Zdradzon a dziecko - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzon a dziecko

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

Temat: Zdradzon a dziecko

Mam 9 miesieczne syna bardzo je kocham zone rownierz  ale cos doszlo do moich uszu i nie moge w to uwierzyc.  Moje pytanie polega na tym czy morzna wykluczyc ojcostwo na podstawie samej grupy krwi Zona ma grupe B rh+ ja mam AB rh+ a syn 0 rh +

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-04-18 20:52:12)

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Mam 9 miesieczne syna bardzo je kocham zone rownierz  ale cos doszlo do moich uszu i nie moge w to uwierzyc.  Moje pytanie polega na tym czy morzna wykluczyc ojcostwo na podstawie samej grupy krwi Zona ma grupe B rh+ ja mam AB rh+ a syn 0 rh +

Sorry za szczerośc , ale jesli to jest prawda to nie jestes ojcem dziecka...Badania genetyczne rozwieja  wszelakie watpliwości...ale grupa krwi to juz praktycznie 100 %

3

Odp: Zdradzon a dziecko

http://krwionosny.w8w.pl/gk4.bmp

4

Odp: Zdradzon a dziecko

Syn podobno urodzil sie miesiac za wczesnie tak mowila mi zona w to uwierzylem zreszta Pracuje w delegacji i bywam w domu rzadko  jak mnie wrobila to byla juz okolo 1 miesiac  ciazy jezeli  jak mam sie teraz zachowac

5 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszek100 (2013-04-18 22:06:23)

Odp: Zdradzon a dziecko

Ja pikolę...
Na wstępie to porozmawiaj z nią powiedz że wiesz że nie jesteś ojcem i dalsze kłamstwa i matactwa nie mają już sensu.
Powinna Ci wszystko wyjaśnić. Tylko czy Ty chcesz jej wysłuchać???

P.S. co do tego że syn za wcześnie się urodził...niezły wkręt

6

Odp: Zdradzon a dziecko

Z  nia sie nie da rozmawiac normalnie juz probowalem ja mowie spokojnie a ona reaguje nerwowo  jak zaczynam ten temat Podejrzane wydalo mi sie to ze dzwonila zebym zjechal z pracy ale  wtedy strasznie naciskala jak nigdy tego nie robila i oczywiscie zmiana w sypialni przez te 3 dni jak bylem w domu Oczywiscie wielkie pretesie do mnie ze nie uwazalem  zmiana w sypialni nastapila tylko na 3 dni pozniej na powrot oziebla po co wracac do takiego domu teraz niema juz poco i do kogo

7 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-04-19 00:16:41)

Odp: Zdradzon a dziecko

Przykro.., mi współczuje. Tabela nocnejlampki nie pozostawia złudzeń.
Nawet test  DNA nie jest potrzebny.

Chyba lepiej sprawę rozwiązać teraz niż ukrywać że nie ma problemu.
Zanim rozwiniesz kontakt emocjonalny z dzieckiem, Ty, dziadkowie (Twoi rodzice), Twoja rodzina.
Po kilku latach żona sama moze sądownie zażądać stwierdzenie że nie jesteś ojcem i pozostaniesz sam, bez dziecka które pokochałeś, dziadkowie tak samo.
Trauma.
Historia niejakiej Marty K. (córki ś.w. polityka) która po 5 latach tak właśnie zrobiła ze swoim mężem i jego rodzicami po powtórnym romansie z kochankiem, potwierdza że niestety tak się dzieje.
Kochanek powróci, poczuje że pewnie trzyma drugą gałąź i ...lepiej nie mówić.

Za takim scenariuszem przemawia zachowanie żony - zimna, brak mozliwości normalnej rozmowy.
Traktuje Ciebie wyłącznie jak bankomat.

mineło 9 miesięcy, nie możesz zanegować ojcostwa jak tylko poprzez prokuratora.

