Precz z gimnazjami! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Precz z gimnazjami!

Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie DGP przez Homo Homini, 60 proc. ankietowanych opowiada się za usunięciem gimnazjum z polskiego systemu oświaty. Jak sądzicie, w czym leży problem? Dlaczego ten etap edukacji, przeprowadzony w taki a nie inny sposób, nie sprawdza się? Czy jest szansa, że (i kiedy) wróci stary, sprawdzony system 8+4?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Precz z gimnazjami!

chciałabym aby wrócił i to jak najszybciej
gimnazjum to porażka,wszyscy to widza tylko nie minister edukacji

3

Odp: Precz z gimnazjami!

Patrzę na temat subiektywnie, dlatego biorąc pod uwagę, że w szkole podstawowej mój syn nie bardzo umiał się odnaleźć, a początki (zmieniał placówkę w drugiej klasie i to wtedy zaczęły się problemy) były wręcz fatalne, po czym w gimnazjum na nowo złapał oddech, zaczął być sobą, lubić szkołę, cieszyć się na spotkanie z kolegami - to złego słowa nie powiem na ten etap edukacji. U nas całe trzy lata gimnazjum przeszły gładko - bez spięć, problemów, wybryków, wagarów. To jest dobra (państwowa) szkoła, z doskonałą opieką, atmosferą, dzieciaki też mają ze sobą bardzo dobry kontakt, naprawdę się lubią, a przy tym mogą liczyć na zrozumienie nauczycieli. W razie pojawijących się jakichkolwiek niepokojących sygnałów szkoła szybko reaguje i stara się z uczniem najpierw rozmawiać, a potem pojawia się realne wsparcie, także dla rodziców, którzy sobie z dzieckiem i sytuacją nie radzą. Poza tym muszę podkreślić, że tutaj naprawdę można poczuć, że dyrekcja, kadra pedagogiczna i cały personel są dla młodzieży, a nie na odwrót. Jak widać można? Można!

Raz jeszcze zaznaczam - piszę o konkretnej sytuacji i konkretnej szkole, ale właśnie dlatego, że mam dobre doświadczenia, to wiem, że można. Uważam też, że to nie system się nie sprawdza, ale ludzie.

4

Odp: Precz z gimnazjami!

Precz.

W systemie 8+4 była jasna sprawa - w podstawówce byliśmy "jeszcze właściwie dzieciakami", a w liceum już "prawie dorośli". Teraz to się przesunęło na etap podstawówka - gimnazjum. W podstawówce dzieciaki się czują jeszcze dzieciakami, ale w gimnazjum już się uważają za "prawie dorosłych", problem w tym, że pierwsza klasa dawnego liceum to 15-16 lat, a pierwsza klasa gimnazjum to 13-14 lat. No i kwestia materiału. W podstawówce się czegoś uczą (przykładowo mitów greckich), w gimnazjum de facto do tego wracają z zakresem materiału poszerzonym o nowe wiadomości, w liceum ZNOWU do tego wracają, znowu z zakresem poszerzonym, czyli de facto wielu rzeczy uczą się 3 razy. Po co i na co.

5

Odp: Precz z gimnazjami!
BabaOsiadła napisał/a:

Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie DGP przez Homo Homini, 60 proc. ankietowanych opowiada się za usunięciem gimnazjum z polskiego systemu oświaty. Jak sądzicie, w czym leży problem? Dlaczego ten etap edukacji, przeprowadzony w taki a nie inny sposób, nie sprawdza się? Czy jest szansa, że (i kiedy) wróci stary, sprawdzony system 8+4?

