zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

Temat: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Witam

Mam 33 lata I mieszkam we Francji, od dwoch lat jestem w zwiazku z mezczyzna, ktory ma 6-letniego syna z poprzedniego zwiazku.
Niestety nie mamy wspolnych dzieci,nie moge zajsc w ciaze.
Bardzo kochamy sie z moim partnerem, jest cudownym , dobrym czlowiekiem, ktory bardzo o mnie dba, spedzmy razem kazda wolna chwile.
Syn mieszka daleko od nas, w innym miescie , moj partner jezdzi po niego go dwa weekendy w miesiacu I spedza z nim polowe wszystkich wakacji w roku. Wtedy zawsze jestesmy wszyscy razem, z jego synkiem bardzo sie lubimy I  mamy bardzo dobry kontakt.
Wydawac by sie moglo, ze powinnm byc szczesliwa. Jednak tak nie jest.
Kiedy dziecko jest z nami, moj partner zapomina o calym swiecie. Poswieca mu kazda swoja minute.
Nie mysli o mnie, nie zwraca na mnie uwagi, moglabym nie istniec.
Ja rozumiem, ze on ma ogromne wyrzuty sumienia, ze jego dziecko nie wychowuje sie w normalnej, kochajacej sie rodzinie i  w ten sposob chce mu to wynagrodzic, kazda starcona chwile.
Rozumiem tez, ze my ciagle jestemy razem, a jego ma tak rzadko, a pomimo tego jest mi to tak bardzo trudno zaakceptowac ta sytuacje.
Dodatkowo moj partner wcale tego nie ukrywa i mowi o tym otwarcie, ze kiedy jest z nami jego dziecko, on o mnie nie mysli i nie potrzebuje. Nic i nikt dla niego nie istnieje, musi o tym myslec i sie zmuszac ,aby do mnie podejsc, okazac mi jakiekolwiek zainteresowanie i robi to jedynie dlatego, ze nie chce zebym nie byla smutna.
Jedynie kiedy jego syn jest czym zajety, np. ogladaniem filmu  potrafi ze mna spedzic czas.
Bardzo by chcial zebym to ja go wspierala i byla caly czas u jego boku, on wtedy jest szczesliwy.


Nie chce aby mnie ktos teraz krytykowal jaka to ja jestem niedojrzala i egoistyczna.
To sa moje uczucia, z kazda wizyta jego dziecka czuje sie odrzucona i samotna.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Niestety, na krytykę przygotować się musisz - tak to już jest na forum publicznym, ze ludzie obiektywnie wypowiadają się na dany temat.

Wyjścia masz dwa: albo pogodzisz się z sytuacja, albo odejdziesz. NIE MA innego wyjścia.
Dziecko zawsze będzie najważniejsze, tak po prostu jest.

Jeśli nie potrafisz sobie z tym poradzić, może skorzystaj z pomocy specjalisty? Bo zakładam, ze masz już kartę Vital, a we Francji jest super opieka medyczna, tylko korzystać.

3

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Nie zgodze sie z tym, ze dzieci sa najwazniejsze,kazdy jest wazny na swoj sposob.
Inaczej kocha sie kobiete ,a inaczej dziecko.
Nigdy dziecko nie zastapi kobiety i na odwrot.Kazdy ma inna role.

4

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Ja nie napisałam, ze dziecko może zastąpić kobietę, bądź na odwrót. Inaczej kocha się partnera, a inaczej kocha się dziecko.
Napisałam, ze dziecko jest najważniejsze, bo tak jest.
Zapytaj wszystko jedno, którego rodzica.

Wybacz, ze to napisze, ale nie wiesz, jak to jest, bo nie masz swoich dzieci.
Ten fakt Cie irytuje - dlatego tez zaczyna Ci przeszkadzać obecność syna Twojego partnera.
Czujesz się zagrożona. Dlatego tez podpowiedziałam Ci, byś rozważyła wizytę u psychologa - może tego własnie potrzebujesz?

Napisałaś, ze mały bywa u Was bardzo rzadko, a mimo to, jesteś zazdrosna o czas, który mąż mu poświęca.
To nie jest zdrowe.

A może Ty liczysz na to, ze ktoś Ci napisze, ze Twój partner robi źle będąc dobrym ojcem dla swojego dziecka? Na tym forum raczej tego nie przeczytasz.

Mam jeszcze jedna rade - jeśli mąż podczas zabawy z synem zapomina o Bożym świecie, dołącz do zabawy, pokaz, ze tez tam jesteś - bierz czynny udział w wizytach dziecka.

5

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

ja jestem zawsze z nimi, bawie sie z dzieckiem, dbam o niego i poswiecam mu duzo czasu.
on mnie uwielbia, mowi ze mnie kocha jest szczesliwy ze ma "druga mamusie"
moj partner to widzi i jest z tego bardzo zadowolony.
Wcale nie chce zeby byl zlym ojcem, bardzo go za to cenie, ze dba o swoje dziecko ,chcialabym jedynie zeby o mnie nie zapominal
ja kocham go i potrzebuje codziennie tak samo, nie jestem jakims przedmiotem, ktore sie odstwia na bok, bo teraz go nie potrzebuje
To fakt,byc moze ja nie zrozumie tej sytuacji nigdy w zyciu , bo nie jestem mama, ale ten czlowiek jest dla mnie najwazniejszy i w ten sam sposb chcialabym sie czuc dla niego.....nie tylko wtedy kiedy jestesmy sami

6

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Tak Twój facet robi źle, bo przesadza w drugą stronę. Owszem dziecko jest najważniejsze, ale nie może jego obecność zabijać relacji z innymi osobami. JAkby mi facet powiedział, ze jak jest z nim dziecko to moge nie istnieć to bym mu powiedziała, że współczuję, bo jest z jego psychiką coś nie tak. To ten facet powinien się leczyć, a nie Autorka tematu

7

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Nie wiemy do końca, czy facet przesadza. Wiem za to, ze Autorka czuje się zaniedbywana, ale ona tez może przesadzać.

