Cześć. Mam 19 lat. Zauważyłam,że coraz więcej jest związków ze starszymi mężczyznami. Coraz więcej kochanek. Dużo kobiet ma problem z zakończeniem takiej relacji. Może ten watek pomoże.
Wszyscy nasi ,,idealni'' mężczyźni mają jeden mankament. Żony. Rozwodnicy albo w trakcie rozwodu. Nie tykać takich, nie ma co analizować dlaczego, za dużo pisania. Żona to wystarczający argument.
Zacznę pierwsza.
Mam 19 lat,byłam z 22 lata starszym mężczyzną ( dwie żony,bardzo poraniony,w moim przekonaniu idealny), wrócił do żony. Chciał ze mną zbudować rodzinę. Nie muszę pisać o tym jaki był (jest) cudowny,co mi mówił,jak zabiegał. Od 10 miesięcy nie mogę do siebie dojść. Ostatnio napisał mi w smsie,że nigdy ze mną nie będzie,jest żonaty,na pewno jeszcze poznam swoją wielką miłość.
Nie jestem kochliwa,on był moją pierwszą miłością. Oboje wierzący, praktykujący, a jednak weszliśmy w to,miało być ,,na zawsze".
Morał: Nigdy nie tykać żonatego mężczyzny. Nieważne jak jest idealny. Chcecie być pomyłką, ,,byłem z Tobą,bo nie chciałem być sam", żeby Wam życzył wielkiej miłości, po tym,jak deklarował Wam wielką miłość ? To tak się kończy. Zapewnili Was,że z żoną koniec, nie uratują już tego małżeństwa,są poranieni,pogubieni itp itp itp ? Nie. Pomóżmy im polecając terapię. Nigdy nie wchodźcie w związek z żonatym mężczyzną. Nawet jak nie mieszka z żoną. To też przerobiłam. Nieważne o co poszło z żoną,nieważne nic,ważne,że oświadczył się jej i chciał z nią spędzić CAŁE ŻYCIE. Z takimi nie ma dyskusji. Idealni i poszkodowani ? Koleżeństwo, pomagamy radząc terapię, nawet małżeńską. Nigdy romansuNie rzucajmy pereł między wieprze. Darujmy sobie depresji w młodości, postawmy się na miejscu żon. Żony ich nie chcą? Przecież są tacy idealni...
Skutki: Od 10 mc nie mogę dojść do siebie,mam depresję.