Witam dziewczyny zwracam się do was z prosba o porade i spojrzenie waszymi oczami w mojej sprawie .
Sytuacja wygląda następująco byłem z dziewczyna 3 lata ona jest młodsza ode mnie o 6 lat ja mam i obecnie ma 20 . około Pol roku temu rozstaliśmy się z powodu rozbieżności w planach na przyszłość i sprzeczności charakterów .
A zapalnikiem był mój powrót do zainteresowań które dziewczyna nie toleruje. Ale fakt faktem rozstaliśmy się ja nie protestowałem ponieważ ja szanuje i uznaje ze każdy ma prawo do realizacji swoich marzeń. Związek z nią był raczej udany ponieważ były uczucia i sporo rozmowy chociaż później okazało się ze było jej za mało . jeśli chodzi o seks to starałem się aby była zadowolona pomimo ze ja w pełni nie byłem usatysfakcjonowany ta czynnością. Pomimo rozmów na ten temat zawsze kończyło się początkiem kłótni z strony dziewczyny . To tak na wstępie zarys stanu tego który był .
A teraz sedno o co mi chodzi po pól roku od rozstania i sporadycznego kontaktu ( może z 4 razy rozmawialiśmy przez komunikator) ona się odezwała tydzień temu . Zaczęło się kulturalnie tematy czy kogoś mamy itp. I wtedy ona mi powiedziała ze ma dziewczynę . Po tej informacji ścięła mnie z nóg ponieważ fakt faktem znam sporo dziewczyn które maja rożne orientacje seksualne ale nie spodziewałem się tego po byłej . po tej informacji jak otrząsnełem się zapytałem czy nie chciała by spróbować odbudować nasz związek ona się na to zgodziła i umówiliśmy się na spotkanie .
Spotkanie za 3 dni a ja mam dylemat czy postępuje słusznie próbując to wszystko odbudować. A to co mnie chyba najbardziej razie to ze ona ma dziewczynę szczerze to aż mnie mdli i mam sporo wątpliwości czy robie dobrze.
Powiedzcie co sadzicie o tym wszystkim i jakie jest wasze zdanie czy warto wchodzić jeszcze raz do tej rzeki czy definitywnie odpuścić. Potrzebuje zewnętrznego spojrzenia na sytuacje.
Ona ma dziewczynę, Ciebie ścięło z nóg, ale pospieszyłeś zaproponować odbudowanie związku? !
Wiem ze to dziwne ale tak zrobiłem. Teraz teraz chyba dochodzę do wniosku ze to błąd bo posłuchałem emocji a nie rozumu
Sprawa wydaje mi się przesądzona. Ale skoro dziewczyna się zgodziła, to znaczy, że to będzie trójkąt. Pasuje Ci to?
Trójkąt szczerze za bardzo mi nie pasuje ponieważ w moim wieku to już wypadało by pomyśleć o normalnej rodzinie. Ciekawy jestem teraz co będzie na spotkaniu pójdę tam z ciekawości a w razie czego się ewakuuje. Ale wypije melisę aby mieć wszystko pod kontrola :-)
Twoja eks ma 20 lat- sądzisz, że 20-latka myśli o zakładaniu rodziny?
Gdy bylem z nią to rozmawiałem o przyszłości i rozważaliśmy za 2-3 lata ślub.Masz racje ona w tym wieku raczej możne jeszcze nie myśleć o rodzinie
Witam dziewczyny zwracam się do was z prozba o porade i spojrzenie waszymi oczami w mojej sprawie .
Sytuacja wygląda następująco byłem z dziewczyna 3 lata ona jest młodsza od mnie o 6 lat ja mam i obecnie ma 20 .
co? to ona ma 14?
Serio?
Dziewczyna się odzywa po długim czasie, mówi, że ma partnerkę, więc Ty nagle proponujesz jej odbudowanie związku, mimo że nie tolerujesz tego, że jest z kobietą? I NIE chcesz żyć w trójkącie?
Jest jeszcze opcja, że odbijesz tej dziewczynie Twoją byłą albo, że będzie ją z Tobą zdradzała. I o ile pierwsza opcja jest do przyjęcia - zdarza się - to druga jest nieetyczna, nie sądzisz?
Ona ma obecnie 20 a ja 26 lat . Szczerze ja się spodziewałem ze ona się wcześniej czy później odezwie. Mi jej brakowało ale nie jestem typem co się narzuca i postępuje jak desperat. Wcześniej myślałem o tym aby spróbować odbudować ten związek ale wolałem czekać i dlatego podczas ostatniej rozmowy to zaproponowałem i dzięki temu zafundowałem sobie mętlik w głowie. Z jednej strony nie pociąga a z drugiej odpycha dziwne i moze ciężkie do zrozumienia ale takie mam odczucia