Kłamstwo, perfidne z zimną krwią wrobienie Ciebie w ojcostwo.
Wiesz kogo jeszcze trzymasz w domu.
Nie musisz z nią rozmawiać skoro ona nie chce.
Wystrczy poprzez sąd na rozprawie sądowej. Rozwód z jej winy na pierwszej rozprawie.
Ratuj siebie.
Sentymenty teraz, mogą doprowadzić Cię do jeszcze wiekszej traumy w przyszłości.

8

Odp: Zdradzon a dziecko

Jej rodzice domyslaja sie prawdy i staraja sie mnie unikac jak kogos ona poznala to czemu z nim nie jest to chyba normalne jak ma sie dziecko z innym a nie wrabia meza Jestem poza domem dzwoni do mnie teraz bardzo czesto zdaje sobie sprawe ze moge odejsc ale chodzi o dziecko nie da sobie rady sama taka jest prawda a do chlopca sie przywiazalem chociaz na swiecie jest tylko 9 miesiecy Czemu kobiety takie sa wypruwasz sobie flaki pracujesz ponad wlasne sily zeby cos osiagnac a tu masz zawalone cale swoje zycie

9

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Czemu kobiety takie sa wypruwasz sobie flaki pracujesz ponad wlasne sily zeby cos osiagnac a tu masz zawalone cale swoje zycie

Nie WSZYSTKIE kobiety takie są.
Miałeś po prostu pecha.

10

Odp: Zdradzon a dziecko

zostałeś zdradzony, oszukany podwojnie zarowno w kwestii wierności jak i dziecka.
Twoja zona w zywe oczy okłamuje Ciebie.
Co myśli kiedy nie widzi Twojej stanowczej reakcji na to co robi ?
Pewnie mysli sobie - ot, frajer, mozna go łatwo wykiwać urobić.
Zero szacunku.
Brak konsekwencji rozuchwala. Jaki numer wywinie Ci za chwilę ?
Nawet nie wiesz, czy teraz kiedy harujesz na żonę inie swoje dziecko jej romans dalej nie kwitnie,
za Twoje pieniadze nowa rodzinka - żona-kochanek i ich dziecko nie układają sobie zycia, kpiąc z Ciebie.

Próbując szybko przejśc do normalności nic nie osiągniesz.
To normalne ze chciałbyś żeby tak było, udac że nic się nie stało i wszystko dobrze sie ułozy.
Ale tak nie będzie. Ty nie zapomnisz nigdy.
To odbije się tak czy tak na Tobie, Twojej psychice.

Chcesz sprawdzić prawdziwe plany żony ?
Zażądaj albo rozdzielności majątkowej albo rozwodu.
Niech zdecyduje, tak jak zdecydowała o zdradzie i za Ciebie o wmówieniu Ci dziecka.
Potrzebuje pieniędzy na dziecko - niech załatwi alimenty od jego ojca.

Niech zobaczy że nie ma do czynienia z mieczakiem z którym moze zrobić co jej się podoba.
Nic nie tracisz. I tak nie masz juz nic do stracenia.
Wraz z jej zdradą małżeństwo przestało istnieć a rodzina, dziecko nigdy nie było Twoim udziałem.
Masz siedzieć za granicą dawać kasę i nie marudzić.
Chcesz takiego zycia ?

11 Ostatnio edytowany przez pati31 (2013-04-19 18:49:32)

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Syn podobno urodzil sie miesiac za wczesnie tak mowila mi zona w to uwierzylem zreszta Pracuje w delegacji i bywam w domu rzadko  jak mnie wrobila to byla juz okolo 1 miesiac  ciazy jezeli  jak mam sie teraz zachowac

W ksiazeczce zdrowia dziecka jest  wpis w ktorym tygodniu ciazy dziecko przyszlo na swiati sprawa bedzie jasna smile

