Rozstanie po 6,5 roku związku... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie po 6,5 roku związku...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Trzy tygodnie temu zerwał ze mną chłopak, byliśmy razem 6,5 roku! Mamy dopiero po 21 lat, wiem, że na początku naszej znajomości byliśmy jeszcze dzieciakami, na początku oczywiście nie był to taki poważny związek, ale potem rzeczywiście, jak mi się przynajmniej wydawało, zaczęliśmy traktować się poważnie. Wszystko zepsuło się w jeden weekend, gdy mój chłopak wyjechał na szkolenia z uczelni, była tam pewna dziewczyna i nieźle zawróciła mu w głowie. Przy rozstaniu powiedział mi, że mnie nie zdradził, zna ją już jakiś czas, ale faktycznie coś zaczęło dziać się między nimi na tym wyjeździe. Powiedział mi także, że między nami zaczęło się coś psuć od 3 miesięcy, co ja uważam za kompletną bzdurę, bo naprawdę nie zauważyłam nic, co mogłoby mnie zaniepokoić. Cały czas naprawdę świetnie się dogadywaliśmy! Ok 2 miesiące temu zaczęliśmy nawet rozmawiać o takich rzeczach jak zaręczyny (!) i wspólne mieszkanie, z czego oba te tematy podjął on sam! Jeszcze kilka dni przed jego wyjazdem spędziliśmy cudowne 2 dni razem i było naprawdę idealnie...

Dodam, że ze względu na staż naszej znajomości i on i ja byliśmy bardzo związani i zaprzyjaźnieni ze swoimi bliskimi. Ja cały czas mam kontakt z jego rodzicami i dziadkami, którzy również nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Nikt go nie poznaje, on zachowuje się jak kompletnie obcy człowiek. Chyba jednak trochę go znam, bo nie mógł udawać przez tyle lat kogoś innego i wiem, że jest naprawdę wrażliwą i bardzo uczuciową osobą, dlatego myślę, że podjął tą decyzję pod wpływem emocji, chwili, "bo na wyjeździe było fajnie". Zdaję sobie sprawę, że zachował się kompletnie niedojrzale i nieodpowiedzialnie, nie pomyślał nawet przez chwilę o moich uczuciach, ale ja nadal bardzo go kocham!
Jest takie powiedzenie: "Jeśli jedna osoba coś Ci mówi - możesz to zignorować, jeśli dwie - przemyśl to, a jeśli trzy - to znaczy, że mają racje". Ja zawsze staram się wszystko przemyśleć i słuchać rad starszych, bardziej doświadczonych ludzi. I teraz właśnie Ci ludzie, włącznie z rodziną mojego chłopaka mówią mi, że on na 100% będzie tego bardzo żałował i będzie chciał do mnie wrócić...

Nie wiem dlaczego podjął taką decyzję... Dlaczego wybrał kilka chwil motyli w brzuchu z nowo poznaną dziewczyną i zniszczył ponad 6 lat związku? Może sam przestraszył się swoich deklaracji o zaręczynach i wspólnym mieszkaniu, bał się takiego zaangażowania w młodym wieku i chciał zobaczyć jak jest z innymi dziewczynami?? Dodam jeszcze, że cały zeszły rok byłam we Francji, a on został tutaj i czekał na mnie 10 miesięcy!! Wydawało mi się, że jak przetrwaliśmy takie rozstanie i to jeszcze bardziej zbliżyło nas do siebie to przetrwamy już absolutnie wszystko!

Napiszcie, proszę co o tym myślicie...? Jest to dla mnie bardzo ważne, a mam teraz straszny mętlik w głowie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Chłopak jest nią zauroczony, są motyle w brzuchu i te wszystkie uczucia, które są na początku znajomości. U Was już tego nie było i może rzeczywiście chciałby spróbować, jak to jest z inną dziewczyną.

Trudno powiedzieć, co z tego będzie. Może nic i wtedy będzie chciał wrócić.

