ostatnio moje dwie koleżanki urodziły córeczki: Julki. znam chyba ze 30 julek. powoli piekne imie staje się oklepane.
a wy co sądzicie?
Julka ładna imię ale swojej córki bym tak nie nazwała w 2013 r. połowa moich znajomych którzy mają dzieci i jest to córka nazywa się Julka..;/
No fakt.Julia to najpopularniejsze imię 2012 roku.Przed nim lub zaraz po plasuje się Lena.W klasie córki,nielicznej bo 10 osobowej jest jedna Julka i jedna Lena.
Moja córka ostatnio przeglądała listy najpopularniejszych imion i najmniej popularnych.Ku jej niezadowoleniu jej imienia nie ma na żadnej z powyższych.:)
Julka, to chyba od kilku lat święci triumfy
Podobnie jak Wiktora i Zosia ![]()
Nie wydaje mi się, żeby było nad czym rozczulać. Zawsze mieliśmy do czynienia z modą na imiona. W technikum miałam w klasie 4 imienniczki
U bratanka w klasie 7/10 chłopców ma na imię Kacper ![]()
Oskar, Oliwier, Zuzanna, Julia, Wiktoria, Maria, Zosia, Amelia, Wiktor brrrr ile można !
Oskar, Oliwier, Zuzanna, Julia, Wiktoria, Maria, Zosia, Amelia, Wiktor brrrr ile można !
Uważasz że Oliwier czy Oskar to oklepane imiona?
Oskar, Oliwier, Zuzanna, Julia, Wiktoria, Maria, Zosia, Amelia, Wiktor brrrr ile można !
Zuzia, Julka i Amelka, ok, ale Wiktor?
Pierwsze słyszę, nie znam żadnego Wiktora. Ani Oskara.
Moj synek dostał imiona Adam Krystian. Podoba mi się tez Joachim, ale mój mąż uważa, ze brzmi zbyt niemiecko.
8 2013-07-13 08:42:03 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-07-13 08:43:39)
No ja niestety znam trzech Wiktorów ze szkoły muzycznej córki,jednego z pracy,Dwóch Oliwierów(moich uczniów) i jednego Oskara- syna koleżanki.A,i psa o imieniu Oskar:)
Kiedyś na basenie moja córka spotkała swoją imienniczkę..I to był raz w naszym życlu:)W całej szkole -podstawówce,gimnazjum i liceum a także w muzycznej nie ma dziewczynki o jej imieniu.Ja uważam,że to dobrze,córka chciałaby mieć imienniczkę.Imię nie jest wyszukane ale mało popularne,fakt.
Za to do szkoły muzycznej córki w tym roku zostały przyjęte trzy Jessiki,dwie Nikole,i jedna Vanessa.Zauważyłam też jednego Kasjana.
Cyniczna- Joachim bardzo mi się podoba.Tylko,kurczę jak to zdrobnić?
No ja niestety znam trzech Wiktorów ze szkoły muzycznej córki,jednego z pracy,Dwóch Oliwierów(moich uczniów) i jednego Oskara- syna koleżanki.A,i psa o imieniu Oskar:)
Kiedyś na basenie moja córka spotkała swoją imienniczkę..I to był raz w naszym życlu:)W całej szkole -podstawówce,gimnazjum i liceum a także w muzycznej nie ma dziewczynki o jej imieniu.Ja uważam,że to dobrze,córka chciałaby mieć imienniczkę.Imię nie jest wyszukane ale mało popularne,fakt.
Za to do szkoły muzycznej córki w tym roku zostały przyjęte trzy Jessiki,dwie Nikole,i jedna Vanessa.Zauważyłam też jednego Kasjana.
Cyniczna- Joachim bardzo mi się podoba.Tylko,kurczę jak to zdrobnić?
Nie mam pojęcia. Przychodzi mi do głowy Joaś, ale to brzmi dość pedalsko.
Co do Jessiki... U mnie na wiosce mieszka taka jednak. Nazywa się i podpisuje jako Dżesika Ruchała.
Nie jestem w stanie zrozumieć ani mody na konkretne imiona, ani wymyślania na siłę imion oryginalnych i niepowtarzalnych (często obcobrzmiących, jak "Dżesika"). Na Facebooku ze wszystkich stron atakują mnie zdjęcia dzieci moich koleżanek i, o zgrozo, połowa z tych dzieci to Zuzie!
Jak zawołać na placu zabaw "Jaś", to się połowa chłopców odwróci, podobnie jest z Mają, Frankiem, Stasiem, Antkiem, Julką. A jak już rodzice wymyślą coś oryginalnego, to jest to Brajan, Matylda albo Kornelia... Których też wciąż przybywa. Dziwi mnie, że tak niewielu rodziców obecnie nadaje dzieciom zwyczajne imiona: Anna, Joanna, Marta, Paulina, Karolina, Marek, Andrzej, Paweł, Piotr, Bartłomiej... Jest tyle pięknych imion, a mam wrażenie, że teraz nadaje się imiona albo staromodne, albo superoryginalne.
We Francji spotkałam się ze zdrabnianiem Joachima na Kim, Kimi i mi się do spodobało. Tyle, że oni wymawiają to 'Żoakim', więc analogicznie u nas Chim, Chimi chyba nie brzmiałoby dobrze?
pamiętam czasy Wiktorii:1998-2003-triumf, a potem Amelia-dużo ich.
teraz jest Julka i koniec:)
Moja córka ma jedno z imion wymienionych wśród tych popularnych. Zabawne (lub nie) jest to, że kiedy się urodziła nie miałam żadnej znajomej o tym imieniu, nikogo wcześniej w rodzinie, nikogo o tym imieniu wśród rodziny i znajomych jej ojca.... i minęło 10 lat a imię stało się popularne jak coca-cola
Wyprzedziliśmy modę ...
Ja zawsze chciałam mieć Kacpra a teraz jak go zawołam na placu zabaw to mi 5 przybiega ![]()
pamiętam czasy Wiktorii:1998-2003-triumf, a potem Amelia-dużo ich.
teraz jest Julka i koniec:)
Ja dostalam na imie Amelia. Jak jeszcze nie bylo modne.
Moja córka to Matylda, jedyna w całym mieście.
Moja córka to Matylda, jedyna w całym mieście.
