Witam wszystkich .
Mam problem
no wiec .... poznalem pewna dziewczyne w , ktorej szybko sie zakochalem , to nie jest zuroczenie czy cos takiego wiem ze to prawdziwa miłosc , nie moge spac , jesc i ciagle o niej mysle
Powiedziala ze ma innego i ze go kocha ale powiedziala mi rowniez ze do mnie tez cos czuje ... i ze wolalaby byc ze mna ale chce zebym o nią walczyl i wygral bo przez to ona będzie pewna ze bezgranicznie ja kocham i ze zasługuje na jej serce. Moje pytanie , bo rozmawialem o tym z moim najlepszym przyjacielem , to mi powiedzial ze ona sie mna bawi ale to jest niemozliwe ona jest jak anioł
prosze pomozcie mi ! nie wiem juz sam co mam zrobic
(
1 2009-07-01 09:40:23 Ostatnio edytowany przez fido (2009-07-01 09:54:08)
na początek może napisz ile ty masz lat-bo jak dla mnie to historia którą opisujesz to zagrywki gimnazjalne.
I jeszcze jedno:zapamietaj sobie że anioły nie istnieją a jeśli ona ma już chłopaka a tobie w głowie mąci to z całą pewnością nie jest taka wspaniała i powinieneś zachować maksimum ostrożności.
ta wiem ze ta sytuacja moze wyglada jak hmmm problem jakiegos dzieciaka , ja mam 19 lat ona ma 21 ...
no nie pomyliłam się widzę!!!19 lat to niewiele aby móc zdobyć jakiekolwiek doświadczenie w tej dziedzinie-a jak wiadomo kobieta to skomplikowana istota ale powiem ci że jeśli kobieta ma faceta i szuka wrażeń u drugiego to nie jest z niej żaden materiał na partnerkę życiową-to takie zostawianie sobie furtki,że jak nie wyjdzie z jednym-pozostaje drugi na ogół na takiego "drugiego" wybiera się chłopaka naiwnego i mocno zakochanego takiego który będzie czekał ile trzeba.
To nie czasy średniowiecza i teraz o ukochaną się nie walczy z rywalami-twojej "anielicy pomyliły się epoki.
moim zdaniem-odpowiadając na zadane przez ciebie pytanie co masz robić odpowiedziałabym:weź nogi za pas i uciekaj jak najdalej od takich związków i rozejrzyj się za kobieta która będzie bardziej realnie spoglądała na świat współczesny.
Dzieki za rade ale nie wiem czy jestem w stanie tak poprostu uciec ... zapomniec
bardzo ją kocham
(
pomyśl-ile bedziesz musiał tkwić w tym średniowiecznym przedstawieniu zanim twoje księżniczka raczy zejść z wieży?Może nie warto czekać i marzyć tylko żyć?Wydaje i się że w tej kwestii twój przyjaciel się nie myli.Szczera i warta uczuć dziewczyna nie trzyma kilku srok za jeden ogon
to ze mam szanse ... sama to powiedziala i ze cos do mnie czuje siedzi mi w głowie
gdyby poprostu powiedziala wyrazne NIE to napewno załamałbym sie itd ale kiedys bym do siebie doszedl i wszystko byłoby w porzadku ...
widzisz bo to działa tak jak ci napisałam-są takie dziewczyny które zostawiają sobie furtkę jakby coś nie wyszło z jednym-czeka blisko drugi-tylko pomyśl czy warto być tym drugim jeśli możesz być w oczach innej dziewczyny,wartej twojego uczucia tym jedynym?
Są kobiety , które mając wokół siebie wianuszek mężczyzn ,czują sie jak ryba w wodzie.Fakt ten podbudowuje ich poczucie wartości.Nie wazne , że upokarzaja drugiego człowieka wystawiając go na próby , nie ważne , że ranią rozsiewajac próżne nadzieje na ewentualny związek....
Czytajać ten wątek przypomina mi się serial " Pierwsza miłość" i sytuacja Bartka zafascynowanego zjawiskowa Anią.Jesteś jakby w takiej samej sytuacji.Szkoda by było , gdybyś w końcu zdał sobie sprawę z tego , jakiego idiotę robi z Ciebie ta dziewczyna oraz , żebys przez taki incydent stracił wiarę w prawdziwe uczucie i to , że istnieją na świecie wartościowe dziewczyny.
racja , glupio byc kołem zapasowym
troche to smutne , moze poprostu zapytam sie jej czy nie moglaby podjac decyzji a jezeli okaze sie ze sie mna bawi to nie wiem czy kiedykolwiek podniose sie po takiej porazce
moze jestem zbyt wrazliwym chlopakiem/facetem moze to jest moj duzy minus
mozecie tez nazwac to naiwnoscia ![]()
zgadzam się z Jeanne- ta laska po prostu się Tobą bawi- pomyśl nie imponowałoby Ci gdyby mimo tego że masz kobietę jakaś inna mówiła Ci że kocha itd? jak jej mówisz że jest aniołem, cudowna itd to prawisz jej komplementy- a kobiety to lubią-jednak są takie które są wierne swoim uczuciom i takie które nie są-ta Twoja "anielica''wcale aniołem nie jest- skoro mając chłopaka mówi Tobie że do Ciebie coś czuje i masz o nią walczyć żeby była Ciebie pewna, to co będzie jeśli zwiąże się z Tobą i pojawi się kolejny chłopak który się niby zakocha? będzie stosowała takie zagrywki z każdym facetem-ale kiedyś los się zemści jak nie zostanie jej nikt i nic. bo z czyichś uczuć nie można sobie robić zabawy-a ona ewidentnie tak działa. Przemyśl to. jesteś nią zauroczony,ale i tak z tego nic nie będzie- a nawet jeśli by zostawiła chłopaka dla Ciebie to za jakiś czas i Ty pójdziesz w odstawkę!
