Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Nie wiem czy moja historia jest niesamowita ale ją opowiem i chetnie posłucham co o tym wszystkim sądzicie. Jeśli moderatorki uważają że należy przeniaść ten wątek gdzie indziej to proszę żeby to zrobiły.Dzięki

Ale do rzeczy...
Wiec pracuje w pewnej firmie w której jak to w d=firmach bywa jest pewna hierarhia. I właśnie w tej firmie hierarchia wygląda tak:
szef
jego córka
Bbaka która zajmuje się zleceniami,kasą itp (prawa reka szefa)
Reszta hierarhi jest nieważna.

Jak juz kiedyś opowiadałam została wypowiedziana mi umowa o pracę na czas określony z 2 tygodniowym wypowiedzeniem bez podania przyczyn wypowiezdzenia. Oczywiście jak się dowiedziałam owych przyczyn nie mieli obowiązku podoawać. Dogadałam się z kadrową że na świadectwie pracy wpisze mi powód"likwidacja stanowiska pracy". Oczywiście pracuje do jutra więc po świadectwo pójde w poniedzialek zobaczymy czy takowy powód zostanie wpisany.
Ale do czego zmierzam...Zastanawiałam się jak to jest z ekwiwalentem za niewykorzystany urlop więc postanowiłam zapytać znajomego księgowego i tak od słowa do słowa zapytałam ile powinnam dostawać miesięcznie pensji neto jeśli jestem ubezpieczona od 1450zł brutto. Po obliczeniach wyszło na to że powinnam dostać 1081zł i pare groszy ale że opłacam sobie dodatkowe PZU (43zł z groszami) to na konto wpływa mi 1037,64zł netto miesięcznie. i do tej pory wszytko by się zgadzało. Tylko że poza ta pensją dostaje jeszcze prowizje która niestety jak to w Polsce często bywa jest nieudokumentowana. I otóż tak od kilku miesięcy jakieś pół roku jest mi potrącane z tej prowizji ok80zł.
Pewnego dnia kiedy właśnie dostałam owa prowizję mniejszą o 80zł postanowiłam zapytać prawej ręki szefa dlaczego tak jest.  Uzasadnienie tej kobiety brzmiało: Kasiu dlatego potrącamy ci te pieniądze ponieważ za dużo Ci przelewamy na konto a ponadto masz do zapłacenia ubezpieczenie PZU co łącznie daje 80zł. Jako że ja nie znam się na tych sprawach podziękowałam za wyjaśnienia i już więcej o to nie pytałam chociaż wydawało mi się że coś śmierdzi bo na początku mi tej kasy nie odbijali. Ale niewiedzą co jest grane machnełam ręką. I teraz kiedy liczyliśmy to z tym księgowym okazało się że byłam przez ta wredną babe okradana.

Mało tego dowiedziałam się pocztą pantoflową że ona tak oszukuje klientów jak ktoś się nie kapnie i pieniądze zabiera sobie.
Dodatkowo co się tyczy mojego zwolnienia w momencie kiedy mnie zwolniono to zrobiono to samo z innym dziewczynami na podobnym stanowisku a ja tu się dowiaduje że na ich miejsce już zatrudnili nowe osoby.

Ponadto pozostaje jescze kwestia ekwiwalentu za urlop za zeszły rok który powinni mi wypłacić do końca marca tego roku.

No i teraz taka sprawa że po pierwsze ja tej babie nie odpuszcze tych pieniędzy. Może to niewielka kasa ale zawsze jakaś a czemu ja mam takiej s... robić na wycieczki.
I teraz moja prośba do was doradźcie jak sie obejść z ta babą...
Druga sprawa to takie pytanie: czy jeśli na świadectwie będę mieć podaną przyczynę zwolnienia "likwidacja stanowiska pracy" to czy jeśłi na mooje miejsce kogoś przyjma to czy będę mogła iść do sądy pracy? i czy będę mieć wygraną sprawę???a oni dostaną karę?

I trzecie rzecz czy jeśli zgłosiłabym w PIP że nie dostałam w terminie tego ekwiwalentu to oni dostana karę??

