bylam z chlopakiem półtora roku. Na początku jak zawsze bylo kolorowo, czesto sie widywalismy, spedzalismy razem duzo czasu. Po roku on musial wyjechac. dzielilo nas 250km i wsyzstko stalo sie trudniejsze. nagle zostawil mnie mówiąc, ze to juz nie to samo uczucie, ze wszystko wygaslo, nie jest juz to milosc, tylko przyzwyczajenie. Bardzo przebolałam to rozstanie. Jednak po niespełna 3 tygodniach przyjechal do mnie, prosil o wybaczenie i o to zebym do niego wróciła. Na początku nie bylam pewna co mam robic. Zobaczyłam jednak ze bardzo sie stara o moje względy i wreszcie po 3 miesiącach postanowiłam do niego wrócic. Teraz jestesmy juz razem. Jednak nie jestem w stanie znowu zaufac mu tak jak wczesniej. Ciągle mam wrazenie ze mnie oszukuje, cos przede mna ukrywa. Jak to mówia, nie wchodzi sie do tej samej rzeki dwa razy, jednak zalezy mi na nim bardzo i chce spróbowac. Nie potrafie jednak do konca odbudowac zaufania, ktore nieraz do niego straciłam podczas bycia razem, kiedy to sam przyznawał mi sie do roznych klamstw. Najczesciej niezbyt powaznych, jednak wiadomo, gdy takich duzo, tez zaczyna sie watpic w szczerosc drugiego czlowieka. Teraz mowi, ze bardzo sie zmienil. Faktycznie, widze to ze jest bardziej zaangazowany, ze zaczal doceniac to co wczesniej stracil. Jednak dręczy mnie to, ze ja nie potrafie mu znowu bezwarunkowo zaufac. Chcialabym zeby bylo z tym tak jak kiedys. Na to jednak potrzeba sporo czasu, a jest to bardzo męczace.
Dlaczego nadal masz wrażenie, że Cie oszukuje? Czy są do tego racjonalne powody, czy może Ty po przejściach z nim jesteś po prostu przewrażliwiona??
Może on rzeczywiście się zmienił? Sama piszesz, że dostrzegasz w nim zmiany.
te wszystkie klamstwa które były, czesto tez nawet nie do konca wyjasnione, bo nie wszytsko da sie wyjasnic przez telefon, czy komputer. to wysztsko sprawia, ze teraz jestem troche przewrazliwona. wkurzam sie sama na siebie, ze nie moge mu do konca zaufac, ale naprawde sie staram. tylko ciezko mi uwierzyc, ze nagle tak bardzo sie zmienil. Chce jednak próbowac, dlatego za kazdym razem staram sie odrzucac najgorsze mysli i cieszyc sie, ze jest teraz miedzy nami dobrze. tylko czasem są takie chwile, ze jakos wsyztskie złe mysli, zle emocje do mnie przychodzą i nie wiem juz sama co mam myslec. mam nadzieje, ze za jakis czas uda mi sie znowu mu zaufac.
Może on tez się stara zmienic. Jednak bądź czujna, ponieważ rzeczywiście czasami człowiek nie może się zmienić, choćby chciał, ale mam nadzieję, że w przypadku Twojego faceta będzie inaczej.
daj chłopakowi sznasę a zaufania nie dobudujesz w przeciągu miesiąca czy dwóch także spokojna bądź i obserwuj bacznie.
mam podobny problem...estem z chłopakiem już prawie 2 lata....rok temu... może nie okłamał, ale ukrył coś przede mną i dowiedziałam się o tym dopiero po miesiącu, gdy sprawy zaszły już za daleko....w sumie kłamstewka też mu się zdarzały....teraz ciągle czytam mu archiwum, smsy, każdy jego ruch na facebooku obczajam od A do Z.:(...wiem, że to jest złe, ale boje się, że to znów się może zdarzyć...:(...z jednej strony wiem, że by mnie nie zdradził, ale jednak pozostał mi jakiś uraz...i jak już czytałam w którymś wątku....czasem się to przypomina....zbierają się wszystkie złe emocje...:( co mam zrobić:(....jak mam pomóc...chyba przede wszystkim sobie:(...?
czy ktoś mi pomoże??
bardzo podobna sytuacja do mojej jesli chodzi o to rozstanie i tez po 3 tygodniach przyjechał zebym wrociła do niego , miałam pewne obiekcje i do tego zaczełam spotykac sie z facetem ktory zaangazował sie juz w nasza znajomosc ja jednak spotykałam sie zeby zapomniec o byłym i miałam dylemat ktorego wybrac. poszłam za głosem serca i wrociłam do byłego.
Rowniez jest mi ciezko mu zaufac ze moge mu teraz wierzyc jak mowi ze wszystko jest ok ... że bedzie dobrze i tym razem nic mu sie nie odwidzi ja jednak nie umiem sie tak cieszyc w 100% z tego zwiazku bo ciagle gdzies mam w głowie że schemat moze sie powtorzyc a teraz bolało by ze zdwojona siła... ze dałam sie znowu wykorzystac i oszukać .;-/
mysle ze na zaufanie przyjdzie czas i trzeba poczekac . facet powinien byc przy tym cierpliwy i rozumiec nasze podejrzenia . a swoim zachowaniem dawać nam dowód na to że jednak mozna mu zaufac.
moze mial watpliwosci moze krecil sie obok niego ktos.. moze musial to sobie sprawdzic , sprawdzil i wrocil, bo odkryl ze jednak to Ty jestes ta ktora on chce. nie wiem tak mi naszla mysl. tak szybko czy da sie zmienic? moim zdaniem nie. musialo sie cos wydarzyc ale to tylko moje zdanie.