Każe wybierać.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Każe wybierać..

Mój facet chce, wymaga ode mnie trudnego wyboru "matka albo on" (opiekuję się matką, która naprawdę jest męcząca, wymyśla sobie różne dolegliwości a jak już to coś jej jest strasznie tą chorobą męczy i raptem dolegliwość przechodzi..  nigdy do końca nie wiem czy na fakcie jest chora, dodam, że mama ma 83 lata i ciągle chce aby się nią opiekować i usługiwać choć sama jest w miarę sprawna.. nie chcę krzywdzić mamy i uważam, że to wszystko to dziwactwa z racji wieku) Facet natomiast zmusza mnie abym zmobilizowała.. wręcz zmusiła moje rodzeństwo (brat i dwie siostry) do opieki nad matką ale oni mają uważają, że mają powody i nie mogą mamę zabrać.. no i wczoraj powiedział, że mam wybrać a ja..  przecież nawet jeśli uważam, że ma wiele racji to jak mogę ją zostawić? On jest bardzo ważny ale mama też..   jak mam postąpić? czy może tego ode mnie wymagać? miał mnie wspierać (zawsze to mówił) a teraz jak są kłopoty....  strasznie mnie to boli..   chciałabym dobrze ze wszystkimi... jest mi źle..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Każe wybierać..

Najważniejsze jest w tym wszystkim określenie tego czy cierpi na obecnej sytuacji Wasz związek, czy np.: wymyślone problemy Twojej mamy nie psują Wam Waszych planów, nie dezorganizują czasu który powinniście mieć dla siebie?

3

Odp: Każe wybierać..

Powiem krótko..  bardzo cierpi na tej sytuacji nasz związek.. gdybyśmy chcieli np. wyjść choćby na kilka godzin jest straszny problem bo mama raptem czuje się wręcz tragicznie..  np. nie może oddechu złapać, dusi się, głośno krzyczy z bólu na kręgosłup by za chwilę "sama" poprawia sobie skarpetę.. już nie mam sił. O dłuższych wypadach np. na działkę w ogóle nie ma mowy... jestem uwięziona w domu a on sam jeździ i załatwia..  jestem uwięziona wręcz w pokoju mamy..  muszę być na każde zawołanie..  nie wytrzymuję nerwowo..

4

Odp: Każe wybierać..

Facet powinien Cię wspierać, a nie z Tobą walczyć. To straszny egoista, myślący tylko o sobie. Nie wiem na jakim etapie związku jesteście, ale zastanów się, czy to jest dobry kandydat na partnera życiowego. A co jeśli w waszym związku pojawią się inne problemy? Też zostawi Cię z tym samą?

5 Ostatnio edytowany przez Wielki_Kot (2013-08-08 10:28:53)

Odp: Każe wybierać..
adamajkis napisał/a:

Facet powinien Cię wspierać, a nie z Tobą walczyć. To straszny egoista, myślący tylko o sobie. Nie wiem na jakim etapie związku jesteście, ale zastanów się, czy to jest dobry kandydat na partnera życiowego. A co jeśli w waszym związku pojawią się inne problemy? Też zostawi Cię z tym samą?

A ja się z tym nie zgodzę. On po prostu już może nie wytrzymuje tego? Trudna sytuacja, jesteś między młotem a kowadłem :-( Może by jakoś spróbować te symulacje mamy ją oduczyć?

6

Odp: Każe wybierać..

Miotasz sie pomiedzy facetem terrorysta i matka terrorystka. Gdzie w tym wszystkim jestes Ty i czego dla siebie chcesz?
Za chwile rozerwa Cie na pol, bo kazde szarpie w swoja strone!

7

Odp: Każe wybierać..

Moja babcia też taka była. Identyczne sytuację. Do tego uważała mojego tatę za najgorszego. Mieszkała z nami. I moi rodzice nadal są razem. Wspierali się. Mama broniła taty a on NIGDY nie kazał jej wybierać. Bo tak się nie robi. Jak można zmusić kogoś do zostawienia swojej mamy? Chorej i starszej? W głowie mi się nie mieści...i co masz się wyprowadzić, albo oddać ją gdzieś ?

