Hej
wątek dla wszystkich mam, które tak jak ja zostaną mamą w styczniu przyszlego roku
Mam nadzieję, że przejdziemy razem ten cudowny okres ![]()
Hej!
ja mam nadzieje, ze mamusia bede jednak styczniowa, bo termin na 1 stycznia
ale zobaczymy jak bardzo malenstwu sie bedzie spieszyc...
U mnie wypada 18 stycznia. Myślałam, że będzie to super okres. A chwilowo jest masakra z moim mężem. Mam nadzieję tylko, że to nie wpłynie jakoś na moją dzidzię;(
U mnie termin z usg jest na 11 stycznia, lekarz wyliczył na 13 więc różnica nie wielka ![]()
Madzik - najważniejsze, aby było zdrowe
ale też nie chciałabym urodzić w grudniu, tak na sam koniec roku ![]()
Ania - a Ty musisz myśleć o dzieciątku, aby rozwijało się prawidłowo, ono już czuje Twoje emocje i rozwija się jego układ nerwowy.
Termin z usg 23 styczeń a lekarz stawia na 28 zobaczymy
Dziewczyny - a jak wasi lekarze prowadzący? I jak długo zamierzacie pracować jeśli jesteście aktywne zawodowo? Brzuszki już są czy jeszcze nie?
Pozdrawiam ![]()
Hej
Ja co prawda jestem lutówką, ale chętnie Was poczytam ![]()
Mój lekarz prowadzący hmm, niby jest znanym i cenionym profesorem, ale jeśli chodzi o jakieś informacje, cięzko o nie, trzeba pytać, a jak odpowiada to trochę wymijająco. Ale poza tym wszystkie badania mam robione, usg też, tylko problem w tym, ze nie zrobił mi usg blizny po cc.
Ja nie pracuję, mam synka, którego wychowuje. Ma rok i 4 miesiące ![]()
Ja też mam termin na styczeń
a dokładnie na 31.01. mimo że z okresu wynika 20.01 jednakże ciąża jest młodsza niż wynika to z miesiączki ![]()
Dziewczyny, wiecie już czy to będzie chłopiec czy dziewczynka? ![]()
Oj nie wiem jeszcze nic o płci dziecka
A czekamy na to jak dzieci na święta
Mój lekarz... W sumie go nie mam!!! Chodzę do przychodni przyszpitalnej i tam jak lekarze mają dyżury to latają do szpitala na różne akcje... Jak byłam 3 razy to za każdym razem u innego lekarza.... Miałam zacząć chodzić gdzie indziej ale się przeprowadzamy w październiku i nie bardzo mi się opłaca...
Ja też jeszcze o płci dzieciątka nic nie wiem, licze że może teraz już coś uda się zobaczyć, bo jestem bardzo ciekawa
jeśli nie teraz to na nestępnej wizycie już powinno być widać o ile dobrze się ułoży ![]()
Oj nie wiem jeszcze nic o płci dziecka
A czekamy na to jak dzieci na święta
Mój lekarz... W sumie go nie mam!!! Chodzę do przychodni przyszpitalnej i tam jak lekarze mają dyżury to latają do szpitala na różne akcje... Jak byłam 3 razy to za każdym razem u innego lekarza.... Miałam zacząć chodzić gdzie indziej ale się przeprowadzamy w październiku i nie bardzo mi się opłaca...
W czasie ciąży przeprowadzka??
Duże zmiany czy niezbyt ogromne??
Lepiej mieć własnego lekarza
Ja też przeprowadzałam się w ciąży i to raczej nic strasznego. Jeśli czuje się na siłach to proszę bardzo... a jeśli chodzi o lekarza to też jestem zdania, że lepiej mieć jednego, który przeprowadzi całą ciążę od początku do konca.
