Witam to mój pierwszy wpis:P
Jestem z chłopakiem ponad 6 lat. Znamy się od zawszę pochodzimy z jednej miejscowości... 2 lata temu wyjechałam za granice on również ale do innych miejscowości widywaliśmy się raz w miesiącu było dobrze czułam ze jestem mu potrzebna ze kocha ze tęskni... potem udało nam się znalesc dla niego prace tu u mnie i zamieszkaliśmy razem było cudownie:) lecz miesiąc temu skończył mu sie kontrakt i wrócił do PL nie licząc się z moim zdaniem ze ja sobie bez niego tu nie poradze teraz jest w Pl i ma tam swoich znajomych a jak ja dzwonie to ma pretensje poco dzwonie codziennie wogóle nie rozumie co sie stało:(( Nie mpge go zapytac nawet gdzie był czy co robil ale wiem ze codziennie wieczorem wychodzii gdzies ze znajomymi. Jest mi bardzo przykro bo sie oddalilismy od siebie a nawet nie mam jak z nim pogadac bo on nie ma czasu:/
A nie probowal szukac sobie czegos innego wiedzac, ze skonczy mu sie kontrakt zeby zostac z Toba ?
A nie probowal szukac sobie czegos innego wiedzac, ze skonczy mu sie kontrakt zeby zostac z Toba ?
nie bo mowil ze chce troche pobyc w Pl
Widocznie Twój chłopak nie dorósł do poważnego związku. Inaczej wykazałby się, choć odrobiną chęci i wysiłku, abyś czuła się spokojna, będąc z dala od niego. Natomiast, jeśli nie jest w stanie utrzymać związku na odległość, to miałby odwagę powiedzieć Ci o tym, a nie zwodziłby Cię. Napisz może do niego maila i spytaj go, co on zamierza dalej?
5 2013-04-21 20:14:05 Ostatnio edytowany przez kinio (2013-04-21 20:15:19)
już nieraz z nim rozmaialam a on twierdzi ze mnie kocha i to bardzo i że przesadzam... a to ze jak raz czy dwa razy w tygodniu rozmawiamy po pięć czy dwie minuty to wystarczy:/
Troszkę sprawa przewalona, bo to ty jesteś na tej "gorszej" pozycji. Bo jesteś z dala od Polski, a on wśród rodziny i znajomych. Jedno jest pewne - długo tak nie pociągniecie. Niech wyszaleje się trochę, odpocznie w Polsce i albo do Ciebie, albo ty wracaj. Przecież w końcu on musi jakąś decyzję podjąć (oczywiście licząc się z twoim zdaniem).
A pytalas jak dlugo jeszcze potrzebuje na nacieszenie sie Polska?
no nie przyjedzie wczesniej niz za pol roku... ale to na prawde jest bez sensu bo jak sie nawet umawiamy na dana godzine ze pogadamy to jego nigdy nie ma zawsze jest z kolegami i niewazne czy ja czekam do 24 jak rano mam wstac o 6 do pracy bo przecież koledzy sa ważniejsi
Moja propozycja jest taka ... nie odzywaj sie jakis czas do niego 2-3 dni w zaleznosci jak czesto sie kontaktujecie. Sprobuj w tym czasie sie zajac soba.. jakies spacery, moze to dobry moment na obejrzenie filmow na ktore mialas ochote a brakowalo czasu albo jakas maseczka i relaks. On wie ze ty czekasz na niego i nie ma z tym problemu wiec pokaz mu ze ty tez umiesz zyc bez niego pewnie wtedy sie zdziwi i zastanowi nad soba. Nie rob z siebie meczennicy to twoje jedyne zycie nie marnuj go na czekanu i nerwach on cie kocha ale daj sobie wolnosci jak zateskni to sam zadzwoni:)
Popieram ! Zamilknij na trochę;) I zadbaj o swoje samopoczucie:) Fryzjer? kosmetyczka? Masaż relaksacyjny? ![]()
On czuje ,że ma Cię na tacy, że może szaleć i używać bo Ty i tak czekasz ... Niech się zdziwi!
Wiem,że to niełatwe jak się kocha , ale dasz sobie świetnie radę:) Może Ty też masz jakieś opcje na wyjście wieczorami?:)
Dziękuje za rady własnie tak zrobie:) zobzczę jego reakcje jesli i on sie nie bedzie odzywal to bede sie musiala pogodzic ze to juz koniec a od jutra ide na siłownię!!!!!!
No i tak ma byc:) Zycze wytrwalosci w dzialaniu.
Trzymam kciuki!