Podobno metod jest wiele: celowanie tuż przed albo tuż po owulacji, konkretne diety przed zajściem w ciążę, trzymanie się chińskiego kalendarza biorącego pod uwagę miesiąc poczęcia i wiek matki...
Myślicie, że któraś z metod daje możliwość zaplanowania płci potomka? A może jakieś stosowałyście? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Kurcze, mi się to wydaje trochę śmieszne...
Jakos w to nie wierze.
Osobiście również uważam, że te wszystkie metody są dość śmieszne ale może u kogoś się sprawdziły??
Słyszałam o jakimś chińskim kalendarzu płci dziecka; lub sposobie synchronizacji stosunku z owulacją ponoc im bliżej owulacji to będzie chłopiec co u nas się nie sprawdziło, gdyż byłam u lekarza właśnie w czasie owulacji i wtedy kazal nam szybko działać i co teraz czekamy na dziewczynkę (dodam, że o tej metodzie dowiedziałam się niedawno, nie żebyśmy się do tego stosowali hehe), oczywiście rozmaite diety, fazy księżyca itd.. ale najlepsza metoda to taka o której opowiedzieli nam nasi znajomi:)Mianowicie starali się o córeczkę i wyczytali gdzieś, że w czasie stosunku kobieta musi wyglądać przez okno tzn nie musi głowy za okno wystawiać ale podziwiać widoczki jak o tym myślę to do dzisiaj śmieszy mnie to na maksa...oczywiście urodził im się synek a nasz znajomy przez miesiąc chodził naburmuszony jak to możliwe skoro stosowali te wszystkie złote metody na dziewczynkę, ja osobiście zapamiętałam tylko ta z oknem hehe
Dlatego osobiście uważam ,że nie mamy niestety żadnego wpływu na płeć naszego maluszka...mój mąż bardzo chciał mieć synka i może jeszcze będzie miał, na razie czekamy na naszą córeczkę i cieszymy się, że zdrowo rośnie w brzuszku i już teraz wiem, że będzie małą księżniczka i córeczką tatusia:)
Nie sądzę, samo zaplanowanie dziecka nie zawsze jest takie proste, bo i owulacja może się przesunąć i w ogóle jest wiele czynników. Wiem z doświadczenia.
Jeśli jednak ktoś próbował takich metod odnośnie płci to myślę, że to raczej przypadek że się udało "zrobić" córę czy syna. Takie jest moje zdanie na ten temat.
Nie sądzę, samo zaplanowanie dziecka nie zawsze jest takie proste, bo i owulacja może się przesunąć i w ogóle jest wiele czynników. Wiem z doświadczenia.
Jeśli jednak ktoś próbował takich metod odnośnie płci to myślę, że to raczej przypadek że się udało "zrobić" córę czy syna. Takie jest moje zdanie na ten temat.
Dokładnie to czysty przypadek!!
Maja wasza pociecha na pewno będzie córeczką tatusia
mój mąż nie widzi świata poza naszą córką a i kolejną chciałby córeczkę chociaż z syna na pewno byłby dumny bo przy pierwsze ciąży po cichu liczył na synka ![]()
JA również nie wierzę w żadną z "metod" planowania płci dziecka
ale Maju Ci Twoi znajomi wymiatają ![]()
Maja wasza pociecha na pewno będzie córeczką tatusia
mój mąż nie widzi świata poza naszą córką a i kolejną chciałby córeczkę chociaż z syna na pewno byłby dumny bo przy pierwsze ciąży po cichu liczył na synka
JA również nie wierzę w żadną z "metod" planowania płci dziecka
ale Maju Ci Twoi znajomi wymiatają
Dokładnie dlatego nie przejmuję się tym jak ktoś pyta: i co teraz będzie? córeczka?? a Michał tak bardzo chciał syna?" jakby spodziewali się, że teraz świat nam się zawalił a my po prostu staraliśmy się o dziecko a nie o płeć hehe
Pomimo tego, że synek naszych znajomych już ma 5 lat to do dzisiaj śmiejemy się z ich nietypowej metody ![]()
