zupełnie odwrotnego: przyjrzeć się sobie, temu co myślisz, zacząć obracać tę myśl w głowie na wszystkie możliwe sposoby, zastanowić się nad tym - a potem najlepiej ze swoimi refleksjami podzielić się na kolejnej sesji terapeutyczej ;].

Na swoim przykładzie wiem, że pod zazdrością mogą kryć się rzeczy o które sami siebie nigdy nie podejrzewaliśmy. I nie ma takiej możliwości aby wydobyć je z nieświadomości samodzielnie - gdyby tak było pewnie już sama zrozumiałabyś i przepracowałabyś swoją zazdrość.

Mimo wszystko, zanim uda Ci się dotrzeć do psychologa dziel się swymi troskami z nami. Myślę, że na tym forum jest wiele osób, które borykają się z takimi problemami obecnie lub już są po udanej psychoterapii. Może chociaż wyrzucanie z siebie emocji i nasze próby pomocy troszkę Ci pomogą!

22

Odp: chorobliwa zazdrość :/

Anonimoffa, nie zapytałaś mnie czy to przeżyłam czy nie. Skąd więc wniosek, że wypowiadam się na temat, na który nic nie wiem?
Nie mam w zwyczaju wymyślania "porad" czy jak to tam sobie chcesz nazwać, więc skoro napisałam to, a nie co innego to chyba jednak coś tam podobnego przeżyłam.

23

Odp: chorobliwa zazdrość :/

dzięki Nieulotna, wyrzucanie tutaj z siebie tego mi pomoglo, i twoje rady.. z pewnoscia pojde do psychologa.. a co do Nataluszka to przepraszam bardzo ale rada typu " zacisnij zeby bo twoj facet cie zostawi " mi nie pomoze, ale dzieki za checi

24

Odp: chorobliwa zazdrość :/

No to jak taki zimny prysznic z mojej strony Ci nie pomoże, to może pomoże Ci zimny prysznic z jego strony, jak już faktycznie przesadzisz i Cię zostawi.
Nikt nie będzie mówił Ci co masz robić, skoro napisałam Ci tak, a nie inaczej to w moim przypadku zaciśnięcie zębów przyniosło rezultaty.
Ja się zmieniłam, a in On to dostrzegł i się zmienił.

25

Odp: chorobliwa zazdrość :/

a ja uwazam ze zacisnac zeby to nie jest dobre wyjscie w mojej sytuacji... bo ja nie zamierzam sie meczyc i dusic tego w sobie... zacisne zeby a w srodku szlag mnie trafia, chce mi sie ryczec... i ja mam sie psychocznie wykonczyc?? przykro mi ale to ze tobie to pomoglo to nie znaczy ze u mnie pomoze... ja uwazam ze najlepszym rozwiazaniem jest psycholog... a nie zaciskanie zebow... dzieki

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » chorobliwa zazdrość :/

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024