Też bym wolała mieć jednego i byłam bardzo zaskoczona takim podejściem w tej przychodni.... No ale z drugiej strony mam ją teraz 5 min na piechotę od domu więc nie bardzo mi się opłacało szukać gdzie indziej skoro się przeprowadzam (z Warszawy do Wołomina). Jak na razie wszystko jest ok z ciążą więc nie jestem jakoś bardzo zaniepokojona takim stanem rzeczy. W końcu lekarze nie są od chodzenia z brzuchem i rodzenia tylko od przeprowadzenia przez dolegliwości i ewentualne problemy. Jak ich nie ma to po co się stresować. Teraz będę kombinowała ze zwolnieniem od września ![]()
ja mam termin na 23 stycznia ![]()
jeszcze nie znam plci dziecka..
Podczas pierwszych badań prenatalnych Pani doktor powiedziała, że nic sobie uciąć nie da, bo jest za wcześnie, ale dla niej ten zalążek narządów płciowych to wygląda na dziewczynkę. Wytłumaczyła mi, ze to jest taka kreseczka, którą widać na zdjęciu. U chłopców od razu stoi
a u dziewczynek leży. U mnie leży:) Ja starałam się o chłopaka żeby był starszym bratem, ale chyba chętniej bym miała dziewczynkę:) Zobaczymy niedługo:) Chwilowo cieszę się, że już prawie całkowicie zniknęły mi mdłości. Jestem jeszcze nadal nadwrażliwa na zapachy i nadal śpiąca:)
Mi mdłości zaczęły się jakoś w 13 tc ale powoli ustępują. Odrzuca mnie zapach surowego mięsa
Najgorszy jest kurczak
Mi zaś zaczeły się problemy ze zgagą, męczy niesamowicie
lekarz pozwolił mi brać gaviscon, ale nie pomaga mi na długo.
Poza tym ciągle boli mnie brzuch, ale teraz już wiem, że to rozciągająca się blizna po cc.
Mi mdłości zaczęły się jakoś w 13 tc ale powoli ustępują. Odrzuca mnie zapach surowego mięsa
Najgorszy jest kurczak
Podobno tak się dzieje gdy masz mieć dziewczynę. Znam 4 kobiety które tak miały i wszystkie 4 mają córeczki
Noooo mi się wydaje że będzie córeczka
taki przeczucie - jest mi to całkowicie obojętne ![]()
Ja z kolei mam przeczucie, ze bedzie chlopak
Zreszta na usg w 13tc lekarz stwierdzil, ze mimo iz w tym wieku wszystkie dzieci maja dzyndzelki, to moje ma wyjatkowo dlugi i obstawia 2:1 na chlopaka
Mam nadzieje, ze na najblizszym usg bedzie juz wiadomo co i jak.
Z ostatniego usg mam termin na 30.12, z miesiaczki 1.01. Zatem do samego konca nie bede wiedziala z ktorego rocznika bedzie dzieciaczek
Grunt, zeby zdrowe.
Dziewczyny, jeszcze jedno pytanie. Od paru dni mecza mnie straszne gazy i boli brzuch- bardziej zoladek, rzadko krotkie skurcze nizej. Caly czas cos mi sie w brzuchu przelewa (nie dzieciaczek, jego juz czuje jakis czas, to inne odczucie
). Zastanawiam sie, czy to moze byc cos groznego i powinnam isc do gina (czy od razu na usg, zeby sprawdzic?) czy to raczej normalne?
O ja mam takie coś stale, i już 2 razy z tym byłam na pogotowiu, powiedzieli że nic się nie dzieje, że to normalne, ale żeby uważać co się je ![]()
Ja mam przeczucie że chłopiec, a mój ukochany że dziewczynka, chociaż ja bardzo bym chciała chłopca, bo mają łatwiej w życiu, ale przecież z każdego ważne żeby zdrowe będę się cieszyła
A macie na jakieś ciążowe zachcianki?