8 Ostatnio edytowany przez pinkpiwonia (2013-08-08 20:11:02)

Odp: Każe wybierać..
rooma napisał/a:

Powiem krótko..  bardzo cierpi na tej sytuacji nasz związek.. gdybyśmy chcieli np. wyjść choćby na kilka godzin jest straszny problem bo mama raptem czuje się wręcz tragicznie..  np. nie może oddechu złapać, dusi się, głośno krzyczy z bólu na kręgosłup by za chwilę "sama" poprawia sobie skarpetę.. już nie mam sił. O dłuższych wypadach np. na działkę w ogóle nie ma mowy... jestem uwięziona w domu a on sam jeździ i załatwia..  jestem uwięziona wręcz w pokoju mamy..  muszę być na każde zawołanie..  nie wytrzymuję nerwowo..

A moze Twoja mama chce ciebie teraz , na starosc wylacznie dla siebie ? Jest prawdopodobnie zazdrosna o twojego partnera i trudno jej sie z tym pogodzic ze nie ona jest na pierwszym miejscu. Wiec walczy , z determinacja  i stosuje najczesciej sposoby , ktore pomagaja ze skutkiem natychmiastowym.

9

Odp: Każe wybierać..

rooma, ale dlaczego cała opieka nad matką spoczywa tylko na Tobie? Dlaczego Twoje rodzeństwo od czasu do czasu nie może Wam pomóc? Nie możesz z nimi tak po ludzku pogadać i poprosić, żeby od czasu do czasu zajęli się np. mamą na weekend bo Wy chcecie wyjechać.

Rozumiem Ciebie, ale rozumiem tez Twojego partnera. Chciałby mieć dziewczynę tylko dla siebie choć chwilę, a Ty non stop jesteś z mamą.

Musisz pogadać z rodzeństwem. Albo zastanów się może nad jakąś opiekunką, która by przyszła choćby raz czy dwa w tygodniu, żebyście Wy mogli pobyć razem. A może jakieś dzienna placówka opieki (coś w stylu przedszkola)?

No nie wiem, ale i Ty jesteś zmęczona i Twój partner, a szkoda byście się rozstawali jeśli poza tym układa Wam się bardzo dobrze.

Musisz szukać rozwiązania, a najlepiej zaangażuj w to Swojego faceta. Niech pomoże Ci znaleźć rozwiązanie.

10

Odp: Każe wybierać..

Dzisiaj facet powinien być ci*pą i się nie odzywać a kobieta być nie zależną. I co Myslicie, że on nie ma dość, ile ma jeszcze czekać 10 lat aż jej matka umrze? Wywierał już presję na niej, aby zmobilizowała rodzeństwo na pomoc w opiece. czyli dawał sygnały, że coś nie jest tak. Ja uważam, że wreszcie ma dość i dlatego jest terrorystą? Ma też swoje zycie i chciałby z niego skorzystać z własną kobietą. A tak to straci swoje lata i co, na starość będzie robił tak swoim dzieciom? Nie uważam też, żeby autorka zostawiła swoją mamę na pastwę losu, tylko się ogarnęła coś wymyśliła, aby jej matka nią tak nie manipulowała, a swojego faceta poprosiła o wsparcie. Brak reakcji będzie dla niego jasnym wyborem. Zastanów się nad tym jak wybrnąć z całej tej sytuacji, aby wilk był syty i owca cała.

11

Odp: Każe wybierać..
rooma napisał/a:

Facet natomiast zmusza mnie abym zmobilizowała.. wręcz zmusiła moje rodzeństwo (brat i dwie siostry) do opieki nad matką ale oni mają uważają, że mają powody i nie mogą mamę zabrać..