Autorko, czy próbowałaś szczerze pogadać z partnerem?

8

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Oczywiscie, ze rozmawialismy na ten tematy, wielokrotnie...
za kazdym razem mowi to samo, ze on rozumie , ze moze byc mi przykto, ale on nic na to nie moze poradzic, ze nie jest sie w stanie kontrolowiac etc
Twierdzi,ze ze mna jest caly czas, a z dzieckiem bardzo rzadko, ze chce mu wszystko wynagrodzic, dac dobra edukacje etc....
On czuje sie winny ze pozbawil dziecko rodziny,, sam rowniez nie mial latwego dziecinstwa. Probuje mu to wszystko wynagrodzic, szkoda ze moim kosztem:(
Natomiast liczy na moja wyrozumialalosc, chce zebym go wspierala I zebym to ja do niego podchodzila, chwycila za reke czy przytulila.

Cynicznahipo, byc moze teraz ja rowniez przesadzam, ale jak moze byc inaczej kiedy slyszy sie  takie slowa od ukochanej osoby.
I jestem przeczulona to fakt, ale nie potrafie kontrolowac swoich emocji, kiedy zbliza sie weekend z jego dzieckiem lub wakacje ( jest ich tu duzo we francji) jeszcze sie nic nie wydarzy a ja nastawima sie negatywnie, bo czuje sie odrzucona I zaniedbywana.

9

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

podam przyklad:

ostatnio wrocilam zmeczona po pracy, polozylam sie , aby odpoczac, poprosilam ,aby na chwilke pobyl ze mna ( nie bylo to podczas weekendu, lecz tygodniowych wakacji)
W tym czasie jego syn bawil sie sam, moj partner powiedzial mu ze jak skonczy rysowac, ma go zalowac, wtedy on sie nim zajmie.
Zapytalam ,a kiedy ja cie poprosze, abys ze mna zostal kilka minut dluzej, to zrobisz to dla mnie, on odpowiedzial ze nie moze tego zrobic, poniewaz lezac tu ze mna  mialby wyrzuty sumienia iz jego dziecko jest tutaj , a on nie jest z nim I traci cenny czas.

10

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

czy przesadzam?????
czy takie zachowanie partnera jest normalne????
dla mnie on jest chory, a dodotakowo wychowa swojego syna na egocentryka,ktoremu wszystko sie nalezy I kiedy jest z tatusiem nikt I nic nie jest wazne.

11

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

A czy Ty przypadkiem nie byłaś przyczyną rozpadu jego poprzedniego związku? To mogłoby tłumaczyć jego wielką potrzebę "wynagradzania"...

12

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

nie, kiedy sie poznalismy, nie byl juz w zwiazku z poprzednia partnerka 3 lata

13

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Niestety nigdy nie będzie idealnie w żadnym związku. Popatrz na to z drugiej strony, spędza przecież z tobą więcej czasu niż z synem. Poza tym jest w porządku wobec ciebie i uczciwy. Nie każda kobieta może liczyć na takiego faceta. Każdy związek ma niestety swoje wady.

14

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

dziekuje anitas, masz racje...
dlatego, ze jest dobrym I bardzo uczciwym czlowiekiem tak trudno mi odejsc.
za wyjatkiem czasu kiedy jest ze swoim synem jest tylko dla mnie,dba o mnie jest troskliwy.
ale to wlasnie chyba dlatego wlasnie jest mi trudno to zaakceptowac,popada ze skrajnosc w skrajnosc , jak mozna jak twierdzi kogos tak bradzo kochac, dbac, byc calym soba , a nagle po tem zapomniec o jego istnieniu....

15 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-05-07 09:32:06)

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic
lawenda78 napisał/a:

czy przesadzam?????
czy takie zachowanie partnera jest normalne????
dla mnie on jest chory, a dodotakowo wychowa swojego syna na egocentryka,ktoremu wszystko sie nalezy I kiedy jest z tatusiem nikt I nic nie jest wazne.

Kobieto dorośnij. Ojciec widuje syna bardzo rzadko. Sześcioletni maluch wymaga stałej opieki rodzica. Wiążąc się z nim wiedziałaś, że ma syna, który będzie obecny w Waszym życiu. Podejrzewam, że mały chodzi spać a wtedy masz faceta tylko dla siebie. To Ty wymuszasz na swoim partnerze by skupiał uwagę na Tobie. Rujnujesz swoją zazdrością wspaniałą rodzinę bo nie jedna kobieta chciałaby mieć takie relacje z dziećmi swojego partnera.
Proponuję wspólną wizytę u psychoterapeuty bo myślę, że Twoje zachowanie wynika z kompleksu braku własnego dziecka.