Chyba to miasto...takie czterotysięczne:-)
18 2013-07-14 02:13:30 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-14 02:15:27)
Ja dostałam imię Monika i np w podstawówce, przełom lat 90 i rocznika 2000 i dalej, to niewiele było Monik i każdy podśmiewał się i mówił, że mam rzadkie imię, nieładne. W sumie nie byłam wtedy zbyt lubiana, to pewnie też dlatego, znaleźli "pretekst". Potem spotkałam już więcej Monik, ale nie jest to chyba bardzo popularne imię. Sama uważam, że no cóż, to rodzice wybierają imię, a jak ono nam później bardzo przeszkadza, to i tak chyba jest możliwość zmiany i dobrze
No bo my ze swoim imieniem też powinniśmy się dobrze czuć
Z imion męskich podobają mi się np Adam, Adrian, Dawid i pewnie takie jakieś imię dam kiedyś dziecku, z żeńskich np Wiktoria (to pewnie dlatego, że mam taką koleżankę, a sympatia ma wpływ co myślimy o danym imieniu), Paulina, Ania, Laura ![]()
U mnie moda czy brak mody nie ma znaczenia, a myślę, że podobają mi się 'zwykłe' imiona ![]()
lexi260189 napisał/a:Moja córka to Matylda, jedyna w całym mieście.
Chyba to miasto...takie czterotysięczne:-)
Nie, ale zostałam poinformowana w usc o tym iż pierwszy raz nadawane jest takie imię w naszej małej mieścinie.
Nokiaa co roku inna moda. Trudno.
Ja nie cierpie imion typu "unisex". np. Ariel...to tak jakbym dala dziecku na imie...Pollena...albo vizir... aaaa trzymajcie mnie ![]()
Albo zahraniczne davidy,jessiki,oscary - jak sie to tam pisze...ja nie wiem...rodzice chca sobie zapunktowac nowoscia czy jak?
Co do imion nie spotkałam żadnej Julki a tysiąc Lenek ![]()
Nokiaa co roku inna moda. Trudno.
Ja nie cierpie imion typu "unisex". np. Ariel...to tak jakbym dala dziecku na imie...Pollena...albo vizir... aaaa trzymajcie mnie
Albo zahraniczne davidy,jessiki,oscary - jak sie to tam pisze...ja nie wiem...rodzice chca sobie zapunktowac nowoscia czy jak?Co do imion nie spotkałam żadnej Julki a tysiąc Lenek
Nie, błagam....
Na taką totalną ignorancję muszę zareagować.Zapewne jesteś katoliczką lub chrześcijanką.
Co Ci przyszło do głowy,że Ariel to tzw imię unisex?? Ariel to imię MĘSKIE.Pochodzi z języka hebrajskiego,używane w Starym Testamencie. Z tą polleną i vizirem to poleciałaś:)trochę mentalnością praczki.
A o np. Arielu Szaronie wypadałoby chociażby słyszeć...
Joachim bardzo mi się podoba.Tylko,kurczę jak to zdrobnić?
Chimek. Znam jednego chłopca o tym imieniu. Bardzo ładne i jeszcze nie oklepane. Wśród moich znajomych, którym ostatnio urodzili się chłopcy hitem stał się Jan i Stanisław. O ile Jaś nawet mi się podoba, to Stanisław kojarzy mi się z moimi wujami ze strony taty, którzy wszyscy byli mocno trunkowi.
gojka102 napisał/a:Joachim bardzo mi się podoba.Tylko,kurczę jak to zdrobnić?
Chimek. Znam jednego chłopca o tym imieniu. Bardzo ładne i jeszcze nie oklepane. Wśród moich znajomych, którym ostatnio urodzili się chłopcy hitem stał się Jan i Stanisław. O ile Jaś nawet mi się podoba, to Stanisław kojarzy mi się z moimi wujami ze strony taty, którzy wszyscy byli mocno trunkowi.
Chimek- super!:)
Co do Stanisława- w klasie córki jest chłopiec o tym imieniu.Podpisuje się Staś,tak też figuruje w dzienniku jego imię i tak na niego wszyscy mówią.Staś brzmi całkie fajnie i mało "wujkowo":)
Też mam wujka Stanisława i wszyscy mówią na niego okropnie :Stasek" lub "Stach".
A Dominik oklepane?
Chciałam dac Michał lub Igor xD ale ostatecznie został Dominik.
Kacprów, Janów, Dawidków JEST multum. Zosi, Zuzi, Julki, Weroniki, Natalki i Kasi też ![]()
Imię dla córki wybrałam gdy sama miałam ledwie kilka lat
Moja mama przeczytała mi imię z nagrobka prababci, w którym się zakochałam i obiecałam sobie, że takie właśnie imię będzie nosiła moja córeczka. Mój mąż nie miał zbyt wiele do powiedzenia w tej kwestii
I tak mam śliczną, kochaną córcię Rozalię. Imię dla starszego synka wybrałam spośród długiej listy, dodatkowo którko przez jego narodzinami zmarł chrzestny męża, noszący jedno z imion z mojej listy i tak wspólnie zdecyowaliśmy o imieniu Stanisław dla naszego synka. Dla najmłodszego chciałam imienia Tadeusz, ale mąż chciał chociaż raz móc wybrać i mamy Dominika ![]()
26 2013-08-22 02:29:41 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-08-22 02:36:50)
Kyntia napisał/a:Nokiaa co roku inna moda. Trudno.
Ja nie cierpie imion typu "unisex". np. Ariel...to tak jakbym dala dziecku na imie...Pollena...albo vizir... aaaa trzymajcie mnie
Albo zahraniczne davidy,jessiki,oscary - jak sie to tam pisze...ja nie wiem...rodzice chca sobie zapunktowac nowoscia czy jak?Co do imion nie spotkałam żadnej Julki a tysiąc Lenek
Nie, błagam....
Na taką totalną ignorancję muszę zareagować.Zapewne jesteś katoliczką lub chrześcijanką.
Co Ci przyszło do głowy,że Ariel to tzw imię unisex?? Ariel to imię MĘSKIE.Pochodzi z języka hebrajskiego,używane w Starym Testamencie. Z tą polleną i vizirem to poleciałaś:)trochę mentalnością praczki.
A o np. Arielu Szaronie wypadałoby chociażby słyszeć...
