Nie daje juz rady - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 182 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-01 19:03:40)

Temat: Nie daje juz rady

Poznałam, tak myslalam fajnego faceta... Ale taki byl do kilku miesiecy, teraz jest zupelnie kims innym, opisze Wam kilka syt gdzie faktycznie sie przerazilam, najpierw byl milusi, ale z czasem zaczal przy mnie przeklinac, potem do mnie, potrafil mi na srodku galerii powiedziec, ze jestem wulgaryzm, zebym poszla sie leczyc, gdy szlismy na impreze do znajomych potrafil rzucic flaszke wodki na chodnik i pojsc, zostawiajac mnie na srodku miasta w nocy, ale co jak ciele pobieglam za nim, mowi do mnie na zarty, ze wygladam jak wywloka, ze jestem kaflara, matole, w nerwach mowi wulgaryzm mnie, nie wulgaryzm, masz syf, nie sprzatasz, nie gotujesz, na pewno nie umiesz gotowac jak moja eks, ciagle sie ze mna kloci, rzuca sluchawka, jak wtedy dzwonie to pyta po co dzwonisz, nie chce mi sie z Toba gadac, a gdy po klotni pisze smsy to pisze wtedy rzygac mi sie chce od Twoich sms. Raz w tyg mnie rzuca, i to przez tel mowiac np ej to jest bezsensu, juz nigdy nie chce Cie widziec, ciagle mowi ze ma to wszystko gdzies, ja go tlumacze, ze to przez stres, przez to ze stracil prace, ale prawda jest taka ze takie syt zaczely sie 3 mies zanim stracil prace, jak stuknelam goscia na parkingu to piewsze co tel do niego, akurat bylismy pokloceni wiec mnie zrypal i zamiast pocieszyc usluszalam: Bo Ty ku...nie umiesz jezdzic, jak mu opowiadam ze np robie taka niespodzianke kolezance to mowi ej Ty masz zje... pomysly, ostatnio powiedzial, ze nie chce mieszkac u mnie w przyszlosci, bo cytuje twoja matka by tylko u nas siedziala i nawet nie moglbym jej wyrzucic. zreszta ciagle robi dzwine aluzje do mojej rodziny, wszyscy mu przeszkadzaja mimo ze kazdy mu wchodzi do tylka. Pomijam juz nawet to ze oglada regularnie rokse i inne fajne strony. Co Wy na to?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie daje juz rady

A my na to jak na lato.... wink

Dziewczyno nie za bardzo wiem po co napisałaś tego posta, przecież sama widzisz jaki on jest, jak jest.

Jeśli nie wiesz co mysleć to sama przeczytaj sobie to co nam tu napisałaś.

Ogólnie Twój facet to świr, prostak. Z tego nie będzie normalnego związku. Jeśli z nim zostaniesz to stworzysz patologiczny związek, zresztą ten związek już taki jest, niewilele brakuje jak zacznie traktować Cię jeszcze gorzej. Nie ma się nad czym zastanawiać. Nie usprawiedliwiaj go! Zakończ to póki jeszcze trzeźwo oceniasz sytuację.

3

Odp: Nie daje juz rady

Ale chcesz coś zmienić w swoim zyciu i szukasz wsparcia, czy tak tylko sie zalisz?

4

Odp: Nie daje juz rady

na poczatek chce wiedziec czy jest zle, czy ja dramatyzuje i przesadzam?

5

Odp: Nie daje juz rady

Nie, ty nie dramatyzujesz i nie przesadzasz. Ten człowiek cię nie kocha, zostaw go jak najprędzej. Nie rozumiem, dlaczego katujesz samą siebie będąc w związku, powiem więcej - usilnie się wczepiając w związek z człowiekiem, który ma cię gdzieś. Nawet nie chodzi o to, że on cię nie szanuje, tylko że ma cię centralnie w czterech literach, ale ty masz klapki na oczach i tego nie widzisz. Nie chcesz zobaczyć. Po co ty z nim chcesz w ogóle być? Tylko nie pisz, że go kochasz i zrobisz wszystko by się zmienił albo że go kochasz i wszystko mu wybaczasz itp. Pytam o to, co cię trzyma przy człowieku, który po tobie jedzie jak Bułgar po indyku, obraża, olewa, wyzywa? Kręci cię to?

6

Odp: Nie daje juz rady

chyba mam nadzieje ze bedzie znowu taki jka kiedys...

7

Odp: Nie daje juz rady

Mylsicie ze jest to kwestia braku milosci czy charakteru?