Mi stale się chce mięska, chrupeczków mimo że normalnie ich znieść nie mogłam, odrzuca mnie na widok słodyczy, nawet kawałek ciasta niekiedy nie mogę zjeść ![]()
Ja mam ochotę na jogurty, owoce i warzywa... Zuuupy!!!!
Mięsko zjem ale bez większego przekonania. Surowego nie dotykam bo mnie mdli.
Mam wizytę 5 sierpnia u gina i trochę się boję że mi się zbierze. Na usg byłam prywatnie a nie tak jak się umawiałam pierwotnie w tej samej przychodni co chodzę do lekarza. Powód prosty - nie było mnie w mieście, musiałam wyjechać. A Ci lekarze jacyś nerwowi jeśli chodzi o takie sprawy....
Madzikkk nic się nie martw
Ja też mam gazy takie że czasem z miejsc publicznych uciekam
Ale cóż. I jak czujesz dzidzię? Ja mam niby taką świadomość że jest ale jakoś szczególnie nie czuję nic, chyba. Albo nie potrafię odróżnić.
A właśnie - czy też wam się zdarza że jak nagle skręcicie tułów lub się przeciągacie macie takie dość mocne skurcze? Jakby wasza macica wołała "Wolniej kobieto!!"
Ja zaś liczę na dziewczynkę, bo chłopca już mam, więc super byłoby miec parkę
ale jeśli będzie chłopiec to też super
może obaj by mieli wspólne zainteresowania itp
grunt aby było było całe i zdrowe ![]()
Jeśli chodzi o zachcianki to ja właściwie ich nie mam, ale mam straszny brak apetytu, mimo że biorę witaminy. Nie mogę nic jeść i w sumie zamiast przybierać na wadze to straciłam 2kg.
Inna22 a jak przeszłaś pierwszy poród? Nie miałaś odrzutu do rodzenia?
Kurcze ja właściwie mniej jem, wiadomo że surowego mięsa nie jem, ale pierwszy raz w życiu smakował mi schabowy
Mimo tego że tak mało jem, bo mniej niż przed ciążą to przytyłam już 6 kg chyba będę płakać
Caro0119- troche sie martwie, bo do tej pory ciaza "bezobjawowa", ominely mnie wszystkie przygody zwiazane z mdlosciami, wymiotami, zawrotami glowy, zachcianki (moze troche bardziej mialam ochote na slodkie niz zazwyczaj) czy zgaga... Nawet moja lekarka na pierwszej wizycie zadawala mi kolejno pytania o owe objawy i nic nie mialam, w koncu pyta o bol piersi (to akurat mialam
) i skwitowala- "no to ma Pani jakies objawy ciazy"
Dziecku nie smakuje tylko kawa i kapusta, po niej jest mi niedobrze. Do tej pory czulam sie swietnie i wlasnie pare dni temu zaczely sie te przygody z brzuchem (takie skurcze maciy o ktorych piszesz tez miewam) i ogolnie slabsza jestem, wiec sie zastanawiam czy to naturalna kolej rzeczy czy jednak cos nie jest w porzadku. Ale troche mnie uspokoilyscie ![]()
Co do ruchow malucha- na poczatku nie wiedzialam zupelnie czy to on czy po prostu przelewanie w brzuchu, tym bardziej, ze byla to koncowka 16tc, a wiec dosyc szybko. Ale te ruchy powtarzaja sie caly czas, zazwyczaj odczuwam to jaki taki spory "bulgot" (jakkolwiek by to nie brzmialo
) jednorazowy w konkretnym miejscu, raczej w podbrzuszu. Choc czasami i poczuje jak mi sie przewala z jednej strony na druga. Wydaje mi sie, ze teraz umiem juz odroznic dziecko od jelit ![]()
Chodziło mi o to że nawet nie mogę przygotować obiadu z mięsem w tle bo mnie zapach do wymiotów prowokuje.... Jeśli jesz więcej mięsa niż kiedyś to możliwe że od tego przytyłaś. Ja tak miałam jeszcze przed ciążą. A że pewnie jeszcze Ci się metabolizm zmienił trochę to kilogramki gotowe.