16

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Ale on nie zapomina o Twoim istnieniu, tylko schodzisz na plan dalszy.Wybacz, ale nie wymagasz tak duzo uwagi, chocby z powodów bezpieczeństwa jak 6 letnie dziecko.Jesteś duża dziewczynką ichyba potrafisz się sama sobą zająć?
myślę, że ogromnym podświadomym problemem jest to , że sama nie mozesz (miejmy nadzieję chwilowo) mieć dzieci.A powinnaś, bo facet uwielbia dzieciaki i pomysl sobie jakim wspaniałym byłby ojcem.
Choc patrząc na Twoją potrzebę uwagi i zainteresowania, może o własne dziecko tez byłabyś zazdrosna.
Wybacz, jak na 33 letnią kobietę strasznie dziecinna jesteś i mało samodzielna.

17

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic
Ojciecpiotr napisał/a:
lawenda78 napisał/a:

czy przesadzam?????
czy takie zachowanie partnera jest normalne????
dla mnie on jest chory, a dodotakowo wychowa swojego syna na egocentryka,ktoremu wszystko sie nalezy I kiedy jest z tatusiem nikt I nic nie jest wazne.

Kobieto dorośnij. Ojciec widuje syna bardzo rzadko. Sześcioletni maluch wymaga stałej opieki rodzica. Wiążąc się z nim wiedziałaś, że ma syna, który będzie obecny w Waszym życiu. Podejrzewam, że mały chodzi spać a wtedy masz faceta tylko dla siebie. To Ty wymuszasz na swoim partnerze by skupiał uwagę na Tobie. Rujnujesz swoją zazdrością wspaniałą rodzinę bo nie jedna kobieta chciałaby mieć takie relacje z dziećmi swojego partnera.
Proponuję wspólną wizytę u psychoterapeuty bo myślę, że Twoje zachowanie wynika z kompleksu braku własnego dziecka.

Zgadzam się z tym postem w stu procentach. Nic dodać, nic ująć.

18

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Ojciecpiotr -  dla mnie to tez jest bardzo trudna sytuacja,owszem ja wiedzialam, ze on jest ojcem, on natomiast byl swiadom moich obaw, wiedzial jaka osoba jestem,  niejednokrotnie o tym rozmawialismy, zapewnial ze kiedy jest ze mna zapomina o calym swiecie, ze damy rade etc....
To nie tylko ja mam sie starac I byc wyrozumialym partnerem, a co ze mna?????
ja mam akceptowac I znosic wszystko, bycie ojcem nie daje mu prawa w ten sposb sie zachowywac.
To on chcial nowego zycia, to on chcial abym z nim byla.

19

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

A Ty się zdecydowałaś wiedząc jaka jest sytuacja.Zaczynasz jęczeć jak mała dziewczynka, a nie dorosła kobieta.Jak mała dziewczynka wymagasz od swego partnera uwagi, zajmowania się i trzymania za rączkę.
Niestety, życie to niekończące sie kompromisy, wybory i nie zawsze wszystko wygląda tak jak się chce.
Jakaś epidemia roszczeniowych królewien , które pakuja się w życie facetom z przeszłością i potem tupia nózka jak im się dzieci placzą.Dorośnij kobieto.Z drugiej strony, głupota facetów, którzy sobie takie dziewusie niedorosłe wybierają.

20

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Nie musisz tego znosić ani akceptować.
Możesz odejść.

21

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Jasne, ze może odejść, tylko czy znajdziesz lepszego faceta? W dzisiejszych czasach strasznie trudno spotkać normalnego faceta, albo alkoholik, albo sexoholik, albo kłamca, albo zakochany w swoich kolegach, albo bezrobotny leń, albo mamisynek albo jeszcze coś gorszego. Z drugiej strony w związku powinnaś czuć się dobrze. Dla mnie najważniejsza jest uczciwość, ale sama powinnaś sobie odpowiedzieć co jest dla ciebie najważniejsze i czy ten facet to ma. Jeżeli nie ma, to już masz gotową odpowiedź na pytanie.
W każdym związku są rzeczy najważniejsze i mniej ważne.

22 Ostatnio edytowany przez Pozytywka1985 (2013-05-07 21:47:03)

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic
Cynicznahipo napisał/a:

(...)
Napisałam, ze dziecko jest najważniejsze, bo tak jest.
Zapytaj wszystko jedno, którego rodzica.
(...)

O taaak, a takie historie jak ta o Madzi z Sosnowca są tego doskonałym potwierdzeniem :-?
Patrząc na zachowanie mojego byłego męża ,również jestem skłonna kłócić się z tym subiektywnym stwierdzeniem.

Lawenda78- a ja Cię rozumiem, ale może spróbuj pomyśleć o tym, że ta sytuacja z pewnością kiedyś się zmieni. Dlatego ,że jak wszyscy wiemy dzieci dorastają :-) sama jestem mamą 6 latka więc doskonale wiem ile uwagi i miłości potrzebuje dziecko w tym wieku, ale raczej za 10 lat mój syn nie będzie już z taką chęcią przyjmował moich buziaków ,szczególnie przy kolegach :-P.  I wcale nie chodzi  mi to,że im dziecko starsze tym mniej miłości mamy im okazywać .

