Miałem taka sytuacje, znałem kobietę która bardzo mi się podobała, po prostu prawe mdlałem na jej widok, piękna symetryczna twarz, zawsze elegancko ubrana.
Potem zaczęliśmy się spotykać i ogólne wrażenie: piękna. Ale po miesiacu jak wyszła do mnie z domu i szła do auta jak ją zobaczyłem to przez ułamek sekundy uczucie rozczarowania. Seks bardzo udany, ale kiedys patrząc na jej piersi, też takie krótkie rozczarowanie. Ale jak się wystroiła to bomba, super. Ale potem znowu, przelotnie, patrzysz na palce, stopy, i nagle też przez ułamek sekundy cię odrzuca. W końcu wniosek: "nie chce mieć z nią dzieci bo będą słabe i chorowite". Ale np. po dwóch tygodniach przerwy: piękna kobieta, nawet "boże jaka ona jest piękna", a po jakimś czasu znowu powracały te same sygnały.
O co chodzi?