Chodziło mi o to że nawet nie mogę przygotować obiadu z mięsem w tle bo mnie zapach do wymiotów prowokuje.... Jeśli jesz więcej mięsa niż kiedyś to możliwe że od tego przytyłaś. Ja tak miałam jeszcze przed ciążą. A że pewnie jeszcze Ci się metabolizm zmienił trochę to kilogramki gotowe.
Wcześniej jadłam tylko warzywa z sałatą i odrobiną kurczaka, a teraz?! Szok gdzie mięsko, kotlecik, cannelloni, ku mojemu zdziwieniu ryby mi nie smakują, mimo że przed ciążą uwielbiałam ![]()
Jak tak dalej pójdzie to po ciąży trzeba będzie się chyba na liposukcję wybrać bo co z tym wielkim tyłkiem zrobić ![]()
Ja teraz mam 15 tc więc w sumie mam czas na poczucie dzidzi ale już bym tak chciała dlatego tak się zainteresowałam jak ją czujesz
Chyba muszę się jeszcze trochę uzbroić w cierpliwość.
caro0119 napisał/a:Chodziło mi o to że nawet nie mogę przygotować obiadu z mięsem w tle bo mnie zapach do wymiotów prowokuje.... Jeśli jesz więcej mięsa niż kiedyś to możliwe że od tego przytyłaś. Ja tak miałam jeszcze przed ciążą. A że pewnie jeszcze Ci się metabolizm zmienił trochę to kilogramki gotowe.
Wcześniej jadłam tylko warzywa z sałatą i odrobiną kurczaka, a teraz?! Szok gdzie mięsko, kotlecik, cannelloni, ku mojemu zdziwieniu ryby mi nie smakują, mimo że przed ciążą uwielbiałam
Jak tak dalej pójdzie to po ciąży trzeba będzie się chyba na liposukcję wybrać bo co z tym wielkim tyłkiem zrobić
Spokojnie
Koleżanka przytyła 26 kg a pół roku po ciąży nie powiedziałabyś że w niej była w ogóle... Ale cały czas karmiła piersią. Dziecko sporo wyciąga tym bardziej że na początku karmienia dieta troszkę nam zuborzeje
Główka do góry ![]()
32 2013-08-02 11:14:55 Ostatnio edytowany przez Inna22 (2013-08-02 11:25:11)
caro0119 - pierwszy poród miałam poprzez cesarskie cięcie, urodziłam tydzien po terminie. CC było dlatego, że nie miałam rozwarcia, ani nie skracała się szyjka macicy, skurcze na KTG pisały się ogromne a ja ich nie odczuwałam, a dzieciątko moje ważyło 4300g więc inaczej nie było możliwości urodzić. Teraz podejrzewam, że też będzie CC.
Martyna777 - ja w pierwszej ciązy przytyłam 24 kg. Zaczynałam z wagą 50kg a do porodu było już 74 kg
podobno z chłopcami właśnie tak jest ![]()
Miejmy nadzieję że będzie dobrze, bo jeszcze mam sporo dodatkowych zmartwień ![]()
Martyna777 - trzymam kciuki żeby wszystko się ułożyło po twojej myśli ![]()
Byłam dziś na małych zakupach spożywczych i w drodze powrotnej zaczął mnie brzuch boleć i słabo mi było. W pracy też słabnę i mi się ciemno przed oczami robi, na schodach w głowie mi się kręci... Trochę się obawiam bo juto też idę a wizyta dopiero w poniedziałek...
Może spróbuj pójść prywatnie po zwolnienie ? Szkoda, żebys się przemęczała tak, dla dzidzi to nie dobre.
Zastanawiam się nad tym... Sama już nie wiem co powinnam robić. W pracy nikt by mi tego za złe nie miał. Tylko jak ja w domu wytrzymam.
