Nigdy tak niczego nie zawaliłem w życiu ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nigdy tak niczego nie zawaliłem w życiu ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez taki_tam (2013-05-13 22:50:33)

Temat: Nigdy tak niczego nie zawaliłem w życiu ...

Mam prawie 30 lat i całe moje zycie jestem samotny poczynając od samego faktu, że jestem jedynakiem. W wieku dojrzewania przechodziłem okres fobii społecznej, zamknąłem się w sobie dosyć mocno - to z wiekiem mija, trochę tez sobie pomoglem. Wyleczylem sie z kompleksow dotyczących wyglądu, okazalo sie, ze potrafię być interesujący dla kobiet choć chyba niestety tylko jako kolega. Niestey dosyć pozno zacząłem randkować i tego czasu juz nie odzyskam - nie mam zadnego doswiadczenia w związkach, bliskich kontaktach, a co za tym idzie brak mi pewności siebie w tej kwestii. Byly jakies dziewczyny, któe byly chętne na coś więcej tylko, że ja zazwyczaj byłem wtedy zakochany w kimś innym bo one były trochę taka na przeczekanie więc nie chciałem nikomu robić nadzieji, nikogo wykorzystywać - teraz myślę, że to był błąd bo kiedy nabrać doświadczenia jak nie z kimś kto nie jest taki ważny. Stres wtedy mniejszy. Dziewczyny,  na których mi zależało i, na które czekałem tak naprawdę nie były niczym zainteresowane więc w sumie nigdy nie miałem szansy u nich na coś poważnego. Stracilem tylko czas. W sumie to już miałem dać sobie spokój z poszukiwaniem kogoś choć ciągle jakoś w głębi duszy wierzyłem, że kiedyś poznam odpowiednią dziewczynę i wszystko się ułoży i chyba poznałem.

Jesienią tamtego roku - zupełnie przypadkowo, po prostu ani ja ani ona nie mieliśmy z kim pójść na koncert i zgadaliśmy się w necie na wspólne wyjście i to właśnie było najfajniejsze bo nikt niczego nie oczekiwał. Złapaliśmy dobry kontakt i chyba przypadliśmy sobie do gustu. Po koncercie to ona wyszła z inicjatywą spotkania i w sumie nie miała z tym problemu też w późniejszym czasie. Wydawała się zainteresowana czymś więcej. I wiecie co ja zrobiłem ?

Stchórzyłem. Bałem się, że wyda się mój brak doświadczenia bo musiałby sie wydać. Wątpliwości czy bym sobie poradził w poważnym związku. Za dużo myśli, zacząłem to spowalniać. Teraz jak analizuje swoje zachowanie to wstyd mi - wiem, ze czasami nawet mogło być jej przykro. W efekcie ona doszła do wniosku, że traktuję ją jak koleżankę i zaczęła tez traktować mnie jak kolegę. Chciałem to jakoś odkręcić - to ja wychodziłęm z inicjatywą, starałem się wymyślać ciekawe wyjścia ale wciąż nie wiedziałem jak się do niej zbliżyć. Nie udało się - dziś jeste zakochana i z kimś innym.

Ja zostałem sam na wiosnę z tym wszystkim co chciałem jej powiedzieć, a nie wiedziałem jak albo czekałem na lespzy moment, z różnymi nowymi formami spędzania czasu etc. Najgorsze, ze o ile na początku miałęm dystans do tej sprawy tak teraz naprawdę się zaangażowałem.

Jestem rozbity, nigdy niczego tak nie zawaliłem w życiu jak tej sprawy. Codziennie gdy wstaję i kładę się spać to obwiniam sie o to, że tak wyszło. Mam świadomość, że taka szansa na normalne życie już się nie powtórzy - raczej do końca życia będę sam. Nie spodziewałem sie, że moje blokady są aż tak silne - nawet jakbym sie tego pozbył to już będę w takim wieku, że nawet normalnemu człowiekowi przy takim trybie życia jak prowadzę ciężko by było kogoś znaleźć.
Muszę się jakoś z tego podnieść tylko ze względu na moich rodziców ale nie wiem jak, nie mam siły po raz kolejny się zbierać. Zastanawiałem się nawet nad pójściem do psychologa.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nigdy tak niczego nie zawaliłem w życiu ...