8

Odp: Nie daje juz rady

Nie będzie. Czy ty naprawdę nie widzisz, że on cię nie chce? I to się już nie zmieni. On się nie stanie znowu słodkim, kochanym misiem, bo to kawał chama. Myślę, że to i kwestia braku miłości, jak i jego spaczonego charakteru. Daj sobie z nim spokój.

Zapytałam cię, po co chcesz z nim być? A ty swoimi odpowiedziami dałaś do zrozumienia, że nie potrafisz być sama. Jest takie powiedzenie: "Niechby bił, niechby pił, byle był". Czy takie jest twoje zdanie? Nie ważne jaki, nie ważne jak cię traktuje, ale jest, a lepszy rydz niż nic, lepszy facet, który stosuje psychiczną przemoc, niż żaden?

9

Odp: Nie daje juz rady

Chce z nim byc bo czekam na lepszy czas,ale prawda jest taka ze generalnie zle traktuje ludzi,swoja  mame, swoja siostre,tate, ktorego kiedys pobil w nerwach, tak ze omal go nie zabil, ludzi w restauracji, czy innych miejsach, raz pani nie podala nam pepsi do zamowienia to powiedzial mi ze ona jest tepa pi... i takich syt byla masa, czesto mowi komu co zrobi jesli cos tam...

10

Odp: Nie daje juz rady

Jeśli Twój temat nie jest prowokacją, to poszukaj w Internecie kampanii społecznej "Bo zupa była za słona". Jeśli zdecydujesz się na kontynuowanie związku z tym człowiekiem, będziesz jedną z bohaterek kolejnych plakatów, ale nie będziesz musiała korzystać z charakteryzacji.

11

Odp: Nie daje juz rady

Lepszy czas na co? Chcesz być na miejscu jego ojca? Z tego co piszesz, to ten człowiek ma problem z agresją, z nerwami. Nie zdziwiłabym się, gdyby w końcu podniósł rękę i na ciebie.

12

Odp: Nie daje juz rady

ojciec go wtedy bardzo wkurzyl,,, to nie prowo:(

13

Odp: Nie daje juz rady

Aha, czyli myślisz, że jak ktoś kogoś bardzo wkurzy to można go tak pobić, że omal się go nie zabije? Jak on cię kiedyś uderzy, to na bank powie, że go sprowokowałaś i będzie ci tłukł do głowy, że to twoja wina aż w końcu mu uwierzysz. Przeczytaj sobie swoje posty tak, jakby były to słowa innej osoby i zastanów się, co byś jej napisała. I przeczytaj post Wielokropka. Tak dużo razy, aż wreszcie zrozumiesz, może być i 10. Może w ten sposób coś do ciebie dotrze, choć mi się zdaje (wieloletnie doświadczenie forumowe i nie tylko), że ty tu przyszłaś do nas tylko po to, żebyśmy ci napisały, że dobrze robisz, że z nim jesteś i żebyś dalej mu się dała pomiatać i że może on się w końcu zmieni, jak tylko będziesz miła dla niego. Po prostu przyszłaś tu z pytaniem, gotową odpowiedzią na nie i szukasz potwierdzenia, że twoje rozumienie tej całej sytuacji jest w porządku. Mylę się?

14

Odp: Nie daje juz rady

Mylisz się, przyszłam bo z jednej strony chciałam zapytac ludzi ktorzy nie sa w tej syt. czy faktycznie moge cos zmienic w nim, czy to kwestia tylko tego ze mu przestalo zalezec, ale chyba tez chce uslyszec, zeby mi ktos napisal, dzewczyno uciekaj! bo z tylu glowy mam mysl, ze zle robie, milosc jest slepa.

15

Odp: Nie daje juz rady

Najgorsze jest to, ze on ma czasem takie dni, gdzie mnie nosi na rakach, jest kochajacy, czuly, opiekunczy jak nikt, a zaraz potem wystarczy jedno zdanie nie po jego mysli, mowi, ej wkurzylas mnie, nie chce mi sie z Toba juz gadac, i np rzuca sluchwke i nie odezwie sie przez 2, nawet 3 dni chyba ze ja odezwe sie pierwsza.

16

Odp: Nie daje juz rady

W swoim zyciu pobil juz kilka osob, nawet  w pracy, zawsze mowil, ze ktos go tak sprowokowal, on twierdzi ze facet ktory sie nie bije to ciota... najbardziej mnie przerazil zdaniem,ze musi chyba dac lomot takiej kolezance z sasiedniej miejscowosci (fakt zrobila straszna rzecz) i nie wiem czy on tak tylko mowil, czy tez mu to przyszlo do glowy...

17

Odp: Nie daje juz rady

Chciałabym tez zpaytac, jak myslicie vczy taki facet moze byc kiedys "slodkim Misiem" dla kogos innego, bo dla mnie taki nie umie byc. Gdyby prawdziwie pokochał, czy bylby  w stanie sie zmienic.

