czy mozna to nazwac miloscia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy mozna to nazwac miloscia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: czy mozna to nazwac miloscia

ja wydalaloby sie dojrza, nie glupia kobieta przed 30
fakt pewno zyciowo troche nieporadna - taka niedojda z nieprzecietna inteligencja
moj pierwszy zwiazek, pierwszy facet, pierwszy seks
od poczatku jakos dziwnie to sie ukladola - zanim zaczelismy byc razem miesiac ze soba sypialismy - i zreguly to ja to inicjowalam
potem troche z koniecznosci razem zamieszkalismy no i zaczelismy byc para
jakby tydzien po tygodniu zawsze cos wychodzilo
zaczynajac od zastalania do pozna no imprezach - prada nie czesto sie to zdarzalo ( raz na tydzien srednio ) bez dawania mi znac - spozniania sie itd - a ja zwyczajnie chcialam kazda chwile spedzac z nim i bolala to ze on ma inaczej
paru dziwnych przygod z przepaniem sie z nasza wspolna znajama wlacznie - o tym akurat wiedzilam
bylismy od dwoch tygpodni razem - powiedzial ze to najlepszy model zwiazku dla niego - otwary - niby kocha mnie ale jak sie zdarzy okazja to przespi sie z inna - oczywiscie z moja wiedza potem nawet dodal moja zgode v- oczywisie mialo to dzialac w obie strony
No i stalo sie umowil sie na radke z nia i sie przspal - a ja czulam sie okropnie - niby powiedzila ze jak mnie zobaczyl jak smutna jestem to juz nigdy tego nie zrobi i rzeczywiscie jak do tej potry z nikim innym sie nie przespal
ale wlasnie zostaly inne rzeczy ktore mozna zamknac w pytaniu czy on mnie szanuje
zostaje gdzies dluzej -ok, ale   nie daje zanc - ja dzwonie - prosze aby worcil troche wszesniej - oboje chcemy pogadac - godzi sie na 1  poczym on wraca trzy godziny pozniej . dzwonie do nie go o 2 pytalam gdzie jest a on ze caly czas na imprezie
zdenerwolalam sie zakonczylam rozmowe, wiem ze dojazd zajmie kolejana godzina. za chile dzwonie  nie odpowiada komorka jest wylaczona nagrylam sie na poczte - glupia przepraszam
nie wytrzymalam, pojecham do miejsca w ktorym sie bawil, przez przypadek spotkalismy sie w atobusie byl z kolezanka ( znam ja ona, wie ze jestesmy para ) nie zauwazyli mnie - za to ja widzilam ich, go probujacego ja pocalowac i ja na to nie pozwalajaca ( i tu dziew czyna zasluguje dla mnie na wielki szacunek - bo wiem ze on sie je podoba , a moze ona ma poprostu szacunek dla siebie ) niby zapytala go co nie tak i niby zapytala czy on minie kocha niby odpowiedzial ze tak
ale czy to cos zmienia w obliczu faktu kiedy na wlasne oczy widzisz jak on stara sie pocalowac  inna -
wie o tym ze ich widzilam - rozmawialam z nim zaraz po tym ja ona wysiadla - to byl blad on byl piany - stral sie mi wmowic ze mi sie wydalalo
i najgorsze jest to ze jakby to konsekwetnie wmawial to bym mu uwierzyla
taka calonacna impreza zdarzyla sie mu juz drugi raz
za pirszym bylo podobnie - spoznia sie - ja dzwonie pytam gdzie jest mowi ze na imprezie i ze postara sie byc jaknajszybciej - co naprawde nie zanczy jak najszybciej - jest mi troche przykro ze nie wolal wrocic do domu zeby po byc ze mna
( on cale dnie pracuje, ja ze wzgledu na zmainy glownie wieczorami, czas dla siebie mamy dopiero poznym wieczorem - czesto spedzany razem koszrem snu )
ale mowie - to nie ma znaczenia - ide spac jestem zmeczona - ale zasnac nie moge czekam 1 , 2 ,3 3. 30 dzwonie pytam gdzie jest
odpowiada ze wroci rana - zenerwolana zycze mu dobrej zabaly - rozlacza sie - probuje sie dodzwonic przez natepne 40 min
nie odbiera pozniej tlumaczy ze mial nastawiony profil milczacy - jakos trudno mi uwierzyc.
Po tygodniu sie dowiaduje ze na imprezie mila jakas tam przygoda z facetam - wiedzilam o tym ze jest bi - i nei jest to dla mnie problem
tlumaczy ze z facetem to nie zdrada - a ja i tak sie cz\uje zle - mowie ze mnie to tak samo boli - niby przyjmuje do wiadomosci i odpowiada ze jak sie nie zgadzam to sie nie zgadzam a  a ja sie zastanawiam czy to musi zalezec od mojej zgody
CZY JAK SIE KOGOSC KOCHA TO NIE JEST NATURALNE, OCZYWISTE JASNE - ZE NIE SZUKA SIE CZEGOSC INNEGO - I NIE WAZNE CZY TRAKTUJE SIE TO TYLKO JAKO ZABAWE
No i na koniec rzecz drobna
poczatki naszego bycia razem a on sie oglada za co druga kobieta komentuje mowi co maja ladnego
pare razy nawet zapytal - jak myslisz czy ona by sie ze mna przespala?
no i poruwnywanie nmie do swojej mamy
no jak mozan powiedziec - nie obraz sie kochanie ale maja mama jest od ciebie znacznie, znacznie wadniejsza
i to tego wieczoru kiedy zdecydowalismy sie byc razem
czy twarzy to ty nie masz ladnej musisz robic pelny makijaz - tylko ty nie umiesz
po jakims czasie takich uwag dalalam mu delikatnie znac , ze to zwyczajnie bardzo boli
wiec zaczelam slyszec ze jestem piekna - tylko jak najpierw przez\ ponad miesiac sluchasz malo przyjemnych uwag to potem trudno w to uwirrzyc a juz na pewno trudno uwierzyc - w zdanie ' chciabym abys siebie zobaczyla moimi oczami - bo dla mnie jestes piekna
Ostanio nawet mielismy paradoksalna sytuacje - on nie zauwarzy paradoksu - chyba zmienie mniemanie o jego mozliwosciach umyslaowych
rozmawialismy o facecie jego kuzynki skurwysynie ( ja on go nazwal )ktory ja zle traktuje, wmawia ze gdyby nie on to nikt inny by z nia nie byl i obniza jej poczucie wlasnej wartoci . Zadalam pare ptytan na temat tego zwiazku, tej dziewczyny
zaczal mi ja opisywac - powiedzila ze jest bardzo ladna i dodal - nie obraz sie kochanie ale ona jest duzo duzo ladniejsza od Ciebie
moze ja sie myle ale to chyba ptrzeba byc uposledzonym zeby nie zauwazyc ze ta uwaga jest nie namiejscu
Ja mozesz sie zloscic na faceta swojej kuznki - miedzy innymi za to ze obniza jej poczucie wrtoci - kiedy innej kobiecie - ba kobiecie z tora zdecydolawes sie byc mowisz cos takiego
Ja sie bardzo boje - boje sie ze on wcale mnie nie kocha a ze mna manipuluje, ze zostaje ze mna dla wlasnej wygody, itd
A ja jestem naiwna i prosta - ja za nic nie chcialabym skrzywdzic jego wiec jak mowi - kocham Cie to wierze -wierze przynajmniej w te dobre intencje - ale i wnie powolizaczynam watpic
Czy mozliwe jest az takie wyRACHOWANIE - CZY MOZE KLAMAC WIDZAC JAK BARDZO MU ZAUFALAM, JAK WIELE POSWIECILAM I ZAINWESTOWALAM