23 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-05-07 21:37:59)

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic
Pozytywka1985 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

(...)
Napisałam, ze dziecko jest najważniejsze, bo tak jest.
Zapytaj wszystko jedno, którego rodzica.
(...)

O taaak, a takie historie jak ta o Madzi z Sosnowca są tego doskonałym potwierdzeniem:-/

Sprawa Madzi z Sosnowca to patologia, ja pisałam o normalnych rodzinach.

P.S Tak a propos - co ten komentarz wniósł do wątku Autorki...? Bo nie bardzo rozumiem.

24

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic
Cynicznahipo napisał/a:

P.S Tak a propos - co ten komentarz wniósł do wątku Autorki...? Bo nie bardzo rozumiem.

Jest to forum publiczne, na którym każdy może wyrazić swoją opinię ,więc wybacz,że skorzystałam z tej możliwości. Bardzo nie lubię uogólnień ,bo jak ktoś mądry stwierdził "uogólnienia nigdy nie są prawdziwe" , a Twoja opinia miała właśnie dla mnie taki charakter.

Lawendę78 mogę jedynie przeprosić,jeżeli będzie uważać ,że niepotrzebnie zaśmiecam jej wątek.

25

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic
Pozytywka1985 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

P.S Tak a propos - co ten komentarz wniósł do wątku Autorki...? Bo nie bardzo rozumiem.

Jest to forum publiczne, na którym każdy może wyrazić swoją opinię ,więc wybacz,że skorzystałam z tej możliwości. Bardzo nie lubię uogólnień ,bo jak ktoś mądry stwierdził "uogólnienia nigdy nie są prawdziwe" , a Twoja opinia miała właśnie dla mnie taki charakter.

Lawendę78 mogę jedynie przeprosić,jeżeli będzie uważać ,że niepotrzebnie zaśmiecam jej wątek.

Dlaczego się tak spinasz? Tylko zapytałam!

26

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic
lawenda78 napisał/a:

Ojciecpiotr -  dla mnie to tez jest bardzo trudna sytuacja,owszem ja wiedzialam, ze on jest ojcem, on natomiast byl swiadom moich obaw, wiedzial jaka osoba jestem,  niejednokrotnie o tym rozmawialismy, zapewnial ze kiedy jest ze mna zapomina o calym swiecie, ze damy rade etc....
To nie tylko ja mam sie starac I byc wyrozumialym partnerem, a co ze mna?????
ja mam akceptowac I znosic wszystko, bycie ojcem nie daje mu prawa w ten sposb sie zachowywac.
To on chcial nowego zycia, to on chcial abym z nim byla.

Lawenda78. Może zrób sobie miesięczny bilans czasu jaki Twój partner spędza tylko z Tobą, tylko ze swoim synem i z Wami razem. Ciekawe czy gdybyście miel wspólne dziecko też byłabyś o nie zazdrosna.

27

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Witam, mam 26 lat jestem w 6mc ciąży ojciec dziecka stwierdził, że nie chce byc ze mną bo przestał mnie kochac ponieważ robiłam mu cały czas wyrzuty i dreczyłam sms do tego że bardzo czuję sie samotna to mam jeszcze wyrzuty sumienia że to ja wszystko zepsułam , jest mi bardzo cięzko rok temu straciłam mamę gdyby ona była to nie patrzałabym na niego a tak cały czas płacze i najgorsze jest to że ja za nim tęsknie dodam że w kwietniu to on chciał bardzo tego dziecka ma 30 lat myślałam że moge mu zaufać i mnie nie zostawi. Od października zaczynam ostatni rok studiów moje marzenia legły w gruzach te o zyciu zawodowym jak i o rodzinnym marzyłam o tym aby miez męża rodzine dom a teraz swiat zawalił mi się na głowe pomóżcie najgorsze sa wieczory i ten milczący telefon...

