Zdrada, ucieczka, samotność - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, ucieczka, samotność

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: Zdrada, ucieczka, samotność

Witam

Chciałabym z kimś porozmawiac bo po prostu mi lżej, czuje sie samotna.Moja historia wygląda tak...
Z pierwszym mężem rozwiodłam się po takim,,wypaleniu,,po 13 latach związku.Mam z niego wspaniałego prawie juz dorosłego syna.
Potem moje życie to przeprowadzki, było ich kilka az znalazłam sie daleko od rodzinnego domu, gdzie poznałam mojego drugiego męża.Jeszcze przed ślubem poszedł zobaczyc się ze swoim synem i ...nie było go dwa tygodnie.Ale wybaczyłam, on płakał, ze nigdy więcej, oczywiście poszedł do swojej byłej.Wzięliśmy ślub i po nim.....drugi raz taka sama sytuacja, dalam szansę kolejny raz , chociaz przez stres moja ciąża była zagrożona, lezałam w szpitalu.Zdecydowałam, ze przeprowadzimy się do innego miasta, bo tam żyć nie mogłam, za duzy stres.Jednak urodziłam maleństwo najukochańsze w tamtym mieście, potem przeprowadzka, i..Szok, ból ogromny, nie do opisania, maleństwo Nasze odeszło.Gryzłam paznokcie, wyłam z bólu, mąz też strasznie przeżywał.Znalazłam się w szpitalu, zdrowie nie wytrzymało...Wyszłam, pomału dochodzilismy do siebie, drugi syn mnie potrzebował.Myslałam, ze jak to przezylismy to jestesmy niezniszczalni, a tutaj...półtora tyg.temu po sprzeczce, mąż wyszedł i juz nie wrócił..już podobno nie chce byc ze mna.Nie odzywa sie, ja tez nie , nie będę biegała za nim jak podlotek, tym bardziej, że wszystko między nami było ok, nieporozumienia jak wszędzie.A tutaj zostałam sama, zraniona okropnie, czuję się wykorzystana i żałoba mi się po synku nasiliła, nie umiem miejsca sobie znaleźc.Pracuję, bo musze utrzymac siebie i syna, ale strasznie ciężko, może ktoś cos napisze???Będzie mi lżej.
Dziękuję

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Mawrula - bardzo Ci wspolczuje, przede wszystkim utraty Synka. nie potrafie sobie tego nawet wyobrazic.

Podoba mi sie ze tak realnie myslisz i piszesz mimo wszystko - ze nie bedziesz za nim biegac. to przeciez takie oczywiste - ze nikt nie powinien za nikim biegac, prosic o milosc, ale tak wielu z nas to robi zwlaszcza w poczatkowym stadium rozstania, porzucenia.

Piszesz - bylo ok - nieporozumienia jak wszedzie. dokladnie, wiem cos o tym. skoro ktos odchodzi bez wiekszego powodu, od tak, to naprawde powinno tam to powiedziec juz wszystko o takim czlowieku i o tym co o nas mysli.

nie bede pisac wiele, bo sama jestem w rozsypce. Chcialam tylko napisac, ze nie jestes sama, fajnie ze tutaj trafilas. Masz syna, mezem nie ma sie co przejmowac. naprawde dopiero jak sie patrzy z boku na czyjas sytuacje - to wydaje sie to takie proste. piszesz - wyszedl i nie wrocil - no to cczlowiek mysli z boku - niech kobieta nie trci czasu na takiego czlowieka. tylko ze samemu ciezej to zrobic.

trzymaj sie cieplo.

3

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Dziękuję za słowa otuchy, musiałam gdzies wejśc, napisać, bo nie mam z kim pogadać nawet, rodziców w kółko dręczyć nie mogę , nie zasłużyli sobie na to.
Dziekuję raz jeszcze, ze tutaj ktoś pcieszy dobrym słowem, chociaz sam ma problemy, a co u ciebie się dzieje?
Pozdrawiam

4

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Mawrula - moj watek jest na forum http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=53531&p=12    ale jest bardzo dlugi.

nic nadzwyczajnego - maz zdradzil, zdradzal, porzucil, jeszcze ze mna mieszka.