18

Odp: Nie daje juz rady

To socjopata i przemocowiec, chcesz chodzić z podbitymi oczami spoko zostań z nim.
Co Cię obchodzi jaki on jest dla innych, ważne jaki jest dla Ciebie!
Nie szanuje rodziców, współpracowników, ludzi, których nawet nie zna, uwierz NIKOGO szanować nie będzie.
Czy to tak trudno zrozumieć?
On Cię nie kocha, nie szanuje, poza tym to co o nim piszesz to po prostu włos się jeży na głowie.

19

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Mylisz się, przyszłam bo z jednej strony chciałam zapytac ludzi ktorzy nie sa w tej syt. czy faktycznie moge cos zmienic w nim, czy to kwestia tylko tego ze mu przestalo zalezec, ale chyba tez chce uslyszec, zeby mi ktos napisal, dzewczyno uciekaj! bo z tylu glowy mam mysl, ze zle robie, milosc jest slepa.

Przeczytaj koniecznie książkę "Nie zależy mu na tobie". Jeśli chcesz, to mogę ci ją na maila wysłać w pdf-ie.

To nie jest kwestia tego, że przestało mu zależeć, tylko jego psychotycznej osobowości.

Więc piszę: dziewczyno, uciekaj! On cię zniszczy psychicznie. A kiedyś pewnie pobije. Złamie ci nos, szczękę, rękę, podbije oczy, rozwali wargę. Chcesz takiego życia? Wiej póki nie masz z nim dzieci, żadnych zobowiązań, kredytu, mieszkania.

Facet, który się nie bije nie jest ciotą. Facet, który się bije jest psychopatą i kryminalistą. Mężczyzna, który jest stabilny emocjonalnie i dojrzały, a przede wszystkim - normalny - nie bije nikogo, z żadnego powodu.

Nie może być słodkim misiem dla nikogo. Nie ważne, czy tą osobę pokocha, czy nie. Dla niego nie istnieje inny sposób na rozwiązanie problemów poza przemocą. To człowiek, który nie potrafi rozmawiać, nie zna słowa "kompromis", zna tylko zemstę i przemoc.

Szczerze powiedziawszy, mam wielką nadzieję, że ten typ skończy w więzieniu. Bo tacy ludzie nie nadają się do życia w społeczeństwie, tylko w zamknięciu, w izolacji.

20

Odp: Nie daje juz rady

A mi go czasem szkoda wiem, ze mial smutne dziecinstwo, teraz brak pracy, i wciaz cos do niego czuje, Czasem boje sie ze nie bede umiala tegos zakonczyc.

21

Odp: Nie daje juz rady

Ciężkie dzieciństwo nie usprawiedliwia agresji w życiu dorosłym. Jest odpowiedzialny za to co robi w 100%, a nie ktoś, kto go kiedyś skrzywdził. Nie usprawiedliwiaj go.

Będziesz umiała to skończyć. A jeśli nie, to wcale nie oznacza to miłości, tylko uzależnienie emocjonalne, relację typu kat-ofiara.

22 Ostatnio edytowany przez szukam porady (2013-05-02 16:05:46)

Odp: Nie daje juz rady

czesc mam problem z ktorym nie umiem sobie poradzic wiec chcialbym abyscie mi dziewczyny pomogly podpowiedzialy... mam 26lat w zwiazku jestem 6.5roku ona ma 23lata na poczatku bylo bosko nie widzielismy swiata poza soba.. ale od jakiegos 1-1.5roku cos sie zmienilo:( zaczela sie dziwnie zachowywac (nie potrafie tego dokladnie opisac) stala sie tajemnicza miec male i wieksze klamstewka.. np: rozmawia na facebooku a jak do niej podchodze lub ide w jej kierunku to go szybko wylancza, chodzi do lazieki po 3-4razy dziennie siedzi tam po 1-1.5h kiedys zapomniala sie wylogowac z feaca zobaczylem ze pisze z roznymi typkami powiedziala ze to tylko znajomi koledzy mogla miec racje prawda.. ale pewnego dnia chcialem zrobic jej niespodzianke kupilem kwiaty pojechalem po nia do pracy patrze a tam jakis typ pomaga jej sprzatac;( co sie okazalo to ten typ co z nim pisala.. rozmawialismy i zapewnia mnie ze to nic takiego znajomy.. od tamtego dnia ciezko sie dogadujemy choc mowi ze mnie kocha i nie zdradzila i nigdy tego nie zrobi to cos nie daje mi spokoju.. dziwnie sie czuje nie wiem co mam o tym wszystkim myslec:(( na domiar zlego mam sny o jej zdradach jakies koty!! czytalem o tym i srednio to wyglada.. co mam zrobic jak sie zachowac?? mam metlik w glowie:( dajcie znac co o tym myslicie co czujecie jak to wyglada?? kazda opinia cos mi da moze promyk nadzieji moze nie.. ale chcialbym wiedziec.. prosze piszcie czekam dziekuje sad

23

Odp: Nie daje juz rady

szukam porady, możesz - i powinnaś - założyć oddzielny wątek dla swojego problemu. W tym wątku Twój post odbiega od tematu, jakim jest problem użytkowniczki Aga28r.

