Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ...

Witam wszystkich,

Nie wiem czy dobrze trafiłem ale chyba muszę wyrzucić z siebie całą sytuację bo mnie rozwali od środka, rady mile widziane, z góry dziękuje za uwagę i przejdę do sedna sprawy:

Mój związek zaczoł się kiedy miałem 20 lat, pojechałem do kolegi którego znałem tylko przez sieć, posiedziałem u niego jakiś tydzień i 3 dni przed odjazdem poznałem niesamowitą kobietę/dziewczyną miała 21 lat, piękna, zaintrygowała mnie. Przez 3 dni widywaliśmy się codziennie spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu, ale niestety przyszedł czas wyjazdu, pożegnanie było naprawdę ciężkie... Tego samego dnia po powrocie do domu (zaznaczam że dzieliło nas 230 km) od razu do nie zadzwoniłem po chwili rozmowy zaproponowała mi że może do mnie przyjechać, bardzo mnie to ucieszyło ponieważ po tak krótkiej znajomości bardzo mi na niej zależało. Po jakimś tygodniu pojawiła się u mnie, przyjechała na tydzień który zleciał nam niesamowicie szybko ale było warto, postanowiliśmy że bd razem i zobaczymy jak to bd. Trwało to 4 lata na odległość, widywaliśmy się 2-3 razy w miesiące na weekendy, potem przyszedł czas na wspólne mieszkanie, przeprowadziła się do mnie ze względu na moje stanowisko i zarobki (nie była materialistką, ale mogłem zapewnić nam godny byt), wynajeliśmy przytulne mieszkanko i tak mijał rok, niestety od tego czasu wszystko się zaczeło... Miałem coraz więcej pracy i obowiązków przez 3 miesiące wychodziłem z domu o 5-6 rano a wracałem o 21-22, wszystko zaczeło się psuć coraz więcej kłótni, nie porozumień. W końcu przy jednej ze sprzeczek powiedziała że wraca do domu, ja w nerwach nie próbowałem jej powstrzymywać, jednak na drugi dzień wziołem wolne żeby przygotować jakiś obiad i spokojnie porozmawiać, przeprosić i powiedzieć że wszystko się ułoży (zrezygnowałem z dodatkowych kontraktów w pracy). Niestety po jej powrocie z pracy, kiedy zobaczyła co przygotowałem wybuchła płaczem, co się okazało złożyła wypowiedzenie w pracy i musiała wracać do domu, niestety po zrezygnowaniu z dodatkowych kontraktów nie byłem w stanie nas utrzymać ... Spędziliśmy najlepszy wieczór jaki kiedykolwiek mieliśmy,obiecywaliśmy sobie że wszystko bd dobrze że wszystko się ułoży że to nie koniec !!! Po jej powrocie do jej domu wszystko się zmieniło, zaczeły się kolażanki,imprezy,brak czasu dla mnie po 3 tygodniach napisała mi że to koniec, kompletnie się rozpadłem, nie mogłem tego zrozumieć, odrazy wziołem tydzień wolnego, wsiadłem w samochód i pojechałem do niej, niestety nie chciała mnie widzieć zatrzymałem się u kolegi, kiedy wyszliśmy wieczorem na miasto wypić pare piw zauważyłem jej w towarzystwie bodajrze jej znajomych, podszedłem zagadałem ale raczej mnie olała, ponieważ nie chciała mnie słuchać ani zemną rozmawiać, nie wiem co mogło być przyczyną ale poczułem się tragicznie to było nasze ostatnie spotkanie teraz mijają już 3 miesiące, zablokowała mnie na FB, od czasu do czasu odbierze odemnie telefon ale nigdy nie ma czasu... Nie wiem co się zemną dzieje nie potrafię o niej zapomnieć jest ostatnią myślą kiedy kłade się spać i pierwszą kiedy wstaje co odbija się na mojej pracy i życiu, ponieważ nie umiem normalnie funkcjonować przez ostatni miesiąc zaczołem coraz więcej pić żeby choć na chwilę o tym nie myśleć ale tak nie można ... Nie wiem co robić, po prostu życie zemnie uleciało wraz z jej odejściem, wszystkie marzenia,plany,przyszłość, jestem wrakiem człowieka ... Wszystko trwało 5 lat ...

Dziękuje za uwagę,
Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ...

Witaj Kolego... Zaszokowała mnie Twoja opowieść. Jestem facetem. Dodam że facetem, który wierzy w miłość, moje wytłumaczenie jest proste, po prostu Cię nie kochała. Niestety nic tego nie zmieni, czas który razem z Tobą spędziła służył tylko temu żeby sobie uświadomić jak bardzo Cię nie kocha. Nie zatrzymasz jej, ba nawet nie próbuj. Jak ktoś woli spierdolić z powrotem na prowincję żeby uciec od nieprawdziwej miłości w złotej klatce, to dla mnie ma jaja.
Słowem, szukaj szczęścia w innym gniazdku!!!

3

Odp: Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ...

