Dlaczego facet...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego facet...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Dlaczego facet...?

Nie rozumiem dlaczego facet mówi, że Cię kocha, że ty jesteś tą naj, że nie bedzie pisał do innych (tych co tobie one sie nie podobają) a mimo to i tak pisze? dlaczego dlaczego dlaczego tak robia? Mowią nie a robia i tak swoje? Dlaczego kłamią...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dlaczego facet...?

Chyba najlepiej by było abyś zapytała się o to swojego chłopaka.
A już tak z mojego punktu widzenia,to oni nie lubią podporządkowywać się,ich męska duma nie pozwala na to aby robili to co im każe kobieta,no bo przecież to jest ta silniejsza płeć,twarda,nieugięta.I to raczej my powinnyśmy słuchać się ich,a nie odwrotnie.

3

Odp: Dlaczego facet...?

wiecie co ja mam przyjaciela znamy sie osiem lat, szmat czasu. Przez dwa lata byliśmy ze sobą ale stwierdziliśmy ze taka miłość na odległość nie ma szans więc zostaliśmy przyjaciółmi, od 2 lat mamy kontakt tylko meilowy, jego dziwczyna jest o mne tak zazdrosna że nawet kiedyś doszlo do takiej sytuacji że dzwonila do mnie i mówila ze mam sie od niego odczepić, mnie prócz przyjaźni z nim nic nie łączy, mam swojego faceta on studiuje w innym mieście i jakoś umie się zdystansować:) a od takiego zamartwiania można tylko sie wrzodów nabawić:) pozdrawiam smile

4

Odp: Dlaczego facet...?
misiabe napisał/a:

wiecie co ja mam przyjaciela znamy sie osiem lat, szmat czasu. Przez dwa lata byliśmy ze sobą ale stwierdziliśmy ze taka miłość na odległość nie ma szans więc zostaliśmy przyjaciółmi, od 2 lat mamy kontakt tylko meilowy, jego dziwczyna jest o mne tak zazdrosna że nawet kiedyś doszlo do takiej sytuacji że dzwonila do mnie i mówila ze mam sie od niego odczepić, mnie prócz przyjaźni z nim nic nie łączy, mam swojego faceta on studiuje w innym mieście i jakoś umie się zdystansować:) a od takiego zamartwiania można tylko sie wrzodów nabawić:) pozdrawiam smile

Chciałabyś być na miejscu tej jego dziewczyny ? Mieć w głowie te same myśli , mieszane uczucia , uczucie niepewności ?... Może to , że "przyjaźnisz się " ze swoim byłym w jakiś sposób Cie dowartościowuje , ale z pewnościa nie ją smile

5

Odp: Dlaczego facet...?

Oj ja mam dystans do tego:) wiesz ja sie z nim widze góra raz w roku dzwoni tylko wtedy jak potrzebuje z kimś pogadać. Nie jestem taka jak ona i moge sobie tylko wyobrazić co ona czuje. Ale popaczmy z innej strony, czy facet nie moze mieć przyjacółki???!
P.S. To mnie nie dowartościowuje, poprostu był zawsze kiedy go potrzebowalam i to mi dodawało siły do życia. smile

6

Odp: Dlaczego facet...?

Nie bez powodu mówi się, że nie istnieje przyjaźń damsko - męska.

7

Odp: Dlaczego facet...?

nie istnieje?? ja się z Tobą nie zgodze:) a wrając do tematu, to nie wszyscy faceci tacy są, a kłamią?? bo boją się konsekwencji.