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy mozna to nazwac miloscia

Droga Alu powinas zakończyć ten związek bo natrafiłaś na nie odpowiedniego chłopaka tak sie nie klanie dziewczyny .Tak jak napisałaś Pierwszy chlopak i sex . a jak zajdziesz w ciężę ? i cie zostawil

3

Odp: czy mozna to nazwac miloscia

napiszę to jeszcze raz OGRANICZ KONTAKT Z TYM GOŚCIEM DO MINIMUM. wiem że to ciężkie tym bardziej jak go kochasz ale chyba sama widzisz że to szczeniak.
ja bym się bała że się od niego czymś zarażę albo zajdę z tym "facetem" w ciąże. ludzie kochani są granice których nie można przekroczyć a on to robi i ty mu na to pozwalasz. żyjesz w toksycznym związku. ogarnij się i ruszaj do przodu ale bez tego "odrzutu społeczeństwa" jakim jest ten chłopak.

4

Odp: czy mozna to nazwac miloscia
dan1982 napisał/a:

Droga Alu powinas zakończyć ten związek bo natrafiłaś na nie odpowiedniego chłopaka tak sie nie klanie dziewczyny .Tak jak napisałaś Pierwszy chlopak i sex . a jak zajdziesz w ciężę ? i cie zostawil

az tak naiwna to nie jestem biore tabletki antykoncepcycne
coz ale z jednym pewno masz racje - peno by zostawil - choc mowil co innego

5

Odp: czy mozna to nazwac miloscia

Co Ty kobieto jeszcze z nim robisz?

Pierwsza i podstawowa zasada, jaka panuje w związku - żeby był udany, partnerzy powinni wypracować wspólną wizję. Oczywiście nie ma nic złego w "otwartych związkach", o ile obie będące w nich osoby godzą się na to i naprawdę czerpią z takiego układu przyjemność. Tutaj Wasze oczekiwania się różnią - i dlaczego jego wizja związku, krzywdząca dla Ciebie zdominowała Twoją? Masz pełne prawo powiedzieć NIE jego niewierności.

