Witajcie,
ostatnio w moim życiu pojawiło się wiele ostrych zakrętów. Stwierdziłam, że muszę coś zmienić, zacząć wszystko od początku. Postanowiłam zacząć od czegoś może banalnego, od zrzucenia trochę ciałka ;-)
Myślałam o dietach, ale już na starcie jestem skreślona, jedzenie jest moją wielką słabością, uwielbiam jeść!
Pomyślałam, że zrobię coś dla ciała i ducha i zacznę ćwiczyć, tylko no właśnie, nie ukrywam, że dawno tego nie robiłam, nie chcę się przeforsować, tym bardziej, że mam problemy ze wzrokiem i zbyt duży wysiłek na wstępie nie jest dla mnie wskazany.
Macie może jakieś sprawdzone patenty, jak zdrowo i efektywnie ćwiczyć? ;-)
Po pierwsze warto byłoby pospisywać co jesz na co dzień, nie będąc jeszcze na diecie, tak żeby sprawdzić gdzie w codziennym żywieniu popełniasz błąd, co powinno się w jadłospisie zmienić, czego powinno być mniej czego więcej, a co może się znajdować w jadłospisie ale np o innej godzinie, lub przy innej okazji. Nie stosowałabym też jakiś drastycznych zmian, dają one szybkie efekty, ale ryzyko jojo jest o wiele większe.
Co do ćwiczeń to przede wszystkim na początku powinno być to coś co lubisz, i w takiej intensywności żeby się zmęczyć a nie zmordować. Potem sama znajdziesz sobie kolejne aktywności, które będą Ci odpowiadać.
I jeśli już podejmiesz wyzwanie wprowadzenia zmian musisz pamiętać, ze taka zmiana to zmiana stylu życia, jeśli chcesz być szczupła musisz dbać o siebie, dobrze jeść i zachować aktywność. Nie jest tak, że przemęczysz się kilka miesięcy i wrócisz do starych nawyków. Wówczas waga też wróci do starego wskazania lub nawet je powiększy.
Wydaje mi się, że moim podstawowym problemem są nieregularne posiłki, nie jem jakoś dużo, ale bardzo nieregularnie, w biegu... Wiem, że wszędzie piszą, że najważniejsze są regularne posiłki i w dodatku pełnowartościowe, ale sklepiki na uczelni i w miejscu pracy nie oferują tam takich posiłków, chyba muszę się zmobilizować i sama zacząć je robić.
Co do ćwiczeń, znacie może jakieś sprawdzone programy treningowe dostępne w internecie? Myślicie, że lepiej ćwiczyć w domu, na siłowni, w klubie fitness?
4 2013-08-21 15:13:40 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-21 15:13:55)
Powiem Ci szczerze, że na początku ciężko odzwyczaić się od rzeczy w sklepiku, ale da się
Ja np zaczęłam na studia w pojemniku brać swój obiad, wydaje się dziwne, ale w porównaniu z tym co tam oferowali- tłuste itp... Na początku był problem, bo wiadomo, robiło się zimne i jadłam tak, a potem dowiedziałam się, że kucharki mogą mi to podgrzać, wcześniej sądziłam, że nie będzie takiej możliwości. Od tej pory podgrzewały mi i miałam domowe jedzonko. Na początku paru moich znajomych podśmiewało się i uważali, że to pewnie niedobre, to był zazwyczaj makaron brązowy, mięsko itp, ale jak sami spróbowali, to powiedzieli "O kurczę.. to jest dobre" ![]()
Co do ćwiczeń, to warto znaleźć coś co samemu się lubi, ja np lubię spędzić czas na basenie czy jeździć na rowerze, choć przyznam.. zaniedbałam to i muszę to poprawić. Basen to ogólnie fajny sposób na relaks ![]()
Stosowałam dwa gotowe programy, stare, ale dobre, porządnie wytłumaczone, prawidłowo skonstruowane, takie z rozgrzewką właściwymi ćwiczeniami i rozciąganiem. Dla mnie są to najlepsze taśmy, a obecnie popularne ćwiczenia nie dorastają im do pięt.
Wpisz sobie w youtube:
cindy crawford workout tu masz 3 zestawy ćwiczeń, 2 po jakieś 40 minut, i jedno krótkie 15 minutowe, na dni gdzie nie masz czasu lub siły na nic więcej.
oraz drugi - Cindy Crawford - The Next Challenge Workout, to jest już ponad godzinne ćwiczenie ale naprawdę super ![]()
Dodatkowo jeśli lubisz oglądać tv, albo jakieś seriale w necie to kup sobie hula-hoop takie zwykłe sportowe z żadnymi magnezami, kulkami, masażerami bo zrobisz sobie krzywdę, i kręć podczas oglądania, nawet nie zauważysz, że ćwiczyć, jest to bardzo lekkie ćwiczenie a świetnie kształtuję talię ![]()
Ja jeszcze za czasów studiów zamiast obiadków robiłam sobie różne sałatki, gdzie podstawą była jakaś sałata, zwykła, lodowa, albo miks sałat taki do kupienia w markecie czy dyskoncie, do tego warzywa, najlepiej takie na które jest sezon i do tego jakieś mięsko czy ser.
