Witam. Nie mam do kogo zwrócić się ze swoim problemem. Przyjaciółka ma wystarczająco dużo swoich kłopotów, a mama wyjechała i nie mogę się z nią skontaktować. Poza tym nie chcę psuć jej wyjazdu
dlatego piszę tu, na forum i liczę na odrobinę pomocy oraz wsparcia.
Mam zaledwie 19 lat i wpakowałam się w niezłe bagno. Od 3 lat tkwię w toksycznym związku. Zdaję sobie sprawę z tego w 100 procentach. Podjęłam już decyzję, ale jedyną rzeczą która mnie ogranicza w tym momencie to matury. Jeżeli zrobiłabym to teraz,chłopak zawali sobie przyszłość. Z drugiej strony,sama już nie wytrzymuję w tej relacji, mam dosyć. I jestem w stanie zakończyć ten związek nawet teraz, ale boję się, że znowu wezmę odpowiedzialność za niego, zacznę się obwiniać za wszystko, on przestanie chodzić do szkoły, zawali matury, a ja po raz kolejny wrócę do niego z litości. Może będzie lepiej jeśli porozmawiam z nim dopiero po maturach... ?
Myślę, że nie powinnaś pokazywać mu, że może brać Cię na litość, bo to wykorzysta. Jeśli zerwiesz z nim teraz, jakoś do matury się pozbiera, co innego zerwać z nim zaraz przed. Jeśli Cię kocha, to zrozumie Twoje wytłumaczenie. Możesz zwlekać, ale co zrobisz później? Kiedy pójdzie na studia też znajdziesz powód, aby to ciągnąć...zawali egzamin? Nie powinnaś niszczyć swojego zdrowia, nerwów i może przyszłości przez niego, to nie fair.
tak na prawdę to już jest zaraz przed. zostały dwa tygodnie...
Myślę, że jeśli odpowiednio do tego podejdziesz, to jakoś to zniesie albo możesz po prostu zamiast z nim zrywać powiedzieć, że coś jest nie tak, potrzebujesz czasu, możesz przecież traktować go bardziej jak kolegę, wspomnieć, że coś się wypala, żeby się nastawił na to, że zajdzie niebawem jakaś zmiana, a po maturze zerwiesz z nim ostatecznie.
Poczekaj aż napisze matury. Wytrzymasz wa tygodnie, a on ma wystarczająco dużo stresu i nerwów w tej chwili. Skoro sama twierdzisz, że przez to zawali matury, to najwidoczniej masz ku temu podstawy. Zastanów się czy chcesz mieć to na swoim sumieniu.