Dla dobra maleństwa, lepiej posiedzieć w domu i zadbać o siebie ![]()
Właśnie dzisiaj poczułam pierwsze ruchy swojego szkraba
ale jestem szczęśliwa
![]()
Ale Ci zazdroszczę.... Też bym chciała poczuć już nasze maleństwo
Ucichło tu strasznie ![]()
Zapewne już nied lugo poczujesz, wkońcu to już czas ![]()
A no, ucichło... nie wiedząc czemu .
Jak nic nie piszecie to ucichło
Ja dziś przeżyłam załamanie nerwowe, mam koszmary. Śniło mi się, że mnie podczas porodu tak pocięli, a później zaszyli że nawet załatwić się nie mogłam, i już nigdy się kochać ![]()
Na dodatek już jestem 6,5 kg na plusie, nic tylko płakać, jak ja przy niedoczynności tarczycy schudnę
Ja mam ostatnio gorsze samopoczucie. Ale żyję.
Straszne rzeczy Ci się śnią. Ja generalnie boję się porodu ale staram się na razie te myśli odsuwać....
Wybieracie się do szkoły rodzenia jakiejś?
Ja bym chętnie poszła muszę się za jakąś rozejrzeć ![]()
Martyna nie chcę Cię straszyć, ale mojej siostrze zszyli pechęrz przy porodzie i nie mogła się właśnie załatwić... ale to było 18 lat temu i miejmy nadzieję, że już takich błędów nie popełniają. Z resztą później znowu ja wzieli na fotel i wiem, że wszystko wróciło bardzo szybko no normy, co nie zmienia faktu, Że takie rzeczy nie powinny się w og,ole zdarzac.
A co do szkoły rodzenia, to chodziłam poprzednio, ale nie przydało mi się to zupelnie do niczego, bo rozwiązanie bylo poprzez CC ![]()
Ja się właśnie nad szkołą rodzenia zastanawiam tak żeby się jakoś psychicznie przygotować. Jutro do tego lekarza idę i nie wiem w ogóle jak i co mówić żeby mi zwolnienie dał... Zobaczymy.
A wy dziewczynki jak się czujecie? Jakieś zmiany?
Gdyby nie upały to byłoby calkiem dobrze, troche nudności, ale już kupiłam imbir i herbata imbirowa jest złotym lekarstwem na to ![]()
A jeśli chodzi o zwolnienie, powiedź wprost, że czujesz się przemęczona, dolegliwości ciążowe są uporczywe i chcesz prosić o zwolnienie
jeśli idziesz prywatnie to problemu nie będzie żadnego ![]()
no właśnie nie idę prywatnie tylko na fundusz...
Powiedz normalnie, że źle znosisz ciąże i nie nadajesz się do pracy - musi Ci wystawić zwolnienie
nie krępuj się tylko wal mu prosto z mostu ![]()
Dziewczyny drogie czy możecie zerknąć na mojego posta http://www.netkobiety.pl/t57635.html Może będziecie mi w stanie pomóc.
U mnie w sumie poza bólem opisanym w poście wyżej nic nowego. Jutro idę na USG, może poznam płeć:)
Hej czy któraś z was jest z Warszawy lub Wołomina? Jeśli tak to czy znacie lekarza wystawiającego zwolnienie w ciąży? Prywatnie.
Hej czy któraś z was jest z Warszawy lub Wołomina? Jeśli tak to czy znacie lekarza wystawiającego zwolnienie w ciąży? Prywatnie.