5

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Mawrula bardzo wspolczuję utraty dzieciaczka. na pewno się podniesiesz ale wiadomo że potrzebujesz czasu.

co do meża to chyba nie byl to idealny związek skoro już dwa razy sobie poszedl do innej. moze lepiej sie stalo ze odszedł? Może Ty nie mialas sily cz odwagi aby odeść od niego,a to dalej  itak nie mialo sensu? zresztą co to za facet który zdradza dwa razy i za 3 już calkiem odchodzi... chciałabyć z kims takim żyć ? ulóż sobie życie od nowa, sama. Przecież  mozesz jeszcze poznać wartościowego meżczyzne który będzie Cie szanował i dobrze traktował a nie odchodzil co jakiś czas...

6

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Dziękuje Wam, ze jesteście...najgorsze są noce, nie mogę spać, i te smutne wieczory,...okrutne to wszystko, wiem, że musze dac sobie czas,....tylko tak okropnie sie zawiodłam, nie mogę sobie tego darować,...ale pewnie nie ja jedna'

7

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

racja wieczory są najgorsze. ja po rozstaniu praktycznie w kazdy weekend spalam u przyjaciół żeby nie być sama.

w tygodniu jak nie mozesz spać może zacznij czytać książki ? albo zacznij ogladać jakieś serial który Cie wciągnie ? książka czy serial też mogą Ciebie wciągnać a co lepsze zobaczysz jak bardzo życie bohaterów jest podobe do naszego, przecież pomysly na książki tez musialy się wziąć z życia smile

kochana  a nie myslałaś zając sie czyms dodatkowo? nie wiem ile czasu minelo od smierci dzieciaczka, moze jest jeszcze za wcześnie, ale może jakis fitnes raz cz dwa w tygodniu? Bardzo odstresowuje i nie mysli sie o niczym tylko ćwiczy smile

8

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Trzeciego lipca będzie rok, jak nie żyje...:(musze przez tą rocznice przejść sama, strasznie cieżko będzie,...na inne zajęcia potrzeba pieniążków, a ja teraz musze wszystko rozplanowac, srednio w tyg,.mam czas , bo pracuję, musze utrzymac siebie i syna.Więc o 6 rano wyjezdzam, koło 17 wracam do domu, tam musze ugotować i zająć się stadem moim..mam rybki, dwa koty, i dwa psy, bo kocham zwierzaki, a teraz wszystko jest na mojej głowie, sprzatanie, gotowanie, zwierzyna, przede wszystkim syn i praca.
Ale dziękuję, ze ze mna jesteście, naprawde raźniej...Wiem tez, że moja babcia i mój aniołek z góry nade mna czuwają...

9

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Mam doła...czuje jakby to była moja wina.W końcu wybaczyłam mu dwa razy, i przez półtora roku było dobrze, ale ja mam cięzki charakter.Zdażyło mi się, że gadałam mu nad głową, bo strasznie mnie niektóre rzeczy denerwowały, raz na jakis czas taka jędza byłam, no i nie mogłam mu zauać, więc byłam zazdrosna,,,myśle, ze to mógł byc powód tego, że odszedł....Więc nie wiem, czy mam prawo sie żalić, bo może jestem sama sobie winna.Ja bardzo się zmieniłam po smierci syna, to był dla mnie cios, i pamiętałam tez co mi zrobił, więc byłam inna, niz ta, która poznał, denerwował mnie brak pieniędzy, to, że on nie jest zaradny, ale jednak był dla mnie dobry w tym czasie,...więc może to ja a nie on zawinił...ciężkie to wszystko..

10

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

kiedysbylam
Ja nie wiem , czy ajnie, ze tu traiłam

sorki, brak mi w lapku jednej literki), ja się cieszyłam, ale wiesz czekałam az mi ktoś odpisze, bo człowiekowi samemu zle, i tak czekałam, czekałam,...no niestety doczekałam się kilku odpowiedzi, a jak człowiek jest w koszmarnym stresie, to mu źle, ale  ja pewnie jeszcze bede miała stany depresyjne . ale już mi lepiej
Pozdrawiam

11

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Przepraszam, ze tak sobie sama pisze, ale chyba mi lzej,...dziiaj mija dwa tygodnie, mam nadzieję, ze będzie coraz lżej...