Co wy o tym wszytkim dziewczyny myślicie bo ja to bym ich chętnie teraz  rozniosła na części.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Według mnie to wygląda tak: pieniędzy,które Ci podbierali z prowizji nie wywalczysz,bo były nie udokumentowane i nie będziesz mogła udowodnić,że było ich więcej,ba nawet sama sobie kłopotów narobisz,bo nie był od nich odprowadzony podatek itp,a Ty świadoma tego je pobierałaś i nie zgłosiłaś do odpowiedniego urzędu.
A co do umowy,to stawiam na to,że nie dostaniesz na świadectwie adnotacji,że likwidują miejsce pracy,bo to umowa na czas określony i nie muszą tego robić.Ale jeżeli już napiszą coś takiego,to i tak masz wątłe szanse w sądzie,bo byli pracodawcy pewnie się wytłumaczą tym,że ta adnotacja była na Twoje życzenie i jeszcze Cię zjadą jako niesolidnego pracownika.

Takie jest moje zdanie,jeżeli jest ktoś,kto się lepiej orientuje w prawie pracy,to proszę o sprostowanie.

3

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Babeczka tak masz racje mogę sobie narobić kłopotów ale kwestia jest taka że to ta baba kradła te pieniądze nie szefostwo. Wątpie żeby szef chciał moje 80zł miesięcznie ukraść jak ma firme o tak dużym kapitale. I teraz powstaje taki motyw że właśnie od tej baby zamierzam zarządać zwrotu kasy myśle że nie będzie szukać kłopotu.A jak będzie to w sumie mozna narobic i jej i tej całej firmie.

A wracając do świadectwa nie jestem pewna czy mi wpiszą ale będę o to zabiegać. Poza tym kadrowa powiedziała że wpisze wszytkim zwolnionym tak nie tylko mi. A jeśli już w piszą to chyba liczy się to że mam to na papierze i wydaje mi sie że nie mogą przyjąć nikogo na moje stanowisko. Bo jaka to by była sprawiedliwość.
Ponad to wracając do tej baby co mnnie szyje na kase... jak można być takim wrednym babskiem żeby nawet swoich oszukiwać. J... złodziejka!

4

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Małe sprostowanie- ekwiwalent za urlop wypoczynkowy należy się tylko wtedy- gdy rozwiązywana jest umowa o pracę- w innym wypadku jest to niemożliwe.Troszkę pomyliłaś pojęcia-  ponieważ  urlop zaległy z poprzedniego roku - należy zgodnie z kodeksem wybrać- ale w naturze do 31 marca roku następnego.Urlop jednak nie przepada- nawet gdy nie został z jakiś powodów nie wykorzystany.Jeśli został Ci  jakiś z 2008 roku i teraz masz bieżący - /pamiętaj jednak,że urlop należy się proporcjonalny do przepracowanych miesięcy w danym roku- czyli jeśli odchodzisz z dniem 31 maja- to  masz prawo do urlopu bieżącego za 5 miesięcy /plus ewentualnie urlop zaległy. I właśnie za tę łączną liczbę dni należy Ci się ekwiwalent.Jeśli podstawę Twojego  wynagrodzenia stanowi kwota 1450 zł- to ona będzie podstawą do naliczenia ekwiwalentu.

5

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Jeszcze jedno- do Sądu Pracy zawsze mozesz iść- gdy uważasz,że pracodawca złamał prawo - lub nieprawidłowo wystawił Ci świadectwo- spójrz na dole  świadectwa jest o tym adnotacja- jednak o jednym pamiętaj- musisz mieć twarde,udokumentowane dowody oszustwa lub nieprawidłowości.Ty jestes sama- a po drugiej stronie - z pewnością jest sztab radców prawnych- czyli sama oceń swoje szanse.Nie chcę Cię zniechęcać - ale realnie musisz stwierdzić- czy dasz radę przeciwstawić się - i co za tym idzie "ugrać" coś dla siebie.Ja ze swojej strony życzę Ci powodzenia.

6

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Danusi chodzi mi poprostu o to żeby ta głupia baba oddała mi kasę tą którą mi ukradła bo to jest nieuczciwe ja ciężko na te pieniądze pracowałm a ona sobie je przywłaszczyła i sobie na solarium za nie chodziła czy na obiadki do knajpy. A dlaczego ja mam jej to podarować? Zawsze mogę jej wystawić opinie i zarazem firmi w branży w której pracuje. Dla mnie 80zł co miesiąc to sporo a ona mi je poprostu ukradła.
Co do walki o to że jak kogoś zatrudnią na moje miejsce. Tak wiem że w wypowiedzeniu nie mam podanego powodu wypowiedzenia ale jeśli wpiszą mi ten powód na świadectwie pracy to chyba to też w jakiś sposób sie liczy? czy nie sądzicie że to też jest jakiś dowód?

