Czy wierzycie w miłość? Niektórzy mówią że miłości nie ma a to że z kimś jesteśmy to tylko przyzwyczajenie to tej osoby. Ja bardzo kocham swojego narzeczonego i nie wyobrażam sobie bez niego życia ale niektórzy twierdzą że wielu by się takich znalazło na jego miejsce. Czy można zastąpić inna osoba kogoś kogo kochamy? Może miłość nie istnieje tylko boimy się zostać sami dlatego tak nie chcemy rozstan? Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Nie ma jednoznacznych odpowiedzi.
Jest jeszcze przyjaźń i porozumiene (komunikacja) - poza pożądaniem, które tłumaczysz jako miłość.
Czy może istnieć miłość bez przyjaźni i porozumienia?
Czym się różni przyjaźń od miłosci?
Czy można zastąpić inną osobą - bywa, że nie ma wyjścia - poza, oczywiście, powołaniem zakonnym, czy innym samotniczym.
3 2013-07-15 09:00:56 Ostatnio edytowany przez lenkaa22 (2013-07-15 09:01:45)
Piszesz że jest pożądanie które tłumacze jako miłość. Nonsens. Nie chodzi mi tylko o fizyczność. Mój narzeczony jest jednocześnie moim przyjacielem kimś z kim mogę porozmawiać na kogo mogę zawsze liczyć i kimś z kim mogę założyć rodzinę. Niektórzy ludzie twierdzą że miłość to choroba i tylko się wydaje nam że kogoś kochamy a tak naprawdę po prostu nie chcemy być sami. Osobiście nie do końca w to wierzę
Wydaje mi się, że najprościej definicję miłości można ująć w słowach: "Wszystko o tobie wiem, a mimo to nadal chcę z tobą być" (oczywiście nie mówimy o sytuacjach skrajnych).