Problem leży w tym, co zauważyła już Vian. Dzieciaki w gimnazjum starają się udowodnić wszystkim, że są już dorosłe. Niestety w większości przypadków to udowadnianie przynosi samą szkodę.
Za czasów takich "starych pryków" jak ja big_smile siódma i ósma klasa podstawówki były latami przekształcania się dziecka w nastolatka. Właśnie w nastolatka, a nie w dorosłego.
Ten sam rygor, który obowiązywał w klasach wcześniejszych korkował wodę sodową, która wtedy uderzała nam do głów. Nauczyciel zawsze mówił: skończysz podstawówkę, to będziesz sobie pozwalał, na razie jesteś dzieckiem, więc słuchaj starszych.
Przeskok z podstawówki do szkoły średniej, był przeskokiem w zupełnie inne środowisko, innych nauczycieli, inne obowiązki. Zanim odnaleźliśmy się w tej nowej rzeczywistości, zdążyliśmy zacząć dorastać i z nastolatka przekształcać się w dorosłego.
Dzisiejsi gimnazjaliści nie zmieniają praktycznie niczego. Zazwyczaj ta sama szkoła, ci sami nauczyciele, ci sami koledzy. Ale nikt już im nie wmówi, że nadal są dziećmi. Każdy gimnazjalista z dumą podkreśla, że jest już gimnazjalistą.
Tylko co to tak naprawdę oznacza?
Wg mnie jest to zawieszenie w jakiejś pustce.
Ni to dziecko, ni to dorosły.
Dlatego uważam funkcjonowanie gimnazjów za szkodliwe dla uczniów i w konsekwencji dla społeczeństwa.

6

Odp: Precz z gimnazjami!

Przeskok z podstawówki do szkoły średniej, był przeskokiem w zupełnie inne środowisko, innych nauczycieli, inne obowiązki. Zanim odnaleźliśmy się w tej nowej rzeczywistości, zdążyliśmy zacząć dorastać i z nastolatka przekształcać się w dorosłego.

Dokładnie.
W pierwszej klasie liceum nawet nie bardzo się imprezowało, bo po pierwsze ciągle słabo się znaliśmy, po drugie piątkowi uczniowie z podstawówki odkryli, że z niektórych przedmiotów na głupie 3 trzeba się zdrowo naharować a i zagrożenie nie jest niczym niezwykłym. Dopiero w okolicach 2 klasy wchodziło się obiema nogami w nowy rytm, poznawało nauczycieli, kolegów, wiedziało z kim na co sobie można pozwolić a z kim lepiej nie zadzierać i załapać oddech. Tylko wtedy mieliśmy po 16-17 lat i faktycznie byliśmy "prawie dorośli".

Bardzo jestem ciekawa jakichś argumentów przemawiających ZA gimnazjami, bo mówiąc szczerze ja takich nie widzę.

7

Odp: Precz z gimnazjami!

Ja też nie widzę żadnych plusów gimnazjum. I właśnie to, o czym już wspomnieliście - w gimnazjum powielają informację z podstawówki, w liceum od nowa to samo. A po drugie - w gimnazjum dzieciaki czują się już starsze od tych z podstawówki i cwaniakują.W starej podstawówce przez 5 lat można było się czegoś nauczyć, rozłożyć materiał w taki sposób, że wiedza się wchłaniała. Liceum - dużo lepszy czas niż gimnazjum jest też przedłużony, więc większa radość z tego, że jest się "prawie dorosłym", ale do matury jeszcze daleko. A tak to do 3 - letniego liceum wpada zdziczały człowiek, zanim się oswoi z nowym towarzystwem i często z nowym miastem, to już jest połowa, i zaraz matura. To samo gimnazjum - nowe podręczniki, nowa szkoła, nowi ludzie, otrzęsiny itd. A za chwilę już pożegnanie szkoły...

8

Odp: Precz z gimnazjami!

Gimnazjum ma zniknąć. Nie jest to moje pobożne życzenie bo tak to zabrzmiało, ale MEN przyznaje, że gimnazjum było błędem- osobiście słyszałam w Radio Trójka.

To, co napisaliście już: zachwianie poczucia dorosłości, przesunięcie jej (teoretycznie) w niewłaściwym kierunku.
No a ja najbardziej ubolewam nad tą właśnie głupotą przekazywania wiedzy, układania programu - strata czasu. Więcej by się człowiek nauczył praktycznego życia, interesując się sprawami wokół domu, niż marnował czas siedząc w szkolnej ławce. Ale dobra, no trzeba gdzieś tę młodzież "przetrzymać" do powrotu rodziców z pracy, by samodzielnie głupot nie narobiła.