Dziewczyny poprostu czuje się oszukana. Najśmieszniejsze jest to że wczesniej pracowałam w małych firmach i w jednej jaki pracodawca był chamski to był ale rozliczał się zawsze uczciwie a tu taka duża firma a oni mnie kroją na 80zł śmiech na sali!
A ponad to jak się zapytałam dlaczego mi te 80zł odbierają to mi wmówiła że za dużo dostaje kasy na konto i że jeszcze jest PZU a prawda taka że to już odbite.
W tym momencie to chodzi też o honor nie tylko o kase bo ta baba uznała mnie za aż tak głupia i stwierdziął że można mnie okradać bo i tak do tego nie dojde. Nie wiem kurde skąd się biora tak wredni ludzi bez honoru bez kszty uczciwości bez jakichkolwiek zasad! Świnia i tyle

7 Ostatnio edytowany przez Danusia (2009-05-30 16:06:05)

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Kasiulka- ja Ciebie rozumiem- Nikt nie chce być oszukiwanym.Jednak jeśli argumentem był za duży przelew na konto- to przecież z powodzeniem mogłaś te pieniądze dostać do tzw. łapki- nie rozumiem dlaczego tego Twoja szefowa nie zrobiła.Tymbardziej walczyła bym o swoje - jednak najpierw spróbuj - po tzw. dobroci a jeśli to nie pomoże- postrasz Sądem  Pracy albo Państwową  Inspekcją Pracy.Może to coś da. Jeśli Twój pracodawca ma coś za uszami- może spuści z tonu i odda to - co Ci się  należy.
Oczywiście - jeśli będziesz miała w świadectwie pracy adnotację: likwidacja stanowiska- a wiesz,że na Twoje miejsce będzie zatrudniony ktoś inny - jest to argument- tylko zastanawiam się - co Ci da udowodnienie tego faktu? Czy myślisz o przywróceniu do pracy? Chciałabyś pracować w takiej "szemranej" atmosferze? Tylko musisz mieć wiedzę ,że Twoje stanowisko zostało obsadzone przez kogoś innego - tak na mur-beton- że osoba je zajmująca nie nazywa się deczko inaczej - niż Ty - gdy tam pracowałaś.

8

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

no właśnie Danusin tak zamierzam zrobić. Opowiem w poniedziałek jak poszło

9

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Najpierw rób słodką ,niewinną minkę- a jak już  będziesz miała to świadectwo - i zobaczysz co w nim jest- przeistocz się w lwicę.Nie masz przecież nic do stracenia.Bądz grzeczna- ale bardzo stanowcza.Powiedz tej pani- jak ciężko pracowałaś na swoje wynagrodzenie - i nie masz zamiaru robić prezentu z Twojej krwawicy. O tym solarium czy obiadach- raczej nie wspominaj- bo przecież każdy ma prawo wydawać kasę jak mu się podoba.Ja skoncentrowała bym się na znaczeniu  tej kwoty potrąconej nie wiedzieć dlaczego - dla Ciebie.Do tego sprawdź koniecznie - co z ekwiwalentem za urlop .Adnotacja o wypłaceniu go- również jest zawarta w świadectwie pracy.Tu akurat nikt łaski Ci nie robi- on należy się jak psu kość.

10

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Dziekuje Danusiu za rady są naprawde bardzo cenne. Oczywiście najpierw pozbieram papiery a dopiero póje na rozmowę i rozliczenie. Mam nadzieje że obejdzie się bez większych drak jednak napewno nie odaruje jej tej kasy w prezencie bo tak sie nie robi żeby czyjeść cięzko zarobione pieniądze defraudować.
Obłuda, chciwość i zero jakichkolwiek zasad

11

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Ale jak Ty chcesz odzyskać te pieniądze? Napisałaś wcześniej,że są one nieudokumentowane,więc jak udowodnisz tej babie,że Ci podbierała kasę?

12

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze
Babeczka napisał/a:

Ale jak Ty chcesz odzyskać te pieniądze? Napisałaś wcześniej,że są one nieudokumentowane,więc jak udowodnisz tej babie,że Ci podbierała kasę?