24

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Mylsicie ze jest to kwestia braku milosci czy charakteru?

Ani tego, ani tego.
Koles jest po prostu chamskim prostakiem.

25

Odp: Nie daje juz rady

Pomiata mna jak tylko moze, gdy go wspiertam, ze znajdzie prace to mowi mi wez skoncz pie... nie potrafisz mi powiedziec cxzegos czego ja nie wiem. wszystko mam nie takie, mam figure na prawde ok ale on mowi ej kobieto idz na jakis fitnes, masz celulit, no nie ubralas sie jakos fajnie, zebym sie nie wstydzil za Ciebie, i wiecie, z laski ktora byla perwna siebie i siebie lubila stalam sie szara, zakomleksiona myszka, mowi mi ze jestem dewota (nawet nie wiem czemu)......... czuje sie przy nim brzydka i glupia.

26

Odp: Nie daje juz rady

Jezu, czego Ty oczekujesz?
Wyjdź za niego, skoro chcesz z nim być, znos przemoc i chamstwo...

Zafunduj dzieciom makabrę, droga wolna!
Dla mnie, takie kobiety jak Ty, są po prostu głupie.

27

Odp: Nie daje juz rady

glupie od razu? kochalasd kiedys? liczylas na zmiane? bylas przywiazana do kogos?

28

Odp: Nie daje juz rady

głupia. niestety. nie myl miłości z przywiązaniem. poza tym .... Ty go kochasz a On? Co Ci jeszcze ma powiedzieć, żebyś sobie przypomniała, że masz resztki dumy i poczucia własnej wartości?

29

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Pomiata mna jak tylko moze, gdy go wspiertam, ze znajdzie prace to mowi mi wez skoncz pie... nie potrafisz mi powiedziec cxzegos czego ja nie wiem. wszystko mam nie takie, mam figure na prawde ok ale on mowi ej kobieto idz na jakis fitnes, masz celulit, no nie ubralas sie jakos fajnie, zebym sie nie wstydzil za Ciebie, i wiecie, z laski ktora byla perwna siebie i siebie lubila stalam sie szara, zakomleksiona myszka, mowi mi ze jestem dewota (nawet nie wiem czemu)......... czuje sie przy nim brzydka i glupia.

!!!
Aga 28 a moze u ciebie wlasnie zaczela sie manifestowac jakas forma psychicznego masochizmu i widocznie takiego traktowania potrzebujesz aby potem byc wniebowzieta jak twoj partner przez piec minut "ponosi cie na rekach"
No to wszystko jasne, to cie kreci i dlatego trwasz w tym zwiazku.

30

Odp: Nie daje juz rady

a moze trwam wlasnie, bo ma chwile gdzie jest cudowny dla mnie, ale zaraz potem spadam na parter, jednego dnia powie Kocham Cie na zawsze i nigdy nie przestane a za 2 dni powie ej nie chce Cie juz nigdy widziec (bo go czyms wkurze, zwykle drobnostką ) Wy kobiety pewnie macie foszki czasem, ja nigdy, nigdy w zyciu, bo gdybym tylko powiedziala, ej Skarbie sprawiles mi pzrykrosc, to uslyszalabym to zanjdz se lepszego, mam to w dupie... itd itc

31

Odp: Nie daje juz rady

mam nadzieje, że to prowokacja.... masz 28 lat? bo przeleciałam na szybko wątek i nie odszukałam.
zachowujesz się jak 15 letnia dziewczynka która się pierwszy raz zakochała i twierdzi, że to jeden jedyny i że żaden inny jej nie będzie chciał. Obraża Twoich rodziców, Ciebie, robi Ci przykrość, wyzywa ... masz racje KOCHA CIE, tak właśnie wygląda miłość.

ehh

32

Odp: Nie daje juz rady

Trwasz i owszem bo się od niego uzależniłaś, jesteś chora z tej miłości.
Tutaj jesteśmy w stanie sobie pomóc, ale na pewno nikt Cię nie będzie poklepywał po ramieniu i kiwał ze zrozumieniem głową jak zostaniesz z tą kreaturą.
Bo to kreatura, nie facet.
Chcesz takiego życia ----> spoko, ale nie użalaj się na forum.
Nie chcesz ----> zasięgnij literatury na temat swojego problemu, uzależnienia od mężczyzny, kochania za bardzo, zacznij coś robić by się od niego uwolnić i przestać go usprawiedliwiać.