28

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Witaj Lawenda78. Ja cie rozumiem, jestem w takiej samej sytuacji jak ty. I zapewniam cie- jestes normalna i nie musisz isc do psychiatry. Cynicznahipo i inni niech pisza co chca- jestem ciekawa, czy Cynicznahipo swoje wypowiedzi na temat twojej niedojrzalosci albo przebywaniu z dzieckiem partnera i partnerem ktory cie ma gleboko w nosie jednoczesnie- opiera na wlasnych doswiadczeniach i ona po prostu w takiej sytuacji poradzila sobie dojrzalej? Czy tylko sie wymadrza, bo nie przezyla tego na wlasnej skorze? Bardzo bym chciala poznac odpowiedz!
Jezeli chodzi o sytuacje, w jakiej sie znalazlas mam tak samo. Moj facet, ojciec 9 letniej dziewczynki zwariowal na punkcie swojej coreczki na urlopie. Od wielu lat mala przychodzi do nas i bawi sie, wychodzimy razem do miasta, do kina - wtedy jestesmy razem i rozumiemy sie, cla trojka dobrze bawi sie razem. Ale na tym, jak i poprzednim urlopie bylo inaczej. Przyzylam ciezki szok. Moj ukochany nie tylko poswiecal 99% uwagi swojej coreczce, ale i zupelnie mnie nie zauwazal. Nie widzial, ze chce obok niego usiasc, ze chce go przytulic i zostac na chwile sama z nim. Ta mala nawet wlazla nam na kolana, kiedy jeden jedyny raz usiadlam na kolana narzeczonemu- w koncu kochamy sie, jestesmy na urlopie, jest pieknie, romantycznie? Przeprosilam ja, zeby posiedziala obok, przeciez tatus przytula sie do niej calymi dniami a ona mu wisi na szyi. I wiecie co? Mala usiadla obok i zaczela chlipac? Nie jestem niedojrzala. Mam 36 lat i jezeli ktos mi powie, ze cos ze mna nie tak, bo nie rozumiem dziecka, to nie bede sluchac. Bo ja to dziecko rozumiem. Jestem dla niej wspaniala druga mamusia, bronie jej przed jej ojcem, jesli widze, ze traktuje ja niesprawiedliwie albo jest niedelikatny, kupuje jej ciuchy, martwie sie, jesli zaczyna kaszlec i biegne do apteki po syrop, przytulam i pichce to, co mala lubi, zeby zawsze wiedziala, ze ma we mnie wsparcie. Ale tym razem miarka sie przebrala. Gdzies sa granice. Moj partner niestety nie potrafi ich zauwazyc ani wyznaczyc. Na tym urlopie plakalam przez ta dwojke z 5 razy. Jeszcze nikt nie potraktowal mnie tak jak tym razem- piate kolo u wozu to za malo, ja wrecz denerwowalam partnera, kiedy calowalam go w policzek, albo bralam za reke. On mojej milosci wcale nie chcial, bylo mu niezrecznie, gdy chwytalam go za reke, byl zaklopotany i szukal reki swojej corki? Piszcie co chcecie, tak sie ukochanych pan nie traktuje. Po prostu nie pojade z nimi wiecej na urlop. Zakochany tatus i coreczka niech jada sami a ja pojade sama z nim. I tobie tez tak polecam- Lawendo78. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy znalezli sie w takiej samej sytuacji- tylko oni wiedza, o czym pisza i doradzaja.

29 Ostatnio edytowany przez isabellaviridii (2014-08-13 18:21:56)

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic
Cynicznahipo napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:
lawenda78 napisał/a:

czy przesadzam?????
czy takie zachowanie partnera jest normalne????
dla mnie on jest chory, a dodotakowo wychowa swojego syna na egocentryka,ktoremu wszystko sie nalezy I kiedy jest z tatusiem nikt I nic nie jest wazne.

Kobieto dorośnij. Ojciec widuje syna bardzo rzadko. Sześcioletni maluch wymaga stałej opieki rodzica. Wiążąc się z nim wiedziałaś, że ma syna, który będzie obecny w Waszym życiu. Podejrzewam, że mały chodzi spać a wtedy masz faceta tylko dla siebie. To Ty wymuszasz na swoim partnerze by skupiał uwagę na Tobie. Rujnujesz swoją zazdrością wspaniałą rodzinę bo nie jedna kobieta chciałaby mieć takie relacje z dziećmi swojego partnera.
Proponuję wspólną wizytę u psychoterapeuty bo myślę, że Twoje zachowanie wynika z kompleksu braku własnego dziecka.

Zgadzam się z tym postem w stu procentach. Nic dodać, nic ująć.

A ja sie nie zgadzam wcale! Nie rozumiem ataku na Lawende78? Lawenda niczego nie wymusza i niczego nie chce rujnowac. Ona tylko chce, zeby jej ukochany zachowywal sie wobec niej tak samo gdy sa sami i tak samo, gdy w ich obecnosci jest jego syn - czy to wedlug was nienormalne? Jasne jest, ze dziecku poswieca wtedy wiecej uwagi, ale zeby calkiem miec partnerke w nosie? Nie zauwazac jej? Uwazam, ze nieslusznie oskarzacie Lawende o egoizm? to wcale nie o to tu chodzi. Mysle ze zadna osoba bioraca goraco udzial w tej dyskusji i tak chetnie i z lekkoscia oskarzajaca nie znalazla sie w tej sytuacji tak samo jak Lawenda. Ja sie znalazlam i wiem jak to boli. I radze Cynicznejhipo dorosnac, pzezyc na wlasnej skorze a potem sie wypowiadac. Pozdrawiam