12

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Mawrula witaj smile Widze,że powolutku zaczynasz brać wine na siebie i obarczać się.To najgorsze co możesz zrobić!My kobiety tak mamy,że najpierw emocje,nerwy,może nawet furia a gdy wszystko się wycisza dopuszczamy do głosu jakieś diabliki,które próbują nam wmówić,że "nie byłam wystarczająco dobra,to moja wina,mogłam to...a może tamto" Guzik prawda!Jakby kochał to by nie poszedł do innej,gdyby mu zależało nie zostawił by Cię!Kocha się bez względy na wszystko..wiem,brzmi banalnie i są to wyświechtane słowa,ale jak się dobrze zastanowisz to stwierdzisz,że jednak prawdziwe.Ja rozumiem,że nie ma ideałów...że można nie wytrzymać,mieć nerwa,gorszy dzień czy okres...można,też miewam,ale jako środka kojącego nie funduje sobie romansu czy upojnej nocy z innym...Wiec wybij sobie z głowy to,że to Ty zawiniłaś.Może popełniłaś błędy...zazwyczaj wina lezy gdzieś po srodu,ale to go nie tłumaczy.
Współczuje Ci straty [*] sama poroniłam ciąże,ciężko to przeżyłam,więc domyślam się jaki musi być Twój ból.
Jeśli czujesz się samotna i chcesz pogadać to napisz do mnie maila...mam sporo wolnego czasu i chętnie pogadam.

13

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Wiem, że masz racje, ale tak własnie chyba jest, ze w takich chwilach człowiek jest jakimś masochistą i sam siebie dołuje, ze gdyby może to albo tamto, to byłoby inaczej.Dzięki za słowa pocieszenia lżej mi się zrobiło, ale na wszystko czasu potrzeba, więc musze cierpliwie czekać.
A z chęcią napisałabym , ale musisz podac mi maila.

Jestem narazie na etapie, ze robie wszystko na siłe, juz tak mniej, ale jeszcze nie umiem się zmobilizować do wielu rzeczy.
Syn dodaje mi dużo siły, jest ze mną, czasami pomaga, czasami sie kłóci..ale jest:)Bardzo Go kocham, i zamierzam sie na nim skupić.

14

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Mawrula, możliwość "zamejlowania" do mnie masz po lewej stronie w okienku profilu smile Ja też jestem na zakręcie życiowym...jeszcze niedawno wyglądało na to,że wychodzę na prostą i zaczynało być dobrze i nagle stanęłam na rozdrożu.Chętnie pogadam smile

15

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Tak myślałam, ze to tu, kurcze alez tych zakrętów u Nas w życiu, szkoda gadać...

16

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Ja się pocieszam,że skoro jest pod górkę to ze szczytu będą piekne widoki smile

17

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Ja tez sie pocieszam, inaczej oszalałabym, początki sa cięzkie, potem musi być lżej

18

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Witam rano w poniedziałek
Dzisiaj znowu mam doła jakiegoś strasznego, i te ciągłe pytania w głowie, dlaczego tak sie stało, czy można było temu zapobiedz???Pytania bez odpowiedzi....Bo przecież można oprócz tej pustki jeszcze siebie dręczyć, a tego bym nie chciała.
Z utęsknieniem czekam na dzień kiedy nie będzie tak bolało, kiedy przestanie przeszkadzać zimne miejsce obok w łózku, kiedy rozmaze się twarz, jakze kochana do tej pory...Kiedy zamiast bólu, przyjdzie ta zwykła codzienność bez cierpienia, taka, w której można zając się zwykłymi rzeczami, w myśli mając te czynności a nie ta osobę.
Wiem, ze ten dzień nadejdzie, musi, człowiek chyba nie moze byc skazany caly czas na ból.Po mroku wstaje dzień, po burzy, piekna tęcza, a po zimie przychodzi wiosna, wszystko budzi się do życia, ja tez...obudze się...

