Taka sytuacja, jak byście się poczuły? Byliście razem rok , jego matka was nie akceptowała, nawet was dobrze nie poznała, tylko ot tak coś jej w was nie pasowało. Nigdy nie byłyście u swojego faceta w domu, nigdy na spotkaniu rodzinnym. Po jakimś czasie rozstajecie się i dowiadujecie się że facet ma już inną. Od samego początku ona przychodzi do niego do domu, poznała nie tylko matkę faceta ale i rodzinę. Jest na każdych uroczystościach rodzinnych, święta. Mamusia akceptuje nową partnerkę syna, mają ze sobą dobre relacje. Spotykacie ich na ulicy, faceta, nową parterkę i jego matkę. Wszyscy uśmiechnięci, żartują, w dobrych humorach gdzieś razem idą. Gdy wy byłyście na ich miejscu taka sielanka w ogóle była nie do pomyślenia. Jak się z tym czujecie? Co myślicie? Czujecie się gorsze?
Olewam. ![]()
Miło to mi raczej by nie było. Udałabym, że mnie to nie rusza, a w domu bym odcierpiała swoje...
Ale co jej w Tobie nie pasowało?
Nie zadręczaj się tym. Ciebie nie lubiła, ją polubiła. Trudno, to już nie jest Twój problem. Wiem, że to tak tylko łatwo się pisze, a w rzeczywistości można się tym przejąć, ale spróbuj. ![]()
Nic nie czujemy, bo nawet o tym nie wiemy, bo nie rozpamietujemy bylych zwiazkow, nie interesujemy sie tez aktualnym zyciem uczuciowym eksa i nie porownujemy sie do aktualnych jego milosci.
Nic nie czujemy, bo nawet o tym nie wiemy, bo nie rozpamietujemy bylych zwiazkow, nie interesujemy sie tez aktualnym zyciem uczuciowym eksa i nie porownujemy sie do aktualnych jego milosci.
O, to to.