30 Ostatnio edytowany przez melisa74 (2014-08-26 12:00:08)

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Ja ma 40 lat i od 3 lat jestem w związku z mężczyzną, który ma 2 dzieci 17 i 18 lat z poprzedniego małżeństwa. Ja również mam dzieci w wieku 12 i 17 lat.
Doskonale rozumiem to uczucie zazdrości o dzieci partnera. Walczę z tym od jakiegoś czasu. Najpierw było ok - ale od jakiegoś czasu to koszmar. Zaczęło się od tego że jego dzieci przychylnie nastawione do mnie nagle obrały front negatywny - są nastawiane przez matkę, która wciąż bardzo źle wyraża się o mnie i moich dzieciach choć nie zna mnie  i nie ma podstaw. Zawsze okazywałam dzieciom partnera choć juz są duzi troskę zainteresowanie pomoc a teraz dostaję od nich lekceważenie i  pogardę. Mój partner to widzi i twierdzi, że mu się to nie podoba i ze źle robią ale nie robi nic, zeby to ukrócić. Generalnie ja mam być wyrozumiała bo im jest ciężko skoro mamusia ich nastawia tak a nie inaczej. Mało tego to mój partner zaczął wykluczać mnie z czasu spędzanego z dziećmi - kiedyś mówiliśmy o tym, ze będziemy z cała 4 jakoś czas spędzać a teraz on chce sam ze swoimi dziećmi. Ja idę na tor boczny jak tylko jego córka czy syn choć słowo powiedzą. Ja mam czekać, rozumieć i się nie złościć bo przecież on na stałe ze swoimi dziećmi nie mieszka, Mi nie chodzi o brak czy ograniczenie kontaktu z dziećmi ale nie rozumiem, czemu mnie odsuwa od tego. Ja czuję się jakby on tym postępowaniem potwierdzał opinię jego matki że ja jestem całym złem tego świata. Nie pokazuje swoim dzieciom że jestem ważna że jest ze mną szczęśliwy. Ja też nieraz tłumaczę swojej córce kiedy bywa zazdrosna i próbuje coś wymuszać, ze ją kocham ale kocham też partnera i nie mogę go wyrzucać z zycia bo mojej córce się tak np. chce w danej chwili. Owszem wiem, że czasem trzeba z tym dzieckiem w 4 oczy porozmawiać ale wyjazd w ferie tylko ze swoim dzieckiem czy poinformowanie mnie, że nie będę uczestniczyć w wyjeździe urodzinowym jego córki było dla mnie mega bolesne. Chwilami czuję się tak jakbym była ważna tylko kiedy te dzieci coś ode mnie potrzebują a jak nie potrzebują to mówią tatuś my tylko z Tobą chcemy a ona jest nieważna. Mój partner to bardzo dobry i czuły człowiek ale wtedy kiedy nie ma przy nas jego dzieci bo jak są to nagle jest jakiś dystans, chłód i ja idę w odstawkę. Nie rozumiem tego bo sama tak nie robię i czy są moje dzieci czy nie okazuję mu tyle samo zainteresowania i czułości. Jest mi mega ciężko. Kocham go i chcę z nim być ale nie chcę czuć się jak mebel przestawiany z kąta w kąt w zależności od potrzeb.

31

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic
melisa74 napisał/a:

Ja ma 40 lat i od 3 lat jestem w związku z mężczyzną, który ma 2 dzieci 17 i 18 lat z poprzedniego małżeństwa. Ja również mam dzieci w wieku 12 i 17 lat.
Doskonale rozumiem to uczucie zazdrości o dzieci partnera. Walczę z tym od jakiegoś czasu. Najpierw było ok - ale od jakiegoś czasu to koszmar. Zaczęło się od tego że jego dzieci przychylnie nastawione do mnie nagle obrały front negatywny - są nastawiane przez matkę, która wciąż bardzo źle wyraża się o mnie i moich dzieciach choć nie zna mnie  i nie ma podstaw. Zawsze okazywałam dzieciom partnera choć juz są duzi troskę zainteresowanie pomoc a teraz dostaję od nich lekceważenie i  pogardę. Mój partner to widzi i twierdzi, że mu się to nie podoba i ze źle robią ale nie robi nic, zeby to ukrócić. Generalnie ja mam być wyrozumiała bo im jest ciężko skoro mamusia ich nastawia tak a nie inaczej. Mało tego to mój partner zaczął wykluczać mnie z czasu spędzanego z dziećmi - kiedyś mówiliśmy o tym, ze będziemy z cała 4 jakoś czas spędzać a teraz on chce sam ze swoimi dziećmi. Ja idę na tor boczny jak tylko jego córka czy syn choć słowo powiedzą. Ja mam czekać, rozumieć i się nie złościć bo przecież on na stałe ze swoimi dziećmi nie mieszka, Mi nie chodzi o brak czy ograniczenie kontaktu z dziećmi ale nie rozumiem, czemu mnie odsuwa od tego. Ja czuję się jakby on tym postępowaniem potwierdzał opinię jego matki że ja jestem całym złem tego świata. Nie pokazuje swoim dzieciom że jestem ważna że jest ze mną szczęśliwy. Ja też nieraz tłumaczę swojej córce kiedy bywa zazdrosna i próbuje coś wymuszać, ze ją kocham ale kocham też partnera i nie mogę go wyrzucać z zycia bo mojej córce się tak np. chce w danej chwili. Owszem wiem, że czasem trzeba z tym dzieckiem w 4 oczy porozmawiać ale wyjazd w ferie tylko ze swoim dzieckiem czy poinformowanie mnie, że nie będę uczestniczyć w wyjeździe urodzinowym jego córki było dla mnie mega bolesne. Chwilami czuję się tak jakbym była ważna tylko kiedy te dzieci coś ode mnie potrzebują a jak nie potrzebują to mówią tatuś my tylko z Tobą chcemy a ona jest nieważna. Mój partner to bardzo dobry i czuły człowiek ale wtedy kiedy nie ma przy nas jego dzieci bo jak są to nagle jest jakiś dystans, chłód i ja idę w odstawkę. Nie rozumiem tego bo sama tak nie robię i czy są moje dzieci czy nie okazuję mu tyle samo zainteresowania i czułości. Jest mi mega ciężko. Koham go i chcę z nim być ale nie chcę czuć się jak mebel przestawiany z kąta w kąt w zależności od potrzeb.