Pozdrawiam

19

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

hej Mawrula, jak sie dzieś czujesz?
wiesz co przypomniało mi się jak ja rozstałam się z moim narzeczonym. te wszystkie plany, wspolne mieszkanie, tyle wspomnień przez 5 lat. wtedy też ryczalam kilka miesiecy, piłam i ledwo szlam do pracy.
Teraz minely juz 2 lata i wiem ze wszystko ma swój cel, wszystko chociaż często jest to bardzo ciezko zrozumieć, ale tak musi być.

nie widzialam się z nim od tamtej pory rozstania, zero kontaktu. wiem tylko od znajomych że sie ztoczył. mieliśmy wlasną firmę, przestał za nią placić, stracił ją (a razem mielismy duzo pieniędzy) wziąl slub z jakś poznana laską zaraz po tym jak sie rozstaliśmy i ledwo wiąże koniec z koncem. Czlowiek nie do poznania, nie taki jakiego ja go znalam. a może gdybym byla z nim stoczylabym się z nim ? albo probowala go ratować niszcząc samą siebie? wiele można mysleć, ale dziś jestem mega szczęśliwa ze nie jestem z nim, znalazlam tego pozytywne punkty smile i Ty tez takie znajdziesz.

kochana naprawdę najwazniejsze jest zająć sie sobą, znależć sobie jakieś zajęcie aby się skopic na sobie to bardzo, bardzo pomaga. znajdź na coś czas, na pewno Ci sie uda smile

20

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Witaj

Raz lepiej , raz gorzej...ja tez nad moim meżem miałam piecze,...on sam,...nie wiem, jak bedzie żył, nie wyobrażam sobie z jego podejściem i kłopotami, ale cóż jego wybór..Z dnia na dzień jest lepiej, raz popłacze , raz sie powkurzam, różnie to bywa..żal mi,..nie powiem, bo jak ze mna był, to jest całkiem inny, niż jak opuszczał próg naszego domu.
Ja się biore w garść, pracuje, nie pije, nie mam na to czasu, dwa razy wzięłam sobie relanium jak się roztrzesłam, ale nie lubie leków, więc to tez nie dla mnie.
Zajmuje sie synem, zwierzakami, szkoda tylko, ze przeprowadzilismy sie do innego miasta i ja tu nikogo nie znam, więc sama jestem, on wrócił, na stare śmieci, tam brat sie rozstał z kobieta, najlepszego przyjaciela żona zostawiła, to ma dobrze:)Rodzina tez blisko, a ja niestety inna sprawa.
Jutro będzie najcięższy dzień, trzymaj za mnie kciuki.
Jutro rocznica śmierci mojego aniołka,...i sama musze to przezywać..to jest straszne, to, ze on odszedł to jakis dla mnie wewnętrzny dramat, ale to, ze dziecinka moja odeszła to tragedia niewyobrażalna.
Tak więc jutro mam dramat plus tragedię..myslalam, że bedzie w tym dniu ze mna.
ale tak wybrał i to jego wybór. nie można na siłe nic miec, nawet bym nie chciała.
Niech sobie układa życie beze mnie jak mu lepiej będzie,..pozostaje życzyc mu szczęścia.

21

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Już prawie 3 tygodnie....jak ten czas leci, musi z dnia na dzień być lepiej..

22

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność
Mawrula napisał/a:

Już prawie 3 tygodnie....jak ten czas leci, musi z dnia na dzień być lepiej..

Będzie.
[']
http://www.youtube.com/watch?v=_iuukyjCz74

23

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Jeden wyraz a jakże istotny, i oby się sprawdziło Nam wszystkim

24

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Mawrula, bardzo Ci współczuję śmierci dzieciaczka. Doskonale rozumiem, co przeżywasz i jak się czujesz. Czas leczy rany, to prawda, ale ból pozostanie na zawsze. Musisz przeżyć żałobę w swoim czasie, przejść wszystkie jej etapy, a ile Ci to zajmie to już zależy od Twojej psychiki. To nie jest tak, że żałoba trwa rok,a potem jest już lepiej. Czasem potrzeba więcej czasu.