Tak? To dziwne,bo mój syn ma kolezankę Ariel. wołają ją Ari. A jak matka woła ją Ariel chodz bo sie spoznimy,no to wybacz...
Do Twojej wiadomości zaistniała taka bajeczka - syrenka Ariel. To nie unisex?
Co do mojego wyznania wiary po czym to gojka poznałaś? Krzyżyk mi się na czole świeci? Bardzo nie trafilaś,ale szczegól. To Ty teraz pojechałaś. Jak ty mnie kurcze znasz po samych postach,zaraz mi napiszesz jaki kolor ścian mam w domu.
27 2013-08-22 07:38:45 Ostatnio edytowany przez oh!illusion (2013-08-22 07:43:38)
Tak? To dziwne,bo mój syn ma kolezankę Ariel. wołają ją Ari. A jak matka woła ją Ariel chodz bo sie spoznimy,no to wybacz...
Do Twojej wiadomości zaistniała taka bajeczka - syrenka Ariel. To nie unisex?
Kyntia, jeżeli Twoimi argumentami są istnienie takiej BAJKI, albo że jakaś matka woła do dziecka Ariel, to nie mam pytań.
Ariel to imię męskie w 100%. Pokusiłam się nawet o sprawdzenie czy jest odpowiednik. Jest - Ariela.
Jeżeli jakaś kwoka w USC zgodziła się na nadanie tego imienia dziewczynce i koleżanka Twojego syna rzeczywiście nazywa się Ariel, a nie Ariela, to ktoś tu nie tylko skrzywdził dzieciaka ale i złamał prawo.
Mi kiedyś Amelia i Lena bardzo się podobały. A potem zrobiły się modne. Na szczęście dziecka jeszcze nie mam i raczej prędko mieć nie będę, więc mam jeszcze czas na znalezienie kolejnych ładnych ![]()
Ale przyznam, Julia to już plaga. Co ciekawe w moim rejonie (nie w tym gdzie mieszkam, a skąd pochodzę) jest również wysyp....Brajanów. Powiem szczerze, że w kraju anglojęzycznym Brian zupełnie mi nie przeszkadza, może być nawet ładne. Ale w Polsce? I to jeszcze Brajan? Analogicznie Jessica/Dżesika.
edit,
może trochę sprostuje, bo nie tyle przeszkadza mi że w Polsce jest Jessica i Brian, tylko właściwie o te potwory które powstają przy próbie przystosowania do polskich warunków, dodatkowo te nieszczęsne Dżesiki wyjątkowo kiepsko komponują się z polskimi nazwiskami. Znam perłę, ale niestety ze zrozumiałych powodów nie mogę przytoczyć.
Mi bardzo się podoba imię Nadia, kojarzy mi się z piękną, mądrą kobietą o ciemnych, falowanych włosach
Takie wyjątkowe imię. Razem z moim chłopakiem stwierdziliśmy, że jeżeli za kilka lat będziemy mieć córcię to będzie Nadia.
Zgadzam się z tym, że Julek jest obecnie bardzo dużo. Moja siostra jest Julia, jednak kiedy jej nadawano to imię 15 lat temu to była pierwsza w okolicy, dopiero później posypały się kolejne.
Jak chodzi o imiona męskie to Jan i Michał ![]()
29 2013-08-22 09:20:23 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-08-22 09:21:26)
Teraz na salony wchodzi Nela.
Och wiem coś o sporej ilości Lenek...Moja córcia za uporem męża, babci i teściowej została Lenką. I prócz niej w przeciągu tygodnia urodziły się jeszcze cztery Lenki. No więc po trosze jestem zawiedziona, że uległam mężowi i spółce. Gdyby nie to moja Lenusia zostałaby Alicją albo Hanią. ![]()
Ale w tym wszystkim nie ważne jest imię i to, ile dziewczynek w przedszkolu czy klasie będzie je nosiło. Moja Lenka dla mnie i męża zawsze będzie wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju.:)
Ps. A jeśli Lenka urodziłaby się chłopcem byłaby Aleksandrem. Po dziadku. I to nie podlegałoby żadnej dyskusji. ![]()
przez 2 lata w domu małego dziecka i jako że tamtejsze dzieci pochodziły z wiadomo jakich rodzin, rodzice nie mieli czym sie wybić to chociaż imie dziecku wymyślne dają, obyłam się z najróżniejszymi imionami, np Kosma dla chłopca... ;\
Urwało mi post, powinno być na początku że pracowałam w domu małego dziecka przez 2 lata ![]()
Akurat Kosm to według mniee piękne imię - nie widzę w nim nic pretensjonalnego. ![]()
U nas w mieście jest polityk o imieniu Kosma, dla mnie to imię bardzo ładne i eleganckie.
Ja mam na imie Sandra i pamiętam jak bylam mala kazdy wolak do mnie Ola myślac ze to skrot od ALeksandra i tez slyszakam Kto ci dal takie okropne imię dziecko. ..dzis jest pełno małych Sandr i nikogo to nie bulwersuje...niedawno nadalam synkowi imie Samuel i tez skotkalam sie z ktytyka owszem podobały mi sie imiona ..Szymon Olek itp tyle ze mam duza rodzinę i nie chcialam powielac imienia..
tak jak Zuź i Olivierów Kubusiów Igorków,Wiktorków, ja mam Dawida Damiana i Ninę Laurę podobało mi się i nikt w okolicy nie ma
Ja mam na imie Sandra i pamiętam jak bylam mala kazdy wolak do mnie Ola myślac ze to skrot od ALeksandra i tez slyszakam Kto ci dal takie okropne imię dziecko. ..dzis jest pełno małych Sandr i nikogo to nie bulwersuje...niedawno nadalam synkowi imie Samuel i tez skotkalam sie z ktytyka owszem podobały mi sie imiona ..Szymon Olek itp tyle ze mam duza rodzinę i nie chcialam powielac imienia..
Samuel piękne imię nasza Ninka miała być Samuelem jakby była chłopcem
tak jak Zuź i Olivierów Kubusiów Igorków,Wiktorków, ja mam Dawida Damiana i Ninę Laurę podobało mi się i nikt w okolicy nie ma
U mnie z kolei sporo Dawidów
Ale Niny nie znam żadnej; małe Laury za to dwie.