Myślę, że mój głos w tej dyskusji może być dość cenny, ponieważ znajduję się po drugiej stronie barykady. Tekst o tym, że dzieci są nastawiane przez matkę to klasyk. Widzę, że masz już dobrze opanowany żargon rozwodowy. Masz dowody na to, że ich matka wyraża się o tobie w ten sposób? Czemu piszesz z taką pogardą, a czasami wręcz przedrzeźniasz? ("skoro mamusia ich nastawia tak a nie inaczej..."). Skoro wymagasz od ludzi, którzy mają 17 i 18 lat pełnej dojrzałości, to sama zachowuj się w taki sposób. Z tego co piszesz wynika, że mieszkacie we czwórkę, tzn. ty, twój partner i twoje dzeci. Twoje dzieci mają cię codziennie, nie dziwię się więc, że nie mają nic przeciwko wspólnemu spędzaniu czasu. Ale jego dzieci mają go dużo mniej, zrozum, że chcą go spędzić ze swoim ojcem, a nie z jego partnerką i jej dziećmi. Oczywiście należy ci się szacunek, ale nie jesteś ich rodziną. Dla nich jesteś obcą osobą. Akceptują cię, bo wiedzą, że jesteś partnerką ich ojca. Jeżeli widzisz, że nie mają ochoty na bliższe kontakty z tobą, to odpuść. Z jakiej racji mają traktować cię jak matkę? Czemu tak koniecznie chciałaś uczestniczyć w wyjeździe jego córki? To był jej wyjazd i widocznie chciała go spędzić ze swoją najbliższą rodziną. Odnoszę wrażenie, że chciałabyś, byście w tym układzie wszyscy się kochali i było pięknie i kolorowo. W ludziach siedzi za dużo emocji, by było to możliwe. Jesteś zazdrosna o swojego męża, o to, że czasami dzieci są ważniejsze. Ale jego dzieci też są zazdrosne o tą samą osobę. Wbrew pozorom jest coś co was łączy. I powtórzę kolejny raz: nie porównuj swoich dzieci do dzieci męża. Twoje dzieci mają mamę na co dzień (przynajmniej tak to zrozumiałam), a jego dzieci muszą się zadowolić ochłapami. Wiesz, że to jest dla nich bardzo przykre? Że czasami jest to nawet bardzo upokarzające dla młodego człowieka? Pozdrawiam

32

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Czytając Twoją wypowiedź odnoszę wrażenie że "druga strona barykady" to pozycja córki nie mieszkającej z ojcem zazdrosnej o jego zycie z nową żoną. Ale może się mylę. Otóż fakt nastawiania dzieci przez matkę jest oczywisty są to obraźliwe esmsy- telefony do ich ojca i same dzieci mu o tym mówią, że mama powiedziała to czy tamto... Ja wiem ze nie jestem ich matką i nigdy w takiej pozycji nie chciałam się stawiać wręcz przeciwnie zawsze stawałam jako ich przyjaciel a o matce wyrażałąm się tylko pozytywnie, wysłuchiwałam ich zwierzeń rózniez tych dotyczących mamy i starałam się bronić jej kiedy córka miała o coś do mamy pretensje.Wiem ze dzieci czasem chca być z rodzicem sam na sam - ale to można jakoś pogodzić z zyciem ze swoim partnerem. Ja przynajmniej się tak staram na codzień moje dzieci nie mają nie na wyłączność bo jest z nami mój mąż ale jak go nie ma to wtedy wykorzystuję ten moment na bycie z dziecmi sami. Natomiast nie odstawiam go na bok bo moje dziecko np tak sobie wymyśliło.
Dzieci mojego męża mieszkają z matką tak jak moje ze mną więc mają  jednego rodzica na c odzień. Moje dzieci też ojca mają okazyjnie raczej weekendowo, czasem w wakacje a jak ich nie chce do siebie brać to nikt nikogo nie oczernia. Po prostu tak bywa. Nie uważam ze jestem niedojrzała, ale jest to dla mnie problem ta sytuacja. Po prostu moim zdaniem mój mąż w obliczu swoich dzieci nie traktuje mnie z szacunkiem i uwagą.

33

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Zgadza się, nie mieszkam z ojcem. Czy jestem zazdrosna? Chyba nie, z tą sytuacją mam styczność już od długiego czasu i zdążyłam się przyzwyczaić. Czasem jest mi po prostu bardzo przykro, gdy kolejny raz okazuje się, że "tym razem nie ma czasu". Przykra jest też świadomość, że gdy patrzę z perspektywy czasu odnoszę wrażenie, że byłam pionkiem w tej grze rozwądzących się i sięjących do siebie nienawiścią rodziców.
Jeżeli chodzi o obrażanie ciebie przez matkę dzieci partnera, to nie jesteś w stanie nic z tym zrobić. Jakieś wspólne rozmowy i tym podobne akcje tylko nakręcą was wszystkich i będzie jeszcze gorzej. Piszesz, że twoje dzieci na co dzień nie mają cię na wyłączność, ale... mają chociaż trochę. To więcej niż wcale. Piszesz, że twoim zdaniem mąż nie traktuję cię przy swoich dzieciach poważnie, z szacunkiem. O tym musisz porozmawiać z nim. Jeżeli tak jest, to on powinien coś zmienić. Jeżeli on nie będzie cię traktował poważnie, to jego dzieci też nie będą. Odnoszę wrażenie, że obecny partner jest dla ciebie ważniejszy niż twoje dzieci, ale może się mylę. Nie potraktuj tego jako przytyk, to tylko takie moje spostrzeżenie.

