hej , mam taki problem że mój chłopaka pali zielsko , znamy się od roku ale dopiero od 3 miesiecy jesteśmy ze sobą . poznaliśmy sie przez naszych wspólnych przyjaciół a póżniej bliżej w szkole (jest przyjacielem chłopaka mojej przyjaciółki
), od początu naszego koleżeństwa wiedziałam że lubi zapalić i napić sie , nie przeszkadzał mi taki kolega przecież nie zależało mi na nim . W marcu Bartek zaczął się troche do mnie zbliżać nie był zwykłym kolegą , poznaliśmy sie trochę bliżej i zaczeliśmy ze sobą spedzać wiecej czasu . koleżanki zaczeły zwracać mi uwagę ze na przerwach Bartek patrzy sie na mnie , obserwuje zawsze czeka pod klasą . moja przyjaciółka Martyna miała chłopaka i to własnie on opowiadał jej ze bartek powiedział w tajemnicy jako przyjacielowi od nie dawna zakochał się we mnie i podobam mu sie , bardzo mnie to zdziwiło ale póżniej przekonałam sie sama gdy któregoś wieczoru wyciągnoł mnie do parku . wtedy około 22 spytał mi sie czy bede z nim ze mnie kocha i że chciał by być ze mną . że jestem jedyną dziewczyna która tak mu sie spodobała itp. zgodziłam sie bo to samo czułam do niego , przez jego codzienne widywanie od marca w szkole i po za nią , zakochałąm sie w jego oczach charakterze w całym nim tylko nie w jego nałogach . pić przestał , palić papierosow nie palił nigdy ale ziele tak . tłumaczyłam mu że to szkodzi , że chdzi do szkoły póżniej nie bedzie umiał sie skupić i uczuć sie a przeszedł do kl.3 w końcu zagroziłam mu że odejde od niego , wtedy przestał palić . ale wydaje mi sie ze znowu zaczyna podpalać z kolegami ponieważ gdy czasami sie spotykami przypadkiem jest ospały ma czerwone oczy . zawsze udaje że nie widze ale mam tego dosyć . chce mieć normalnego chłopaka , ja nie mam żadnych uzależnień chciała bym żeby on te nie miał . chce żeby był zdrowy i nie miął z tym żadnego , boje sie ze bedzie miął problemy z prawem. kocham go nie chce go stracic . co mam robić wiem że on też mnie kocha i potrafi to rzucić bo ma silną wole , ale wydaje mi sie że to go przerasta co mam robić ? pomóżcie
Witaj! Nie możesz udawać że tego nie widzisz,musisz z nim o tym rozmawiać..być może jeszcze nie jest za późno. Kocha Cię,tylko Ty możesz Go jakoś od tego odciągnąć.. Nie możesz się poddawać, bo jak się uzależni(w najlepszym wypadku zakladam że to się jeszcze nie stało) to nie dasz rady nic zrobić..
Typowe. Wiedziałas, że chłopak pipija i lubi z kumplami zapalić. A teraz próbujesz go na siłę zmieniać. Zagroziłaś, że odejdziesz? No super dojrzałe. Tylko tak dalej. Jeszcze pić biedak przestał. Jeszcze troche przestanie w ogóle spotykać się z kumplami byś miała pewność, że nie jara? Związek oparty na ograniczeniach to klatka w której człowiek się w końcu dusi. Więc albo normalnie z nim pogadaj, niech to sobie ograniczy by nie jarał aż tak często. Albo z nim zerwij i nie próbuj zmieniać. Pozdo.
.. . chce mieć normalnego chłopaka , ja nie mam żadnych uzależnień chciała bym żeby on te nie miał ..
Nie ma czegoś takiego, jak brak uzależnień.
Albo akceptujesz partnera jakim jest, albo się z nim rozstań.
Zmienić możesz tylko siebie.
Facet dla Ciebie przestał pić - to bardzo dużo.
Alkohol jest najbardziej szkodliwym narkotykiem.
Tak więc daj mu prawo do własnej przestrzeni i samostanowienia.
Ziele nie rozwali waszego związku, jak mógłby to zrobić alkohol.
Rozwalić go możesz tylko Ty, przez budowanie wyolbrzymionych problemów.
To nie jest tego warte.
Oduczyć to można psa szczekania na przechodniów. A człowiek, aby zmienił swoje postępowanie, to sam musi tego chcieć.
Chcesz chłopaka bez nałogów? To weź takiego bez nałogów, a nie bierzesz pierwszego z brzegu z planem "wychowania sobie go".
Wiedziałaś że lubi palić i pić, nie przeszkadzało tobie wcześniej, a nagle zaczęło i chcesz go oduczyć?
Raczej oduczyć się nie da, czy ty jak kiedyś nauczyłaś się np. pisać to teraz mogłabyś się tego oduczyć?
Zresztą, niby dlaczego miałabyś go czegokolwiek oduczać? Trzeba zaakceptować to, zwłaszcza że się o tym wiedziało.
Co innego gdyby w trakcie waszego związku zaczął palić więcej, wtedy jeszcze można jakoś spróbować pogadać na ten temat, żeby przystopował, zachęcać go do ograniczenia palenia, później stopniowo do rzucenia jeśli już by ograniczył, ale on sam tego musi chcieć.
A w przypadku kiedy bardzo dobrze wiedziałaś że popala, zanim jeszcze z nim zaczęłaś być, to powiem jedno: "widziały gały co brały."