Tulawiedźmula, Laurke znam, Ninkę znam i Dawidka też znam. A Damiana to znam baaardzo dobrze- to mój mąż. ![]()
A co do Kosmy... Nigdy w życiu! Dla kogoś może wydawać się oryginalne czy eleganckie, ale swojego dziecka nigdy, przenigdy bym tak nie nazwała. Wyobrażacie sobie reakcję rówieśników na Kosmę? Bo ja sobie próbuję wyobrazić i sądzę, iż nie spotkałoby się to wśród dzieci z aprobatą.
Ale imię naszego dziecka nie ma się spotykać z czyjąś aprobatą, to nasze dziecko ma się z tym czuć dobrze, bo będzie z tym imieniem przez całe życie. A te głupie teksty do imion np Tadeusz wajchę przełóż czy Dominika w majtki sika
to niestety działanie rodziców, którzy swoim dzieciom "sprzedają" takie teksty. I stąd się bierze wyśmiewanie czyjegoś imienia, bo dzieci łatwo się oswajają z imieniem kolegi czy koleżanki.
tak jak Zuź i Olivierów Kubusiów Igorków,Wiktorków, ja mam Dawida Damiana i Ninę Laurę podobało mi się i nikt w okolicy nie ma
Mi się imię Nina szalenie podoba i wiem, że jak doczekam się córki, to będzie Nina i koniec.
Szczególnie, że fajnie pasuje do nazwiska, które mam zamiar nosić ![]()
Tylko mam nadzieję, że to imię nie stanie się nagle tak popularne jak Lena i Julia, bo znam osobę, która bardzo źle się czuła jako dziecko z tym, że miała bardzo popularne wówczas imię. Co do chłopców to już ewentualny tatuś będzie mógł zdecydować po mojej aprobacie oczywiście.
Moda na imiona bierze się na pewno z telewizji i gazet, a potem mamy chyba efekt kuli śnieżnej, a bo ktoś nadał imię takie czy takie, podoba mi się, to też mogę dać. Choć coraz więcej pojawia się takich oryginalnych, zapomnianych imion, np. niedawno w sklepie spotkałam chłopca Natanaela.
u mnie obok jest Roland, Gerald ..... nas głownie w okolicy Zuzie Amelki Julki .Kornelki a Olivierki Witorki Kubusie Kacperki .....mi się Sabina podobało jeszcze i Kinga a dla chłopczyka Baldur
Tulawiedźmula napisał/a:tak jak Zuź i Olivierów Kubusiów Igorków,Wiktorków, ja mam Dawida Damiana i Ninę Laurę podobało mi się i nikt w okolicy nie ma
Mi się imię Nina szalenie podoba i wiem, że jak doczekam się córki, to będzie Nina i koniec.
Szczególnie, że fajnie pasuje do nazwiska, które mam zamiar nosić
Tylko mam nadzieję, że to imię nie stanie się nagle tak popularne jak Lena i Julia, bo znam osobę, która bardzo źle się czuła jako dziecko z tym, że miała bardzo popularne wówczas imię. Co do chłopców to już ewentualny tatuś będzie mógł zdecydować po mojej aprobacie oczywiście.Moda na imiona bierze się na pewno z telewizji i gazet, a potem mamy chyba efekt kuli śnieżnej, a bo ktoś nadał imię takie czy takie, podoba mi się, to też mogę dać. Choć coraz więcej pojawia się takich oryginalnych, zapomnianych imion, np. niedawno w sklepie spotkałam chłopca Natanaela.
A ja znam dwóch Natanielów ![]()
Moja córka miała w grupie 3 Zuzie, a ilu mamy w okolicy Kacprów to nawet nie liczę. Stasiów (jak mój syn) w okolicy nie spotkałam, ale wiem że to popularne imię.
43 2013-08-22 13:52:32 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-08-22 18:39:28)
gojka102 napisał/a:Kyntia napisał/a:Nokiaa co roku inna moda. Trudno.
Ja nie cierpie imion typu "unisex". np. Ariel...to tak jakbym dala dziecku na imie...Pollena...albo vizir... aaaa trzymajcie mnie
Albo zahraniczne davidy,jessiki,oscary - jak sie to tam pisze...ja nie wiem...rodzice chca sobie zapunktowac nowoscia czy jak?Co do imion nie spotkałam żadnej Julki a tysiąc Lenek
Nie, błagam....
Na taką totalną ignorancję muszę zareagować.Zapewne jesteś katoliczką lub chrześcijanką.
Co Ci przyszło do głowy,że Ariel to tzw imię unisex?? Ariel to imię MĘSKIE.Pochodzi z języka hebrajskiego,używane w Starym Testamencie. Z tą polleną i vizirem to poleciałaś:)trochę mentalnością praczki.
A o np. Arielu Szaronie wypadałoby chociażby słyszeć...Tak? To dziwne,bo mój syn ma kolezankę Ariel. wołają ją Ari. A jak matka woła ją Ariel chodz bo sie spoznimy,no to wybacz...
Do Twojej wiadomości zaistniała taka bajeczka - syrenka Ariel. To nie unisex?
Co do mojego wyznania wiary po czym to gojka poznałaś? Krzyżyk mi się na czole świeci? Bardzo nie trafilaś,ale szczegól. To Ty teraz pojechałaś. Jak ty mnie kurcze znasz po samych postach,zaraz mi napiszesz jaki kolor ścian mam w domu.
Kyntia- jeśli mieszkasz w Polsce,w kraju,gdzie według CBOS (badania z 2011r) 95%Polaków to katolicy to chyba nic w tym dziwnego nie ma,że wzięłam pod uwagę w Twoim wypadku taką opcję.Nie bez przesłanek oczywiście bo pisałaś w innym wątku,że na religię w szkole chodziłaś.No więc mimo,że teraz katoliczką być może nie jesteś( z tego co mi wiadomo jeśli zostałaś ochrzczona i do komunii przystąpiłaś KK nie wypuści Cię ze swoich rączek nawet po akcie apostazji) to jednak byłaś i chyba raz w życiu coś z biblii wyczytałaś?
Kolor Twoich ścian mnie nie interesuje,i być może będę okrutna ale Ty też mnie niespecjalnie interesujesz.Ja polemizuję z Twoimi opiniami- to tylko tyle,żadnych osobistych wycieczek.