9

Odp: Precz z gimnazjami!

Ja za to widzę pewnego rodzaju plusy - są dzieciaki, które już na wstępie podstawówki źle zaczęły - wyrobiły sobie złą opinię, ktoś dokleił im łatkę, a ta ciągnie się za nimi do końca szkoły. Dziecięcy świat bywa brutalny - jeśli klasa upatrzy sobie kozła ofiarnego (w klasie syna była taka dziewczynka, z którą nikt nie chciał się bawić), to ten dzieciak nie ma życia. Wchodząc w mury gimnazjum może natomiast zacząć od nowa, z czystą kartą, doroślej, świadomiej.
Są to oczywiście skrajne przypadki, ale one są i wcale nie tak rzadkie.

10

Odp: Precz z gimnazjami!

Olinka, tak, kwestia taka, że w znakomitej większości dzieci idą do gimnazjum z tymi samymi kolegami, z którymi chodzili do podstawówki, często uczą ich też ci sami nauczyciele. Nawet większość rodziców woli, żeby ich dziecko (bądź co bądź 13-letnie) poszło do pobliskiego gimnazjum niż dojeżdżało kawał gdzieś do jakiegoś odległego.

11

Odp: Precz z gimnazjami!
Vian napisał/a:

Olinka, tak, kwestia taka, że w znakomitej większości dzieci idą do gimnazjum z tymi samymi kolegami, z którymi chodzili do podstawówki, często uczą ich też ci sami nauczyciele. Nawet większość rodziców woli, żeby ich dziecko (bądź co bądź 13-letnie) poszło do pobliskiego gimnazjum niż dojeżdżało kawał gdzieś do jakiegoś odległego.

tak tak jest w małych miastach gdzie jest jedno gimnazjum i nie ma wyboru
w tamtym roku w mojej rodzinie do gimnazjum szły 2 dziewczyny,mieszkają w duzym mieście gdzie wybór tej szkoły jest spory,żadna z nich nie wybrała tego gimnazjum powiedzmy rejonowego
poszły do takiego gdzie poziom jest naprawdę wysoki,trzeba dojeżdżać sporo (tutaj akurat jedna z nich) i w klasie są same nowe obce sobie osoby
mój syn za rok pójdzie do gimnazjum rejonowego bo innego nie ma,a nawet w takim jest zbieranina z okolicznych wiejskich szkół podstawowych,z różnych srodowisk itd

12

Odp: Precz z gimnazjami!
lena812 napisał/a:

w tamtym roku w mojej rodzinie do gimnazjum szły 2 dziewczyny,mieszkają w duzym mieście gdzie wybór tej szkoły jest spory,żadna z nich nie wybrała tego gimnazjum powiedzmy rejonowego
poszły do takiego gdzie poziom jest naprawdę wysoki,trzeba dojeżdżać sporo (tutaj akurat jedna z nich) i w klasie są same nowe obce sobie osoby
mój syn za rok pójdzie do gimnazjum rejonowego bo innego nie ma,a nawet w takim jest zbieranina z okolicznych wiejskich szkół podstawowych,z różnych srodowisk itd

To też prawda.
Jednak dostrzegam dużą różnicę między wchodzeniem w nowy (dla nich dorosły) świat trzynastolatków, a piętnastolatków (dawne 8-me klasy).

13

Odp: Precz z gimnazjami!
lena812 napisał/a:

tak tak jest w małych miastach gdzie jest jedno gimnazjum i nie ma wyboru

Ja mieszkam w Warszawie, więc wybór jest chyba największy w Polsce, do tego mam częsty kontakt z dziećmi w wieku koniec podstawówki-gimnazjum i z moich obserwacji większość wybrała rejonowe gimnazja. Wyłamują się głównie osoby konkretnie uzdolnione w jakiejś dziedzinie, które już wiedzą, że chcą być sportowcami, artystami, anglistami etc etc. No albo zapewne osoby uzdolnione ze wszystkiego, ale z takimi rzadziej się stykam. ;-) W przypadku średniaków decyduje najczęściej odległość od domu, koledzy, znane środowisko etc.