Może postraszyć babsztyla,że zmobilizuje wszystkie zwolnione dziewczyny i oświadczą tam gdzie trzeba jak to z pensją było.To taki bleff - ale może się uda.
Przy ekwiwalencie pamiętaj,że podlega on ozusowaniu i podatkowi oraz ubezpiecz zdrowotnemu - ponieważ jest to Twój dochód.. Brutto powinni Ci wyliczyć tak: nie wiem  za ile dni Ci się należy - ale : 1450: 21,08 -/to jest współczynnik urlopowy  2009 rok i nawet jeżeli urlop dotyczy roku poprzedniego- to skoro liczą Ci ekwiwalent w 2009 roku- to wskaźnik ten obowiązuje za urlop zaległy też- akurat nie ma to znaczenia  jeśli chodzi o urlop z 2008 roku- bo wskaźnik był taki sam - ale np. w 2007 roku- wynosił 21  - czyli było by to istotne/ = 68,79 - za jeden dzień : 8= 8,60 - za jedną godzinę x liczba godzin przysługującego urlopu- i w ten sposób masz wyliczony ekwiwalent brutto.

13

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Ekwiwalent kasiulka 188 otrzyma bez problemu,ale z tą kasą podkradaną z prowizji będzie problem.Podejrzewam,że baba nie da się zastraszyć,bo nie brałaby tych pieniędzy,gdyby nie była pewna swego.Nie ma nic na papierze,a wytłumaczy się tym,że się dziewczyny ze złości za wypowiedzenie zmówiły i posądzają ją o kradzież.A to jest już karalne i mogą sobie narobić niezłych kłopotów.
Według mnie nie warto nic zaczynać.Baba jest prawą ręką szefa i nie wiem co by musiała kasiulka 188 zrobić,żeby szef uwierzył jej,a nie tej babie.

14

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze
Babeczka napisał/a:

Ekwiwalent kasiulka 188 otrzyma bez problemu,ale z tą kasą podkradaną z prowizji będzie problem.Podejrzewam,że baba nie da się zastraszyć,bo nie brałaby tych pieniędzy,gdyby nie była pewna swego.Nie ma nic na papierze,a wytłumaczy się tym,że się dziewczyny ze złości za wypowiedzenie zmówiły i posądzają ją o kradzież.A to jest już karalne i mogą sobie narobić niezłych kłopotów.
Według mnie nie warto nic zaczynać.Baba jest prawą ręką szefa i nie wiem co by musiała kasiulka 188 zrobić,żeby szef uwierzył jej,a nie tej babie.

Jak znam życie- to szef o wszystkim wie- tylko może udawać Greka.Nie narobią sobie kłopotów - jesli rzeczywiście zmobilizują razem swoje siły.Kobitka jak  trochę się postracha- to dobrze to zrobi  może chociaż dla innych- bo ostudzi zapędy pani mądralińskiej co to czuje się jak we własnym folwarku i "rąbie"  na kasie pracowników.Siedź w kącie znajdą cię- to jest powiedzenie nie na te czasy.Trzeba walczyć o swoje-  a jeśli się nie uda- to chociaż próbować.

15

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Trzeba walczyć o swoje,ale od razu,a nie po pół roku,a do tego po otrzymaniu wypowiedzenia.Przecież natychmiast widać linię obrony tej kobiety.Podtrzymuję swoje poprzednie słowa...nie warto nic zaczynać,pieniądze nie są tak duże,żeby warte były palenia za sobą mostów.A jeżeli szef o tym wie,to znaczy,że się na to godzi i wydaje mi się,że go nie przestraszy kilka kobiet upominających się o swoje.Z resztą jak nie ma nic na papierze,to zwyczajnie może powiedzieć,że prowizja została obniżona,bo jest kryzys,bo wydajność danej pracownicy spadła...może powiedzieć wszystko i tak mu nikt nic nie udowodni.

16

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Babeczka a ja uważam że jednak warto zawalczyć o swoje. Ja na te pieniądze sobie zapracowałam ciężko i mimo że nie są wielkie to mi się należą jak psu buda! a do tego jeszcze jest kwestia tata że chhodzi o honor nie tylko o pieniądze o to jak ta baba mnie potraktowała. I to że może powiedzieć że kryzys itp to hola hola nie może tak powiedzieć bo już mi powiedziała że tą kase odbija mi bo za dużo mi przelewa na konto i dlatego że mam pzu a po wszytkich wyliczeniach wychodzi że na konto wpływa poprawna kwota i obnizona juz o pzu.
A co do tego że prowizja nieudokumentowana. Firma jest duża a każdy w niej zarabia w granicach najniższej karjowej oczywiście na papierku nie zależnie od tego czy to montażystaktóry jedzie na drugi koniec Polski czy to handlowiec który 3 razy jedzioe na pomiar czy osoba na punkcie. Czy sądzice że sądy w Polsce są na tyle głupie żeby w to uwierzyć? wszyscy tam jada na nieudokumentowanej prowizji i jest to łatwo udowodnić a świadków na to jest mnóstwo. Po za tym nie może się wyprzeć co do mojej prowizji bo raz pyatłam o to inną osobe w firmi dlaczego mi tak odbili i ta osoba była zdziwiona więc mam świadka.
Ponad to myślę że o taką kasę ta głupia baba nie zechce żebym wyrobiła jej opinie złodziejki w branży wśród firm konkurencyjnych i wśród klientów tym bardziej że zamierzam zająć sie współppraca właśnie w tej branzy z innymi firmami.