U Ciebie dodatkowo doszła sprawa z odejściem męża, więc jest Ci podwójnie trudno. Nie obwiniaj się, że to Twoja wina. Nawet jeśli czasem byłaś nieznośna to miałaś do tego prawo, biorąc pod uwagę, co się wydarzyło. A dojrzały partner mówi o problemach, próbuje je rozwiązać, a nie odchodzi bez słowa. Nie warto za nim płakać.

Masz siebie, syna, pracę-to bardzo dużo. Nie zapominaj o tym i walcz o siebie dla siebie.

25

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność
masajka napisał/a:

Mawrula, bardzo Ci współczuję śmierci dzieciaczka. Doskonale rozumiem, co przeżywasz i jak się czujesz. Czas leczy rany, to prawda, ale ból pozostanie na zawsze. Musisz przeżyć żałobę w swoim czasie, przejść wszystkie jej etapy, a ile Ci to zajmie to już zależy od Twojej psychiki. To nie jest tak, że żałoba trwa rok,a potem jest już lepiej. Czasem potrzeba więcej czasu.

U Ciebie dodatkowo doszła sprawa z odejściem męża, więc jest Ci podwójnie trudno. Nie obwiniaj się, że to Twoja wina. Nawet jeśli czasem byłaś nieznośna to miałaś do tego prawo, biorąc pod uwagę, co się wydarzyło. A dojrzały partner mówi o problemach, próbuje je rozwiązać, a nie odchodzi bez słowa. Nie warto za nim płakać.

Masz siebie, syna, pracę-to bardzo dużo. Nie zapominaj o tym i walcz o siebie dla siebie.

Strasznie Ci dziękuję, prosto i na temat..rzeczywiście obwiiam się..już tylko czasami, ale tak jest..
Zdradził raz,..byłam cudowna, drugi,..mniej, ale sie staralam,..ale potem juz po prostu poszło, jak w prosty sposób mozna to napisać, on w pracy ze mną 6 m-cy, nie było podstaw, a potem inna praca, nie zadzwonił był później, ja sie nie tłumacze, ale wiem co czułam, zawsze ten strach, ta bezradność..Czy tym zniszczyłam związek??Dzisiaj juz tak nie sądze, naprawdę, poniewaz nigdy nie poniósł konsekwencji, z otwartymi ramionami go rzyjęłam,...wracaj do rodziny, masz nas...i wrócił,..ba nie od razu, moja ciąża zagrożona była, musiałam opał kupic i leżec bo inaczej ewidentnie do szpitala, ale on się martwił,,kazal mi czekac tylko trzy dni na opał, tylko trzy dni marzłam, bo jemu głupio było rozmawiac,bo czuł się głupio zadzwonić, a że ja marznę, i nasze maleństwo, juz po doswiadczeniach to nie głupio..ale opał przywióżł i został i obiecał,..nie wie dlaczego i ngdy więcej i to MOJA WINA!!!serio, jak zobaczyłam ten głupi usmiech jak z była rozmawiał , z która mnie zdradził powiedziałm co sie tak cieszysz, dlaczego nic nie możesz jej powiedziec stanowczo,...a on ie wytrzymał, powywała karty , moje zdjęcia  z portela, i on nie wytrzyma tego , mój syn mówił zostań a on do niego odsuń sięk..wa..i nie wytrzymałam i powiedziałm odsuń sie synku niech w....la...tak powiedziałm,..i mi wstyd..

26

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Dobrze mu powiedziałaś. Oceniasz się zbyt surowo. To normalne, że puściły Ci nerwy.

Nie zasługiwał na Ciebie. A co Ty miałaś z tego związku-strach, bezradność, bezsilność, brak zaufania. Lepiej Ci będzie bez niego. Teraz wszystko jest bardzo świeże i targają Tobą emocje, ale z czasem sama dojdziesz do takiego wniosku. Z każdym dniem będzie lepiej, aż w końcu zaczniesz się uśmiechać.

