Pracuję w Niemczech jako opiekunka właśnie się dowiedziałam że mój partner, ojciec moich dzieci okradł moją mamę...
Poznaliśmy się na imprezie gdzie nie brakowało używek ja niestety też z nich kożystałam i tak poznałam mojego obecnego partnera. Razem dobrze się bawiliśmy przez parę miesięcy aż okazało się że jestem w ciąży. Ja przestałam szaleć on nie. Co chwilę coś się działo w naszym związku ciągłe burze potem parę lat spokoju, wynajeliśmy mieszkanie i znów się zaczęło. Narkotyki, alkohol i hazard. musiałam wyjechać żeby trochę wyjść na prostą i pospłacać dlugi zostawiłam w domu dwoje małych dzieci. Myślałam,że jak wrócę to wszystko się ułoży ale nie ciągle mam telefony od mojego partnera,że coś przegrał, że nie ma co jeść a dzisiaj jakaś masakra telefon że jest oskarżony o kradzież. Ja nie mogę nic zrobić siedzę tu a oni tam jestem załamana naprawdę wierzyłam w to,że moje dzieci odzyskają ojca a ja człowieka którego kocham albo tak mi się wydaje. Wiem,że cały mój świat teraz legł w gruzach nie mam siły nawet myśleć o moich dzieciach jestem załamana Cały czas mam nadzieję, że to zły sen i zadaję sobie pytanie dlczego.
Musiałam się gdzieś wygadać bo zwariuję
No tak, przykra sprawa , ty na zarobku a partner nie radzi sobie z dorosloscia = wolnoscia i odpowiedzialnoscia. Znalam pewna mloda rodzine z dziecmi ktorych ojciec byl hazardzista,finansowy worek bez dna.
Straszny ,wyniszczajacy wszystko nalog, choroba ktora dopiero widac jak poczyni spustoszenia.
Chcialam cie Mariiika troche pocieszyc, ale w tej sytuacji nie potrzebujesz glaskania tylko energie do walki o przyszlosc twoich dzieci i twoje lepsze jutro.
Pinkpiwonia!
Dzięki za zainteresowanie moją historią, chyba masz rację jedyne co mogę zrobić to znaleźć siłę w sobie żeby odejść zanim ten człowiek zniszczy życie moje i dzieci. Tylko niestety łatwo się piszę a ciężko zrobić. Mam nadzieję, że dam radę.
pinkpiwonia wszystko powiedziała. Życzę szczęścia i siły do dalszych zmian.
Kobieto uciekaj od niego czym prędzej. Pomyśl jakie życie dzieciom zgotujesz przez tego degenerata. On będzie obiecywał zmiany, gruszki na wierzbie - przez jakiś czas wszystko będzie pięknie, a później? Powrót do rzeczywistości. Wierzę w Ciebie, że dasz radę, niejedna moja koleżanka nie wierzyła w siebie aż w końcu zrozumiały co dla nich i ich dzieci jest lepsze. Później tylko żałowały, że tak późno to pojęły.
Dziewczyny,dziekuję za wsparcie takie słowa motywują i dodają sił. Jak wrócę zrobię pierwszy krok, żeby się od niego uwolnić.Skoro mam tyle siły żeby wyjechać i siedzieć tutaj to znajdę też siłę żeby odejść,muszę, muszę....
A teraz zapewnia mnie właśnie,że się zmieni i wogóle, ale ja już chyba nie mam złudzeń to już z nim przerabiałam nie raz.
Najgorsze jest to,ze takie osoby potrafia byc bardzo przekonywujace.Dlaczego-bo w tej chwili kiedy cos obiecuja,naprawde sami w to wierza,nie maja jednak dosc sily zeby obietnicy dotrzymac.Uzaleznienie jest od nich silniejsze.Za dzialke,lub najtansze wino poswieca rodzine i wszystko co posiadaja.Jesli poraz kolejny ulegniesz to staniesz sie osoba wspoluzalezniona.To ze wyjechalas to dobry moment na samoregeneracje a potem na wdrozenie w zycie tego co postanowilas.Walcz bo warto,masz o kogo.Jestes wazna osoba i zaslugujesz na normalne zycie wolne od strachu przed wlasnym partnerem.Zycze Ci duzo sily .
Moim zdaniem, jeżeli rozmowa z nim nie pomaga i on ciągle imprezuje i ma gdzieś życie... Nie jest dobrym przykładem dla dzieci. Jakie wartości im przekazuje?? Wiadome, że dzieci potrzebują ojca ale nie "kumpla".
Skoro nie jesteś pewna miłości może jednak jej już między wami nie ma?? Pomyśl nad zabraniem dzieci do siebie i rozpoczęscia życia bez niego. I tak Ci w niczym nie pomaga... A po tylu latach WIESZ, że się nie zmieni.
Nie pozwól krzywdzić siebie i dzieci takim głupim, beztroskim zachowaniem Twojego faceta!!
Skoro już pracujesz w Niemczech to na twoim miejscu zainteresowałbym się tamtejszym socjalem.
Z tego co wiem to mają tam całkiem rozsądną politykę prorodzinną dla osób, które legalnie tam pracują, więc na pewno warto to sprawdzić - może nawet pomogą Ci uciec od tego darmozjada.
Skoro już pracujesz w Niemczech to na twoim miejscu zainteresowałbym się tamtejszym socjalem.
Z tego co wiem to mają tam całkiem rozsądną politykę prorodzinną dla osób, które legalnie tam pracują, więc na pewno warto to sprawdzić - może nawet pomogą Ci uciec od tego darmozjada.
No mają,pod warunkiem że tak jak napisałeś praca legalna a o tę w dodatku w miarę dobrze płatną nie łatwo.