Liczę na pomoc ze strony pań - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Liczę na pomoc ze strony pań

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2013-06-24 21:01:17)

Temat: Liczę na pomoc ze strony pań

Cóż, jestem facetem i pisze ten temat na forum dla kobiet ale pierwszy raz się poradzę ludzi w internecie a mam problem z kobietą wiec pomyślałem ze forum z facetami raczej odpada i to panie najlepiej mi pomogą w tym temacie. Nie wiem nawet czy wybrałem dobry temat, dobre forum jeśli nie to z góry przepraszam.

Problem jest w tym że jest ona strasznie egoistyczna a ostatnio pusta taki głupi przykład, kiedyś była sytuacja w której bała się że mnie straci więc robiłem wszystko by wybić jej tą myśl z głowy a z racji takiej że często się ostatnio kłóciliśmy Ja miałem wątpliwości i zamiast zapewnień, dostałem kolejną kłótnię bo Ją to "zdenerwowało" i nawet na głupie przepraszam z jej strony nie mogłem liczyć gdyż uważa ze to moja wina... Są sytuacje że nawet gdy Ja nie zawinie i tak przepraszam tylko po to żeby był spokój i się uspokoiła i tak jest co dwa/trzy dni, często obiecywała że się zmieni no to ok wierzyłem jej w to ale wystarczyło że coś banalnego Ją "zdenerwowało" to w ułamek sekundy zapominała o tym co mi obiecywała i wracała dawna Ona. Dodam jeszcze że ma nerwicę nie pamietam jaką ale wiem że ma i to też mnie dziwi bo gdyby komuś na prawdę zależało na danym związku to już dawno poszła by się leczyć, pracowała by nad Sobą, rozmawiała o tym ze mną częściej i tak dalej... Nie wiem sam co już robić w takowej sytuacji dlatego radzę się Was i przy okazji dobrze jest wyrzucić coś takiego z Siebie bo ktoś może wypowie się na ten temat bardziej z boku i da mi to do myślenia. Przez kilka ostatnich miesięcy znosiłem jej humorki, kłótnie i dosłownie wszystko to Ja prosiłem, przepraszałem po prostu to znosiłem a teraz gdy Ja już nie daję rady i powiem jedno słowo za dużo to jestem nagle ten najgorszy ale nie patrzy na to co znosiłem cały ten czas czy to egoizm? Ona uważa że nie, nie mam po prostu siły, jak dłużej tak zostanie, to zostanie ze mnie co najwyżej wrak człowieka... Kocham Ją i to bardzo i jestem dla niej wstanie zrobić wulgaryzm wiele za przeproszeniem i jeszcze więcej byle było dobrze dlatego chciał bym wiedzieć co wy o tym sądzicie jakieś rady cokolwiek z góry dzięki.

Bardzo proszę o zachowanie kultury języka. Moderatorka Anemonne

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Liczę na pomoc ze strony pań
PakoThugLife napisał/a:

mam problem z kobietą wiec pomyślałem ze forum z facetami raczej odpada i to panie najlepiej mi pomogą w tym temacie.

O proszę. To ja nie wiedziałem, że w sprawach damsko- męskich tylko kobiety mają coś do powiedzenia. To Ci pokaże, że się mylisz.


PakoThugLife napisał/a:

Są sytuacje że nawet gdy Ja nie zawinie i tak przepraszam tylko po to żeby był spokój i się uspokoiła i tak jest co dwa/trzy dni, często obiecywała że się zmieni no to ok wierzyłem jej w to ale wystarczyło że coś banalnego Ją "zdenerwowało" to w ułamek sekundy zapominała o tym co mi obiecywała i wracała dawna Ona.

