Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?

Witam

Na pewno każda z Was nie znosi jakichś zachowań dziecięcych i stara się je zwalczać w zarodku u swojego dziecka.Napiszcie jakich nie tolerujecie, jak sobie z ich zwalczaniem radzicie?

Ja nie toleruję przerywania dorosłym rozmowy i moja córka wie,że absolutnie nie może tego robić.Gdy jeszcze nie byłam mamą osłabiało mnie kiedy podczas rozmowy dziecko mojej rozmówczyni ciągnęło ją za rękę czy za spódnicę i ciągle nam przerywało.Och, z trudem się powstrzymywałam,żeby nie zwrócić uwagi dziecku.
Nie toleruję "wymuszeń" - czyli prób płaczu gdy nie zgadzam się na kupno czegoś.Moja córka co prawda już jest za duża na takie akcje ale jakoś nigdy nie miałam z tym większego problemu.
Teraz córka ma taki okres,że twierdzi,że się wstydzi i nie mówi "dzień dobry".Kiedy razem gdzieś wchodzimy,mówię ja i ona też ale kiedy ja np już tą osobę spotkałam i przywitałam się z nią to moja córka mówi tak cichutko "dzień dobry,że każę jej powiedzieć głośno bo adresat nie usłyszał.I wtedy jest buczenie,jęczenie,że się wstydzi podejść i powiedzieć głośno.Staram się to zwalczać ale na razie wychodzi to tak sobie:( Generalnie nie cierpię sytuacji gdy ktoś wchodzi do sklepu,fryzjera,lekarza z dzieckiem i rodzic mówi dzień dobry a dziecko nic.
Nie toleruję też kłamstwa i piętnuję nieubłaganie.
Nie toleruję jęczenia zamiast normalnego mówienia i obrażania się.
--

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?
gojka102 napisał/a:

Witam

Na pewno każda z Was nie znosi jakichś zachowań dziecięcych i stara się je zwalczać w zarodku u swojego dziecka.Napiszcie jakich nie tolerujecie, jak sobie z ich zwalczaniem radzicie?

Nie toleruję:

-agresji - pokazuję różne sposoby na rozładowanie złych emocji
-niewłaściwego traktowania zwierząt - dzięki Bogu wystarczyło raz wytłumaczyć
-rzucania jedzeniem - posiłek zostaje natychmiast zabrany
-histerii i krzyku - dziecko jest ignorowane, dopóki się nie uspokoi
-niszczenia książek i zabawek
-niestosownego zachowania w miejscach publicznych
-jedzenia słodyczy zamiast posiłku
-złośliwego bałaganienia - dziecko musi samo po sobie posprzątać.

3

Odp: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?

Z twojej wypowiedzi wynika, że nie tolerujesz żadnych naturalnych w rozwoju każdego dziecka zachowań. Ja nie toleruje matek, do których przez godzinę dziecko próbuje coś powiedzieć, a matki nie mają czasu, bo rozmawiają z koleżanką. Kultura jest oczywiście bardzo ważna, ale pozwólmy rozwijać się dziecku w swoim rytmie.

4

Odp: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?

Moja wypowiedź skierowana była do Gojki, nie do Ciebie Babo.

5

Odp: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?
Kasiek24 napisał/a:

Z twojej wypowiedzi wynika, że nie tolerujesz żadnych naturalnych w rozwoju każdego dziecka zachowań. Ja nie toleruje matek, do których przez godzinę dziecko próbuje coś powiedzieć, a matki nie mają czasu, bo rozmawiają z koleżanką. Kultura jest oczywiście bardzo ważna, ale pozwólmy rozwijać się dziecku w swoim rytmie.

,

Nie wiem jak Ty ale ja nie mam zwyczaju gadać godzinę ze znajomą obok której jest małe dziecko.Rozmowa trwa dziesięć,piętnaście minut.Nie wiem skąd wysnułaś wniosek,że ja nie mam czasu dla własnego dziecka bo rozmawiam z koleżanką- może z własnego doświadczenia.Jesli ja rozmawiam z kimś moja córka ma obowiązek zaczekać aż rozmówca skończy zdanie a nastepnie spytać czy może coś powiedzieć.Wtedy mówię jej,że może albo,że musi chwilkę poczekać.

Widziałam ostatnio dziewczynkę,która z córką chodzi do szkoły.Dziewczynka ma dziewięć lat i przypuszczam,że mama nigdy nie zwróciła jej uwagi,że nie można przerywać gdy ktoś rozmawia.Kiedy jej mama ze mną rozmawiała dziewczynka wydzierała się na nią,zatykała jej usta albo ciągnęła za włosy żeby ta przestała mówić.