Czy Ty myślisz, że jakby Ci powiedział prawdę, czyli to jaki w istocie jest czyli: nie szanuję, biję, znęcam się, nie kocham to zgodziłabyś się z nim być?
Musi Ci od czasu do czasu po nawijać makaron na uszy byś była jak teraz - ślepo zakochana w kimś kto Cię nie kocha.
Koniec basta.

33

Odp: Nie daje juz rady

Ale skoro chce to kontyunowac, chce nawet slubu to po co skoro nic nie czuje?

34

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

glupie od razu? kochalasd kiedys? liczylas na zmiane? bylas przywiazana do kogos?

Owszem, kocham kogoś, a ta osoba mnie SZANUJE, nie UBLIŻA, nie KRZYWDZI.

Zrozum to, on się NIE ZMIENI, bo zmienić się NIE CHCE.


O jakim ślubie Ty w ogóle piszesz? Wez rozpędź się i walnij z całej siły głową w ścianę, może zmądrzejesz.

35

Odp: Nie daje juz rady

bo jest mu z Tobą wygodnie, bo wie, że szybko drugiej takiej naiwnej nie znajdzie, bo się przyzwyczaił....
przeczytaj teraz dlaczego NIE MOŻESZ BYĆ dłużej z tym człowiekiem

Aga28r napisał/a:

- gdy szlismy na impreze do znajomych potrafil rzucic flaszke wodki na chodnik i pojsc, zostawiajac mnie na srodku miasta w nocy,
- mowi do mnie ze wygladam jak wywloka, ze jestem kaflara, matole,
- w nerwach mowi  nie sprzatasz, nie gotujesz, na pewno nie umiesz gotowac jak moja eks, ciagle sie ze mna kloci,
- rzuca sluchawka, jak wtedy dzwonie to pyta po co dzwonisz, nie chce mi sie z Toba gadac,
- gdy po klotni pisze smsy to pisze wtedy rzygac mi sie chce od Twoich sms,
- raz w tyg mnie rzuca, i to przez tel mowiac np ej to jest bezsensu, juz nigdy nie chce Cie widziec,
- ciagle mowi ze ma to wszystko gdzies,
- powiedzial, ze nie chce mieszkac u mnie w przyszlosci, bo matka by tylko u nas siedziala i nawet nie moglbym jej wyrzucic.
- ciagle robi dzwine aluzje do mojej rodziny, wszyscy mu przeszkadzaja mimo ze kazdy mu wchodzi do tylka.
- zle traktuje ludzi,swoja mame, swoja siostre,
- tate kiedys pobil w nerwach, tak ze omal go nie zabil,
- raz pani nie podala nam pepsi do zamowienia to powiedzial mi ze ona jest tepa pi...
- wystarczy jedno zdanie nie po jego mysli, mowi, ej wkurzylas mnie, nie chce mi sie z Toba juz gadac, i np rzuca sluchwke i nie odezwie sie przez 2, nawet 3 dni chyba ze ja odezwe sie pierwsza,
- w swoim zyciu pobil juz kilka osob, nawet  w pracy,
- zawsze mowil, ze ktos go tak sprowokowal, on twierdzi ze facet ktory sie nie bije to ciota...
- przerazil mnie [!!!!] zdaniem,ze musi chyba dac lomot takiej kolezance z sasiedniej miejscowosci
- pomiata mna jak tylko moze,
- gdy go wspieram, ze znajdzie prace to mowi mi wez skoncz pie... nie potrafisz mi powiedziec czegos czego ja nie wiem.
- wszystko mam nie takie, mam figure na prawde ok ale on mowi ej kobieto idz na jakis fitnes, masz celulit, no nie ubralas sie jakos fajnie, zebym sie nie wstydzil za Ciebie,
- czuje sie przy nim brzydka i glupia.

i to wszystko to jest nic, bo raz na jakiś czas powie Ci miłe słowo... brawo, układaj sobie z nim życie.

36

Odp: Nie daje juz rady

Dziekuje za wsparcie, to mile, ze chcialo Ci sie zbierac te wpisy do kupy, chyba potrzebuje uslyszec wlasnie cos tego typu az dotrze do mnie, ze tak nie moze byc. Zastanawiem sie tyllko czy on potrafilby byc dobry dla kogos, a ja widocznie nie umialam go jakos rozkoachac w sobie?

