Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, w³a¶nie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady u¿ytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : mi³o¶æ, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj siê !!!
Strony: 1
Przeczytajcie uwaznie
Sprawa dzieje siê i dzieje...wci±¿ ma swoje nowe watki...a wszystko zaczê³o siê jaki¶ czas temu gdy rozsta³am sie z chlopakiem którego bardzo kocha³am.. ja cierpialam ale on ( jak to facet ) nic sobie z tego nie robi³. Nie chcia³ powrotu, mimo tak bezsensownego zakoñczenia zwi±zku.. (troszkê zawini³am, nie by³am zbyt wyrozumia³a-ale to tylko t³umaczenie. on mnie po prostu nie kocha³:( ) Jako¶ wszystko zaczê³o mi siê waliæ najpierw studia potem rodzina..pok³óci³am siê te¿ z przyjació³k±..wpad³am w depresjê.. jaki¶ czas potem dowiedzialam siê, ¿e ona i mój (ex) Pawe³ spotykaj± siê.. postanowi³am to wybadaæ i dosz³am jako¶ do porozumienia z Ani±. Ona przekonywa³a mnie ¿e nic ich nie ³±czy..wiedzia³a o moim uczuciu do niego. Mówi³a ze moje s³owo jest najwa¿niejsze.. jednak jako¶ dziwnym trafem zawsze spotykalam go jak do niej jecha³, czy j± jak szykowa³a siê na spotkanie z nim.... pewnego razu on do mnie zadzwoni³ i oznajmil ze s± razem..z trudem powstrzymywa³am ³zy udawa³am tward±...pyta³ mnie czy nie bedzie to dla mnie ciê¿kie, czy mogê na to przytakn±æ, bo "on ju¿ woli straciæ dziewczynê ni¿ pozwoliæ dwóm przyjació³kom poró¿niæ siê o faceta" a ja jak g³upia zgodzi³am siê..bo do cholery z reszta czy ja muszê dawaæ im jakie¶ blogos³awiñstwo? sa doro¶li i tak zrobi± co chc±.. niby dalej gada³am z Ani± ale to i tak nie bylo to samo.. zda³am sobie sprawê ¿e juz nigdy nie bedzie ¿e nie zniose widoku ich razem..wiec odciê³am siê od niej, od niego, od wszystkich wspólnych znajomych..przezywa³am koszmarne chwile..bo oni nic sobie z tego nie robili...u¶wiadomi³am sobie, ze nigdy nie mia³am ani przyjació³ki ani mi³osci.. by³o ¼le. wrêcz tragicznie po jakim¶ czasie jeszcze okaza³o siê ¿e ona jest w ci±¿y.. z nim.. dotar³o do mnie ¿e to ju¿ na prawde koniec wszystkiego..
Dzi¶ ju¿ jest ok. oswoi³am siê z sytuacj±.. gdyby nie nag³y tel od Paw³a..d³ugo rozmawiali¶my..powróci³y wspomnienia i mimo, ¿e tak d³ugo juz nie jeste¶my razem, mimo wszystko chyba wci±¿ on pozostanie w moim sercu jako ten jedyny..
ca³y czas gdybam..co by by³o gdyby nie ta ci±¿a, czy ja i on MO¯E.. teraz juz nie mam z³udzeñ. Oni s± razem tylko ze wzglêdu na dziecko. A ja tak czy inaczej nigdy juz z nim nie bêdê.
PYTANIE: Czy warto doj¶æ z nimi do normalnych relacji. szczególnie z Ani±. Czy to normalne kochaæ takiego drania.? Czy on w ogóle jest draniem? Czekam na (w koñcu) obiektywne spojrzenia na t± sprawê.
Offline
Nie masz pewno¶ci, czy oni s± razem tylko ze wzglêdu na dziecko. On tak powiedzia³? To niez³y z niego gagatek. Najpierw zawróci³ w g³owie Tobie, potem Twojej przyjació³ce, a teraz mo¿e chcia³by znowu do Ciebie, aby uciec od odpowiedzialno¶ci, jaka nagle na niego spad³a. Takiego faceta nigdy nie mog³aby¶ byæ pewna.
Doj¶æ z nimi do normalnych relacji warto, je¶li zale¿y Ci na przyja¼ni z t± dziewczyn±. Mo¿e ona te¿ chcia³aby odbudowaæ Wasze relacje.
Offline
rozstali¶cie siê-sama piszesz ¿e on Ciê nie kocha³. dziewczyna zrobi³a Ci ¶wiñstwo b±d¼ co b±d¼ by³a Twoj± przyjació³k±, ³±czy ich dziecko, Ty cierpisz, wiêc sama siê zastanów czy chcesz cierpieæ dalej? wydaje mi siê ¿e na obecn± chwilê nie ma tu czego ratowaæ, mo¿e za kilka, kilkana¶cie lat gdy bêdziesz mia³a swoj± rodzinê, i spotkasz ich razem to wtedy bedziesz umia³a rozmawiaæ z nimi razem. Na obecn± chwilê wg mnie powinna¶ daæ sobie spokój, mo¿e im siê uda, mo¿e s± i bêd± szczê¶liwi-Tobie ju¿ nic do tego. a Twoje uczucie minie, ten ch³opak bawi sie kobietami jak chce i nie warto na niego traciæ czasu.