A mam jeszcze jedno takie pytanie co do ekwiwalentu bo Danisiu piszesz że ekwiwalent jest obliczany w kwocie brutto a ja zapewne dostaje netto czyli ile procent mniej od brutto?

17

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Potrącenia są takie: ubez. emeryt.9,76% , rentowe 1,5% ,chorob. 2,45% . Czyli kwota brutto minus 13,71% ubezpieczenia społeczne.Następnie od kwoty brutto minus ubezpieczenia społeczne x 9% to ubezpieczenie zdrowotne.Później jest jeszcze wyliczana zaliczka na podatek dochodowy . Podejrzewam ,że ten ekwiwalent będziesz miała na liście wraz z wynagrodzeniem- więc przy wyliczaniu zaliczki na podatek będą odjęte koszty uzyskania przychodu- nie wiem czy dojeżdżasz czy nie więc albo 111,25 albo 139,06 zł.Również po obliczeniu  będzie odjęta kwota wolna od podatku- czyli 46,33zł. Tak trudno to wytłumaczyć - bo jeżeli będzie to liczone  osobno - poza płacą to ani koszty uzys. przychodu ani kwota wolna nie będzie odjęta- bo mamy do niej prawo tylko raz w miesiącu- czyli  w Twoim przypadku- przy wynagrodzeniu.

18

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

A Ty myślisz,że ta kobieta przy szefie,czy w sądzie powie to samo,co Tobie powiedziała? Masz bardzo niewielkie szanse na odzyskanie tych pieniędzy.Zastanów się też,czy ktoś z firmy pójdzie zeznawać,że macie większą prowizję(nie mówię o osobach zwolnionych,tylko nadal pracujących).Jedyną szansą jest to,że szef o tym nie wiedział i pieniądze faktycznie znikały z kasy firmy,bo jeżeli wiedział,to nie masz najmniejszych szans.Chociaż nie...jak znajdziesz świadka,to odzyskasz tą kasę,ale pewnie dostaniesz jakąś kare za to,że je pobierałaś przez długi czas nie zgłaszając w np.w Urzędzie Skarbowym.Szef też dostanie kare,o wiele wyższą i nakaz udokumentowania tych prowizji,a co za tym idzie,obniży je lub w ogóle zlikwiduje.Czyli zrobisz "przysługę" nadal pracującym tam ludziom.
To jest tylko takie moje gdybanie,bo istnieje też opcja,że nie będzie im się chciało po sądach ciągać i dla świętego spokoju Ci wypłacą tą kasę.

A co do sądów...Jeżeli masz na umowie minimalną krajową i godzisz się za te pieniądze pracować,to co ma sąd do tego? Sąd nie musi w to wierzyć,ale to już mogą być jego wyłącznie prywatne przemyślenia smile Jak by pracownik miał więcej na umowie,a dostawał mniej,wtedy sąd ma jakieś podstawy by ingerować.

Powstrzymaj się z chwaleniem tym,jak to walczyłaś o swoją kasę w przyszłej pracy,bo jak wszyscy wiemy,każda firma ma coś za uszami i mogą nie chcieć takiego "bojowego" pracownika i absolutnie nie opowiadaj o tej kobiecie,że jest złodziejką(dopóki nie udowodnisz jej winy),bo może Ci tak narobić za to koło pióra,że się zdziwisz.

Pewnie myślisz,że bronię tej baby,szefa itp. Nieprawda,ja porostu pracuję w dużej firmie,na takim stanowisku,że wiem jak to od wewnątrz wygląda i wierz mi rzadko się zdarza,żeby pracownik coś wywalczył,a łamanie regulaminu i prawa pracy jest nagminne.Po prostu jak przychodzi co do czego,to jest wszystko naprędce poprawiane,że żadnych dowodów nie ma.Dlatego skoro w tej sprawie nie ma dowodów,żadnego dokumentu,to ja bym sobie odpuściła i nie paliła za sobą mostów,bo życie jest przewrotne i kiedyś możesz być zmuszona znów tam pracować.