14

Odp: Precz z gimnazjami!

Ja mam wrażenie, że problem wynika właśnie z tego, że dzieciaki w wieku bądź co bądź dla nich trudnym rzucane są w nowe środowisko i na nowo muszą sobie ustalić relacje w swojej klasie i to jest moim zdaniem główna przyczyna problemów wychowawczych - każdy każdemu usiłuje czymś zaimponować zazwyczaj w głupawy, typowy dla nastolatków sposób. No i to przeświadczenie o swojej dorosłości.
Ja ten etap swojego życia wspominam koszmarnie.

15

Odp: Precz z gimnazjami!

A ja może napiszę pod innym kątem, którego tutaj nie poruszaliście, a który mnie osobiście uderzył.

Program edukacji kuleje i będzie dalej kuleć, jeżeli dalej nauka będzie w taki, a nie inny sposób podzielona. Jestem wielką przeciwniczką gimnazjów, z powodu fragmentaryczności wiedzy i ogłupienia uczniów, którzy może by i nawet chcieli wiedzę posiąść, ale nie jest im to dane, ze względu na wieczne gnanie z materiałem do przodu, byle się wyrobić przed końcem roku, co oczywiście nigdy nie udaje.

Dla przykładu wezmę historię, która może i większości wydawała się nudna i była znienawidzonym przedmiotem, dlatego postaram się ograniczyć swój wywód do minimum.

Otóż zaczyna się się w 4 klasie podstawówki, przerabianiem przez cały rok starożytności ze skupianiem się na życiu starożytnych Egipcjan, Greków i Rzymian, oczywiście pani ledwo wyrabia się z materiałem w I semestrze, kosztem średniowiecza, które jest odwalane po łebkach, a dzieciom zostaje w głowie tylko sławna bitwa pod Grunwaldem. Potem w 5. klasie mamy nowożytność, a w 6. poniekąd też nowożytność przeplatana z II wojną światową, ale to tak w pigułce, żeby dzieci zbytnio nie obciążyć.

Dzieci idą do gimnazjów i znowu mają powtórkę z rozrywki, znowu przerabiają nieszczęsnych Egipcjan, Kodeks Hammurabiego, bitwę pod Maratonem i Ave Cezara. Coś tam szerzej dowiedzą się o średniowieczu. W II klasie znowu nowożytność, która najbardziej im się wryje w pamięć z odkrywaniem świata przez żeglowców hiszpańskich i portugalskich i powstanie, a nauka zamknie się w III klasie znowu na II wojnie światowej przeplatanej losami Alka, Zośki i Rudego na j. polskim. Jak będą miały szczęście usłyszą coś o AK.

Nastolatkowie idą do liceum. Zaczynają im się kształtować już jakieś poglądy na życie, społeczeństwo, świat. Niektórzy zaczną zadawać pytania o politykę, aczkolwiek nie ukrywajmy - nastroje polityczne i tak w 99% wynoszą ze swoich domów, chyba że trafi się jakich buntownik z wyboru. I znowu powtórka z rozrywki - 1. klasa Grecy, Rzymianie, Mieszko z Chrobrym i Jagiełłą, 2. klasa nauczyciel pędzi jak szalony, próbując zrealizować najważniejsze wydarzenia 400 lat, co jest niezmiernie ciężkie, mając 2 lekcje czy tam 1 lekcję w tygodniu, a potem mamy 3. klasę gdzie coś tam usłyszymy o Dmowskim, Piłsudskim, a i tak skupimy się na II wojnie światowej, po raz trzeci wałkując Kampanię wrześniową, Powstanie warszawskie.