On zachowuje się jak skończony egoista i nie liczy się z Twoimi uczuciami, ale okrutna prawda jest taka, że sama sobie pozwoliłaś na takie traktowanie. Tkwisz w związku, a to oznaka, że zgadzasz się na to, bo z facetami takimi jak Twój nie prowadzi się dyskusji - skreśla się ich i robi chirurgiczne cięcie - oczywiście nie jest to bezbolesne, ale z czasem staje się konieczne. Nic dobrego z takiego związku nie wyniknie, a Ty tracisz lata na mężczyznę, który wiecznie będzie Piotrusiem Panem i nigdy nie dorośnie do odwzajemnienia Twoich poświęceń.

6

Odp: czy mozna to nazwac miloscia

Kobieto-TY go zostaw jak  najpredzej- to  jakis  chory  układ-gdzie  tu  miłość?
A moze on  powienien  załozyć  sobie  legalny  harem a  Ty bedziesz sie  ustawiac  w  kolejkę zeby  sie  dopchać  na  nockę?
I przedewszystkim  kazda  sznująca  sie  kobieta  nie  zaczyna  związku  od  tzw. łózka -to  jest  moje  zdanie

7

Odp: czy mozna to nazwac miloscia

ja do szanujacych sie kobiet raczej nie naleze

wgole w tym zwiazku jest malo mnie, malo szacnku do mnie
- jest on i ja sie w tym spalam
bo milasc trzeba przeciez karmic - a ja zaczynam byc juz glodna
ja wiem ze sie w tym sple ze pozwole mu zniszczyc to co jest miedzy nami - jezeli to co mowi ze czuje do mnie jest rzeczywiscie prawda
to juz powoli wygasa -
zalezy mi na nas na nim ale nie zamierzam mu mowic co ma robic
jakby niebylo jest 24 letnim chlopcem
pewnych rzeczy mozna sie nauczyc tylko przez doswiadczenie
tylko dlaczego we mnie pojawia sie mysl ze zasluguje na cos wiecej
wieczorem powinnam byc do niego przytulna
czuc sie zadbana kochana porzadana
#a ja wyplakuje sie anoimowum ludzia
moze to powinno dac mi do mysleni
BO W BYCIU RAZAZEM POWINNO SIE WZRASTAC
cale zycie bylam sam - nie bylo to latwe i mile - ale wytrzymalam
czy teraz cos rzeczywiscie zyskuje
poprzez to niby bycie razem
bo czuje sie niezadbana, niewazna pominieta,
nie wierze ze mu sie podobam
czuje sie nawet nie pozadana
moze to za wiele dla mojego i tak bardzo niskiego poczucia wlasnej wartosci

8

Odp: czy mozna to nazwac miloscia

a wg mnie to Ala się zachłysnęła tym kolesiem, w końcu to pierwszy związek, pierwszy seks.. pewnie nie tego oczekiwałaś prawda? ale jak już się trafił to jest i w tym tkwisz. nie powinnaś pisać że do szanujących się kobiet nie należysz bo być moze wcale tak nie jest. w innym wątku piszesz o Waszym wspólnym seksie, fakt alkohol, w za dużych ilościach nie wpłynie dobrze na Ciebie, mozna wypić lampeczkę dla poluźnienia atmosfery ale nie 3 butelki że aż urywa się film. poza tym koleś nie jest Ciebie wart i powinnaś dać sobie spokój, wydaje mi się że się zaplątałaś w tej relacji i nie wiesz jak z niej wybrnąc- po prostu zostaw go. w pracy jakoś to będzie, ale nie trwaj przy kimś kto jedynie Tobą pomiata i używa do swoich potrzeb. sama piszesz że masz ok 30 lat, no to jednak chyba pora na jakąś dorosłość prawda? nie ładuj się w związek który tak naprawde nie niesie ze sobą żadnych uczuć, który byłby dobry dla szalonej 15latki, która chce sie bawić. zastanów się czy nie lepiej byłoby poczekać na tego kto przytuli silnym ramieniem, osuszy łzy gdy będzie Ci źle?

9

Odp: czy mozna to nazwac miloscia

tak - dobrze wiem ze przesadzilam z alkoholem - i bardzo zle sie z tym Czuje
co do zaplatania - ja sama juz nie wiem co mam myslec
bo chyba rzeczywiscie malo w tym wszystkim mnie
zaczynajac od sposobow spedzania czasu razem, poprzez to nieszczesne lozko - gdzie mam wrazenie bardziej liczy sie jego przyjemnosc
( ala w 95% robimy to jak kazda normalna pare - bez hardcorowych udzinien ) do myslenia o moich uczyciach i potrzebach

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » czy mozna to nazwac miloscia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024