Znaleźli darmową opiekunkę, i szczęśliwi siedzą i pierdzą w stołek. KAŻDE z waszej czwórki ma obowiązek zając się waszą mamą, swoje powody mogą sobie wsadzić! Dlaczego tylko Ty nie możesz mieć swojego prywatnego życia, dlaczego tylko Ty musisz znosić fanaberie Twojej mamy? Bo oni ułożyli sobie życie wcześniej a Ty pewnie jesteś najmłodsza? Bzdura! Musisz z nimi poważnie porozmawiać i nie dać się zbyć dziwnymi argumentami.
 

rooma napisał/a:

mama raptem czuje się wręcz tragicznie..  np. nie może oddechu złapać, dusi się, głośno krzyczy z bólu na kręgosłup by za chwilę "sama" poprawia sobie skarpetę.. już nie mam sił.

Faktycznie twoja mama to terrorystka, wcale się nie dziwię, że nie masz sił.
 

adamajkis napisał/a:

Facet powinien Cię wspierać, a nie z Tobą walczyć. To straszny egoista, myślący tylko o sobie. Nie wiem na jakim etapie związku jesteście, ale zastanów się, czy to jest dobry kandydat na partnera życiowego. A co jeśli w waszym związku pojawią się inne problemy? Też zostawi Cię z tym samą?

No nie wiem czy egoista, po prostu chyba nie wytrzymuje już w tej sytuacji i wcale mu się nie dziwię. Egoistami jest tu rodzenstwo roomy, a ona sama jest niewolnica.

12

Odp: Każe wybierać..

Właśnie tak mówi mój facet..  "ja już nie mogę"!! a rodzeństwo jest zabiegane.. pracują a to daleko mieszkają..  czasami pomaga mi brat ale to sporadyczne przypadki..  a ja już też nie mogę!  Wczoraj był zjazd rodzinny - siostra i szwagier (są na wakacjach - przyjechali z Anglii oraz brat..  to powiem Wam szczerze: siostra obwiniała mnie tylko, że przeze mnie mama może iść do domu opieki.. że to moja wina, że mama źle się czuje a powinna sobie jeszcze pożyć bo jej mało zostało...   suma sumarum wszystko przeze mnie (gardło miałam tak ściśnięte!!) brat natomiast, że jak zrobi remont etc etc.. szwagier jeden dążył do porozumienia... druga siostra kategorycznie oświadczyła, że ona nie może bo.. pracuje i ma chorego męża choć sama z nim mieszka w domku jednorodzinnym z ogrodem...  a mój facet oczekiwał, że teraz po tych nieprzespanych nocach się wymienimy na jakiś czas..   powiedział.. "spakuj moje rzeczy"...  chodzę i płaczę i jak mam go prosić, żeby mnie nie zostawiał z problemem, że łatwiej mi jest gdy właśnie tylko jest....  macie rację, właśnie taka się czuję..  rozdarta!, samotna! niezrozumiała!
Tłumaczyłam mamie nie raz...    przecież zawsze jestem w pobliżu..  mamo nie denerwuj się ale mama nawet potrafi wyzwać, że mam za...  obowiązek. Lekarka zapisała tabletki nasenne, dla mamy i chociaż noce są teraz w miarę spokojne..  chociaż przychodzą mi różne myśli..

13

Odp: Każe wybierać..

Jestem zdruzgotany. To Co Ci siostra powiedziała, szkoda słów. Niech ona ją weźmie i niech pożyje...

14

Odp: Każe wybierać..

A czy już zastanawialas się nad tym, żeby poszukać pomocy u prawnika i dowiedzieć się czy sa jakieś rozwiązania prawne, które mogłyby ci pomoc w opiece nad matka? Jeżeli rodzeństwo nie ma warunków żeby przejąć opiekę nad matka to może niech się wspólnie złoża na pielęgniarkę/opiekunkę na kilka dni w miesiącu? A może sama jesteś chora i możesz podeprzec roszczenia tym, ze ciągły stres odbija się na twoim zdrowiu?

15 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-08-08 11:58:42)

Odp: Każe wybierać..

Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Mama kiedyś odejdzie, rodzeństwo nie pomoże a Ty będziesz sama bez męża. Poprzez groźbę wyprowadzki on woła "kocham Cię i chcę nas ratować". Sama widzisz, że z mamą nie jest tak źle. Powinnaś ją przyzwyczaić do tego, że życie nie kręci się wokół niej. To tak jak oduczanie niemowlaka od kołysania do snu. Będzie się na początku buntować ale się przyzwyczai.
Pamiętaj, że Twój mąż to jedyny przyjaciel.

16

Odp: Każe wybierać..

Rozumiem Cię, że jesteś sfrustrowana całą sytuacją, przytłoczona charakterem swojej mamy i zmęczona nadmiarem obowiązków. Rozumiem też Twojego partnera, który oficjalnie żyje z Tobą, a w rzeczywistości obok Ciebie, a teraz po prostu wychodzą tego skutki. Jego ultimatum nie uważam za egoizm. Egoizmem byłoby, gdyby Twoja mama była osobą naprawdę ciężko chorą i niedołężną, a on by kazał Tobie zerwać z nią jakikolwiek kontakt. Tymczasem on oczekuje od Ciebie działania innego niż uleganie presjom i manipulacjom ze strony całkiem sprawnej osoby. Nie wiem czy wiesz, ale zaburzenia pozorowane leczy się psychiatrycznie.

Nie rozumiem dlaczego ludzie tak bardzo bronią się przed Domami Opieki. Często sami już nie wyrabiają z natłokiem obowiązków, ale rękoma i nogami bronią się przed tą formą pomocy, bo to tak nie przystoi, bo co powie rodzina, znajomi, sąsiedzi... Jeśli trochę by się wysilić i poszukać, znajdzie się Dom Opieki, który zapewnia swoim pacjentom super warunki socjalno-bytowe, wykwalifikowaną kadrę medyczną, która jest cały czas w pobliżu, gotowa do działania. Umieszczenie tam bliskich nie równa się z odizolowaniem ich od otoczenia - można ich odwiedzać, zabierać na spacery, na święta zapraszać do domu, i mieć równolegle swoje życie.

17

Odp: Każe wybierać..

Moim zdaniem Twoja mama dużo objawów symuluje. Che, żebyś ciągle z nią przebywała a to robiąc nie ułożysz sobie życia. Rozumiem Twego partnera. Rodzeństwo, które posiadasz powinno dołączyć się do opieki nad mamą, a nie ciągle się wymigiwać. Tu nie ma czegoś takiego jak nie mogą, bo to ich OBOWIĄZEK! Musisz włączyć pozostałych członków rodziny nad jej opieką bo inaczej Tobie wszystko się rozwali. To jedyne wyjście z tego problemu.

18

Odp: Każe wybierać..

Sotia..  jedna moja siostra - taka bezstronna, która ma chorego męża proponowała takie wyjście ale...  ale brat kategorycznie powiedział, że nie pozwoli aby ktoś obcy chodził koło mamy... Oni mi nie wierzą, że mama ma zachwiania co do bólu i lokalizacji tego bólu, ponieważ gdy przyjadą w odwiedziny to mama normalnie rozmawia, żartując tyle, że prosi aby pomóc przejść np. do łazienki... skarży się na bóle kręgosłupa i po przejściu badań specjalisty -  stwierdził, że ma początki osteoporozy i zalecił gorset a ja ze swojej inicjatywy abym mogła z mamą wychodzić swobodnie na spacery (aby się zbytnio nie męczyła) załatwiłam wózek inwalidzki..  wg zaleceń lekarza mama może i nie ma przeciwwskazań aby spacerowała na nogach jedynie to, aby te spacery nie były długie, nie ma zakazu podróżowania np. samochodem... ale mama jak już widzi ten wózek to nawet po mieszkaniu nim ujeżdża..  co będzie (już się o to boję) gdy nie będzie chciała wcale wstać? co prawda waży tylko 61 kg ale ja o wiele mniej - 54 i gdy mówię, że ma ćwiczyć mięśnie bo ja nie dam rady...  to co ze mną będzie? odpowiada.
Macie rację (nie pomyślałam o tym)..  przejdę się do prawnika, skoro nie możemy się normalnie dogadać bo rodzeństwo nie rozumie albo nie chce zrozumieć to trzeba poszukać innego rozwiązania.. i porozmawiam z lekarzem rodzinnym odnośnie opiekunki..  doradzi co mam zrobić.
Z moim facetem dogadałam się i będzie mnie wspierał to jedyna dobra wiadomość na dzisiejszy dzień:-)) od razu lżej!
Dziękuję Wam za wsparcie.