19

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Babeczka wiesz co nie zamierzam dawać komuśna wakacje czy też na obiadki w knajpie moich ciężko zarobionych pieniędzy. I wiem że ta baba to kradnie pod siebie. A opinie jak bedzie trzeba to jej wyrobie, zreszta wielu klientów juz odchodzi od tej firmy własnie ze wzgledu na rozliczenia którymi ta baba się zajmuje. Ja cięzko pracowałam na ta kase i niby czemu komuś mam je oddać za nic???
A może jesczze jej dołożyć??
A co do sadów w sądzie licza się też zeznania nie tylko dowody na papierze. Ponadto sąd będzie straszakiem myśłę że skutecznym tak jak i PIP.

A co do tego ekwiwalentu jako że nie bardzo kapuje jak policzyć ta kwotę netto to mam prośbe obliczyłam sobie że należy mi się ok 933zł brutto  ekwiwalentu czy  moożecie mi powiedzieć ile będzie mi sie należeć netto? Zaznaczam że wypłate za maj juz dostałam na konto i nie było uwzględnionego ekwiwalentu

20

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Masz całkowitą racje,to są Twoje ciężko zarobione pieniądze i masz prawo o nie walczyć.Wydaje mi się,że ja już za wiele widziałam i dlatego nie wierzę już w nasze prawo.Wiem że zawsze są wyjątki od reguły,ale niestety Polska,to nie amerykański film i u nas najbiedniejsi zawsze dostają po d....

Cóż...powodzenia życzę smile

21

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Przy założeniu,że ta kwota ekwiwalentu  rzeczywiście tyle wynosi- tj. 933 zł  oraz że płacę za maj już dostałaś- czyli przy obliczaniu ekwiwalentu netto nie będą uwzględniane koszty uzyskania przychodu i kwota wolna wyliczenia wyglądają  następująco:
emerytalne : 933 x 9,76% = 91,06
rentowe :    933 x 1,5%  = 14,00
chorob. : 933 x 2,45% = 22,86
razem ubezp. społeczne od ekwiwalentu: 127,92 zł.
ubezpieczenie zdrowotne: 933 - 127,92 = 805,08 x 9% = 72,46
podatek dochodowy: 933-127,92 = 805,08 - podstawę zaookrągla sie do pełnych złotych - czyli: 805 x 18% = 144,90 zł. minus  zdrow. 72,46 - zaliczka na podatek wynosić będzie : 72 zł.
czyli netto: 933 minus 127,92 minus zdrow. 72,46 minus zal. na podatek 72 = 660,62 zł- tj. kwota netto

22

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

W tym co pisze babeczka jest wiele racji - mnie przekonuje- by być rozważnym w rozmowach z byłym  pracodawcą.Twoje przypuszczenia - nie zawsze znaczą dowody- a bez nich -ciężka sprawa. Rzeczywiście - godząc się na pensję na umowę  niższą niż  faktycznie otrzymujesz - łamiesz prawo - i dostajesz kasę pod stołem- bez podatku. Walcząc o swoje-miej tego świadomość.

23

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Dziekuj za obliczenia:)
Wiem dziewczyny że muszę być świadoma  sytuacji jednak myślę że oni mają więcej do stracenia ode mnie i że sie ta baba wystraszy. A najpierw zamierzam jej grzecznie (aczkolwiek z przycinka tak żeby wiedziała że wiem że mnie oszukuje i oszukała) zwrócić jej uwage że chyba sie cos pomylił z obliczeniami!

24

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Kasiulka nie znam się na prawie pracy ani na przeliczeniach finansowych więc nic w tym kierunku ci nie doradzę ,ale masz absolutną słuszność,  że nie możesz tego tak zostawić .Porozmawiaj z szefową jeśli nie pomoże postrasz powiedz ,że rozpowiesz o tym wszystkim pracownikom w firmie , być może i nie odzyskasz swoich pieniędzy , ale niech babsko nie czuje się takie bezkarne.Powodzenia.

25

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

no i byłam dziś w firmie. Świadectwo odebrałam i mam wpsane likwiadacja stanowiska pracy:)
A kase nie zostałam rozliczona bo mi powiedziano że rozliczania są do 5 i dopiero w piątek kazali mi przyjechać więc nic nie złatwoiłam z tą wredna baba\

26

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze
kasiulka188 napisał/a:

no i byłam dziś w firmie. Świadectwo odebrałam i mam wpsane likwiadacja stanowiska pracy:)
A kase nie zostałam rozliczona bo mi powiedziano że rozliczania są do 5 i dopiero w piątek kazali mi przyjechać więc nic nie złatwoiłam z tą wredna baba\

Kasiulka- głowa do góry!! Do piątku niedaleko- to tylko tydzień.Tylko trochę mnie dziwi,że kaskę na konto za maj już dostałaś- a tu masz czekać do 5-go.Ale spójrz na świadectwie- co jest napisane w kwestii urlopu?- myślę,że jest to ważne- szczególnie przed piątkiem.