Offline
wiem ¿e Ona go nie kocha. Wiem to od jej rodziców. On wcale nawet nie my¶li o powrocie do mnie ani ja tego nawet nie biorê tego pod uwagê!! Zadzwoni³ bo przypadkiem raz siê minêli¶my. Nie mieli¶my czasu porozmawiaæ..On tez Opowiedzial mi ca³± sytuacjê
ona chcia³a odbudowaæ nasze relacje parokrotnie. Tylko ja zawsze bylam za bardzo uparta i nie potrafi³am siê wybic ponad dumê. Nie wiem, czasem my¶lê ze warto by³o by to odbudowaæ, choæ spróbowaæ, szczególnie po ¶mierci mojego znajomego, który mia³ podobn± k³óyniê z moim kuzynem,, do dzi¶ pluje sobie w twarz ¿e nie potrafi³ przezwyciê¿yæ tej g³upiej dumy!!
Offline
wiesz wg mnie nie powinna¶ wierzyæ w to co mówi± jej rodzice o uczuciach-poza ni± sam± nikt nie jest w stanie powiedzieæ czy kocha czy nie. dla mnie jednak to bêdzie dla Ciebie zbyt trudne, przynajmniej w tym momencie. masz w±tpliwo¶ci, chcia³aby¶ ale jest jakie¶ "ale". je¶li naprawdê Ci zale¿y na tej znajomo¶ci to daj sobie czas-on najlepiej leczy rany i wydaje mi siê ¿e powinna¶ emocjonalnie dojrzeæ do tej sprawy(nie twierdzê ¿e jeste¶ niedojrza³a! ale ka¿dy dylemat z osobna wymaga innej dojrza³o¶ci!) i wtedy spróbuj. choæ nie w±tpiê ¿e ³atwo nie bêdzie.. i naprawdê obie strony bêd± musia³y siê bardzo staraæ.. musisz przede wszystkim zastanowiæ siê czy ta znajomo¶æ jest tego warta, czy nie lepiej po prostu im obojgu wszystko wybaczyæ i pozwoliæ ¿yæ w³asnym ¿yciem, a sama zaj±æ siê sob±.. do tej samej rzeki nie wchodzi siê dwa razy, a dla mnie przyjaciel który zdradzi nigdy juz nie bêdzie przyjacielem.. bo tak naprawdê nigdy nim nie by³.. ¿yczê Ci du¿o si³y by¶ znalaz³a dobre rozwi±zanie.. ![]()
Offline
Nie zalezaloby mi na tej przyjazni. Masz prawo miec zal do przyjaciolki, tego sie nie robi.
Na Twoim miejscu nie rozgrzebywalabym tej znajomosci rowniez z uwagi na dziecko. Chcesz obserwowac, jak maluch, ktorego pewnie chcialas miec z nim biega po domu dziewczyny, ktora miala Cie wspierac?
Daruj sobie. Zadbaj o siebie i zamknij ten przykry rozdzial swojego zycia.
Offline
Przerabia³am dok³adnie to samo , co Ty.Dzisiaj jestem szczê¶³iw± mê¿atk± z zupe³nie innym mê¿czyzn± .I wiesz co ? Prawd± jest to , ¿e " nie ma tego z³ego , co by na dobre nie wysz³o".Od osób nielojalnych siê izolujê i nie wchodze nigdy do tej samej rzeki.Nie ma sensu sie zastanawiac , co by by³o gdyby ...¿e MO¯E gdyby nie ci±¿a ...Sta³o siê i dobrze...Niech teraz sami sobie pija piwo jakiego sobie nawarzyli.A Ty uk³adaj sobie ¿ycie na nowo.
Szkoda traciæ m³odo¶æ i czas...
Tak jak pisze Noelle widaæ, ¿e masz du¿o w±tpliwo¶ci i zawsze jest jakie¶ "ale". Rozumiem ¿al do przyjació³ki i to, ¿e ju¿ Wasze relacje nie bêd± takie jak kiedy¶ - mo¿liwe, ¿e ju¿ nigdy nie bêdziecie mieæ ze sob± normalnych relacji bo Ty bêdziesz ci±gle pamiêtaæ.
Mo¿e warto by by³o chocia¿ porozmawiaæ z przyjació³k± o tej ca³ej sytuacji ? - mo¿e ta rozmowa rozwi±za³aby wszystkie w±tpliwo¶ci i przesta³aby¶ "gdybaæ". Ponadto sama oceni³aby¶ czy warto siê przyja¼niæ i czy na pewno poradzisz sobie z tym wszystkim poradzisz. Jedno jest pewne - ta rozmowa oczy¶ci Ciebie z wszelkich w±tpliwo¶ci.
Ostatnio edytowany przez Nola (2009-06-27 10:59:39)
Offline
Strony: 1