8 2013-06-07 21:31:32 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2013-06-07 21:33:26)
Maja, udani ci Twoi znajomi ![]()
Mysmy nic nie testowali. Choc jako ciekawostke powiem, ze moj syn powinien byc dziewczynka, zas ja powinnam byc chlopcem - zgodnie z tym chinskim kalendarzem, a podobno ma on 99% skutecznosc ![]()
Maja, udani ci Twoi znajomi
Mysmy nic nie testowali. Choc jako ciekawostke powiem, ze moj syn powinien byc dziewczynka, zas ja powinnam byc chlopcem - zgodnie z tym chinskim kalendarzem, a podobno ma on 99% skutecznosc
Więc jak widać na nic się zdają jakiekolwiek metody, poczynając od tych bardziej racjonalnych do tych komicznych:)
AAAa teraz mi sie przypomniało jeszcze, że niektórzy określają płeć juz podczas trwania ciąży takiej bardziej zaawansowanej
, że jak brzuch mały i okrąglutki to chłopiec a jak wielki i rozlany to dziewczynka. Jak mamusia piękna cera i błyszczy w ciąży to chłopczyk a jak dziewczynka to brzydka cera i mamusia brzydula się robi bo dziewczynka odbiera mamusi urodę
co Wy na to? czy coś w tym jest? w sumie z moją JAdzią to nieźle zbrzydłam w ciąży
ale za to Ona taka piękne teraz
dobrze, że ja wróciłam do normy ![]()
Dla mnie planowanie płci dziecka jest pierwszym krokiem do planowania mu życia. Ma być dziewczynka, (jak będzie chłopiec to będziemy zawiedzeni) grać na skrzypcach a potem ma zostać lekarką. Ma mieć dobrego męża tylko lekarza, z którym powinna mieć troje wnucząt. Koniecznie chłopca i dwie dziewczynki.
Wedlugo tego chinskiego kalendarza maja corcia miala byc synkiem ![]()
Jak mamusia piękna cera i błyszczy w ciąży to chłopczyk a jak dziewczynka to brzydka cera i mamusia brzydula się robi bo dziewczynka odbiera mamusi urodę
co Wy na to? czy coś w tym jest?
Z tego co wiem to akurat nie jest wyssane z palca, bo odpowiedzialne są za to hormony - inne kiedy w organizmie ciężarnej kobiety rozwija się chłopiec, a inne kiedy dziewczynka. Po prostu zachodzą wówczas nieco inne zmiany, a te z kolei wpływają na wygląd, w tym na jakość cery. Zabij mnie jednak - nie pamiętam w czym tkwi dokładna przyczyna.
Ja na przykład urodziłam syna, w ciąży wyglądałam po prostu ładnie, żeby nie powiedzieć kwitnąco (to nie jest moja osobista opinia, a osób z otoczenia) - cera gładka, włosy w porządku, buzia dokładnie taka jak zawsze, sylwetka poza powiększającym się brzuszkiem zupełnie bez zmian, byłam pełna energii i tryskająca humorem. Z kolei koleżanki, które urodziły dziewczynki naprawdę w tym czasie brzydły na twarzy, miały jakieś wypryski, do tego były zgaszone, wyglądały na zmęczone. Przypuszczam, że jest to także kwestią dbałości o siebie, prowadzenia zdrowego trybu życia, właściwego odżywiania się, ale na pewno coś w tym jest.
Zastanawiam się czy napisze choć jedna kobieta, która świadomie planowała płeć dziecka i jej się to udało
.
My stosowaliśmy ten chiński kalendarz gdyż bardzo chciałam mieć córkę i mam
co do urody ja w ciąży wyglądałam bardzo ładnie cerę miałam czystą i promienną a włosy mocne ,więc nie ma na to reguły
Tak :-) planowalam druga corcie :-) zeby parka była :-) no i jest.. ale dwóch facetów :-P
Inna rzecz, że szanse są 50/50, więc nawet planowana płeć może być tylko czystym przypadkiem
.
Krecik84 napisał/a:Jak mamusia piękna cera i błyszczy w ciąży to chłopczyk a jak dziewczynka to brzydka cera i mamusia brzydula się robi bo dziewczynka odbiera mamusi urodę
co Wy na to? czy coś w tym jest?