Ja nie wiem czy ktoś Ci tutaj poradzi, bo Twój problem wygląda na poważny. Poszukaj jakiegoś coacha, który odbuduje w Tobie pewność siebie i usunie blokady, które nie pozwalają Ci normalnie żyć. Jeśli się nie znasz to może zasugeruję: Mateusz Grzesiak albo Michał Pasterski, a w ogóle to jest ich dużo więcej.
Pozdrawiam smile

3

Odp: Nigdy tak niczego nie zawaliłem w życiu ...

A nie możesz się do niej odezwać i powiedzieć czemu się tak zachowywałeś i że Ci na niej bardzo zależy? jeżeli jej związek jest w początkowej fazie to kto wie czy się dziewczyna nie rozmyśli. wiem, że to Cię może napawać strachem, ale myślę że jeśli jej pokażesz swoje zaangażowanie może okazać się to dla Ciebie owocne smile
powodzenia i nie załamuj się, ja sama się związałam z chłopakiem o podobnym życiorysie i uważam że to największe szczęście jakie mnie spotkało.

4

Odp: Nigdy tak niczego nie zawaliłem w życiu ...
fajka2 napisał/a:

A nie możesz się do niej odezwać i powiedzieć czemu się tak zachowywałeś i że Ci na niej bardzo zależy? jeżeli jej związek jest w początkowej fazie to kto wie czy się dziewczyna nie rozmyśli. wiem, że to Cię może napawać strachem, ale myślę że jeśli jej pokażesz swoje zaangażowanie może okazać się to dla Ciebie owocne smile
powodzenia i nie załamuj się, ja sama się związałam z chłopakiem o podobnym życiorysie i uważam że to największe szczęście jakie mnie spotkało.

Już za dużo czasu minęło niestety ale myślę, że ona się domyślała bo na ostatnim naszym spotkaniu zrobiłem pewien krok, a gdyby udało nam się spotkać po raz kolejny to wszystko bym jej powiedział ale już się nie udało i to jest najbardziej przykre bo znamy się z pół roku i akurat jak się już na coś odważyłem to pojawił się ten typ, a ja zostałem z tym wszystkim czego nie zrobiłem, a co chciałem zrobić. I jeszcze to, że ja w sumie wiem co zrobiłem źle ale już nie mam szansy tego poprawić więc w sumie co mi z takiej wiedzy.

Odp: Nigdy tak niczego nie zawaliłem w życiu ...
taki_tam napisał/a:

Mam prawie 30 lat i całe moje zycie jestem samotny [...]
Mam świadomość, że taka szansa na normalne życie już się nie powtórzy - raczej do końca życia będę sam. Nie spodziewałem sie, że moje blokady są aż tak silne - nawet jakbym sie tego pozbył to już będę w takim wieku, że nawet normalnemu człowiekowi przy takim trybie życia jak prowadzę ciężko by było kogoś znaleźć.
Muszę się jakoś z tego podnieść tylko ze względu na moich rodziców ale nie wiem jak, nie mam siły po raz kolejny się zbierać. Zastanawiałem się nawet nad pójściem do psychologa.

Witaj!

Niestety muszę cię rozczarować, ale raczej na pewno znajdzie się osoba, którą pokochasz. To czy wykorzystasz szansę zależy od tego czy ruszysz się a nie bedziesz tylko rozmyślał "nawet nad pójściem do psychologa". Dobrze radzą  udać się do coacha ale w twoim przypadku jest bardzo prawdopodobne, że wizyty uznasz za stratę czasu. Także psycholog jest konieczny. Dlaczego musisz się podnieść ze względu na rodziców, jakieś naciski, kłopoty?

6

Odp: Nigdy tak niczego nie zawaliłem w życiu ...
takijedenfacet820 napisał/a:

Dlaczego musisz się podnieść ze względu na rodziców, jakieś naciski, kłopoty?

Bo to jedyne osoby, którym na mnie zależy i, które kocham. Inaczej miałbym wszystko gdzieś.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nigdy tak niczego nie zawaliłem w życiu ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024