27

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

na śwadectwie pisze urlop wykorzystany 9dni czy cos takiego a do tego jeszcze 4 z poprzedniego miesiąca i 2 na szukanie pracy tak mi powiedziała kadrowa że za tyle mi maja zapłacić.
Kase na konto zawsze dawali do 1, a prowizje to rożnie i to ta głupia bab mi powiedziała że w piątek a to wynikło napewno z tego że musi się zastanowić ile mi ukraść

28

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

coś mi nie pasuje- jak urlop wykorzystany 9dni? Mówiłaś,że masz z poprzedniego roku zaległy     - a 2 dni na poszukiwanie pracy - należą Ci się zgodnie z kodeksem pracy.Pewnie mylisz pojęcia.Pracownik ma prawo do urlopu w wymiarze rocznym albo 26 dni albo 20.Przy założeniu ,że masz prawo do 20 dni podzielić to na 12 = 1,66666 tyle Ci się należy  za jeden miesiąc.Przepracowałaś 5 miesięcy x 1,6666= 9 dni za urlop proporcjonalny z 2009 roku .Do tego zaległy 4 dni i 2 dni na poszukiwanie pracy= 15 dni- i za tyle powinnaś mieć naliczony ekwiwalent.Chyba,że coś napisałaś nie tak- ale masz do tego prawo- bo może w sprawach prawa pracy nie bardzo kumasz.Tylko sprawdź to dobrze przed piątkiem.

29

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

No Danusiu napisałam dokładnie to samo co ty tylko że chyba zbyt zawile

30

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze
kasiulka188 napisał/a:

No Danusiu napisałam dokładnie to samo co ty tylko że chyba zbyt zawile

Haaaaaaaaa jeśli tak Kasiulka- to spoko. Byle Cię nie orżnęli

31

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

No właśnie o to chodzi żeby mnie nie orżneli. Ja to myślę że ta baba potrzebowała czasu żeby wymyśleć jak mnie orżnąć dlatego mnie nie rozliczyła. I chociaż dzwoniłam i się z nia umawiałam ze przyjade to odniosłam wrażenie jakby nie wiedziała co ja do niej mówie i po co przyjechałam.

32

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Ale mam nadzieję,że dałaś odczuć,że nie jesteś szarą gąską- i wykpić Jej  się nie uda - z tego co Ci się należy???

33

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

no weszłam i od razu prosto z mostu powiedziałam że przyszłam po pieniądze za 15 dni urlopu oraz prowizje. A ona mi na to żebym podała swoich klientów(do tej pory sprawdzałyśmy klientów z jej asystentką, ona podawała mi liste osób które miały podpisane umowy a ja sprawdzałam w notatkach czy je mam, ale astsr=tentkę też zwolnili) No i ta mi tu z takim tekstem wyjeżdża więc ja ado niej że to ona musi mi podać liste klientów bo ja nie jestem w stanie powiedzieć czy osoba z przed 5miesięcy odezwała się teraz czy nie. No i ona wtedy wielkie oczy na mnie i wielkie zdziwienie że ja jej każe liste klientów pokazywać. I w tym momencie powiedziała mi że nie ma jeszcze zamknietego miesiąca, umów i zaliczek a rozliczenie jest do końca tygodnia i żebym przyjechała w piątek się rozliczyć bo ona teraz nie jest w stanie mnie rozliczyć. Zaznaczam to że wiedziała o tym że przyjade na rozliczenie bo do niej dzwoniłam. Ale ona ledwie weszła do firmy a ja juz ją zaatakowałam więc sądzę że musiała mnie odwlec żeby wykąbinować ile moze mi znowu ukraśc

34

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Kasiulka- trzymam kciuki na jutro- i powodzenia życzę.Napisz proszę jak sie skończyła ta historia. Pamiętaj - by zachować spokój- mimo tego,że tak dużo emocjonalnie  kosztuje Cię to wszystko.Opanowanie i rozwaga -mogą wiecej załatwić niż nerwy .