Widzisz to co tutaj napisałeś? Tutaj masz rozwiązanie na swój problem. Za co Ty ją człowieku przepraszasz kiedy wiesz, że masz racje? A pomyślałeś, że w ten sposób dajesz pannie do zrozumienia, że ona jest górą? Kłócicie się, panna tupie nóżkami, Ty lecisz z przeprosinami- ona rządzi Twoimi emocjami. Może robić z Tobą co chce bo wie, że i tak przylecisz. Do dupy sytuacja. Wiesz co na to zrobić? Wychłodź nieco waszą relacje. Ogranicz nieco kontakt. Jeśli ciągle Ty pisałeś/ dzwoniłeś/ proponowałeś spotkania, to niech teraz ona się tym zajmie, a Ty spokojnie zajmij się czymś innym i nie panikuj. Zbywaj ją czasem, niech nie czuje, że ma Cię kiedy chce. Musi z niej zniknąć to poczucie władzy nad Tobą, które sam jej dałeś. Po takim ochłodzeniu kilku- kilkunasto dniowym bardziej doceni kiedy dasz jej więcej ciepła.

A gdy będziecie się kłócić, to trzymaj się swojej racji. Ile razy trzeba powtarzać facetowi, że jaja trzeba trzymać przy sobie a nie w torebce dziewczyny. Miej własne zdanie. A jak będzie tupać nóżkami to nie wymiękaj bo tym tracisz w jej oczach i pozwalasz rządzić związkiem. Ty masz być obojętny na te jej humorki. Nie podchodź do tego tak emocjonalnie. Nikt nie każe Ci ciągnąć kłótni. Zawsze możesz ją przerwać mówiąc, że byś pogadał ale lecisz do kumpla na piwko. Nie daj sobą rządzić, ani się zmanipulować.

3 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-06-25 21:18:40)

Odp: Liczę na pomoc ze strony pań

No dobrze, wszystkiemu ona winna.
Może teraz napisz, co Ty robisz niedobrze.
Czyś jest ideałem chodzącym?

Dla mnie sprawa jest prosta: po co się męczyć, gdy nie porozumienia, nie ma miłości.
Lepiej być singlem, niż być w byle jakim związku.
Jeśli chcesz kogokolwiek zmieniać, możesz zmieniać tylko siebie.
Czy to wystarczy?

4

Odp: Liczę na pomoc ze strony pań

PakoThughLife cóż, z ciężkim serce przyznam, że Prawy ma racje...

Pozwoliłeś od początku na takie zachowanie i mimo nerwic i czegokolwiek powinna szanować Twoje uczucia i myśleć o was jako parze a nie tylko o sobie i jej potrzebach.

Związek to nie tylko jedna osoba a dwie. Moim zdaniem musisz poważnie z nią porozmawiać... albo nie NAPISZ LIST; długi i napisz WSZYSTKO co cię boli. Napisz, że nie możesz już tego znieść mimo że bardzo ją kochasz i zostaw ją z tym listem na pare dobrych godzin. Ochłonie, przemyśli i miejmy nadzieje wyciągnie wnioski.

Tylko jak juz się na taki list zdecydujesz, zapewnij ją w nim o miłości ale też uwzględnij ile bólu Ci sprawia swoim zachowaniem. Opisz sytuacje dokładnie. Nie żeby pomyślała, że ją zostawiasz a że jedynie chcesz naprawić wasze relacje, że chcesz by była jak dawniej.

Spróbuj tego jeżeli ją kochasz i chcesz z nią być.

5

Odp: Liczę na pomoc ze strony pań

Wiesz Ja wiem doskonale że oby dwoje macie racje ale z początku myślałem że będę tak robił byle był spokój a że moja "dobroć" obróciła się przeciwko mnie to o tym nie pomyślałem... Kocham Ją i chce z nią być w dniu w którym z nią się pokłóciłem napisałem to i jeszcze w tym samym dniu z nią porozmawiałem Ja też przez ta sytuacje zmieniłem się i doszliśmy do wniosku że Ja pomogę Jej a ona pomoże mi i mam nadzieje że będzie jak dawniej bo jest na prawdę wspaniała kobietą i jestem wstanie zrobić dla niej wiele a to że taka się stała to po części sytuacje między Ją a matką i ogólnie wszystko się jej zwaliło na łeb na szyje i zaczęło się to odbijać na mnie

