witam!
jestem 24 letnią mamą trzech małych "rozrabiaków". najstarszy synek ma 3-latka, córka ma 2-latka i najmłodszy ma roczek. Mój kłopot z nimi polega na tym ze kiedy jestem w pracy to dom po powrocie wygląda jak by tornado wpadło, a gdy jestem w domu to moje brzdące próbują wejść mi na głowę i wcale nie słuchają co się do nich mówi. już nie wiem jak sobie z tym radzić? co mam robić?
proszę o jakieś porady.