A co do syrenki- to postać bajkowa.To tak jakby twierdzić,że Domiś to imię męskie- bo występuje w bajce.Poza tym jej imię występuję także w opcji: Arielka.
a jak jej dali tak w Polsce na imie Ariel jak kobiece imiona na a muszą się kończyć też ciekawe, chyba,że jedno z rodziców jest obcokrajowcem.Poza tym Ariel fakt imię męskie hebrajskie ,ładne nawet mi się Freya i Baldur podoba i co czym chce zabłysnąć według koleżanki?
zagubina_, ale jeśli imię dziecka nie spotka się z aprobatą innych to uważasz, że będzie się dobrze z nim czuło? Nie sądzę. ![]()
Znam kilka maluchów, które z powodu imienia są wyśmiewane i nieraz słyszałam wyrzut dziecka do matki w stylu "trzeba było mnie inaczej nazwać to by się nie śmiali".
To są tylko dzieci, często nieświadome tego, jaką przykrość mogą sprawić innemu dziecku wyśmiewając się czy wyzywając je. No chyba nie zaprzeczysz?
a jak jej dali tak w Polsce na imie Ariel jak kobiece imiona na a muszą się kończyć też ciekawe, chyba,że jedno z rodziców jest obcokrajowcem.Poza tym Ariel fakt imię męskie hebrajskie ,ładne nawet mi się Freya i Baldur podoba i co czym chce zabłysnąć według koleżanki?
Jak w temacie o gustach sie nie dyskutuje, jednym sie podoba takie imię innym inne, mi się Kosam nie podoba bo wg mnie jest idiotyczne i nie skrzywdziłabym dziecka żeby inne dzieci wyzwywały go od kosmity poza tym kończy sie na A jak większość damskich imion i mam prawo do takiego zdania i nie rozumiem naskakiwania i bulwersacji... Każdy ma prawo do swojego zdania i każdy może sobie nazwać dziecko jak chce(dzięki Bogu są w Polsce pewne granice)
zagubina_, ale jeśli imię dziecka nie spotka się z aprobatą innych to uważasz, że będzie się dobrze z nim czuło? Nie sądzę.
Znam kilka maluchów, które z powodu imienia są wyśmiewane i nieraz słyszałam wyrzut dziecka do matki w stylu "trzeba było mnie inaczej nazwać to by się nie śmiali".
To są tylko dzieci, często nieświadome tego, jaką przykrość mogą sprawić innemu dziecku wyśmiewając się czy wyzywając je. No chyba nie zaprzeczysz?
Dlaczego mam uczyć dziecko że musi się liczyć z aprobatą innych? To jest nasza rola, rodziców, żeby nasze dzieci akceptowały każde inne dziecko niezależnie od wyglądu/wagi/imienia. I nie sądzę, aby dzieci nieświadomie kogoś wyśmiewały. Moja córka ma 7 lat a rozmowę o tym, że ma akceptować każde dziecko przeprowadziłam już parę lat temu i nie mamy takich problemów. Córka ma koleżanki, które ważą sporo za wiele i które są wyzywane przez niektóre dzieci od grubasów - i czyja to jest wina? Bo na pewno nie dziecka.
Zbyt często robimy coś bo "inne dzieci będą się śmiały". Dzieci same z siebie nie potrafią być krytyczne i oceniać innych bo jest za chudy/za gruby/nosi czerwone spodnie. To zawsze jest wpływ otoczenia, a najczęściej domu rodzinnego. I tu trzeba coś zmienić zamiast dawać dziecku takie imię którego nikt nie wyśmieje.
Z takim podejściem niedługo dojdziemy do wniosku że w sumie jak komuś się podoba nazwać dziecko Kupa to niech tak nazwie, w sumie nie musimy się liczyć z aprobata innych... Przepraszam ale jak w takim razie wytłumaczyć dziecku żeby sie z Kupy nie śmiało...? " Kochanie nie śmiej się z koleżanki...Kupa to bardzo ładne imię....takie oryginalne..." No przecież to komiczne....
Dzieci nie wyśmiewają się z powodu imienia - jezeli to robią, to dlatego, że robią to rozice bądź starsze rodzeństwo.
Ile lat żyje na świecie - tak nie słyszałam 4- czy 6-latka który by drwił ze swego kolegi ze ma na imię January. Natomiast "nawiedzone mamuski" co rusz krytykują imiona nieswoich dzieci.
Ciekawe co by powiedziały gdyby nagle ich przenieść parę tysięcy kilometrów i okazałoby się, ze można mieć na imię Kwiecień, Niebo, Jabłko, Błękit, Śnieżna Maria, Wilk, Stal, Ocean, Wtorek, Pieprz albo Rzeka? Że można mieć też na imię Afrodyta, Eros, Thor, Diana, Nefreteti,Seth albo Ozyrys? Albo ze imieniem może stać się naazwisko matki?
Tulawiedźmula napisał/a:a jak jej dali tak w Polsce na imie Ariel jak kobiece imiona na a muszą się kończyć też ciekawe, chyba,że jedno z rodziców jest obcokrajowcem.Poza tym Ariel fakt imię męskie hebrajskie ,ładne nawet mi się Freya i Baldur podoba i co czym chce zabłysnąć według koleżanki?
Jak w temacie o gustach sie nie dyskutuje, jednym sie podoba takie imię innym inne, mi się Kosam nie podoba bo wg mnie jest idiotyczne i nie skrzywdziłabym dziecka żeby inne dzieci wyzwywały go od kosmity poza tym kończy sie na A jak większość damskich imion i mam prawo do takiego zdania i nie rozumiem naskakiwania i bulwersacji... Każdy ma prawo do swojego zdania i każdy może sobie nazwać dziecko jak chce(dzięki Bogu są w Polsce pewne granice)
KOSMA- to imię męskie.Co z tego,że zakończone na a? Jest tych imion trochę: Jarema.Bonawentura.Barnaba,Zawisza,Żegota.
Rozumiem,że dane imię może Ci się nie podobać ale postaw się w sytuacji gdy ktoś na dźwięk Twego imienia lub Twojego dziecka odpowiada tak jak Ty:że jest idiotyczne.
Jak już ktoś stwierdził: dzieci nie będą się wyśmiewać ale jak mamuśka taka jak Ty skomentuje to przy dziecku no to wtedy może być różnie.