Raczej każdy, ale czy masz jakiś sensowny powód? Oni mogą coś naciągnąć ale jak zupełnie nie ma powodu to raczej ciężko
51 2013-08-05 13:10:51 Ostatnio edytowany przez caro0119 (2013-08-05 13:11:51)
Zawroty głowy i mroczki przed oczami jak chodzę dłużej i coś noszę, ogólnie słabo mi się robi i zaczyna mnie kręgosłup boleć. A pracę mam chodzącą i noszę cały czas .coś. I brzuch mnie zaczyna boleć czasem
W takim przypadku to pewnie dostaniesz od każdego, ale żaden Ci nie przepisze jak nie będzie lekarzem prowadzącym
A jeśli za każdym razem praktycznie jestem u innego lekarza? Jedna przychodnia ale zawsze coś... A to coś na szpitalu, a to urlopy albo jeszcze coś innego. To który to lekarz prowadzący? Ten co kartę ciąży wystawiał?
Ogólnie nie masz lekarza prowadzącego. Zmień tą przychodnie na taką w której jest jeden, stały lekarz.
Nie da się ukryć, że ZUS cierpi na braki funduszy i bardzo czepiają się ostatnio lekarzy, rodzice mojej bardzo dobrej koleżanki są lekarzami i często właśnie słyszałam że się mocno czepiają zwolnień.
Prawda jest taka że zwolnienie na tydzień czy dwa napisze Ci każdy z tych który Cię przyjmował, ale dłuższe nie sądzę. Mam znajomą internistkę która zawsze mówi, że powyżej 30 dni to już bardzo sprawdzają czy była podstawa do zwolnienia.
Caro nie chcę nic mówić ale dziwna ta przychodnia, że nie ma wytyczone we wtorki ten lekarz w środę ten. Ja rozumiem urlop, moja pani dr też jest na urlopie, i umawiamy tak wizyty żeby nie kolidowało. Nie masz swojego to żaden nie czuje się za Ciebie odpowiedzialny
A Ty chodzisz prywatnie czy na fundusz?
Caro spokojnie bierz zwolnienie i niczym się nie martw. Zwolnienie dostaniesz od każdego lekarza, tym bardziej, ze wybierasz się prywatnie. Powiedz jaki masz charakter pracy, że dźwigas i jesteś zmęczona. To wszystko.
ZUS owszem kontroluje, ale ciężko jest udawać ciążę, więc nie ma o co się obawiać ![]()
58 2013-08-05 15:13:04 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-08-05 15:14:48)
W większości prywatnie, ale u tej samej pani dr byłam też na NFZ. Nie chodzę na NFZ bo mają bardzo słaby sprzęt i na tym USG nic nie widać, więc łatwo czegoś nie zauważyć.
Jednakże w każdej którą ja znam przychodni (NFZ) jest ustalony grafik lekarzy, bo inaczej to lekarz nie prowadzi ciąży tylko Ci mówi, tak wszystko jest ok, zleca najbardziej podstawowe badania, bo on nie zna całej twojej ciąży. Szczerze nie wiem gdzie taki bez obrazy cyrk się odbywa. Jesteś w 15 czy 16 tc? Przecież to już za chwilę połowa. Miałaś USG genetyczne w I trymestrze czy tylko zwykłe bo nikt się tym nie zainteresował
Edit: Polsza ciąża nie jest podstawą do zwolnienia, podstawą do zwolnienia jest zagrożona ciąża, to znaczna różnica. Sama znam ginekolożkę która nie wypisuje zwolnienia bo jest się w ciąży.
martyna poniekąd ciąza to powód do zwolnienia lekarskiego, bo mimo, że to nie choroba, są kobiety, które ciężko znoszą ciążę. moim zdaniem nie powinno byc z tym problemu, tm bardziej ze caro idzie prywatnie z tego co pisala wcześniej.
caro - zmień przychodnię tak abyś miała stalego lekarza.
Ja chodzę na NFZ, czasem też prywatnie. W mojej przychodni jest bardzo dobre USG i nie narzekam. Jest u mnie 3 lekarzy. Jeden przyjmuje we wtorki i piątki, drugi w środy, a trzeci w czwartki. Ja wybralam sobie czwartki i lekarza który najbardziej mi chyba odpowiada.