Czy sugerujesz,że dzieci nie należy wychowywać tylko przeczekiwać te "naturalne" zachowania? I co? same przejdą?
Wiele zachowań jest naturalnych w rozwoju dziecka np niechęć do dzielenia się swoimi zabawkami czy przywłaszczanie sobie zabawek cudzych.
Psychologowie twierdzą,że dzieci widzą sens dzielenia się dopiero w wieku przedszkolnym ale ZALECAJĄ by uczyć małego egoistę sztuki dzielenia się.A już zdecydowanie interweniować gdy dziecko wyrywa innemu zabawki.Powiesz wtedy temu dziecku,starszemu rok czy dwa,że tamto jest młodsze i to zachowanie jest naturalne w jego rozwoju?:))

Owszem można pozwolić dziecku rozwijać się w swoim rytmie ale niech ten rytm na litość boską nie rozpieprza wszystkiego wokoło: zabawy innych dzieci we wspólnej piaskownicy( bo dziecko MUSI wyrwać każdemu tą zabawkę,która akurat mu się spodobała),w restauracji(bo dziecko biega i zrzuca ludziom różne rzeczy ze stołów czy wyrywa z rąk przedmioty,które akurat trzymają),zakupów sklepie (bo dziecko wyje,ucieka kładzie się na podłogę i ryczy wniebogłosy).
Nie każdy musi być zainteresowany naturalnymi zachowaniami w rozwoju dziecko i mamusią,która ma w d... fakt,że komuś to przeszkadza bo znajduje się miejscu użyteczności publicznej.
Dla mnie ten fakt świadczy o tym,że matka nie potrafi wychować dziecka do życia w społeczności bo sama tą społeczność ma w nosie.

6

Odp: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?

na pewno nie toleruje pyskowania,gryzienia szczypania itp rzeczy,moje dzieci tego nie robią
ale chodzę na taka świetlicę gdzie jest taki chłopczyk 2,5 letni który non stop sie rzuca do dzieci a nawet i dorosłych,matka ma to gdzieś,tłumaczenie też nie pomaga

nie ma czegoś takiego jak rzucanie sie w sklepie bo ja chcę to czy tamto,nie ma i już zreszta nigdy nie miała takiej sytuacji aby mi dziecko wrzeszczało w miejscu publicznym
tak jak napisała Baba nie toleruję znęcania sie nad zwierzetami ,a wiem że sa dzieci które je dosłownie katują
dziecko ma prawo czaem się wykrzyczeć,wiec czekam az sobie pokrzyczy i samo sie uspokoi smile

7

Odp: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?

Kasiek,normalna Kobieta matka dziecku/ciom dopuści swoją latorośl do głosu gdy zakończy zdanie rozpoczęte a nie dyskusję trwającą 2 godziny ! Nie rozumiem skąd u Ciebie takie zdanie o Gojce?Nic nie napisała w tej kwesti.
Gdy moje dziecko o coś pyta w trakcie gdy ja robię coś ważnego, wtrącam "chwileczkę poczekaj robię coś ale zaraz ci odpowiem" to jest normalne zachowanie!! a nie włażenie w tyłek dziecku 24h dobę !
Potem rośnie takie inwidułum co to podstaw kultury nie zna ,tak też potem traktuje wszystkich ludzi oraz swoje partnerki jak i swoją matkę.
Jak widzę rozwrzeszczane bachory biegające np. w sklepie nie zwracające uwagi na ludzi dookoła ..to bym krótko i szybko uspokoiła taki mały zwierz.
Miłość miłością ale są zasady wychowania nauczenia dziecka kultury i zachowań bo do jasnej cholery nasze dzieci nie są pępkami świata!
To samo dotyczy wszystkiego Nas dorosłych,naszych dzieci a nawet naszych zwierzów!
Od tego jest wychowanie aby uczyć!

8

Odp: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?
gojka102 napisał/a:
Kasiek24 napisał/a:

Z twojej wypowiedzi wynika, że nie tolerujesz żadnych naturalnych w rozwoju każdego dziecka zachowań. Ja nie toleruje matek, do których przez godzinę dziecko próbuje coś powiedzieć, a matki nie mają czasu, bo rozmawiają z koleżanką. Kultura jest oczywiście bardzo ważna, ale pozwólmy rozwijać się dziecku w swoim rytmie.

,

Nie wiem jak Ty ale ja nie mam zwyczaju gadać godzinę ze znajomą obok której jest małe dziecko.Rozmowa trwa dziesięć,piętnaście minut.Nie wiem skąd wysnułaś wniosek,że ja nie mam czasu dla własnego dziecka bo rozmawiam z koleżanką- może z własnego doświadczenia.Jesli ja rozmawiam z kimś moja córka ma obowiązek zaczekać aż rozmówca skończy zdanie a nastepnie spytać czy może coś powiedzieć.Wtedy mówię jej,że może albo,że musi chwilkę poczekać.

Widziałam ostatnio dziewczynkę,która z córką chodzi do szkoły.Dziewczynka ma dziewięć lat i przypuszczam,że mama nigdy nie zwróciła jej uwagi,że nie można przerywać gdy ktoś rozmawia.Kiedy jej mama ze mną rozmawiała dziewczynka wydzierała się na nią,zatykała jej usta albo ciągnęła za włosy żeby ta przestała mówić.