Przez dlugi czas byliscie ze soba na odległość. Spotykanie sie weekendy to jak sam juz widzisz zupelnie inna bajka niż wspolne życie. Wtedy sie tęskni, wyczekuje spotkania, zabiera ze sobą najlepsze rzeczy, jest cala ta otoczka. Spotyka sie w weekend mając czas tylko dla tej drugiej polowki i robi wszystko żeby bylo milo.
Gdy sie po tym ze sobą mieszka...pojawia się problem. Nagle okazuje sie, ze partner nie poświęca czasu tylko tej drugiej osobie ale tez pracuje i ma mnostwo innych zajęć. Nagle zderza sie z problemami i rzeczywistoscia. Dopiero wtedy tak naprawdę poznaje sie człowieka. I albo sie czlowiek dociera, albo rozstaje.

Ja najwyraźniej to zderzenie przeroslo. Uczucie sie zmienilo, ulotnilo, pojawil sie pewnie jakiś zawod (bo mialo byc tak slodko jak wtedy, a nie bylo). Trudno.
Ona Cię nie kocha.
Zajmij sie soba, praca, swoimi zainteresowaniami i nie dzwon do niej (nie kompromituj sie...) skoro ona nie chce juz nawet rozmawiac.
Przetrwasz to i będzie lepiej.

4

Odp: Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ...

Rezerwowa zgadzam się z Tobą na temat tej odległości, masz rację ... Jednak powiem Ci że odkąd to z siebie wyrzuciłem właśnie na tym forum to dużo się poprawiło smile Po 3 miesiącach wróciłem do drużyny, jednak dopiero teraz zauważyłem że życie toczy się dalej, ale jedno jest pewne, prędko nie zaufam żadnej kobiecie wink Ponieważ miałem już w życiu dwie poważne muki, Ja nie jestem ideałem ale patrząc jak wiekszość kolesi traktuje swoje kobiety to sądzę że ja po prostu jestem dla nich za dobry chyba smile Nie no żartuje smile Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam smile !!!

5

Odp: Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ...

To czy kocha czy nie to nie wiadomo. Jej zachowanie może wskazywać, że pewnie kocha, bo dużo w tym emocji. Pewnie też dlatego nie chce rozmawiać.
Ale pewnośc jest w tym, że ona jest osobą niedojrzałą. Przeraziły ją udręki życia prawie małżeńskiego. Siedzenie i czekanie na męża, życiowa stabilizacja i wszechogarniająca nuda. Dziewczyna za wszelką cenę chciała się z tego wyrwać i to zrobiła. Gdyby była dojrzała próbowała by to zmieniać, rozmawiać. Niestety wolała ucieczkę.

6

Odp: Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ...
adamajkis napisał/a:

To czy kocha czy nie to nie wiadomo. Jej zachowanie może wskazywać, że pewnie kocha, bo dużo w tym emocji. Pewnie też dlatego nie chce rozmawiać.
Ale pewnośc jest w tym, że ona jest osobą niedojrzałą. Przeraziły ją udręki życia prawie małżeńskiego. Siedzenie i czekanie na męża, życiowa stabilizacja i wszechogarniająca nuda. Dziewczyna za wszelką cenę chciała się z tego wyrwać i to zrobiła. Gdyby była dojrzała próbowała by to zmieniać, rozmawiać. Niestety wolała ucieczkę.

Powiem Ci że masz rację, nie mówię tego dlatego żeby pokazać że jest njgorsza, ale ona po prostu uciekała od rozmowy, nie potrafiła rozmawiać zaraz się denerwowała kiedy wchodziłem na poważniejsze tematy... Dziś z nią rozmawiałem, sama zadzwoniła, fajnie się rozmawiało, gadaliśmy ponad godzinę o codziennych sprawach, ale jak dla mnie to wolał bym żeby się już nie odzywała tak bd lepiej i łatwiej.
Niestety nadal przychodzą wieczory kiedy jest się samemu w pokoju i wtedy wracają wspomnienia i brak tej drugiej osoby, wtedy aż mnie rozwala od środka, z trudem powstrzymuje się od tego żeby do niej nie zadzwonić, usłyszeć przynajmniej jej głos ... Jedno jest pewne że nie bd już nigdy więcej razem po rozmowie wiem że wyjeżdża do Niemiec do rodziny gdzie bd się starała szukać pracy, mi natomiast przypadł roczny kontrakt w Norwegii od stycznia, tak więc ciężko mi się z tym pogodzić ale wiem że kiedy wyjedzie to sobie tam kogoś znajdzie lecz trzeba żyć dalej i powiem jedno dla osób które przeżywają coś podobnego : przyjaciele ale dobrzy przyjaciele to naprawdę bardzo dużo żeby wyjść z dołka i choć przez chwilę nie myśleć o tym co było !!!

7

Odp: Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ...
Przemo1234 napisał/a:

Rezerwowa zgadzam się z Tobą na temat tej odległości, masz rację ... Jednak powiem Ci że odkąd to z siebie wyrzuciłem właśnie na tym forum to dużo się poprawiło smile Po 3 miesiącach wróciłem do drużyny, jednak dopiero teraz zauważyłem że życie toczy się dalej, ale jedno jest pewne, prędko nie zaufam żadnej kobiecie wink Ponieważ miałem już w życiu dwie poważne muki, Ja nie jestem ideałem ale patrząc jak wiekszość kolesi traktuje swoje kobiety to sądzę że ja po prostu jestem dla nich za dobry chyba smile Nie no żartuje smile Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam smile !!!

Hehe ja też mam wrażenie, że chyba jestem dla wszystkich facetów za dobra a oni nie umieją tego docenić

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Załamany, po 5 latach nie wiem co robić ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024