Do czego zmierzam? Wychodząc z liceum mało kto wie, czym był komunizm, jak wyglądało życie w Polsce. Oczywiście ma się jakieś mętne pojęcie, ale jeżeli samemu się nie poszuka, to ze szkoły się tego nie wyniesie. A o tym co się działo na świecie w XX wieku, to już w ogóle mało kto coś wie... Wietnam? coś tam się obiło o uszy... Korea? no fakt, Amerykańce też tam coś mieszali... a już o tym co się działo na Bliskim Wschodzie, co tłumaczy obecną sytuację to w ogóle mało kto chce słuchać. A szkoda... bo historia ma to do siebie, że już się wydarzyła i przyszłe pokolenia powinny wyciągać z niej daleko idące wnioski, co robić, by tamte wydarzenia się nie powtórzyły. Ale jak niby ci licealiści mają zdobyć tę wiedzę, skoro uczą się po trzy razy tego samego po łebkach, zamiast podzielić materiał na 9 lat.

Niestety ludzie mają to do siebie, że nie chcą słuchać starszych, doświadczonych. Wszystko chcą przeżyć na własnych błędach, kosztem własnej skóry.

Boli... zwłaszcza boli w polityce, gdzie powiela się błędy z czasów kryzysów gospodarczych. Ludzie mają zerowe pojęcie o polityce, a pchają się do niej, byle bliżej koryta. Ja tu nie chcę wywoływać dyskusji o polityce (akurat na chwilę obecną ja płaczę nad sytuacją naszego kraju, ale znikąd nie widzę pomocy i rozwiązań, a żadna partia nie spełnia moich oczekiwań - mimo, że są w Polsce mądrzy politycy, to nijak mają się do kierunków własnych partii)


Powinno się wrócić do systemu 8+4, albo zmienić program nauczania, ponieważ to, co przedstawiłam nie odnosi się wyłącznie do historii, ale i do innych przedmiotów. Zamiast przyswajać nową wiedzę, oni po trzy razy uczą się tego samego z dodatkami (bo a tu coś trudniejszego się doda, zagłębią się w jakiś temat, ale w gruncie rzeczy, to nadal mają wciąż to samo wykładane szybko i byle jak)

16

Odp: Precz z gimnazjami!

Nie do końca rozumiem, z jakiego powodu zostały stworzone gimnazja. Dzieci, które właśnie wchodzą w okres dojrzewania są wyrywane z dobrze znanego im środowiska i wrzucane w wir ' gimbazjady ''. Są wśród nich jednostki asertywne, ale w większości to podatni na wszelkiego rodzaju bodźce młodzi ludzie. Często obserwuje się drastyczne zmiany w psychicznym nastawieniu, sposobie ubierania czy zachowaniu. Najczęściej te zmiany są niekorzystne. Dla młodzieży autorytetami nie są już np. rodzice czy bliscy. Stają się nimi koledzy ze szkoły, którzy swoim dążeniem do osiągnięcia dorosłości popadają w nałogi, zmieniają styl życia...tylko po to, aby ciągle być na topie.

Skoro ponad 60 % z nas, nie podoba się ten system nauczania...to czemu czegoś z tym nie zrobimy ?
Państwo tworzy społeczeństwo, a społeczeństwem jesteśmy my. Mamy prawo do decydowania o losie przyszłych pokoleń.

17

Odp: Precz z gimnazjami!

Przypuszczam, że gimnazja zostaną zlikwidowane, kiedy PiS dojdzie do władzy. Zgadzam, że gimnazjum to niewypał zarówno pod względem dydaktycznym jak i wychowawczym, ale kolejna reforma znów będzie rewolucją w systemie oświaty, który i tak, delikatnie mówiąc, kuleje. Jestem nauczycielem i widzę jak to działa. Długo by o tym mówić, ale mam nieodparte wrażenie, że wszystko dąży do ogłupienia społeczeństwa, o przecież głupimi ludźmi łatwiej manipulować.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024