Witam wszystkich serdecznie.
Zajrzałem przypadkowo na to forum poszukując odpowiedzi na dręczące mnie pytanie - czy realny jest związek 2 osób poznanych w sieci?
Może opiszę moją sytuację:
Mam 27 lat, ukończyłem studia i obecnie pracuję. Czas wolny spędzam głównie na czytaniu książek, sporcie i rozrywce multimedialnej (w tym oglądanie filmów i granie na komputerze). Jeżeli chodzi o związki to zawsze miałem w tej materii pecha. Albo nic nie wychodziło, albo bywałem wyśmiewany. Próbowałem nie raz kogoś znaleźć (bo narzekanie bez próbowania jest bezsensowne) i zawsze wychodziło na to, że chyba odstaję od reszty znajomych i nigdy nie znalazłem nikogo, z kim chciałbym spędzić dłuższy czas w związku. Miałem co prawda parę znajomości przez internet (ze spotkaniem w realu), ale koniec końców nic z tego nie wynikło (trwały od 5miesięcy do 1,5 roku). Wszystko zmieniło się jakiś miesiąc temu. Z reguły nie grywam w gry MMO (w stylu World of Warcraft itp.), ale znalazłem 1 tytuł i z ciekawości w niego zagrałem. Po jakimś tygodniu spotkałem 1 dziewczynę (polkę). To spotkanie było dość dużym zaskoczeniem, gdyż okoliczności i przypadek zdecydował, że potem zaczęliśmy grywać razem.
Teraz do rzeczy - ona ma 20 lat, jak na swój wiek jest bardzo dojrzała, inteligentna i nasze rozmowy powodują, że czas obojgu nam tak szybko płynie, że aż szkoda że nie można czasem porozmawiać dłużej. Tematów nam nie brakuje, zawsze jest miła atmosfera, dużo dobrego humoru. Jest niezwykle pozytywną osobą. Po jakimś czasie stwierdziłem, że bardzo chciałbym ją poznać. Zaczęliśmy pisać także poza grą. Wymieniliśmy się zdjęciami i że tak powiem podobamy się sobie wzajemnie. Później wymieniliśmy się nr. telefonów, parę razy nawet rozmawialiśmy. Ostatnio zaczęliśmy rozmawiać na Skype i jest nawet jeszcze lepiej niż jak pisaliśmy, po jej głosie słyszę, że jest zadowolona. Zapytałem czy chciałaby się kiedyś spotkać, powiedziała że bardzo chętnie. Nie mieszkamy blisko siebie - ona w centrum ja na północy kraju. Wszystko wygląda do tego momentu bardzo fajnie, ale pojawia się kilka problemów:
Ona jest pod względem charakteru podobna do mnie - lubi pomagać, ale sama nie otrzymuje pomocy. Nie jest do niej przyzwyczajona. Więc cały czas powtarzam, że od teraz ma wsparcie, żeby się nie bała powiedzieć co jest nie tak, ufa mi bo rozmawiamy o różnych prywatnych sprawach. Jednakże, kiedy mówię, że mi zależy, że zacząłem się zastanawiać w ciągu dnia co porabia, martwić się czy wszystko jest ok itp. to ona niby też ma podobne odczucia, ale z 2 strony twierdzi, że nie chce być ograniczana, czuć się odpowiedzialna za kogoś itp. Że być może taki związek ma sens, ale nie chce o tym za dużo myśleć i chce cieszyć się chwilą.
Nie jestem osobą, która czegoś wymaga na siłę i rozumiem, że to wymaga czasu. Ale takie nastawienie, że to iż ja chciałbym z nią więcej pisać, rozmawiać itp jest dla niej ograniczeniem trochę mnie martwi. Bo jeżeli twierdzi, że cudownie jej się spędza wspólnie czas, a potem że czasem myśli, że lepiej by było jakby ta znajomość ograniczała się tylko do gry to ja już sam nie wiem co myśleć. Ciągle daje do zrozumienia, że mi zależy, że będę wspierał, że może ze mną o wszystkim porozmawiać, ale odczuwam niepokój w związku z powyższym. Mnie nie spieszy się do związku (aczkolwiek jest całkiem spora różnica wieku, to jednak jak się z kimś tak dobrze dogaduje i rozumie to uważam ja i ona że nie ma to dużego znaczenia), ale chciałbym wiedzieć czego mogę oczekiwać. Wspomnę o jeszcze 1 rzeczy - po raz 1 w życiu zdarzyło mi się spotkać osobę, z którą potrafię porozumieć się bez słów - często ja zaczynam zdanie a ona je kończy nim ja to zrobię, często wiemy co 2 osoba zaraz powie - to prawdziwy fenomen. Ona nie lubi okazywać uczuć słowami, są dla niej kłopotliwe i to zrozumienie dużo tutaj ułatwia. Tak jakby bała się, że jak się zaangażuje to potem będzie dla niej jakieś obciążenie i ograniczenie.
Co o tym wszystkim myślicie? Czy warto się zaangażować bardziej czy może dać jej czas (jeżeli tak to ile mniej więcej)? Czy taka różnica wieku i odległość stanowią poważną przeszkodę? Ona jest chętna na spotkanie (proponowałem w niedługim czasie nie chciałbym by pozostało to tylko na stopie internetowej, ale też mówi bym nie myślał za dużo i się nie nastawiał tak z zapasem).
Z góry dziękuję za odpowiedź
pozdrawiam
Tomek