35

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Dzięki Danusiu:)
A wiecie co dziś sobie siedze a tu dzwoni mi telefon i w słuchawce słyszę znajomy głos. Przedstawia się i co sie okazuje że to kadrowa dzwoni. I wiecie co do mnie mówi? że wie że jutro mam byc u tej baby co mnie okrada i że ma do mnie prośbę zebym wzieła ze soba świadectwo pracy bo wpisała na świdectwie likwidacja stanowiska pracy a w sumie nie powinna. Przypuszczam że to robota tej wrednej baby co mnie okradała bo o tym ze jutro mam przyjechać wiedziała tylko ona bo do niej dzwoniłam bezpośrednio

36

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

No i byłam na rozliczeniu. Dostałam 750zł netto za 15 dni urlopu oraz 600zł za zlecienia(4) ale od tego standardowo odjęto mi 80zł. Spytałam więc dlaczego mi odejmują jak powinnam dostać więcej bo na umowie mam 1450zł brutto więć ok 1080żl netto a ona mi na to że oni dali  tak nam wszytkim na umowach bo im jest latwiej liczyć a my mamy większe ubezpieczenie a umownie jest że każdy handlowiec i osoba na punkcie dostaje 1000zł netto stąd odbijanie 80zł co miesiąc.
No i suma sumarum wyszło na to że i tak  mi tych pieniędzy nie zwrócą no i lipa... jestem zła.

37

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Nie wiem co Ci powiedzieć na to co napisałaś- bo nie znam zwyczajów rozliczeniowych  w Twojej byłej firmie.Ktoś już tu jednak stwierdził,że skoro przez czas pracy tolerowaliście to- trudno by na koniec zmienić panujące tam rozliczenia.Wiem,że Ci przykro- ale spoko kasiulka- głową muru nie przebijesz. Przełknij łezki..... i do przodu.Może Ci się poszczęści i znajdziesz lepszą pracę.Każde doświadczenie -może być pomocne w przyszłości.Powodzenia!!

38

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Masz racje Danusiu każde doświadczenie się przydaje poprostu na przyszłośc będę się lepiej pilnować.
Ale żal mi tego że ja pracuje a oni mnie rżną na kasę.
Dziękuje za wszelkie wsparcie

39

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Czyli zupełnie bezpodstawnie nazwałaś tą kobietę złodziejką?
Z tego co zrozumiałam,to miałaś najzwyklejszą umowę,podpisałaś polisę ubezpieczeniową i dlatego Ci odciągali pieniądze.Te 80 zł to było ubezpieczenie tak?

40

Odp: Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

oj Babeczka Babeczka nie bez podstawnie bo normalną umowe miałam na 1450zł brutto czyli powinnam dostać 1081zł netto minus ubezpieczenie pzu 43zł i wychodziło w granicach 1037zł netto na konto i tyle na to konto dostawałam. Ale od prowizji ściągali mi 80zł.
I dziś jak sie o to upomniałam i powiedziałam że przeciż mi się należy 1081zł netto to mi powiedziała że handlowcy w ich firmie dostają 1000zł netto nie zależnie od tego ile mają na umowie czyli gdybym miała 2000zł na umowie to i tak by mi dali 1000zł netto i powiedziałą że dlatego odbijają mi 80zł. Ale to 80zł odbijają z prowizji bo wiedzą że im się nie należy i dlatego udowodnione na konto mają dobre wpływy a z pieniędzy zarobionych na prowizji ściągają. Ponad to to sa tylko jej słowa nie szefa równie dobrze mogę myśleć że to jej kolejna bajeczka tym bardziej że już nieraz klientów orżneła.
A po za tym dziś gdybym się nie upomniała o swoje dostalabym kase za jedno zlecenia a nie za 4 tak jak mi się należało bo przyszła i powiedziała że mam tylko jedno zlecenie po czym po sprawdzeniu okazało się że 4.

No ale dobrze Babeczka skoro tak uważasz że oskarżyłam niesłusznie biedną niewinną kobietę to ciekawa jestem czy gdyby ciebei ta biedna niewinna koobieta rżneła na kasę to czy tez byś tak mówiła że niczemu nie jest winna.
Wiesz jedno jest tylko przykre że ludzie którzy mają tyle kasy żałują biednemu człowiekowi 80zł miesięcznie, to 80zł które temu czlowiekowi się należało jak psu buda bo sobie na to zapracował. Ale zawsze od życia dostaje się to co się dało więc prędzej czy później i oni dostana to co sami z siebie dali.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Jak to "szefowa" kradnie moje pieniądze

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024