37

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Zastanawiem sie tyllko czy on potrafilby byc dobry dla kogos, a ja widocznie nie umialam go jakos rozkoachac w sobie?

Dla każdej innej byłby taki sam, bo to typ chama i prostaka.

38

Odp: Nie daje juz rady

to prawdopodobnie taki "typ" faceta, który pod płaszczykiem braku pracy i trudnego dzieciństwa będzie rozładowywał swoje frustracje na słabszych. jak dla mnie jest to żadne usprawiedliwienie. jedno jest pewne, nie zmienisz go, nie przekonasz, nie sprawisz, żeby nagle zaczął Cię szanować... w najgorszym wypadku zajdziesz z nim w ciąże i będziesz z nim nijako uwiązana do końca życia jako z ojcem Twojego dziecka. tylko po co robić dziecku krzywde? chciałabyś aby tak sie odnosił do maluszka? żeby go gnoił na każdym kroku? żeby upokarzał tłumacząc że miał trudne dzieciństwo i nie ma pracy? to nie jest ani kandydat na faceta, ani na męża a tym bardziej nie na ojca. może upłynąć wiele wody w rzece zanim sobie zda sprawę z tego jak beznadziejnie sie zachowuje, a może to nie nastąpić w ogóle. nie trać najlepszych lat na takiego psychopate.

39

Odp: Nie daje juz rady

A mi go czasem szkoa, jemu sie wydaje, ze caly swiat jest przeciwko niemu, kolega, jego siostra, wszyscy, wszystkich by albo opiprzal, albo bil... Jak kiedys powiedzial, ze zrobi cos takiemu gosciowi ktory go oszukal to z nerwow skonczylam rozmowe, a on na to ze on juz nie wiem czy jeszcze do mnie przyjedzie bo okropnie sie zachowuje. Ja niegdy nie wiem kiedy bedzie the end bo jest w stanie to zrobic nawet przez sms, zreszta tak kiedys zakonczyl swoj roczny zwiazek przez smsa.

40

Odp: Nie daje juz rady

Mi Ciebie szkoda.
Zniszczysz sobie życie.

41

Odp: Nie daje juz rady

big_smile śmieszna jesteś.

42

Odp: Nie daje juz rady

Nie szydzcie ok? milosc jest slepa, ja czekam na jednego buziaka w czolo, i czasewm to wynagradza mi te wszystkie glupie teksty... Kazdy z moich przyjacviol mi radzi UCIEKAJ, a ja nie wiem co robic>>>>

43 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-05-03 17:28:17)

Odp: Nie daje juz rady

Bozia dala Ci mozg? To go używaj!!
Facet mówi do Ciebie jak do ściery, a Ty piszesz, ze chcesz od niego buziaka w czółko?

ON CI NIE DA TEGO, CZEGO POTRZEBUJESZ, BO JEST CHAMEM I PROSTAKIEM, ORAZ DLATEGO, ZE MA CIE W DUPIE I CIE NIE KOCHA!!

Zostajesz z nim na własną odpowiedzialność, któregoś dnia Ci spuści takie manto, ze wylądujesz na intensywnej terapii i będziesz sobie w brodę pluła, ze z nim zostałaś..

Zamiast się upierać jak dziecko, ze on jest tym cudownym jedynym, zacznij myśleć!
Wszyscy Ci mówią, żebyś go rzuciła, bo co, bo taki zajefajny jest, ze tylko go kochać? Nie! Jest dupkiem i świnia, i zrobi Ci krzywdę, dlatego powinnaś to zakończyć dla własnego dobra, chyba, ze chcesz skończyć jak moja matka, z rozwalona głową i dzieckiem na rekach, w środku zimy bez butów i na ulicy... Jezu...


EDIT: I to nie miłość jest ślepa, tylko kretynki lepiące się do toksycznych drani są ślepe. Nie wiem, po cholerę one są z takimi typami - chyba ze strachu przed samotnością, albo z chęci popisania się; "patrz, ja mam chłopaka, a Ty nie"...

44

Odp: Nie daje juz rady

Tak, czuje sie tez samotna, moze to i strach przed samotnoscia mnie przy nim trzyma, nie chce byc sama, mam juz troche lat......... Wszystkie moje koilezanki maja juz rodziny:(

45

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Tak, czuje sie tez samotna, moze to i strach przed samotnoscia mnie przy nim trzyma, nie chce byc sama, mam juz troche lat......... Wszystkie moje koilezanki maja juz rodziny:(

Acha, wiec lepiej mieć faceta tyrana, niż żyć godnie, ale samej?