Rozumiem,że masz taką a nie inną opinię ale błagam- nie musisz na forum pisać,że takie imię krzywdzi dziecko.
Naprawdę,trochę więcej kultury,tolerancji i taktu zamiast szydzenia z czegoś czego nie rozumiesz.
Każdy ma prawo do swojego zdania.oby tylko nie wyrażał go w taki sposób jak Ty: obraźliwy i szyderczy.
Do klasy mojej córki chodzi Ton Ton,Chen i Soraya.
Nikt się z nich nie wyśmiewa.Może dlatego,że inne dzieci mają mądrych rodziców?
Z takim podejściem niedługo dojdziemy do wniosku że w sumie jak komuś się podoba nazwać dziecko Kupa to niech tak nazwie, w sumie nie musimy się liczyć z aprobata innych... Przepraszam ale jak w takim razie wytłumaczyć dziecku żeby sie z Kupy nie śmiało...? " Kochanie nie śmiej się z koleżanki...Kupa to bardzo ładne imię....takie oryginalne..." No przecież to komiczne....
Nie obawiaj się - ustawodawcy pomyśleli za Ciebie i wprowadzili zakaz nadawania dzieciom imion obraźliwych.
A jak wytłumaczysz dziecku żeby się nie śmiało z geja/lesbijki/transwestyty/otyłego chłopca/dziewczyny z wieloma niedoskonałościami na twarzy itp? Dziwne imię to przy tym maleńki problemik nie sądzisz?
Dzieci jeżdżą na wózkach inwalidzkich, niektóre nie mają rąk/nóg, chorują na poważne choroby - gdyby ich rodzice mieli robić wszystko żeby zyskać aprobatę rówieśników dzieci, w ogóle nie wypuszczaliby swoich pociech z domu, bo są "inne". To jest nasza rola, żeby nauczyć dziecko szacunku do każdego człowieka, niezależnie od wszystkich czynników.
Magda8891 napisał/a:Z takim podejściem niedługo dojdziemy do wniosku że w sumie jak komuś się podoba nazwać dziecko Kupa to niech tak nazwie, w sumie nie musimy się liczyć z aprobata innych... Przepraszam ale jak w takim razie wytłumaczyć dziecku żeby sie z Kupy nie śmiało...? " Kochanie nie śmiej się z koleżanki...Kupa to bardzo ładne imię....takie oryginalne..." No przecież to komiczne....
Nie obawiaj się - ustawodawcy pomyśleli za Ciebie i wprowadzili zakaz nadawania dzieciom imion obraźliwych.
A jak wytłumaczysz dziecku żeby się nie śmiało z geja/lesbijki/transwestyty/otyłego chłopca/dziewczyny z wieloma niedoskonałościami na twarzy itp? Dziwne imię to przy tym maleńki problemik nie sądzisz?
Dzieci jeżdżą na wózkach inwalidzkich, niektóre nie mają rąk/nóg, chorują na poważne choroby - gdyby ich rodzice mieli robić wszystko żeby zyskać aprobatę rówieśników dzieci, w ogóle nie wypuszczaliby swoich pociech z domu, bo są "inne". To jest nasza rola, żeby nauczyć dziecko szacunku do każdego człowieka, niezależnie od wszystkich czynników.
Zgadzam się z Tobą Zagubiona to od rodziców zależy zachowanie dziecka i trzeba je uczyć , moje dzieci mają ciocie lesbijkę i wujka geja i na pewno nie będą homofobami ,uczę syna ,że inność nie znaczy gorsze,złe, śmieszne,brzydkie,a czym skorupka za młodu....
Magda8891 napisał/a:Z takim podejściem niedługo dojdziemy do wniosku że w sumie jak komuś się podoba nazwać dziecko Kupa to niech tak nazwie, w sumie nie musimy się liczyć z aprobata innych... Przepraszam ale jak w takim razie wytłumaczyć dziecku żeby sie z Kupy nie śmiało...? " Kochanie nie śmiej się z koleżanki...Kupa to bardzo ładne imię....takie oryginalne..." No przecież to komiczne....
Nie obawiaj się - ustawodawcy pomyśleli za Ciebie i wprowadzili zakaz nadawania dzieciom imion obraźliwych.
A jak wytłumaczysz dziecku żeby się nie śmiało z geja/lesbijki/transwestyty/otyłego chłopca/dziewczyny z wieloma niedoskonałościami na twarzy itp? Dziwne imię to przy tym maleńki problemik nie sądzisz?
Dzieci jeżdżą na wózkach inwalidzkich, niektóre nie mają rąk/nóg, chorują na poważne choroby - gdyby ich rodzice mieli robić wszystko żeby zyskać aprobatę rówieśników dzieci, w ogóle nie wypuszczaliby swoich pociech z domu, bo są "inne". To jest nasza rola, żeby nauczyć dziecko szacunku do każdego człowieka, niezależnie od wszystkich czynników.
Popieram Cię wszystkimi moimi kończynami:)
Magda- chyba nie wszystko z Tobą w porządku skoro porównujesz imię Kosma do...kupy.
Warto parę razy się zastanowić zanim kogoś obrazisz i zanim te poglądy wpoisz swemu dziecku...
54 2013-08-22 21:41:46 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2013-08-22 21:42:10)
zagubiona_, racja, ale ani Ty ani Twój mąż nie będziecie w stanie upilnować dziecka. Wystarczająco nasłucha się w przedszkolu czy szkole różnych obraźliwych rzeczy na temat kolegów/koleżanek, że nawet nie będziecie wiedzieli, że takie sytuacje mają miejsce.
Niestety w przedszkolach, szkołach nie ma doborowego towarzystwa dla dzieci, a jak wiadomo jedni rodzice tłumaczą, drudzy nie. I często jest tak, że nauka rodziców idzie w las. Niestety.
55 2013-08-22 22:49:42 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-08-22 22:54:23)
Jeden ze starszych synów mojego męża ma na imię Kosma i nigdy nikt go w szkole nie przezywał...
A naszego synka nazwaliśmy Teo. Nie Teofil, nie Teodor tylko Teo.
Wydziwione czy nie - nam się podoba.