Dziewczyny jesteście fantastyczne, trafiłam na forum przez przypadek i naprawdę czuję zastrzyk pozytywnej energii. Dziękuję i liczę na więcej.
Zauważyłam, że coraz więcej osób przynosi swoje zdrowe jedzenie w plastikowych pojemnikach, chyba czas zacząć robić to samo. Chyba trzeba brać przykład z mądrzejszych, a wychodzi i zdrowiej i taniej, co jest kolejnym plusem ;-)
Włączyłam te ćwiczenia, przećwiczyłam na początek te 15 minutowe, dziękuję, są fantastyczne. Postanowiłam poważnie wziąć sprawy w swoje ręce, więc próbuję wszystko, co mi znajome podrzucają żeby wybrać najlepszą opcję. Koleżanka od jakiegoś czasu ćwiczy z tym programem, który znajduje się w serwisie vitalia . p l/fitness.htm l, według niej jest wspaniały, ja zrobiłam jeden przykładowy trening udostępniony na tej stronie i również jestem zadowolona, endorfiny się wytworzyły, zresztą, jak po każdym wysiłku.
Jeżeli macie jeszcze jakieś ciekawe pomysłu, to proszę piszcie, naprawdę ładujecie pozytywną energią. Jestem nowicjuszką na tym forum, ale chyba stanę się regularną bywalczynią, nie sądziłam, że już tak szybko ktoś mi odpisze.
7 2013-08-21 19:38:19 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-21 19:38:51)
Tak, sałatka i mięso to też dobry wybór agnik. Ja wolałam jednak brązowy makaron, mięsko, bo bez tego ciężko mi się najeść, tzn same mięso i surówki to dla mnie by było za mało, a wiem co mówię, bo wiecie, cały dzień na studiach i długi dojazd miałam, to tak to jest.
No tak, taniej też wychodzi, w naszej stołówce też jakoś bardzo tanio to nie było.
Wpisz też "fitappy" na yotubue, według mnie ma ciekawe ćwiczenia i wydaje się super dziewczyną, wszystko ładnie tłumaczy.
A może macie jeszcze jakąś radę jak przestać jeść czekoladę i piec ciasta? ![]()
I gdzie szukać motywacji? Brak mi silnej woli ![]()
Lubię się poruszać - rower głównie, ogólnie na dworze wolę ćwiczyć niż w domu, ale zaraz zima, a zimą to ja zapadam w sen i cierpię z powodu mrozów ![]()
Hmm, nie jest to łatwe, ale mi pomaga jedzenie większej ilości owoców. Kiedyś jadłam pełno słodyczy, za to mało owoców, warzyw. Czasem można też zrobić jakieś domowe słodycze, zawsze słodycze. Nie ma jednak jednej metody, sama wiem jak trudno odmówić sobie czegoś słodkiego, sama często ulegam (zwłaszcza, gdy ktoś częstuje
). Gdzieś czytałam, że odzwyczajenie się od słonych rzeczy jest dość szybkie - ok 3 dni, od słodkiego zaś aż 3 miesiące, łatwo nie jest.
Ale ja owoców dużo wsuwam. Mój tata jest amatorem wszelakich koktajli, a kto ma zrobić, jak nie córeczka
Nie używam cukru, a ostatnio najbardziej mi smakują zmiksowane nektarynki z pomarańczami. Mniam ![]()
Tylko ta czekolada. Niby jakoś wybitnie nie przepadam, a jak mnie najdzie, to tabliczka znika w 5 minut. Na dodatek lubię piec, więc już w ogóle kaplica ![]()
11 2013-08-22 11:05:03 Ostatnio edytowany przez Okularnica21 (2013-08-22 15:11:20)
Słyszałam, że czekolada uzależni i to bardzo zresztą, wiem po sobie często czuję głód czekoladowy!
) Ale potem, jak już ktoś zdoła się przemóc, to podobno nawet nie ma się ochoty na nic słodkiego.
Moim marzeniem jednak jest jeść i ćwiczyć, do końca tygodnia mam wolne, więc staram się próbować wszystko, co mi podrzucacie i wybrać coś najlepszego, także proszę o więcej. Póki co lecę ćwiczyć to:
www.vitalia.pl/fitness.html
Spodobało mi się, ale ćwiczenia od Was też są super, ciężko się zdecydować! ;-)
Warto, zdecydowanie warto jeść zdrowo... ja na przykład staram się spożywać wyłącznie produkty pełnoziarniste, od ponad roku nie słodzę już herbaty, kiedy wcześniej dwie łyzki cukru to był dla mnie standard... do tego staram się ćwiczyć regulanie... bo to sprawia mi dużo przyjemności... czuję się o niebo lepiej po rundce na rowerze czy dynamicznym spacerze...