Ty jakaś chora jesteś.... Z takim dupkiem chcesz rodzinę zakładać? Dzieci z nim mieć?
I jak on będzie do nich mówił? "Wyp.... bachory!" ??????

46

Odp: Nie daje juz rady

Dodam, ze mam strsujaca prace, tzn jak kazdy ale pracuje w banku i czasem jak przeczytam od niego smsa typu ej z nami koniec, wkurzylas mnie to nie wiem co sie dzieje, czasem az boje sie odczyywac wiadomosc.

47

Odp: Nie daje juz rady

Dziewczyno Ty mi wyglądasz na jakąś nie zrównoważoną psychicznie! Co prawda są kobiety, które lubia czasem dostac w mordę, ale bez przesady... poniża Cie, traktuje jak najgorsze ścierwo, a Ty mu na to pozwalasz?! Gdzie Twoja godność? Cynicznahipo dobrze Ci poradziła... Wez rozpędź się i walnij z całej siły głową w ścianę, może zmądrzejesz.!
Jak czytam co Ty wypisujesz, to aż mi się za przeproszeniem 'gówno w dupie gotuje" !!! Jak można być tak głupią i naiwną?! Tacy ludzie nigdy się nie zmieniają! Zrozum to wreszcie!!

48

Odp: Nie daje juz rady

Stawiam na to, iż piątkowe popołudnie powoduje powstawanie takich "życiowo-cudownych "wątków".Trolle i tyle-hi,hi.
Kto ma trochę oleju w gowie nie "wkręca"się w takie "związki"

49

Odp: Nie daje juz rady

Skad moglam wiedziec?

50 Ostatnio edytowany przez Inna22 (2013-05-03 19:16:23)

Odp: Nie daje juz rady

Ale co skąd mogłaś wiedzieć? Że on jest idiotą? Czy że z Tobą coś nie tak? Z tego piszesz nie zaczął Cię tak traktować kilka dni temu tylko to trwa już dłuższy czas...

51

Odp: Nie daje juz rady

Dzis wpadlam w mega dola, mysle, ze ten facet gdyby mnie kochal, umialby byc dla kogos mega uroczy, swoja poprzednia dziewczyne uwielbiał, kochal ja, niby ona go zostawila, ale nie wiem kto zawinil, wiem jedynie z opowiesci, ze byl dla niej bardzo dobry, mi sie nie chce zyc, mysle po prostu ze gdyby mnie kiedys tam pokochal to dzis chcialby byc dal mnie dobry, chcialoby by mu sie.... Co Wy o tym myslicie?

52

Odp: Nie daje juz rady

Sama odpowiedziałeś sobie na wszystkie zadane przez siebie pytania.  On Cie po prostu nie kocha, nie chce z Tobą być a Ty na sile mu się narzucasz i takie są skutki.

53

Odp: Nie daje juz rady

Ale pytam Was czy jest mozliwe ze taki typ goscia moze byc dla kogos cudowny? tamtej oddal cale swoje serce, wiem, ze padaly tez mocne slowa w ich zwiazku ale dbal o nia, troszczyl sie itd

54 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-05 13:58:23)

Odp: Nie daje juz rady

Rzuć go. To prostak i tyle.

Post edytowany ze względu na naruszenie regulaminu forum.

55

Odp: Nie daje juz rady

Wiem, ze do jednej z eks mowil, np spier ale dla ostatniej byl inny, myslicie, ze jesli nawet ktos jest wulgarny, nerwowy to wielka milosc zmienia czlowieka?

56

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Wiem, ze do jednej z eks mowil, np spier ale dla ostatniej byl inny, myslicie, ze jesli nawet ktos jest wulgarny, nerwowy to wielka milosc zmienia czlowieka?

Myślę, ze szukasz dziury w całym.
Ludzie całkowicie zmieniają się z miłości, ale tylko w filmach.

Zerwij z tym idiota po prostu.
I przestań pisać takie durne posty, bo naprawdę zaczynam wątpić w Twoja inteligencje.

P.S Czy się kocha, czy nie, nie mówi się do kobiety "spier...". Nigdy. Każdy zasługuje na szacunek.

57

Odp: Nie daje juz rady

chciałabym, zeb ktos sie jeszcze wczytal i mi poradzil....

58

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

chciałabym, zeb ktos sie jeszcze wczytal i mi poradzil....

Wierz mi, ze opinie innych będą identyczne...

59

Odp: Nie daje juz rady
Cynicznahipo napisał/a:

Bozia dala Ci mozg? To go używaj!!
Facet mówi do Ciebie jak do ściery, a Ty piszesz, ze chcesz od niego buziaka w czółko?