6 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-06-26 00:20:15)

Odp: Liczę na pomoc ze strony pań

No cóż, ja będę innego zdania. Trochę mi się kłóci to, że niby bardzo ją kochasz i jesteś w stanie wiele dla niej zrobić, z tym:

PakoThugLife napisał/a:

Dodam jeszcze że ma nerwicę nie pamietam jaką

Nawet nie wiesz NA CO choruje ukochana osoba, że już nie wspomnę o jakimkolwiek poczytaniu o tej chorobie, żebyś mógł jej pomóc? Jej zmienne nastroje, spowodowane zapewne chorobą, nazywasz fochami i humorkami, a ją samą pustą egoistką. Co to za miłość?

Jesteś w związku z osobą chorą. Albo szczerze przyznasz, że Cię to przerasta (małżeństwem nie jesteście i nie masz obowiązku się nią opiekować), albo przestajesz zachowywać się jak dziecko i pomagasz dziewczynie wyjść z choroby.

I nie pisz, że gdyby Cię kochała, to by pracowała nad sobą i poszła się leczyć, bo pokazujesz tylko, że nie masz ŻADNEGO pojęcia o nerwicy.

7

Odp: Liczę na pomoc ze strony pań

Źle to napisałem to raz. A dwa ma nerwicę ale wcześniej była normalna...

8

Odp: Liczę na pomoc ze strony pań
PakoThugLife napisał/a:

Źle to napisałem to raz. A dwa ma nerwicę ale wcześniej była normalna...

Przed poznaniem Ciebie, rozumiem.
To jakby zbieżne z okolicznością.

9

Odp: Liczę na pomoc ze strony pań
BabaOsiadła napisał/a:

No cóż, ja będę innego zdania. Trochę mi się kłóci to, że niby bardzo ją kochasz i jesteś w stanie wiele dla niej zrobić, z tym:

PakoThugLife napisał/a:

Dodam jeszcze że ma nerwicę nie pamietam jaką

Nawet nie wiesz NA CO choruje ukochana osoba, że już nie wspomnę o jakimkolwiek poczytaniu o tej chorobie, żebyś mógł jej pomóc? Jej zmienne nastroje, spowodowane zapewne chorobą, nazywasz fochami i humorkami, a ją samą pustą egoistką. Co to za miłość?

Jesteś w związku z osobą chorą. Albo szczerze przyznasz, że Cię to przerasta (małżeństwem nie jesteście i nie masz obowiązku się nią opiekować), albo przestajesz zachowywać się jak dziecko i pomagasz dziewczynie wyjść z choroby.

I nie pisz, że gdyby Cię kochała, to by pracowała nad sobą i poszła się leczyć, bo pokazujesz tylko, że nie masz ŻADNEGO pojęcia o nerwicy.

I jak to często u BabyOsiadłej bywa, trafiła w sedno.  Kochasz ją, a nie wiesz co jej dolega to raz. A dwa teraz nie jest normalna?

10 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-08 08:45:37)

Odp: Liczę na pomoc ze strony pań

Dobra wytłumaczę bo czasami mam problemy z wyrażaniem myśli i pisze tak że ciężko zrozumieć jak Ją poznałem to była normalna, uśmiechnięta, pogodna i tak dalej a że ma problemy w domku z matką to zaczęło Ja przytłaczać i odbijać się na mnie i ogólnie zmieniła się przez to o to mi chodziło z tym że teraz nie jest "normalna" zresztą i tak za przeproszeniem już wulgaryzm wbijam w ten związek.. Rozmawiałem z nią, myślałem co dalej uzgodniliśmy parę rzeczy i znowu zaczyna no bez sens...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Liczę na pomoc ze strony pań

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024