19

Odp: Każe wybierać..

Po pierwsze do tych co atakują męża.. użyjcie wyobraźni, postawcie się w sytuacji kiedy osoba którą kochacie nie ma dla Was w ogóle czasu, nie możecie z nią nawet jednego wyjścia zaplanować bo jest "uwięziona" przez symulującą matkę...
Niezbyt to ciekawa perspektywa na związek, szczególnie że facet zapewne wie że to nie tylko kwestia zdrowia ale i udawania.

Autorko - przestań się stawiać w roli dramatycznej, co Ty biedna masz robić - a zacznij robić coś, cokolwiek... Oznajmij rodzeństwu (oznajmij, nie pytaj czy dyskutuj) ze zrobilas juz wystarczająco dużo i też chcesz mieć swoje życie. A tym bardziej jeżeli mówią że to przez Ciebie stan mamy się pogarsza to kochające potomstwo powinno zrobić coś by ktoś "lepszy" mama się zajął. Musisz być asertywna. Zakładam że partnerowi nie tyle chodzi o odcięcie się od mamy dla niego co o umiejętność powiedzenia NIE. Masz do tego prawo. Nie daj się wykorzystywać. Poza tym Twój facet zapewne chciałby parę razy być postawiony na pierwszy miejscu - w końcu to chyba ważna osoba dla Ciebie?

20

Odp: Każe wybierać..

Airuf  zapewne masz rację  ale właśnie twarde powiedzenie NIE doprowadziło do pyskówki na najwyższym szczeblu..  tak było i to w obecności mamy. Wykrzykiwanie, że to ja jestem ta czarna owca a  moja mama tylko na mnie patrzyła.. oczekiwałam, że stanie w mojej obronie ale nie... a mnie jest żal mamy bo przecież wychowała nas tak jak umiała a teraz ...  no dziś mi powiedziała, że ONA powinna być dla mnie najważniejsza a nie partner (dla przypomnienia facet nie jest moim mężem tylko partnerem) bo przecież mam "obowiązek" tak  tylko "ja" mam taki obowiązek.. oni nie bo mają swoje zajęcia  ..   a ja już sama nie wiem jak z tego wyjść, przecież mam  sumienie i dobroć w sercu..  wiem, zrobiłam przykrość ale oznajmiłam, że organizować życie będę sobie sama czy się podoba czy nie..   bo chcę żyć.

21 Ostatnio edytowany przez Airuf (2013-08-09 10:57:11)

Odp: Każe wybierać..

Ja p...
...prawdę mówiąc nie wiem jakich innych słów mam użyć byś zrozumiała... Innej dobrej opcji nie ma, musisz być asertywna i wybrać.

Są tylko 2 wyjścia:
- Jeżeli nie potrafisz się postawić i będziesz dalej pozwalać by Cie wszyscy wykorzystywali to powiedz to partnerowi - niech szuka kogoś innego dla kogo będzie na tyle ważny na ile powinien...
- Postaw się rodzinie - będą kłótnie, to oczywiste - teraz jest wszystkim im wygodnie więc starają się taki stan utrzymać - ich nie obchodzi że Twoim kosztem... Mówisz nie i sie tego trzymasz, a nie dyskutujesz czy coś... potrafisz tak? Na pewno o ile zrozumiesz że możliwość ułożenia życia z partnerem Ci się należy po prostu i nie uczyni Cie to złym człowiekiem. Tak, wiem że rodzina tak Cie oceni, ale ile jest warta opinia ludzi którzy Cie tylko wykorzystuja a w duszy mają Twoje dobro?

...innej opcji nie ma, chcesz dalej w tym trwać i czekac na cud z nieba? To nie rozpisuj się jak Ci źle bo to Ty podejmujesz tu decyzję...

