Może wypowiedzą się kobiety, które związały się z meżczyzną po rozwodzie? Jakie doświadczenia? Czy trudniej jest wziać faceta z przeszłością, zbudować na nowo zaufanie?
Jeśli facet umie się od tego odciąć na tyle by zacząć nowe życie u boku kogoś innego to ja nie widzę problemu.
Jestem w podobnej sytuacji tylko w grę wchodzi jeszcze dziecko, a facet nie do końca jest zdecydowany, jest rozchwiany i sama nie wiem czy to ma sens. Jest na pewno ciężej niż z facetem bez bagażu doświadczeń.
Osobiście uważam, że wszystko zależy od tego, w jakim stanie emocjonalnym jest facet, czy do końca wyleczył się z przeszłości.
Jeśli sprawa poprzedniego związku jest definitywnie zamknięta, związek z rozwodnikiem może być o wiele lepszy niż z kawalerem. Ogromną kwestią jest także charakter faceta. Według mnie ideałem jest rozwodnik, który wie, jakie błędy popełnił w poprzednim związku i wyciągnął z tego odpowiednie wnioski.
Myślę, że o wiele prostsze [i jakby nawet naturalniejsze] jest podejście do takiej znajomości, kobiety, która również ma za sobą bagaż doświadczeń i jest po rozwodzie, niż pannie, która nie ma pojęcia, jak się przez to przechodzi.
Ja po rozstaniu z moim ex mezem poznalam wlasnie rozwodnika.
Zakochalam sie , szybko razem zamieszkalismy. Dzis jestesmy 5 lat razem i po slubie.
Na poczatku zwiazku uslyszalam, ze nigdy wiecej nie chce malzenstwa i dziecka.
Oboje bylismy po ciezkich przeszlych zwiazkach i musielismy oboje pracowac na wspolne zaufanie.
Pol roku pozniej maz sam zaproponowal odstawienie tabletek i 3 lata pozniej bylismy malzenstwem.
To ja jednak nie podolam- moj zostal zdradzony, byl sam okolo 8 lat po rozwodzie. Mowi, ze jest smieciem itp, za kazde zle slowo o nim obraza sie i wychodzi....