... nie pozwól mi na to."
Takie zdanie usłyszałam od faceta, z którym jakieś pół roku temu się umawiałam (ale nie byliśmy parą), i z którym się ostatnio spotkałam. Cóż trochę dziwne to dla mnie, bo w sumie skoro mam mu nie pozwolić się pocałować, to chyba nie chce tego robić? Powinnam zaznaczyć, że ów chłopak jest wolny i ja też, więc nic nie stoi na przeszkodzie żebyśmy jednak się pocałowali
Myślicie, że pogrywa sobie ze mną? Wiem, że o co mu chodzi to tylko on wie(albo i nie wie;) ), ale jak Wy odbieracie takie zachowanie?