PS. jesteś czarną owcą? super, to skoro i tak mają taka opinie - zachowaj się tak jak Cie oceniają i zacznij się kierowac swoimi potrzebami...

22

Odp: Każe wybierać..

Skoro brat nie pozwoli, żeby się ktos inny mamą zajmował, to niech się sam nią zajmie, a nie tobą się wyręcza. Łatwo jest być "kochajacym" synem cudzymi rękoma.
Ja bym mu to wprost wygarnęła.
A o swoją wolnośc i faceta walcz, bo jeżeli oni tak postepujaa wobec matki, to raczej nie masz co liczyć na ich pomoc dla siebie w razie czego. Mamie w dobrym domu opieki krzywda się nie stanie. Nie wiem czy masz dzieci, ale istnieje ryzyko, że kiedyś też dozyjesz swoich dni w takim domu - jak wiele z nas.
Więc walcz o życie, które ci zostało.

23

Odp: Każe wybierać..

Mamę wysłać do specjalisty np. psychiatry bo coś mi się wydaje że ma nerwice (duszenia, dolegliwości somatyczne), podzielić obowiązki na innych członków rodziny.

24

Odp: Każe wybierać..

Moja teściowa opiekuje się swoją mamą. Mama jest podobna do Twojej Autorko. Ma 89 lat. Wymaga chodzenia wokół siębie od baaardzo dawna. Teściowie z nią mieszkają w jednym domu, pozostałą część rodziny ma problem w przysłowiowym miejscu. Teść jak to facet, nie robi nic, wszystko robi teściowa. Jest na każde jej skinienie. Raz babcia upadła, potłukła się. Wymagała więcej opieki i spodobało jej się to. To że wali laską w podłogę, by córka przyszła. Ta leci sprawdzić czy babci nic sie nie stało, a ta bezczelnie mówi: podaj mi czekoladkę ze stoliczka bo nie sięgnę i wszystko mnie boli! W pewnym momencie teściowa miałą dość. Sama musiała iść na operację i odwlekała ją kosztem swojego zdrowia bo nie wiedziala co zrobić z babcią.
W końcu poszła. Babcia miała zapewnione jedzenie, i jedną kawę w ciągu dnia. Był z nią z rodziny ktoś tam. Ale ten ktoś nie miał ochoty na nadskakiwanie i wciąż były między nimi kłótnie. Babcia musiała więc sama wstać i iść do WC, wziąć tę nieszczęsną czekoladkę itd. Obrażona była na cały świat. Teściowa wróciła do domu, a babcia pierwsze co to zaczęła bo ją boli to i tamto i nikt o nią nie dba i że teściowa czyli córka ma jej teraz dać to  i to. Wówczas teściowa nie wytrzymała. Powiedziała, że jeżeli babcia nie zmieni swojego postępowania to zostania sama jak palec, że ona nie może chodzić po schodach po trafi znów do szpitala, żę wówczas nikt się babcią nie zajmie bo babcia przegina. I wyszła
Od tego czasu babcia chyba coś zrozumiała. Ale musiała poczuć jak to jest nie mieć opieki córki przy sobie. Zrozumiała, żę nie może przeginać. Że córka ją kocha i chce się nią opiekwać, ale nie jest jej niewolnikiem.
Teść tylko stał z boku, nigdy nie interweniował, ale też go pewnie to męczy
Ta matka potrzebowała wstrząsu, ta córka w końcu się odważyła na ostre słowa w stosunku do matki i zostawienie jej z kimś nie tak uległym jak ona na dłuższy czas - chyba z 2 tyg. Im się udało poprawić relacje. Ostanio teściowie byli sami nas morzem. Tylko jeden dzień, ale zawsze coś, awsze razem, zawsze poza domem.
Powodzenia!!!

25

Odp: Każe wybierać..

Dziękuję wszystkim...  w swoim czasie napiszę jak rozwiązałam ten problem... pozdrawiam.


Jakie to szczęście mieć obok przyjazne dusze.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024