27

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Witam rano

Jak dobrze, ze dzisiaj jest piątek, znowu jestem koszmarnie niewyspana, nic mi sie nie chce, oby wyjśc z pracy o 16 i jechać do domku, jak mi się chce odpocząc...Emocje nadal duże, ale z dnia na dzień coraz mniejsze..mam nadzieje, że jestem o krok od normalnej codzienności.
Pozdrawiam

28

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

hej Mawrula smile
jaki plany na weekend? mam nadzieje ze coś zaplanowalas aby sobie odpocząć smile
kochana gdzieś pisalaś że jesteś w innym mieście i masz malo znajomych dlatego jest Ci ciężej sie podnieść. daleko teraz mieszkasz od swojej poprzedniej miejscowości ? pomyslalam,że moze byś sie wybrala do znajomych na wekend troche odetchnęla?

pozdrawiam, milego weekendu

29

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Witaj

Od mojej rodzinnej miejscowości dzieli mnie 400 km, więc nie ma opcji niestety, poza tym tutaj mieszkam z synem i zwierzakami, nie ma opcji ich zostawić, a razem jechac to po prostu niemożliwe.
Planów nie mam, sprzątanie w domku, wyjście na długi spacer z psami, to tyle...I te weekendy będa cieżkie, ale cóz bywa i tak, nie kazdemu jest łatwo.
Wiem, ze to może dziwne ale ja tych swoich znajomych nie widziałam 3 lata, więc teraz jakbym miała jechac i opowiadac??Nie, nie dalabym rady, chyba lepiej mi z Wami:)

30 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-04-06 22:03:49)

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Miałaś ciężkie doświadczenia, Do tego trafiałaś na niewłaściwych partnerów, którzy zapewne cię zdradzali.
Spróbuję cię pocieszyć. Wprawdzie wiele prawdy jest w potocznym stwierdzeniu, że ?czas leczy rany? (niektórzy twierdzą, że czas ?żałoby? po związku trwa nie mniej niż 2 lata), jednak traumatyczne przeżycia mogą pozostawić swój ślad w psychice i podejściu do kolejnych związków nawet na wiele lat, a czasem na całe życie.
Wydaje sie, że kobiety odzyskują spokój i radość życia w ciągu kilku lat od rozstania lub rozwodu. Często już po kilku ? kilkunastu miesiącach zaczynają wracać do normalnego życia, zauważają siebie i swoje potrzeby, otwierają się na stare i nowe znajomości, wreszcie, są w stanie zaangażować się w relacje uczuciowe z nowymi partnerami. I paradoksalnie, stwierdzają często, że te nowe relacje są znacznie lepsze od poprzednich doświadczeń, nowy partner jest przystojniejszy, uczuciowy, troskliwy i rozumiejący potrzeby kobiety, dzieci są spokojne i szczęśliwe, a sprawy materialne układają się jak najbardziej poprawnie. Pozostaje tylko często żal do samej siebie, dlaczego ?czekałam tak długo, aby zakończyć tę gehennę?, ?dlaczego nie zdecydowałam się wcześniej, marnując najlepsze lata mojego życia?, ?dlaczego myślałam, że tylko pełna rodzina oznacza szczęście dla moich dzieci?, wreszcie ?dlaczego czułam się skazana na męża, który choćby pił, bił i zdradzał, to jednak mu przysięgałam...? i dlaczego wydawało mi się, że ?nic dobrego już mnie w życiu nie spotka?...   Mnóstwo takich historii znalazłam na takiej stronce [spam] no ale to trzeba mieć mocne nerwy, żeby to czytać, jakie jazdy ludzie sobie potrafią robić w życiu, ale,,,,okazuje się mimo wszytko, że większość kobiet ?po przejściach?, po pewnym czasie nie żałuje swojej decyzji, bez względu na to, czy znalazły nowego partnera, czy też nie. Znalazły jednak to, czego zawsze im brakowało ? spokój i pozytywną samoocenę. Są oczywiście wyjątki, niektórzy nie mogą ?wyleczyć się? z toksycznej miłości i uważają, że nic dobrego ich już w życiu nie spotka. Jakże się mylą...

