Jak nie hotel itp, to raczej pozostaje łono natury
Ja nie wstydziłam się i często jak się kochamy to są rodzice moi, jesteśmy dyskretni, więc jest ok
Nas to nie krępuje, uważamy, by było cicho. No, ale łono natury dla urozmaicenia to nam się zdarzało
Jak ktoś się krępuje, bo rodzice, to właśnie łono natury pozostaje przede wszystkim. Robi się ciepło, więc trochę łatwiej z tym będzie
No, ale zgadzam się, warto uważać na mrówki. Z obecnym facetem, to mi się nie zdarzyło, ale z byłym niestety tak
Seks na łonie natury, jakieś okolice łąki, a okazało się, że siedziałam na czerwonych mrówkach, chyba nie muszę mówić jak mnie potem pupa bolała, okropny ból, nie mogłam na niej usiąść
Myślę jednak, że to nie takie częste przypadki, czerwone mrówki nie są wszędzie, a my gdybyśmy spojrzeli dokładniej, to byśmy je zauważyli. W lesie też było kiedyś u mnie
No i pewnie parę miejsc, by się znalazło
Człowiek aż się nie spodziewał, że jest tyle miejsc, a potem jak się patrzyło, to jest sporo miejsc na łonie natury, gdzie dyskretnie można się kochać 