Witam
Z góry przepraszam za takie pytanie zadane na forum, ponieważ wiem, że nie otrzymam konkretnej diagnozy, ale strasznie się tym denerwuję i szukam jakiejś porady.
Ostatnią miesiączkę dostałam 23 czerwca (tj. aż 41 dzień cyklu) i nadal nie otrzymałam okresu... W tamtym miesiącu cykl wynosił 37 dni, a w poprzednich wahały się pomiedzy 33 a 35 dni. Początkowo myślałam, że opóźnienie może być spowodowane ogromnym stresem, który mi w ostatnim czasie mi towarzyszy, ale zauważyłam niepokojące mnie "oznaki ciąży", którą niestety muszę wziąć pod uwagę...
Kilka dni temu zauważyłam sporą ilość białego, trochę jakby z grudkami śluzu, jakiego jeszcze nigdy dotąd nie miałam, lecz od wczoraj już go nie ma.
Na początku odczuwałam ból jajników jak zwykle przed okresem, potem już całego podbrzusza, zauważyłam cienką linię od pępka w dół (pojawiła się też przed ostatnim okresem, lecz nie zwróciłam uwagi na to, czy po jego zakończeniu znikła), przedwczoraj powiększyły mi się bardzo piersi, ale dziś ją jakby mniejsze...
W środku jestem strasznie opuchnięta i szyjka jest miękka oraz bardzo nisko. Dodam jeszcze, że często chodzę siku.
Wczoraj robiłam test, ale podejrzewam, że nie wyszedł poprawnie, ponieważ oprócz 1 kreski i prawie niedostrzeganej 2 pojawiła się również jakaś pozioma linia wzdłuż całego okienka.
Już sama nie wiem co mam o tym myśleć, na wizytę u lekarza muszę jeszcze poczekać, a okropnie panikuje... ![]()