Jesteście jeszcze oboje  bardzo młodzi i może rzeczywiście przestraszył się tych deklaracji.
Cała sytuacja trochę go przerosła, pojawiła się ona i ,,zwariował".

Myślę, że może chce się trochę wyszaleć, a potem okaże się. On żyje teraz tą chwilą, tym zauroczeniem i nie myśli, co dalej. Może za jakiś czas stwierdzi, że Ty jesteś dla niego najważniejsza. Jedyne, co Ci pozostaje to czekać i zastanowić się, czy ewentualnie przyjęłabyś go z powrotem. Bo skoro raz ktoś mu zawrócił w głowie, to w przyszłości może się to powtórzyć.

Rozumiem, że jest Ci teraz ciężko, ale ja na Twoim miejscu nie narzucałabym się, poczekałabym na rozwój sytuacji.

Pozdrawiam Cię serdecznie, trzymaj się

3

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Dziękuję za odpowiedź masajka! wink
Ja się w ogóle nie narzucam, nie mieliśmy ze sobą prawie żadnego kontaktu od rozstania, tylko kilka smsów a propos oddania sobie swoich rzeczy... Będę czekać na rozwój sytuacji, no i oczywiście cały czas zastanawiam się czy jeśli będzie chciał wrócić to czy mu na to pozwolić...? Mam teraz w sobie taką walkę serca i rozumu... Każde mówi mi coś innego i naprawdę nie mam pojęcia jaką podjęłabym decyzję w takiej sytuacji... Serce mówi mi, że go kocham, jest dla mnie najważniejszy na świecie, ale rozum, że jeśli wróci i zgodzę się na to to będę się już cały czas zastanawiać i jak będę mogła mu zaufać..? Mam nadzieję, że czas nie tylko pomoże mi ochłonąć po tym wszystkim, ale także podjąć właściwą decyzję.

4

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Daj sobie czas, musisz ochłonąć.

Najczęściej jest tak, że jeśli myślimy o czymś obsesyjnie, to nie potrafimy znaleźć odp, a gdy odpuszczamy, to odp. sama do nas przychodzi.

Zaufanie to podstawa w związku, bez zaufania nie ma na czym budować. Sklejony dzban już zawsze może przeciekać.

5

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Staram się nie myśleć o tym cały czas, ale to jeszcze świeża sprawa i naprawdę bardzo to przeżywam, więc nie jest to takie proste... Ale mam nadzieję, że ta odpowiedź w końcu przyjdzie i będę wiedziała jak mam postąpić. Jeszcze raz dziękuję za rady!

6

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

3 tygodnie to jest bardzo mało czasu

Zdaję sobie sprawę, że ciężko jest o tym nie myśleć, ale z każdym dniem będzie lepiej, ale jeszcze minie wiele tyg, albo nawet miesięcy, zanim emocje się uspokoją, ale tak to jest po rozstaniu. Im dłuższy związek tym ciężej o wszystkim zapomnieć. Mam jednak wrażenie, że radzisz sobie całkiem nieźle.

7

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

No właśnie to był mój pierwszy chłopak i pierwsze rozstanie, więc nie wiem jeszcze jak to działa wink
Ja cały czas wierzę, chyba naiwnie i niesłusznie, że pomimo tego co zrobił, jak się zachował, zrobił to pod wpływem chwili i on tak naprawdę taki nie jest! Zawsze był wrażliwy, uczuciowy i nie chce mi się wierzyć, że tak po prostu zostawił mnie i nie myśli o mnie, nic mu o mnie nie przypomina. Może teraz rzeczywiście nie, ale jak emocje trochę opadną z tą dziewczyną to myślę, że będzie to nieuniknione... Po tylu latach mamy po prostu za dużo ze sobą wspólnego, za dużo wspomnień. Mnie teraz absolutnie wszystko się z nim kojarzy!
Rzeczywiście radze sobie całkiem nieźle, sama jestem tym zaskoczona, bo zawsze myślałam, że w takie sytuacji będzie ze mną o wiele gorzej!