60 2013-08-05 15:43:03 Ostatnio edytowany przez caro0119 (2013-08-05 15:47:46)
Teraz chodzę do przychodni przy szpitalu bielańskim. 3 razy byłam zapisana do tego samego lekarza a byłam u niego raz bo 1. na szpitalu coś się działo i był potrzebny - zastąpił go inny, 2. byłam zapisana a okazało się że urlop ma do dnia w którym byłam na wizycie... Przyjął mnie kto inny.
Z tego co rozmawiałam z dziewczynami na korytarzu to zdarza się i tak że przez 2 miesiące nie robili w tej przychodni przyszpitalnej USG bo mieli sprzęt zepsuty...
USG miałam w 13tc ale nie w tej placówce tylko prywatnie w innym województwie bo musiałam wtedy pilnie wyjechać.
Pani która mi robiła prywatnie USG stwierdziła że wszystko ok, dzieciaczek zdrowy jak na razie i żwawy. Oglądałam z 5 minut jak się rusza ![]()
Zamierzam jeszcze w tym miesiącu znaleźć lekarza już na stałe. Prywatnie. W bielańskim do rejestracji na kolejną wizytę dziś czekałam 1,5 h. Totalny brak organizacji ale cóż.
Jestem chyba już zmęczona zastanawianiem się jak to będzie dalej z tymi lekarzami.
61 2013-08-05 15:44:17 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2013-08-05 15:50:01)
Inna22 ja np zwolnienia nie mam mimo że jestem w ciązy i znoszę ją bardzo źle, bo nie ma podstaw, oczywiście że są i takie co przejdą się po 6 lekarzach aż któryś jej od 4 tc zwolnienie przepisze
Jeszcze parę lat temu nikt nie słyszał o zwolnieniu bo jest w ciąży, a co to choroba się pytali?
W prywatnych gabinetach też lekarze nie są chętni. Ja byłam prywatnie potwierdzić ciążę i nawet zaświadczenia nie dostałam, bo pani dr stwierdziła, że taka ciąża 4tc to jeszcze nie ciąża
120 zł wizyta w LUX Medzie
Edit: Moje USG ostatnio trwało z 15 min i mam z niego 10 zdjęć ![]()
Nie wiem... mnie lekarz sam pytal czy potrzebuje zwolnienie, ale ze nie pracuje to nie jest mi potrzebne. Znajoma moja zas prowadzila ciaze na nfz a po zwolnienie chodzila prywatnie do tego samego lekarza. Na nfz wypisac nie chcial, a prywatnie nie bylo najmniejszego problemu. Nie wiem od czego to zalezy w takim razie. Ale zapytac moze... za to zaden lekarz nic jej nie zrobi.
Jesli mowa o usg. Moje trwalo tez dosc długo. Poki co od samego poczatku ciazy mialam usg, z kazdego mam zdjecie
z ostatniego usg nawet 5 ![]()
ja chodze na NFZ ale nie narzekam, mam lekarza prowadzacego ktorego polecily mi znajome ![]()
a co do szkoly rodzenia to nie zamierzam sie zapisywac..
a co do zwolnienia wszystko zalezy na jakiego lekarza sie trafi.
Nikt nie powiedział, że na NFZ wizyty sa gorsze. Mogą mieć gorszy sprzęt, ale nie muszą. W mojej przychodni jest dobre USG, KTG, bardzo fajna położna no i lekarz też jest dobry
Ja też nie narzekam.
Generalnie wszystko zależy od ludzi. Mnie lekarz jak dotąd nie zapytał dosłownie o nic. Wspomniane USG robione prywatnie - nawet nie spojrzał na nie. Zapytał tylko kiedy robione i tyle....
Ale nic... Zobaczymy. Zmieniam przychodnię więc nie ma co się stresować na zapas...
Za 4 tyg czeka mnie kolejne USG i liczę na poznanie płci