Czy sugerujesz,że dzieci nie należy wychowywać tylko przeczekiwać te "naturalne" zachowania? I co? same przejdą?
Wiele zachowań jest naturalnych w rozwoju dziecka np niechęć do dzielenia się swoimi zabawkami czy przywłaszczanie sobie zabawek cudzych.
Psychologowie twierdzą,że dzieci widzą sens dzielenia się dopiero w wieku przedszkolnym ale ZALECAJĄ by uczyć małego egoistę sztuki dzielenia się.A już zdecydowanie interweniować gdy dziecko wyrywa innemu zabawki.Powiesz wtedy temu dziecku,starszemu rok czy dwa,że tamto jest młodsze i to zachowanie jest naturalne w jego rozwoju?:))

Owszem można pozwolić dziecku rozwijać się w swoim rytmie ale niech ten rytm na litość boską nie rozpieprza wszystkiego wokoło: zabawy innych dzieci we wspólnej piaskownicy( bo dziecko MUSI wyrwać każdemu tą zabawkę,która akurat mu się spodobała),w restauracji(bo dziecko biega i zrzuca ludziom różne rzeczy ze stołów czy wyrywa z rąk przedmioty,które akurat trzymają),zakupów sklepie (bo dziecko wyje,ucieka kładzie się na podłogę i ryczy wniebogłosy).
Nie każdy musi być zainteresowany naturalnymi zachowaniami w rozwoju dziecko i mamusią,która ma w d... fakt,że komuś to przeszkadza bo znajduje się miejscu użyteczności publicznej.
Dla mnie ten fakt świadczy o tym,że matka nie potrafi wychować dziecka do życia w społeczności bo sama tą społeczność ma w nosie.

no trochę się rozpędziłaś słonko z tym obrażaniem, nie stwierdziłam nigdzie, że ty rozmawiasz godzinami, tylko,że nie lubię takich matek. Uczę swoje dziecko życia w społeczeństwie jak to ładnie ujełaś. I mówię o rozwoju od małego, czyli np.2 latek przerywa rozmowe i wymusza a nie 7 latek i nie było też mowy o skrajnie złym zachowaniu jak gryzienie czy zatykanie ust matce.  To, że dziecko w pewnym momencie rozwoju ma tendencje do wymuszania to świadczy o tym, że prawidłowo się rozwija i ja to traktuje jako krok do przodu. Nigdzie nie napisałam, że ignoruje takie zachowania, chodziło mi o to, że nie nienawidzę takich zachowań tak jak ty.

9 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-04-26 14:39:56)

Odp: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?

Znam kilka matek, szczególnie jedną która pozwala dziecku swemu od małego przerywać rozmowę.
Jak miała dwa latka to jak ono  zaczęło do mamy coś mówić to ona tylko na nim skupiała uwagę natychmiast. Nie ważne , że to było w pół zdania, i nie ważne , że dzieciak robił to co pięć minut.
Widuje ją teraz bardzo rzadko, jak się widzimy, to mam mało czasu i jest to tylko około raz do roku. Bardzo się lubimy więc opowiadamy sobie wszystko na raz. Jej dziecko ma teraz lat 8 i przychodzi i wtraca sie tak samo, albo jeszcze gorzej. Potrafi w dodatku demonstrować swoje zdolności taneczne przez długi czas, zmuszajac matke i mnie przy tym do zaprzestania rozmowy i rozkazująć gdzie mamy patrzyć (nie mozna odwrocic wzroku nawet na minute). Gdyby dziecko od malego bylo uczone nie przerywac to by teraz nie bylo takich problemow.
A tendencje do wymuszania w jakimkolwiek wieku sa oznaka wspanialego rozwoju?
Ja nigdy nie wymuszalam, i nie jestem teraz nienormalna.

10

Odp: Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?
Kasiek24 napisał/a:

no trochę się rozpędziłaś słonko z tym obrażaniem, nie stwierdziłam nigdzie, że ty rozmawiasz godzinami, tylko,że nie lubię takich matek. Uczę swoje dziecko życia w społeczeństwie jak to ładnie ujełaś. I mówię o rozwoju od małego, czyli np.2 latek przerywa rozmowe i wymusza a nie 7 latek i nie było też mowy o skrajnie złym zachowaniu jak gryzienie czy zatykanie ust matce.  To, że dziecko w pewnym momencie rozwoju ma tendencje do wymuszania to świadczy o tym, że prawidłowo się rozwija i ja to traktuje jako krok do przodu. Nigdzie nie napisałam, że ignoruje takie zachowania, chodziło mi o to, że nie nienawidzę takich zachowań tak jak ty.

Kasiu,chętnie bym Cię przeprosiła ale nie wiem za co i w którym miejscu Cię obraziłam.Najlepiej zatem będzie jak zgłosisz mój post moderatorstwu jako obraźliwy:)

Brak tolerancji i nienawiść nie są jednoznaczne- więc nie wmawiaj mi tego czego nie napisałam.Nienawiść nie jest konstruktywna- ja po prostu nie daję przyzwolenia na podobne zachowania dziecka.Uważam,że dziecko należy wychowywać od początku a nie jak będzie miało trzy czy cztery lata.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jakich zachowań u dzieci nie tolerujecie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024