8

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

To całkiem naturalne, że wszystko Ci się z nim kojarzy. I on też nie przestanie o Tobie myśleć z dnia na dzień, nie przestanie darzyć Cię uczuciem, bo tak się po prostu nie da. Trzeba czasu, żeby kogoś przestać kochać. Może po prostu u niego coś się zaczęło powoli wypalać, a może to zauroczenie tak nagle gwałtownie na niego spadło i ,,zgłupiał" po prostu. Tu nie ma co ,,gdybać", czas pokaże, co będzie.

Paula, doceń to, że był wobec Ciebie szczery. Jak sobie poczytasz historie na tym forum, to czasem się w głowie nie mieści, co ludzie wyprawiają. Twój były jest pewnie taki, jak o nim piszesz, a z uczuciami to tak bywa, że czasem spadają na nas znienacka. Pewnie, że jakieś zauroczenie można zdusić w zarodku, ale on jest młody i dał się ponieść temu uczuciu.

A Ty zajmij się teraz sobą, spotykaj się ze znajomymi,a pewnego dnia zauważysz ze zdziwieniem, że dziś w ogóle o nim nie pomyślałaś, a potem już będzie z górki.

9

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Jeżeli coś się u niego zaczęło wypalać, to dlaczego tego nie poczułam, nic nie zauważyłam...? Jeszcze na kilka dni przed jego wyjazdem było wszystko cudownie, deklarował swoją miłość i nagle wszystko się skończyło! I chyba nie był do końca szczery, bo jak był na tym wyjeździe pisał, że bardzo mnie kocha i tęskni, a przecież był z nią... Poza tym podczas pierwszej naszej rozmowy jak powiedział mi, że od 3 miesięcy zaczęliśmy się niby od siebie oddalać, zapytałam czy chodzi o kogoś innego, powiedział, że nie! A kilka dni później przyszedł, powiedział, że jednak kogoś poznał i po 10 minutach odszedł z uśmiechem na twarzy, jakby ulgą, że ma już to za sobą i wiem, że pojechał spotkać się z nią a mi powiedział, że spieszy się, bo umówił się z rodzicami...
Ja w październiku zaczęłam studia, poznałam chłopaka na roku, który wyraźnie było mną zainteresowany, też poczułam motyle, pomyślałam, że mogłoby być fajnie, bo to w końcu coś nowego, ale wiedziałam, że nie mogę mu tego zrobić, nie mogę tego zniszczyć dla chwili uniesienia! A on po kilku miesiącach właśnie mi to zrobił...

10

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Wszystko wskazuje na to, że jesteś dojrzalsza. On myślał tylko o sobie.

A może rzeczywiście coś się w Waszym związku wypaliło? Może Wam czegoś brakuje w tym związku? U Ciebie też się pojawiło zainteresowanie kimś innym i myśl: jakby z nim było?  On w takiej sytuacji postanowił spróbować. Może jesteście ze sobą z przyzwyczajenia, może to przerodziło się w przyjaźń?

Czasem ciężko jest rozróżnić te uczucia. Przyjaciela też się przecież kocha.

11

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Bo mężczyźni mówią to co chcemy usłyszeć i tyle.
Pewnie Cię to nie pocieszy, ale tak to jest, że szkolne związki często kończą się tak jak Wasz, co mnie trochę przeraża bo sama nadal w takim związku jestem (chociaż bywało różnie). Powiem banał: na pewno spotkasz jeszcze kogoś wartościowego na swojej drodze, kogoś wartego zachodu. Banał, ale ja w niego wierzę. Życzę Ci siły smile

12

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

,,tak to jest, że szkolne związki często kończą się tak jak Wasz"

tak to jest, że niektóre związki kończą się rozstaniem, a niektóre są na zawsze i tu nie ma nic do rzeczy, czy szkolne czy nie. Rozumiem Sabina, że pisząc ,,szkolne związki" chodziło Ci o związek, który zaczęli ludzie w bardzo młodym wieku? No bo, co to jest ,,szkolny związek"?

