Witam wszystkie netkobiety!
Mam problem. Ostatnio (gdzieś tak tydzień temu) napisał do mnie były chłopak. Jego sms wydał mi się śmieszny i oddalam go w niepamięć. Napisał: "wiesz, zastanawiam się... dlaczego się właściwie rozstaliśmy?"...
hm... przecież dobrze to wiedział! Zanim się rozstaliśmy wykrzyczałam mu to prosto w twarz. W ogóle nie czułam, że byliśmy parą. Zadnej czulości, miłości... byłam tylko towrzyszką, ozdobą, żeby dobrze się prezentował. Powiedziałam sobie "nie, dość, nie jestem niczyją zabawką" Niby nic takiego, ale to nie koniec... następnego dnia przyszedł do mnie chłopak. wiedziałam, że ma chętkę, więc podeszłam do okna, żeby je zaslonić. I kto stoi za oknem? Nasz kochany Jarek (tak się nazywał)! Od razu opuściła mnie ochota. i tyle też powiedziałam mojemu misiowi. dwa dni póżniej, gdy szłam do Maxa, mojego chłopaka, poczułam, że ktoś mnie sledzi. Dziwne, wręcz smieszne uczucie, więc zeby rozwiać obawy, obelrzałam się. Chyba wiecie kto za mną szedł? Ok, postanowiałam, jeszcze raz to się powtórzy, to coś z tym zrobię.
następnego wieczoru wybrałam się z chlopakiem do restauracji. Rozmawiamy sobie, romantycznie, i tak przypadkiem rozejrzałam się po sali. Kilka stolików dalej, w kącie siedział Jarek! uśmiechał się jakby przez sen i pomachał do mnie. speszyłam sie. Max wyczuł to, ale nic mu nie mówiłam. nie chcę go niepokoić.
Co mam zrobić? dziś dostałam kolejnego smsa. "Rozstanie z tobą było największym błedem w moim zyciu. Wciąz jesteś moim marzeniem"
Puścić to koło nosa? Czy zacząć działać?
Dziewczyny, nie wiem, co myśleć.
Boję się, że na tym to się nie skończy. A nie chcę z nim rozmawiać. Jeszcze coś...
On jest zdolny do wszystkiego!
zacznij na jego oczach namietnie calowac swojego terazniejszego chlopaka;)
moze podziala,a jak go to nie rusza,to wez sprawe w swoje rece
i wygarnij mu.
Powiem Ci,ze ja jak mialam kiedys takie natreta,to postraszylam tatusiem:D
dobry pomysł...
ale próbowałam czegoś takiego
on wie, przeszył mnie, rozumie, że chce go spłoszyc
boje się powiem szczerze
nie chcę stacić chłopaka
przecież ja go tak kocham
żyj dalej, jeśli szczerze kochasz swojego obecnego chłopaka to mu to okazuj, jeśli były zacznie Cię nagabywać to powiedz o tym obecnemu-może odbędzie z nim "męską" rozmowę.. poza tym jeśli jesteś pewna swoich uczuć, wiesz z kim chcesz być a o kim nie chcesz pamietać- nie powinnaś mieć wątpliwości co robić-kochać Maxa i żyć dalej nie oglądając się za siebie!
Jesli naprawde nie chcesz miec z nim nic wspolnego, nie wiem co mialas na mysli piszac ze jest do wszytskiego zdolny, ale jesli naprawde chcesz raz na zawsze zakonczyc ta zanjomosc to nie wiem albo sama albo w obecnosci twoje chlopaka czy ojca powiedz mu ze nie zyczysz sobie zadnych sms i sledzenia cie , a jak jeszcze raz zobaczysz ze za toba chodzi to zglosisz to na policje i tyle. Ale to zalezy czy napewno chcesz zakonczyc ta znajomosc. A co do smsow to mozesz zablokowac w swoim telefonie jego numer i zadne sms ani polacenia nie beda dochodzily .
6 2009-06-30 17:34:56 Ostatnio edytowany przez lady/nnn/ (2009-08-09 16:24:20)
macie racje
ale wiecie jak to jest
nie potrafiłam zachować trzeźwości umysłu
jeszcze dzisiaj pójdę do Maxa
chociaż strach został...
J. już wiele dziewczyn skrzywdził i upokożył
kiedy go rzuciłaam robił wszystko aby zwrócić na siebie moją uwagę potem jakoś przestał ale znowu...
tak czy siak dzieki za pomoc![]()
ale zaraz policja, czy ojciec?
O ojcu możemy zapomnieć... ale to już inna historia
Jesli naprawde nie chcesz miec z nim nic wspolnego, nie wiem co mialas na mysli piszac ze jest do wszytskiego zdolny, ale jesli naprawde chcesz raz na zawsze zakonczyc ta zanjomosc to nie wiem albo sama albo w obecnosci twoje chlopaka czy ojca powiedz mu ze nie zyczysz sobie zadnych sms i sledzenia cie , a jak jeszcze raz zobaczysz ze za toba chodzi to zglosisz to na policje i tyle. Ale to zalezy czy napewno chcesz zakonczyc ta znajomosc. A co do smsow to mozesz zablokowac w swoim telefonie jego numer i zadne sms ani polacenia nie beda dochodzily .
Patia, bo jest do wszystkiego zdolny...
jak jeszcze nie byłam jego dziewczyną to wyszedł na srodek sali podczas apelu zabrał mikrofon jednej z uczennic i powiedział że mnie kocha... paliłam się... chociaż nie wiem czemu. to było fajne, ale na przykład proponowal mi seks 12 razy dziennie, obym tylko nyła jego dziewczyną! Jakby mi tylko na tym zależało! męczył mnie i w końcu zgodziłam się na spotkanie, dla świętego spokoju, i... polubiłam go... potem były kolejne spotknia, był taki czuły, kochający, romantyczne, oddany... hm! Ale już dwie randki po tym, jak się zgodziłam na bycie jego dziewczyną przestał mnie zauważać. Podobno stałam się nudna. Ale przyznaje to wyjątkowy chłopak. O, sorry, był wyjątkowy! Jak go rzuciłam, to tak jakby zwariował. dwa tygodnie nie przychodził do szkoły, a że jest na stancji, to mu wolno. potem co tydzien inna dziewczyna, rzucona burtalnie i wyzwana na pożegnianie od dziwek (tak było)...
Przecież jasne, że niw chce go znać!
7 2009-06-30 17:56:45 Ostatnio edytowany przez lady/nnn/ (2009-06-30 18:00:22)
Dzięki za radę!
Będę pamiętać ![]()
ale jak mam połączyć posty bo próbuję i nie mogę!
8 2009-06-30 17:59:58 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-07 22:50:52)
...
9 2009-06-30 18:03:40 Ostatnio edytowany przez lady/nnn/ (2009-06-30 18:07:34)
lepiej mi...
juz powiedziałam Maxowi zeby wpadł około 19. Ale... tak myślę... jak mu to mam powiedzieć?
ps. noelle87 już wiem o co kaman!
10 2009-06-30 18:06:31 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-07 22:50:48)
...
już się nie boję...
nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak cudownie było się wtulić w ramię ukochanego, kiedy on mówi że jesteś dla niego skarbem i nie pozwoli żeby ktoś mnie skrzywdził.
J A K J A S I Ę C I E S Z Ę Ż E M A M M A X A ! ! !