A córka ma być Gaja.
edit: a jako pedagog przedszkolny i lektor angielskiego, który sporo czasu między dziećmi spędził mogę powiedzieć jedno. Dzieci "przezywać" będą tego w klasie/grupie kogo nie lubią - a nie tego kto ma dziwne imię. I jeśli taki Kosma albo Ton Ton będzie fajnym kolegą to uwierzcie, że nikt nie zwróci uwagi na imię.
Natomiast jeśli jakiś Marek będzie wszystkich tłukł, zabierał zabawki itp to zaraz się znajdzie dla niego ksywa. Jak nie od imienia to inna pomysłowa.
zagubiona_, racja, ale ani Ty ani Twój mąż nie będziecie w stanie upilnować dziecka. Wystarczająco nasłucha się w przedszkolu czy szkole różnych obraźliwych rzeczy na temat kolegów/koleżanek, że nawet nie będziecie wiedzieli, że takie sytuacje mają miejsce.
Niestety w przedszkolach, szkołach nie ma doborowego towarzystwa dla dzieci, a jak wiadomo jedni rodzice tłumaczą, drudzy nie. I często jest tak, że nauka rodziców idzie w las. Niestety.
Moja córka ma otyłą koleżankę. Wiedziałam że będą razem w grupie (mieszkamy blisko siebie) więc zawczasu przeprowadziłam z nią rozmowę że to taka sama dziewczynka jak ona i że absolutnie nie wolno się wyśmiewać z jej wagi bo to NIE JEJ WINA. Kilka tygodni później córka przyjechała z płaczem bo przykro jej się zrobiło - chłopcy z grupy przezywali koleżankę od grubasów, a najaktywniej jej własny kuzyn.. założę się, że w domu tego chłopca mówiło się o kuzynce że jest gruba, więc on myślał że może bezkarnie ją wyzywać - skoro mama tak mówi...
Ja bardzo tego pilnuję, sama byłam wyzywana od okularników, a przecież wady wzroku sama sobie nie zażyczyłam. Wiem więc jak to jest jak się słyszy takie rzeczy i dlatego uczę moje dzieci żeby tego nie robiły. Póki co są efekty ![]()
Gdy chodziłam do podstawówki, to w mojej klasie były trzy Kasie, dwie Justyny, dwie Asie, dwie Natalie, ja byłam jedna jedyna.
Tak samo było w gimnazjum i liceum.
Nigdy też nie miałam problemów ze swoim imieniem- staromodnym. W szkole podstawowej wręcz dzieciaki mi zazdrościły, że ja jedna noszę takie imię.
W klasie młodszych kolegów byli dwaj bliźniacy, których tata miał korzenie krajów arabskich i chłopcy mieli nadane zagraniczne imiona. Wywiązała się na ten temat dyskusja i w końcu jeden z kolegów odparł, że my też w klasie mamy oryginalne imię i wymienił mnie. Nie było to powiedziane w negatywnym kontekście.
Mnie się podoba Stanisław. Mam dziadka Stasia, a no i pradziadek ze strony mamy tak się nazywał, ale mojego syna chciałabym nazwać Tadeusz lub Juliusz.
Córce natomiast nadałbym imię Janina, Waleria lub moje drugie imię- Olga. Z tym że ostatnia propozycja jest ryzykowna, ponieważ wiele osób wołałoby wtedy do niej Ola, a to już mniej mi się podoba.
Smiejemy sie ze imiona popularne na ktore jest moda i rodzice nadaja je hurtwo , kiedy na placu zabaw odwracasie 5Kubusiow to ja bylam swiadkiem dosc przykrej sytuacji. Szczyt sezonu plaza i raptem komunikat zaginol 3latek Kubus w niebieskich kapielowkach takich dzieci na calej plazy bylo tysiące ludzie chodzili do ratownikow ze widzieli go tu tam i trawalo to dobre 3godziny bo Kubusi bylo tego dnia w podobnym wieku wielu rodzice przeżywali traume a ratownicy stracili czas sprawdzajac każdego Kubusia. Oczywiście nie krytykuje tego imienia ani nadawania popularnych imion ale ra sytuacja utkwila mi w pamieci zeby moze nie isc w pogoni za moda na dane imie
zagubiona_, mam nadzieje, że dobrze mnie zrozumiałaś.
Widocznie Twoje dziecko jest wyjątkiem, ale sama przytoczyłaś przykład, że większość dzieci patrzy płytko na inne. Czyli np ma rude włosy- jest rudzielec, ma okulary- jest okularnik, jest otyły- jest grubasem. No tak czy nie?
I tego już nie zmienisz. Życzę, aby Twoja córeczka nadal była taka rozważna w swoich słowach i wrażliwa na krzywdę innych, ale ma dopiero 7 lat, tak? Więc nikt z nas nie może wiedzieć jak zachowywać się będzie w gimnazjum czy szkole średniej.
Nie mniej jednak gratuluję postępów wychowawczych i przede wszystkim życzę wytrwałości. Nie Wam- Tobie i mężowi. Tylko jej- Twojej córeczce. ![]()
Ps. I właśnie tu mamy zjawisko, które jest napisane w tytule wątku. Dyskusję o tym czy nam się dane imię podoba czy też nie. Ale dobrze ktoś napisał, że o gustach się nie dyskutuje bo to syzyfowa praca. ![]()
60 2013-08-24 02:07:42 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-08-24 02:11:32)
Kyntia napisał/a:Tak? To dziwne,bo mój syn ma kolezankę Ariel. wołają ją Ari. A jak matka woła ją Ariel chodz bo sie spoznimy,no to wybacz...
Do Twojej wiadomości zaistniała taka bajeczka - syrenka Ariel. To nie unisex?Kyntia, jeżeli Twoimi argumentami są istnienie takiej BAJKI, albo że jakaś matka woła do dziecka Ariel, to nie mam pytań.
Ariel to imię męskie w 100%. Pokusiłam się nawet o sprawdzenie czy jest odpowiednik. Jest - Ariela.
Brawo koleżanko że sprawdziłaś. Ale dziewczynka ma wpisane Ariel K.
Więc nie zwalaj winy na urzędy bo moja znajoma zna dwie Ariele,bo inaczej nie mozna tego nzawac i jednego Bryjana.
Nie,nie sugeruje sie tylko bajka,trzeba przeczytac caly watek a nie sugerowac sie moja wypowiedzia.
Swojego czasu rodzina mnie atakowala bo dalam synowi imie Kornel.