13

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Może on rzeczywiście mnie już nie kochał, tylko było to dla niego przyzwyczajenie..? Ale po co zaczął opowiadać mi bajki np o zaręczynach?! Nie wiem czy kiedykolwiek dowiem się, co tak naprawdę nim kierowało i dlaczego to zrobił... A uważam, że po takim czasie znajomości należą mi się wyjaśnienia, szczera rozmowa, ale na pewno nie będę się o to prosić.
Ja dużo nad tym rozmyślałam i jestem pewna, że z mojej strony to nie było przyzwyczajenie, tylko miłość, i na pewno też nie miłość do przyjaciela, chociaż on był moim najlepszym przyjacielem, a tak mi się przynajmniej wydawało...

SabinkaWlkp, ja też staram się wierzyć w takie banały, choć teraz jest to dosyć trudne wink

14 Ostatnio edytowany przez masajka (2013-05-12 13:55:49)

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Być może on nie umie udzielić odpowiedzi na Twoje pytania, bo sam do końca nie wie, jak to jest u niego z uczuciami do Ciebie, do niej.

Być może dowiesz się tego za jakiś czas, a może nigdy. Czasem tak bywa, że ktoś odchodzi bez wyjaśnienia. Wiem, że to nie fair, ale nie mamy wpływu na zachowanie innych osób.

15

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Tak Masajka, miałam na myśli związki, które zaczęły się wcześnie, w młodym, bardzo młodym wieku.

Może być tak, że jest mu wstyd i nie chce Ci nic wyjaśniać, tylko zafascynowany nową znajomością po prostu iść dalej, bez myślenia o tym, że dał plamę i zawiódł bliską sobie osobę, wcześniej ważną w jego życiu.

16

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Szok trening mu zastosuj wink

17

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Cześć. Jakbym czytała swoją historię. Mnie rzucił po 8 latach zostawiajac z dzieckiem. Ma 35 lat (ja 36) i zakochał się w 23 latce. Po dwutygodniowym romansie wybrał ja!!!! Mam mega doła (minęło niecałe 2 tygodnie), raz mam nadzieję że wróci, otrząśnie się (jest jakby w amoku), ale później przypominam sobie Jego słowa, iż moej miesjce już zajęła inna i tracę nadzieję.

18

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Konsternacja, co masz na myśli mówiąc "szok trening"?? smile

Porzucona 36, bardzo mi przykro z Twojego powodu... Ale teraz widzę, że sytuacja powtarza się niezależnie od wieku... Faceci są naprawdę beznadziejni!!

19

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Paulo,  kwestie tego czy będzie żałował, czy nie i czy wiele szkolnych związków tak się kończy może i warte są akademickiej dyskusji, ale myślę, że Ty i tak w tej historii wyszłaś na plus. Dobrze, że teraz dowiedziałaś się z kim masz do czynienia. Za kilka lat pewnie byłyby wspólne zobowiązania, może ślub i dzieci i na pewno byłoby o niebo trudniej. A tak zostajesz tylko z żalem, ale myślę, że i poczuciem, że szkoda łez za kimś, kto dla weekendowego zauroczenia zostawia wieloletni związek z planami na przyszłość.

20 Ostatnio edytowany przez mata hari (2013-05-13 19:44:31)

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Jesteś mądrą osobą. Szargają teraz Tobą silne emocje, ale pomyśl: czy chciałabyś zdecydować się na życie z osobą, która jest niedojrzała i nieodpowiedzialna? Chciałabyś obawiać się tego, że przy najbliższym wyjeździe służbowym sytuacja by się powtórzyła, a Ty na przykład byłabyś w ciąży? Bardzo ważne jest to, żeby czuć się w związku pewnie, bezpiecznie, stabilnie i żeby ufać sobie.