31

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Nie byłam zdradzana w pierwszym małzenstwie, bardzo kochalismy się, ale coś sie wypaliło, więc nie chcąc robić z życia piekła, rozeszlismy się w bardzo kulturalny sposób.
Drugie malżęństwo to zdrady, dla mnie tym bardziej ciężkie, ze juz nie byłam młodziutka, i szok dla mnie, ze tak mozna,
Wiem, ze maja inni gorzej i współczuje.
Mam nadzieję, ze kiedys wszyscy tu piszący jak nam zle, będziemy w końcu szczęśliwi.

32

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

własnie minęło 3 tygodie......zycie idzie dalej do przodu, musi byc dobrze

33

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Witam ponownie..
Dzisiaj mój mąz wysłam mi eka czy jak mi wysle pieniądze, to mu ubrania wyśle, juz miałam pisac, ze tak..i tak zrobię, tylko musialam dojśc do siebie po wiadomości, że....tzn.test wykazal, jestem w ciąży, tak stasznie staralismy sie o dzieciątko,...ale nie moglismy..a teraz test pozytywny wyszedl, rzeczy odeśle, ale konsekwencje będzie musiał ponosic......chociaz to przykre...nie chciałam tak..

34

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Życie pisze niesamowite scenariusze.. Powiedziałaś mu, że jesteś w ciąży?

35

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

hej kochana smile

ciąża? kurcze i sama z tym wszystkim teraz,to nie zle sie porobiło. powiedzialas juz jemu? gadaliście o tym?

36

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Nie, nie powiedzialm, chce jeszcze potweirdzić, nie wiem co mu napisac,..naprawdę, ja nie chce być z nim , jak on mnie nei chce,..jest to dla mnie tragiczna sytuacja, ale ja nie chcę,..jak mnie nie kocha to nie, tylko niestety miałam juz plan, zebedzie rozwód, jak mi się uda dogadac, ze poniesie inansowe konsekwencje, tzn, odda co mi jest winien,..ale w tej chwili, przykro mi, ale musze walczyc o dzieci...nie moge zostac bez niczego,..własnie zwolniłam się z pracy,..to mma nadzieję , uda sie odwrócic, ale przeciez sama nie dam rady...Jak żyje z nia ok, szczęścia tylko ja jestem jego zona i ja jestem z nim w ciązy.

37

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Ja tak na swoim watku..
popisze
jutro m-c mija..już nie wiem czy bym chciała byc z tym człowiekiem, teraz skupiam sie na dzieciach..
I musze napisac odnośnie innych wpisów,.
Staram się tu być rozumiec, sama jestem skrzywdzona, pewnie teza sie przyczyniłam
Ale czasami jak czytam niektórych to napsze ponownie jak ostgatnia odpowoedz, tutaj na początku czułam się super...ale momentami czuje sie jakbym weszła w stado os...wieczne potępienie dla wszystkich, którzy zrobia jakikolwiek bład.....koszmar

38

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Witaj! Przykro mi..współczuje.. Nawet nie wiem co napisać żeby zrobiło Ci się lepiej.. Musisz być silna i nie możesz sie poddawać mimo wszystko.. Odnośnie wpisu o krytyce przez forumowiczow, to prawda mnie tez nieźle skrytykowano więc wiem coś o tym..ale postanowiłam nie przejmowac sie gadaniem obcych ludzi..a niestety mało takich co zamiast krytykowac chcą, starają się pomóc.. Trzymaj sie cieplutko, pozdrawiam

39

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

To właśnie tak robie , ale szkoda mi niektórych osób,..wiem, ze śa osoby tutaj bardzo skrzywdzone, i szkoda mi ich i zamiast dobrej rady..nie no stado os..I jak taka osoba szuka pomocy..i może chce tez wsparcia, baa, może czuje że zle zrobiła, ale jak ma zmienić przy wsparciu życie, jak na dzień dobry sie jej pisze, jestes dno, albo beznadziejna, życze ci zle...totalna porażka

40

Odp: Zdrada, ucieczka, samotność

Mi jest lepiej:)
Ide do adwokata w oniedziałek, już sie umówiłam, załatwiła m prace, dopóki moge pracowac, jestem z siebie dumna, musze sobie rsdzić, skoro tatus lubi niegac..może jakiś maraton wygra/?

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, ucieczka, samotność

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024