Toz to takie nie polskie,zagraniczne. Dlaczego ja tak wydziwiam i nie dalam dziecku Adam, Jacek na imie?
A kto nie zna Szatana z siodmej klasy?,szalenstwa panny Ewy? Czy nawet Awantury o Basie? Kornel Makuszynski sie nam klania.
Nie tym sie oczywiscie kierowalam przy wyborze,ale uswiadomilam rodzinie ze to polskie imie, bo dla nich nawet Marcel czy Aleks to juz zagraniczna szmira.
I wybaczcie kochani ale nie zauwazyliscie ze wysyp danych imion nastepuje gdy furore robi film lub serial?
Jeden ze starszych synów mojego męża ma na imię Kosma i nigdy nikt go w szkole nie przezywał...
A naszego synka nazwaliśmy Teo. Nie Teofil, nie Teodor tylko Teo.
Wydziwione czy nie - nam się podoba.A córka ma być Gaja.
Słodziaśnie i superasnie i cool,skoro Wam to pasuje to nastolatkowi pewnie tez sie bedzie podobac. Cześć Martyna Tu Teo, masz czas?
pennylane napisał/a:Jeden ze starszych synów mojego męża ma na imię Kosma i nigdy nikt go w szkole nie przezywał...
A naszego synka nazwaliśmy Teo. Nie Teofil, nie Teodor tylko Teo.
Wydziwione czy nie - nam się podoba.A córka ma być Gaja.
Słodziaśnie i superasnie i cool,skoro Wam to pasuje to nastolatkowi pewnie tez sie bedzie podobac. Cześć Martyna Tu Teo, masz czas?
Miało być zabawnie czy jaki jest sens Twojej wypowiedzi bo nie kumam?
Swojego czasu rodzina mnie atakowala bo dalam synowi imie Kornel.
Toz to takie nie polskie,zagraniczne. Dlaczego ja tak wydziwiam i nie dalam dziecku Adam, Jacek na imie?
A kto nie zna Szatana z siodmej klasy?,szalenstwa panny Ewy? Czy nawet Awantury o Basie? Kornel Makuszynski sie nam klania
Jeeej
Kyntia,warto,żebyś czasem coś doczytała bo już normalnie ręce i majtki opadają na to co piszesz.
KORNEL TO NIE JEST IMIĘ POCHODZENIA POLSKIEGO.Podobnie Jacek.
Zasugerowałaś się tym,że nosił je polski pisarza i stwierdziłaś,że JEST polskie?:))) Uwierz,że znalazłoby się kilkaset imion pisarzy polskich,którzy polskich imion nie mają.
Tak Cię bawią niektóre imiona więc zapewne nie wiesz,że imię Twego dziecka oznacza róg lub dereń.Ewentualnie może to być nazwa pola we Włoszech lub rodu rzymskiego.
Idąc Twoim tokiem myślenia- z pewnością obraźliwe i śmieszne byłoby dla Ciebie nazwać dziecko róg...
Jeśli chodzi o wyśmiewanie dzieci o dziwnych imionach: cóż, miałam w klasie koleżankę Honoratę. Mnie jako dziecku nie wydawało się to dziwne: to jest Wojtek, to Madzia, a to Honorata. Nikt też nigdy się z jej imienia nie śmiał, była lubiana w klasie. Dopiero jak poszłam do gimnazjum to zdałam sobie sprawę, że nigdy nie słyszałam o żadnej innej Honoracie. Zgadzam się więc z wieloma postami powyżej, że to rodzice robią dzieciom wodę z mózgu i im wpajają, że to jest normalne, a to dziwne. Miałam też jedną rudą dziewczynkę w klasie, nikt jej nie wyśmiewał, bo była bardzo miła. Druga ruda była wyśmiewana, bo mało kto ją lubił. To naprawdę nie od tego zależy. A jeśli chodzi o imię Kosma... cóż, ja uważam, że jest ładne i oryginalne, a to, że się kończy na "a" nic nie znaczy. Kuba też się na "a" kończy, a jakoś nikt z tym problemu nie ma (tak, wiem, że pełne imię to Jakub, jednak wszyscy i tak mówią Kuba).
Czasem myślę jakie imię bym nadała dziecku, gdybym była teraz w ciąży i póki co niezmiennie podoba mi się dla chłopca Julian, a dla dziewczynki Ronja (córka rozbójnika
), Helena lub Lotta ![]()
W mojej okolicy panuje moda na takie imiona jak Lena, Marika, Seweryn, Jan, Stanisław, Marcelina.. i słyszę tylko jak młode matki drą się z balkonów "Jachu nie rzucaj piaskiem" bądź "Stachu! Na obiad"
na początku moja mama była zdezorientowana bo nie wiedziała czy to do dziecka czy do męża ![]()
Mnie dano na imię Justyna Magdalena. Kiedy byłam mała zawsze denerwowało mnie jak bracia wołali na mnie Justynisko. Do tej pory nie lubię jak ktoś mówi na mnie Justysia/ Justynka. Rzadko kto do mnie mówi po imieniu- każdy po przezwisku ![]()
Co do imion od dziecka podobało mi się imię Michalina i Dawid ![]()
Jak słyszę niektóre imiona dzieci to tak sobie myślę, że rodzice chyba nie kochali dziecka
dając mu takie imię, ale jak w temacie, o gustach się nie dyskutuje.
Mam inne pytanie - czy myślicie, że imię ma wpływ na życie? Moja ciotka uważała, że Agaty długo żyją, i tak nazwała swoją córkę, Anny natomiast krótko (zabawne, bo w rodzinie jest więcej tych co mają krótko żyć
). Wszystkie Ewki jakie znam/znałam mogłabym określić tym samym epitetem, chłopcy o imieniu Patryk też mają jedną, bardzo wyraźną i irytującą cechę, podobnie z Pawłami.
Brzmi dziwnie, ale jest w tym trochę logiki. Dawniej nadawano imiona na część świętych, patronów, znanych osób. Ktoś kto daje dziecku na imię Stać, może mieć skojarzenia ze znanymi Stanisławami.
(Stanisław - "staropolskie męskie imię pochodzenia słowiańskiego, złożone z członu Stani- ("stać, stać się, stanąć") oraz członu -sław ("sława"). Wywodzi się od słów oznaczających "stań się sławnym" "wg. Wikipedii)