13 2013-08-22 14:43:03 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-22 14:44:26)
Ale ja owoców dużo wsuwam. Mój tata jest amatorem wszelakich koktajli, a kto ma zrobić, jak nie córeczka
Nie używam cukru, a ostatnio najbardziej mi smakują zmiksowane nektarynki z pomarańczami. Mniam
Tylko ta czekolada. Niby jakoś wybitnie nie przepadam, a jak mnie najdzie, to tabliczka znika w 5 minut. Na dodatek lubię piec, więc już w ogóle kaplica
Znam to, bo ja też jak już zacznę jeść czekoladę, to nie umiem zaprzestać na kilku kawałkach i nieraz tabliczka poszła. Staram się unikać czekolady w zasięgu mojego wzroku. A herbaty też odkąd odchudzałam się nie słodzę i do tego akurat się przyzwyczaiłam. Jak widać od czekolady ciężko.
Ja miałam sporą nadwagę, ważyłam 86 kg przy 170, teraz ważę 65 kg. A.. kiedyś właśnie słodziłam herbatę dwoma łyżeczkami i nie lubiłam pić wody.. teraz jakoś do wody się przyzwyczaiłam, choć też wolę inne napoje, ale staram się jednak dla zdrowia pić wodę.
Dlatego warto ćwiczyć, wtedy można sobie pozwolić na małe grzeszki ;-)
Chociaż fakt, zdrowa dieta i ćwiczenia dopiero dają efekty, ale ciężko zacząć, potem z górki i samopoczucie też jest lepsze ;-)
A że tak jeszcze zapytam - jak odzwyczaiłyście się od słodzenia herbaty? Miałam kilka podejść, nie od razu na zero, tylko coraz mniej i mniej, ale poniżej jednej łyżeczki nie mogę zejść, bo mi nie smakuje taka. Ani owocowe, ani żadne inne. Zielona jedynie, ale toż cały dzień nie można żyć na zielonej, a ja wypijam 5 herbat dziennie (minimum). Jak sobie kiedyś wsypałam do szklanki ilość cukru od herbaty z całego dnia, to się przeraziłam
Miód odpada, bo nawet od zapachu mnie mdli. Gorzką herbatę wypiję tylko, jeśli akurat nie ma w domu cukru, co zdarza się rzadko.
Wydaje mi się, że odżywiam się nie najgorzej. Nie jem smażonego i fast foodów, jem dużo warzyw i owoców, a na dodatek gotuję sama.
Z ruchem różnie bywa, ale się staram
Dobrze chociaż, że jeśli za dużo nagrzeszę, to waga dobija do pewnej wartości i dalej nie idzie
Niestety w dół też nie ![]()
Skakanka może to nie super zdrowe rozwiązanie ale kup sobie słodzik ![]()
A że tak jeszcze zapytam - jak odzwyczaiłyście się od słodzenia herbaty?
Jak dotychczas słodziłaś np. dwie łyżeczki, to teraz syp jedną. Nie rezygnuj od razu z cukru tak gwałtownie.
Popróbuj różne herbaty owocowe - niektóre są słodsze same w sobie - mi to wystarczyło ![]()
Powodzenia!
Skakanka może to nie super zdrowe rozwiązanie ale kup sobie słodzik
Toż to jest obrzydliwe ![]()
Jak dotychczas słodziłaś np. dwie łyżeczki, to teraz syp jedną. Nie rezygnuj od razu z cukru tak gwałtownie.
Popróbuj różne herbaty owocowe - niektóre są słodsze same w sobie - mi to wystarczyłoPowodzenia!
Staram się właśnie słodzić jedną, ale różnie z tym bywa
Niestety, owocówki są dla mnie jeszcze bardziej... nie tyle gorzkie, ile kwaśne. Ogólnie nie lubię rzeczy gorzkich - alkoholu właśnie z tego powodu nie piję. Wypiję tylko, gdy jest mega słodki.
Z reguły piję w moim wielgachnym kubku, więc ta jedna łyżeczka to i tak nie jest źle, ale poniżej już chyba nie zejdę.
Oj tam. Odstawię czekoladę i inne słodkości, to będę mogła słodzić ![]()
A słyszałyście o sevii? to roślina, która ma słodki smak a nie zawiera cukru (podobna do bazylii). Próbował ktoś tego?
A może po prostu jest to kwestia doboru nieodpowiedniego słodzika, wybór substancji słodzących jest naprawdę duży, czasem trzeba spróbować kilka.
Nie byłabym taka pewna, że jak zrezygnujesz z czekolady i słodkości to będziesz mogła bezkarnie słodzić, może być tak, że brak cukrów z czekolady uzupełnisz sobie cukrem w herbacie.
jeśli chodzi o odchudzanie to ja jestem pod wrażeniem programu odchudzania Gaca System, widziąłyście moze jakie efekty mozna z nimi osiągnąć, kilkadziesiat kg w kilka miesiecy, szybkie efekty odchudzania bez efektu joj, coś niesamowitego.