34

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Rozumiem Cię i Twoje stanowisko, staram się zrozumieć dzieci mojego męża - nie mam do nich żalu, złości czy jakiegoś złego nastawienia choć jest mi strasznie przykro kiedy są dla mnie tacy wrodzy. Żal mam do męża że tak a nie inaczej postępuje- on uważa że jest ok i kiedys to moze się zmieni. Co do mnie i moich dzieci to kocham je szalenie nie mniej niz męża ale nie pozwalam na manipulowanie swoimi uczuciami. Pewnie popełniam błędy ale staram się pogodzić potrzeby dzici i męża - to ja ponoszę koszty tych kompromisów  a nie dzieci czy mąż.

35

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Hej Lawenda,

Bylam kiedys w takiej sytuacji, poznalam to uczucie nieprzyjemne.

U mnie sprawa byla dosyc zlozona, bo po czasie skojarzylam, ze wlasciwie to moj partner wciaz przezywal rozpad rodziny, wciaz czul sie poraniony, i dlatego potrzebowal mnie do lagodzenia tego bolu. Z kolei dziecko oczywiscie tez jeszcze przezywalo koniec wakacji gdy musial wyjezdzac, przezywalo brak ojca kazdego dnia, przezywalo tez rozwod rodzicow. Ja bylam nowoscia w jego zyciu, ktos inny u boku jego ojca?

Problem w tym, ze to rola obojga doroslych zadbac o relacje. On moze wariowac na punkcie dziecka, ale powinien miec rowniez miejsce dla Ciebie. Tak, zawsze moga chciec miec moment wylacznie dla siebie, przeciez im to dasz, moze nawet beda chcieli spedzic 3 dni pod namiotem, tylko ojciec z corka/synem. Tez mozna. Ale Ty jestes czescia ich zycia. Nie dodatkiem.

Wg mnie to cala ta sytuacja nie jest spowodowana przyjazdami czy istnieniem dziecka, ale miejscem, jakie zajmujesz w zyciu partnera w ogole. Jesli partner jest gotowy na nowy zwiazek, jesli nowa kobieta jest dla niego wazna, nie bedzie w ogole dopuszczal do takich sytuacji.

Dzieci sa zazdrosne, i maja do tego pelne prawo. Bo sa male, dopiero rosna, a przezyly traume rozwodu rodzicow. Ktos napisal, ze dziewczynka plakala bo nie mogla razem siedziec na kolanach, no pewnie, ze tak, bo poczula sie odrzucona. Bo w jej malej glowce to wyglada tak, ze jakas nowa kobieta, chocby ja lubila na co dzien, to i tak zabiera jej tatusia. I to trzeba dziecku wytlumaczyc. I zaraz potem tez wziac ja na kolana, powiedziec jej, ze wciaz jest wazna,etc etc.

To jest na poczatku trudne, ale przez moment. Dzieci swietnie poradza sobie ze szczeroscia rodzica, wlasnie - szczerosc tu wazna jest, rowniez ta wobec partnera, czyli znow powtorze "jaka naprawde jest ta relacja, KIM jestes dla niego". Moze plastrem miodu na poranione serce? Moze nie...Sama musisz to wiedziec. Natomiast jesli wkracza zazdrosc, walka, miedzy taka trojke, to oprocz Ciebie, starac sie powinien przede wszystkim on, Lawenda.

I masz racje, nie moze byc tak, ze jestes wazna w dni powszednie, a w weekendy odstawiona na bok.

Ktos polecil Ci pomoc medyczna...Wiesz, moze to nie jest glupi pomysl. Tyle, ze ja mysle o jakis doradcach, psychoterapeutach, i to nie dlatego, ze z Toba cos nie tak, ale czasem kilka rozmow z takimi ludzmi pomaga wyprostowac sobie mysli i cala sytuacje. Moze sprobuj.

Pozdrawiam!

36

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Nawet nie doczytałam do końca. Jak dla mnie, powinnaś się cieszyć, że kocha dziecko. Nie znoszę kobiet, które chcą być ponad dziećmi.

37

Odp: zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Mysle, ze tu chodzi o to, ze problemem nie jest to, ze kocha dziecko (co normalne jest), ale to, ze jest jakis emocjonalny problem miedzy Lawenda a tym partnerem. Mimo,ze na pierwszy rzut oka szuka sie istoty problemu miedzy ta trojka, czyli ona, on i dziecko, to naprawde zrodlem problemu jest relacja ona i on. Warto sie temu przyjzec blizej. Bo tez takie myslenie, ze wszystko jest super do weekendu z dzieckiem, albo do wakacji, to upraszczanie problemu. Zaloze sie, ze nie jest super. Tylko pewnie jeszcze tego nie widzi.

Poza tym, zycie to nie tylko te dni gdy jestesmy sami, zycie to wszystkie dni i wszystko co nas dotyczy, czyli te weekendy, wakacje, jego dziecko, tez sa zyciem.

Powodzenia!

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » zazdrosc o dziecko mojego partnera, jak sobie z tym poradzic

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024