8 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-18 12:37:02)

Odp: Dlaczego facet...?

u mnie facet ma kolezanke ze studiow taką, obiecal mi ze nie napisze jej nic na tym nk a tu pisze i maja fotke nawet a mnie u niego na profilu nk nie ma, nie ma zadnej fotki ze mna, boli mnie to czuje zagrozenie czuje sie gorsza!!! w dodatku mieszkamy od siebie ponad 500 km!!! on jest moim pierwszym facetem i kocham go bardzo, w dodatku jak cos jego o nia zapytam to zaraz na mnie krzyczu itp. a mowil bym zawsze sie pytala zebym potem nie miala dziwnych mysli, i co ja mam w takim razie myslec? czuje sie zerem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
w dodatku zapewniałismy sie że nic naszej milosci nie zniszczy, ze rozmowa da coś gadalismy, ale to nie to samo co w oczy, nalegalam na spotkanie bym na jeden nawet glupi dzien do niego przyjachala, by to wyjaśnić, ale nie, nie nie, mam mieć spotkanie z nim teraz pod koniec miesiaca (a ta sytuacja ciągnie sie za nami od swiąt!!!) podczas tego czasu bylo dziwnych innych sytuacji o ktorych juz pisałam. ciagle czulam cos nie tak jest, chcialam wyjasnic mu w takim razie przez telefon na spokojnie skoro jest cos nie tak ale on mowil ze jest ok, a jak o cos zapytalam nawet spokojnie(bo fakt zaczelam juz byc o nia zazdrosna!!!) to on tylko krzyczal i z kazdym mym slowem coraz gorzej bylo, dalam mu tyle zla jestem chorobliwie zazdrosna i on nie moze byc z taka osobą jego slowa... boli jak cholera, a juz wczesniej byly podobne sytuacje jakies laski mu pisaly na telefon na naszym spotkaniu!!!! tez o tym juz pisałam i ile mogę znosić? nie mogłam miec prawa do bólu? zeby to nazywac zaraz chorobliwą zazdrościa? czy naprawde jestem taka...

9

Odp: Dlaczego facet...?

Przechodziła przez taką zazdrość, po jakimś czasie wkoncu doszłam do wniosku po co mam się meczyć, w twoim wypadku sama bym sie zdenerwowała, a znam siebie i wiem żejakby tak ze mną postępowal dawno bym z nim zerwała, nawet jakby mnie to bolalo, bo miłość czasem boli. oszustwem i klamstwem gardze!!

10

Odp: Dlaczego facet...?

ja bym postawila ultimatu - albo zrywa kontakt z ta panienka,
a jak nie,to Ty go zostawisz.Ja rozniez jestem chorobliwie
zazdrosna i nie wyobrazam sobie takiej sytuacji.

11 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-19 17:07:13)

Odp: Dlaczego facet...?

trochę z nim gadałam telefonicznie, gadał że krzyczał bo bedzie tak regował zawsze gdy moja zazdrość jest nieuzasadniona itp. że robił tak by wygonić ze mnie zazdrość, ja to inaczej odebrałam ten krzyk... no cóż więcej się dowiem i wyjasnimy to jak się spotkamy, ale to troche czasu minie jeszcze...

wątpię, zeby on urwał z nią kontakt, powiem tylko, że mnie to boli, niech robi co chce ja juz nie mam siły o tym gadać i prosic itp.

12

Odp: Dlaczego facet...?

zgadzam sie z amelia ultimatum jest najepszym rozwiazaniem. a co do tej sytuacji to wcale ci sie nie dziwie ja mojemu bym zrobiła taka awanturw ze o matko ... bo co to ma znaczyc wogole?
I powiem wam dziewczyny ze ja nigdy !! nigdy nie pozwole miec mojemu chłopakowi przyjaciółki.... o nie według mnie nie istnieje cos takiego jak przyjazn damsko meska zawse jedna z stron chce czego wiecej i wogole chry układ... nigdy ... juz kiedys sie na tym przejechałam i ni pozwole drugi raz...

13

Odp: Dlaczego facet...?

dlaczego? bo każdy facet to świnia wink tylko taka rasowa bo ogonek ma z przodu ;P

14 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-24 19:37:16)

Odp: Dlaczego facet...?

mojmalyumysl a jak on będzie chial mieć przyjaciołkę i zostaniesz juz w sytuacji dokonanej to co? zerwiesz jak sie uprze przy niej? a tak wogóle to jego koleżanka a nie przyjaciólka i nie wiem czemu on tak obstaje przy niej, dla mnie ona jest smieciem i życze jej jak najgorzej!!!

nie robi sie przykrości komuś, a ona tak robi, udając niewiniątko i głupią!

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego facet...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024