Nie myśl teraz nad tym jakie dobre chwile Was łączyły. Nie zastanawiaj się czy zechce wrócić. Pomyśl czy chcesz wiązać życie z osobą niestabilną, która z byle powodu może Cię opuścić.

21

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że lepiej, że teraz tak się stało a nie za kilka lat, kiedy mielibyśmy wspólne zobowiązania. Wiem, że jestem jeszcze bardzo młoda i mam jeszcze czas na miłość, zaangażowanie. Ale mimo wszystko jest mi bardzo ciężko pogodzić się z myślą, że najbliższy mi przez te kilka lat człowiek, mógł zachować się wobec mnie w taki okropny, podły sposób! Byłam zaangażowana całą sobą w ten związek, ufałam mu bezgranicznie a on to tak perfidnie wykorzystał! Po prostu nie mogę w to uwierzyć, czuję okropny żal i ból...

22

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Paula, doskonale Cię rozumiem i wiem co czujesz. Mój chłopak zastawił mnie po 5,5 roku związku. Minęło 4 miesiące a ja ciągle jeszcze wierze, że kiedyś wróci, wiem że to głupie, ale nic na to nie poradzę. Ja też nie rozumiem jego zachowania i zachowania Twojego chłopaka też nie rozumiem, bo chyba wiem o kogo chodzi...

23

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Paula to, że teraz czujesz ból i żal jest jak najbardziej naturalne. Pozwól sobie na te uczucia, wyrzuć je z siebie, tu na forum, w rozmowie z przyjaciółką, płacz jeśli Ci to pomoże. Nie duś ich w sobie.

Ja zawsze wyznaczałam sobie czas na rozpacz, np. mówiłam sobie- opłakuję tą miłość tydzień,a potem biorę się w garść. Pewnie, że potem też było ciężko, ale ja już sobie wtedy nie pozwalałam płakać, rozpaczać, trzymałam swoje uczucia w ryzach i było lepiej.

Jesteś silną i mądrą dziewczyną i dasz sobie radę, a poza tym, co nas nie zabije to nas wzmocni.

Trzymaj się i dawaj znać, jak się czujesz.

24

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

m..zostawiona co masz na myśli mówiąc "chyba wiem o kogo chodzi"?? smile

masajka, bardzo dziękuję za wszystkie posty! w ogóle wszystkim dziękuję za dobre słowo, bo to bardzo teraz pomaga, wiedzieć, że ktoś mnie naprawdę rozumie...

Ja rozpaczałam mniej więcej 2 tygodnie, nie było dnia, żebym nie płakała... A teraz minęły już ponad 3 tygodnie, nie powiem , że czuję się jakoś znacznie lepiej, ale przynajmniej już nie ryczę do poduszki każdego wieczora... Mam lepsze i gorsze momenty, najgorzej jest gdy siedzę sama, więc staram się do tego nie dopuszczać za często.
Teraz wiem, że muszę skupić się na nauce, gdyż wielkimi krokami zbliża się sesja... Niestety totalnie brak mi jakiejkolwiek motywacji do działania w tym kierunku... Zawsze wszystkim bardzo się przejmowałam, a jeśli chodzi o studia, zawsze miałam wszystko przygotowane na kilka dni wcześniej, wszystko przeczytane na zajęcia... A teraz, pierwszy raz w moim życiu, czuję, że mam na wszystko absolutnie, mówiąc kolokwialnie "wyjebane"... Naprawdę muszę się ogarnąć, bo doskonale wiem, że nie warto zawalać uczelni przez niego...

25

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Po prostu mam wrażenie, że wiem o kogo chodzi i znam go chyba.

26

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

m..zostawiona, zaintrygowałaś mnie! Napisałam Ci priv wink

27

Odp: Rozstanie po 6,5 roku związku...

Ok, już nawet Ci odpisałam. Sprawdź sobie.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie po 6,5 roku związku...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024