ON CI NIE DA TEGO, CZEGO POTRZEBUJESZ, BO JEST CHAMEM I PROSTAKIEM, ORAZ DLATEGO, ZE MA CIE W DUPIE I CIE NIE KOCHA!!

Zostajesz z nim na własną odpowiedzialność, któregoś dnia Ci spuści takie manto, ze wylądujesz na intensywnej terapii i będziesz sobie w brodę pluła, ze z nim zostałaś..

Zamiast się upierać jak dziecko, ze on jest tym cudownym jedynym, zacznij myśleć!
Wszyscy Ci mówią, żebyś go rzuciła, bo co, bo taki zajefajny jest, ze tylko go kochać? Nie! Jest dupkiem i świnia, i zrobi Ci krzywdę, dlatego powinnaś to zakończyć dla własnego dobra, chyba, ze chcesz skończyć jak moja matka, z rozwalona głową i dzieckiem na rekach, w środku zimy bez butów i na ulicy... Jezu...


EDIT: I to nie miłość jest ślepa, tylko kretynki lepiące się do toksycznych drani są ślepe. Nie wiem, po cholerę one są z takimi typami - chyba ze strachu przed samotnością, albo z chęci popisania się; "patrz, ja mam chłopaka, a Ty nie"...

Cyniczna, napisałaś bardzo dobrze i mądrze, ale ja podejrzewam że ten wątek to podpucha...

60

Odp: Nie daje juz rady

Przestancie mowic, ze podpocha, nigdy nie kochalyscie nawet wiedzac ze to jest zle?

61 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-05-05 18:35:48)

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Przestancie mowic, ze podpocha, nigdy nie kochalyscie nawet wiedzac ze to jest zle?

Nie, aż do tego stopnia co Tobie, Pan Bóg mi rozumu nie odebrał..

Jesli nadal nie rozumiesz, to naucz się odpowiedzi Cynicznejhipo na pamięc i powtarzaj jak mantrę, może zmądrzejesz

62

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Przestancie mowic, ze podpocha, nigdy nie kochalyscie nawet wiedzac ze to jest zle?

Hm... nie. Zresztą to nie miłość, tylko toksyczne uzależnienie.

Aga28r napisał/a:

Wiem, ze do jednej z eks mowil, np spier ale dla ostatniej byl inny, myslicie, ze jesli nawet ktos jest wulgarny, nerwowy to wielka milosc zmienia czlowieka?

A skąd, wiesz, że był inny? On ci tak mówił? Czy ona?

Myślę, że wielka miłość nie ma tu nic do rzeczy. Myślę, że zmienić się może tylko człowiek sam z siebie, z własnej woli i dla siebie. Każda inna zmiana nie będzie ani prawdziwa ani trwała. Twoja wielka miłość go nie zmieni. Skończy się tak, jak już to pisałyśmy wcześniej: on ci zrobi krzywdę. Zresztą już ją robi, ale ty jesteś ślepa, bo tego nie widzisz. Nie szanujesz się, bo gdyby tak było, to byś nie pozwoliła dupkowi się poniżać, ale widzę, że ty niestety chyba potrzebujesz, by on ci mówiąc kolokwialnie "natrzaskał", bo wtedy będziesz spełniona i będziesz dalej mogła prowadzić swoją misję pt. "Wielką miłością zmienię psychopatę". Tak, tak...

Ale ty tu przyszłaś chyba tylko po to, żeby jakaś inna toksycznie uzależniona od relacji z psychofagiem dziewczynka napisała ci, że owszem, on się zmieni, tylko musisz mu pozwalać się poniżać i kochać go z całej siły. Myślę, że jesteś tragicznie klasycznym przykładem kobiety kochającej za bardzo. I musisz dostać porządnie w tyłek, żebyś się obudziła. Kończę wypowiadanie się w tym wątku, bo jesteś do bólu niereformowalna. Nie chcę tracić czasu.

63

Odp: Nie daje juz rady

Jest mi strasznie, zle, niedobrze, obiecalam sobie, ze to zakoncze, ale tak sie boje, jak u to powiedziec i bojke sie tak ogromnie tej samotnosci po sad((((((((

64

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Jest mi strasznie, zle, niedobrze, obiecalam sobie, ze to zakoncze, ale tak sie boje, jak u to powiedziec i bojke sie tak ogromnie tej samotnosci po sad((((((((

Jezu, to żyj dalej z chamem i prostakiem... Spotkamy się za parę lat na oddziale intensywnej terapii, jeśli w ogóle przeżyjesz...

65

Odp: Nie daje juz rady

Czy Wy tu [pomagacie czy dokuczacie, podjelam decyzje, chce odejsc ale sie boje samotnosci, pustki....

Posty [ 1 do 65 z 182 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024