Z tego co wiem to akurat nie jest wyssane z palca, bo odpowiedzialne są za to hormony - inne kiedy w organizmie ciężarnej kobiety rozwija się chłopiec, a inne kiedy dziewczynka. Po prostu zachodzą wówczas nieco inne zmiany, a te z kolei wpływają na wygląd, w tym na jakość cery. Zabij mnie jednak - nie pamiętam w czym tkwi dokładna przyczyna.
Ja na przykład urodziłam syna, w ciąży wyglądałam po prostu ładnie, żeby nie powiedzieć kwitnąco (to nie jest moja osobista opinia, a osób z otoczenia) - cera gładka, włosy w porządku, buzia dokładnie taka jak zawsze, sylwetka poza powiększającym się brzuszkiem zupełnie bez zmian, byłam pełna energii i tryskająca humorem. Z kolei koleżanki, które urodziły dziewczynki naprawdę w tym czasie brzydły na twarzy, miały jakieś wypryski, do tego były zgaszone, wyglądały na zmęczone. Przypuszczam, że jest to także kwestią dbałości o siebie, prowadzenia zdrowego trybu życia, właściwego odżywiania się, ale na pewno coś w tym jest.
Zastanawiam się czy napisze choć jedna kobieta, która świadomie planowała płeć dziecka i jej się to udało
.
Oj muszę się nie zgodzić... ja co prawda wyglądam jak ropucha i lekarz stwierdził dziewczynkę ![]()
Ale moja koleżanka 2 miesiące temu także urodziła córe, w życiu nie wyglądała piękniej niż w czasie ciąży. Dosłownie promieniała i wszyscy twierdzili, że będzie miała synka...a tu córeczka
więc nie sądzę, żeby to się sprawdzało.
Tak samo z brzuchami
znam przykłady różnych brzuchów (kształtów), a płeć była taka sama ![]()
No właśnie kobietki to chyba raczej przypadek z tym wyglądem
choć jak Olinka napisała coś może w tym jest
i też takie gadanie o jedzeniu w ciąży, że jak masz ochotę na słodkie to chłopczyk a jak na ostre to dziewczynka
ja chyba jadłam wszystko ![]()
taa i jeszcze, że dziewczynka zabiera urodę mamusi, że jak chłopczyk to brzuszek jak piłeczka..
Dziewczyny, a jakbyście miały taką jakąś absolutnie pewną metodę na zaplanowanie płci, to pokusiłybyście się?
Dziewczyny, a jakbyście miały taką jakąś absolutnie pewną metodę na zaplanowanie płci, to pokusiłybyście się?
Tak
. Myślę zresztą, że przy takiej pewności szybciej zdecydowałabym się na drugiego bobaska
, ale przy pierwszym było to zupełnie nieistotne.
Dziewczyny, a jakbyście miały taką jakąś absolutnie pewną metodę na zaplanowanie płci, to pokusiłybyście się?
Gdyby faktycznie tak się dało, i byłaby to 100% pewność to "zrobilibyśmy" sobie chłopca. Tymczasem w moim brzuszku prawdopodobnie gości dziewczynka. Ale to nie problem dla nas cieszymy się z małej pannicy, po kilku miesiącach starań płeć dziecka może mieć mniejsze znaczenie.
myślę, ze dla kobiet intensywnie starajacych sie o dziecko, płec dziecka nie ma znaczenia, przynajmniej tak jest w moim przypadku
Pewnie faktycznie jak ktoś po prostu chce mieć dziecko i to okazuje się wcale nie być takie proste, to płeć ma znaczenie drugorzędne. Ale są i takie kobiety, które nawet pomimo takich kłopotów marzą konkretnie o synku czy córeczce. Ja pewnie bym skorzystała z jakiegoś pewniaka jakby miał zapewnić mi syna. Choć akurat u mnie natura dobrze zgadła jaką płcią potomka mnie obdarować, więc nie narzekam
Ale przy drugim dziecku nie wykluczam, że zainteresuję się może tą metodą powiązania zapłodnienia z owulacją... Bo zawsze najmniej idiotyczna z nich wszystkich ![]()