Ta dziewczyna to nie anioł, lecz zakochana w sobie "księżniczka".
Są na świecie kobiety, które potrafią odwzajemnić się prawdziwym uczuciem, a nie organizowaniem castingu czy zawodów, który adorator zwycięży. ![]()
moim zdaniem to nie będzie twoja porażka-wręcz przeciwnie wygrasz szanse na normalne życie!!!!!nie podchodź do tego jak do porażki w dzisiejszych czasach trochę inaczej ludzie dobierają się w pary niż na zasadzie :wygrasz-bierzesz wszystko!!!
racja , ze mna moze byc tak samo ... nadal ja kocham mimo ze mnie rani albo ma taki zamiar
Nie traktuj tego jako porażke.Sukcesem będzie , jak nie dasz się wkręcic w takie manewry ![]()
a długo już jesteś zakochany w tej dziewczynie?ciekawa jestem jak długo wodzi cie za nos?
Nie nazwałabym tego jakim jesteś człowiekiem-naiwnością,bardzo fajnie że wierzysz w miłość,że kochasz że umiesz to okazać na prawdę facetów w twoim wieku z takim podejściem jest coraz mniej-tylko ta dziewczyna nie zasługuje na twoją miłość.Dajesz i dajesz a niczego nie dostajesz w zamian a satysfakcję osiąga się tylko wtedy kiedy działa to w dwie strony
17 2009-07-01 10:41:26 Ostatnio edytowany przez nikinia (2009-07-01 10:42:11)
widzisz ile mądrych i wartościowych dziewczyn nawet na tym forum jest ?:) daj sobie z nią spokoj ![]()
18 2009-07-01 10:42:00 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-07-01 10:54:11)
ok. 6-7 miesiecy juz będzie
a 2 miesiace temu wyznalem jej ze kocham ja jak nikogo na tym swiecie
Fido, w imieniu redakcji prosiłabym Cię o edytowanie postów (w prawym dolnym rogu każdego napisanego przez Ciebie posta znajduje się opcja "edytuj") zamiast dodawania nowych-jeden pod drugim. gdy tylko zechcesz coś dopisać do swojej wypowiedzi, albo ją zmienić- kliknij "edytuj" i działaj
pozdrawiam, Noelle87
przeanalizuj może jeszcze raz te 6 miesięcy czy w tym czasie zdarzyło się coś szczególnego?cos co by wskazywało na to że ona ciebie też obdarza takim uczuciem?czy choć przez chwilke poczułeś sie dla niej kimś wyjątkowym?
ok. 6-7 miesiecy juz będzie
Matko kochana ! Szczerze współczuję
I dobrze Ci z tym ? Z takim życiem w zawieszeniu ? Tyle miesięcy w poczuciu niewiadomej ...A w tym czasie byc może tyle fajnych dziewczyn nie byłeś w stanie zauważyć...i przeszły Ci koło nosa ![]()
okropnie
( ta ciagła niepewnosc ,a co do tej analizy to hmm stressowałem ja bardzo , zawsze sie przy mnie starała dobrze wypasc , pewnie dlatego ze nie okazywałem zainteresowanie tzn juz wtedy byłem zakochany ale jakos trzymałem to w tajemnicy ![]()
Wiesz...to może zachowaj się jak prawdziwy facet.Powiedz jej , niech się zdecyduje , albo Ty , albo tamten chłopak, ze nie chcesz żyć w takim nieuczciwym układzie.Myśle , że to jedyny sposób , żeby się przekonać ile tak naprawdę dla niej znaczysz.Jeżeli dużo , to nie bedzie miała problemu z tym , żeby się rozstac z tamtym , żeby być z Tobą.
zestresowany anioł,który w dodatku jest zajęty?ale na tyle odważna żeby ci powiedzieć że masz o nią walczyć?rany!!!!jak czytam to co piszesz to mam wrażenia jakbym żyła w czasach smoków rycerzy i dam do wzięcia .To bardzo romantyczne niestety przerabiane i nie praktykowane od pokoleń.Myślę że nie zdobędziesz jej ani walką ani pocałunkiem zawsze bowiem znajdzie się coś co jej będzie przeszkadzało powiedzieć ostateczne :tak,kocham właśnie ciebie!!!!
Tak zrobie jak cos to dam wam odpowiedz jak to sie skonczy ... Dziekuje wam kobietki za wasz czas i cenne rady , doceniam to ![]()
Trzymaj się!!i powodzenia!!!