Po raz pierwszy w życiu biorę tabsy (Yasmin). Wczoraj wzięłam pierwszą tabletkę i jak ogólnie czuję się dobrze (nie licząc tego, że parszywie z powodu okresu
), tak mam dziwne uczucie w lewej nodze. Na dodatek przy dotknięciu w jednym miejscu, pobolewa. Naczytałam się o skutkach ubocznych (i w ulotce i w internecie) i przerażają mnie. Zastanawiam się, czy sobie jednak ich nie darować, właśnie z powodu tego dziwnego ni to bólu ni to drętwienia w lewej nodze. Ale to była dopiero JEDNA tabletka i nie wiem, czy już mogły pokazać się jakieś skutki uboczne? I nie wiem, czy brać kolejną ![]()
Tabletki lekarka mi przepisał po zrobieniu badań hormonalnych, mam trochę rozszalałe. Mam też nieregularne miesiączki (nigdy nie wiem, kiedy dostanę), a jak dostanę to często są obfite i bolesne, a czasami to tylko brązowe plamienie. Obecnie nie współżyję, więc jako zabezpieczenie nie są mi potrzebne. Tydzień wcześniej brałam luteinę pod język, żeby w ogóle miesiączka się pojawiła, bo ostatnią miałam jakoś w marcu/kwietniu.
Mam na nodze pajączka (prawej, z którą jest wszystko ok), ale pojawiły mi się od wczoraj (albo wcześniej ich nie zauważyłam) też na udach. I w ogóle te żyły jakieś takie bardziej widoczne są. Albo jestem przewrażliwiona.
Mówiłam o pajączkach gin, wyraziłam swoje wątpliwości, co do żylaków/pajączków/krążenia ogólnie, ale i tak dostałam tabsy.
Trochę panikuję, ale wizyta u gin dopiero za jakieś dwa tygodnie, a nie chcę skończyć z zakrzepicą/udarem/zawałem w wieku 25 lat. Nie chcę w jakimkolwiek wieku, no ale rozumiecie ![]()
Sorry za rozgadanie się ![]()
I witam wszystkich ![]()
Szperałam trochę po forum, czy już coś takiego jest, ale nie znalazłam, więc jeśli się powtarzam, również przepraszam ![]()
Dodam jeszcze, że również na trochę zbyt duże owłosienie i lekki trądzik miałam je brać.