12

Odp: Zdradzon a dziecko

Nie wracam do domu bo już nie mam do czego . Zadaje sobie jedno pytanie czemu nie odeszła a mnie wrobiła pewnie on ja olał jak ją nieraz pytałem to odpowiadała jedno że to moje trwa przy swoim z uporem maniaka a jej obroną jest milczenie kompletnie zero słowa nic zamyka się w sobie. Zostawiam jej wszystko co mam w kraju  nie chce tego niech sobie biorą ja zaczynam od nowa kasa się  skończyła na mój rachunek żyć nie będą Jestem teraz w kraju  musiałem zjechać wziąć urlop odpocząć od tego wszystkiego nie mam kontaktu z nikim i jest mi dobrze Na kobiety teraz będę patrzył już inaczej to druga kobieta w moim życiu mnie tak potraktowała pech czy fatum teraz ja tak  będę robił  przy każdej okazji bo nie warto być uczciwym

13

Odp: Zdradzon a dziecko

sergiusz
Coś dla Ciebie.Przeczytaj
informator.zbpo.org.pl/pages/strona-glowna/obywatel-a-instytucj/ustalenie-i-zaprzecz

14 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-04-19 23:00:04)

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Nie wracam do domu bo już nie mam do czego . ......
. Zostawiam jej wszystko co mam w kraju  nie chce tego niech sobie biorą ja zaczynam od nowa kasa się  skończyła na mój rachunek żyć nie będą ...

Nie polecam.
Jeżeli ich porzucisz to ona jeżeli weźmie sprytnego prawnika osiągnie rozwód z Twojej winy.
Czyli znowu skok na Twoją kasę.
Poza tym, wszyscy będą widzieli w Tobie zwyrodnialca który zostawił na pastwę losu żonę i dziecko a sam poszedł się bawić.
Lepiej załatw sprawę formalnie.
Rozwód, zaprzeczenie ojcostwa a wtedy nie pociągnie Cię już za kasę a sama nie będzie mogła grać pokrzywdzonej przez Ciebie bidulki.

15

Odp: Zdradzon a dziecko

Rozwód zaprzeczenie tak uczynię nie ma innego wyjścia z tej sytuacji Ale 5 lat w związku tyle trudu wyrzeczeń ciężkiej pracy wzieło w łeb niestety kobiety takie są znacznie  częściej zdradzają niż faceci i do tego to dobre aktorki

16

Odp: Zdradzon a dziecko

badania DNA, wniosek o rozwód i nie oddawaj im tego na co sam zapracowałeś, wina leży po jej stronie, niech kochaś ja utrzymuje. Tylko dziecka w tym szkoda, dobrze, że jeszcze małe.
Co do zdrady to faceci zdradzają tak samo często jak kobiety, a kobiety tak jak faceci;). Ale fakt,faktem kobiety sa lepszymi aktorkami, częściej ich zdrady nie wychodzą na jaw. |Oczywiście to tylko moja opinia.

17

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Rozwód zaprzeczenie tak uczynię nie ma innego wyjścia z tej sytuacji Ale 5 lat w związku tyle trudu wyrzeczeń ciężkiej pracy wzieło w łeb niestety kobiety takie są znacznie  częściej zdradzają niż faceci i do tego to dobre aktorki

Nie prawda ja dzisaj mowie to samo !!! , ja zjawiskowo   piekna , wyksztalcona kobieta twierdze ze niema mezczyzny dla mnie bo.............kazdy jest taki sam wink), bo kazdy nie ogarnia mojej swiadomosci:))

18

Odp: Zdradzon a dziecko

Mam pytanie jak udowodnię przed sądem że nie jestem biologicznym ojcem dziecka to będe i tak płacił alimenty na nie bo prawdziwy ojciec jest nie znany to typ imprezowiczki i sama nie wie kim jest ojciec jej dziecka.Latała po klubach to pewnie był pierwszy lepszy troche alkocholu i sprawa załatwiona wydała ja koleżanka.Zresztą zapaliła mi się czerwona lampka po tym jak nalegała abym zjechał do domu jej zmiana zachowania odbiegało od normy .Bywała zdenerwowana drażliwa zresztą mieliśmy zwyczaj pijania kawy ale tego już ze mną nie robiła sam zapach ja drażnił.Dziecko urodziło się jak bylem poza domem miałem zjechać przed wyznaczonym terminem porodu zaskoczony bylem że tak wcześnie ale poinformowała mnie że urodził się wcześniej Pytanie do kobiet wcześniaki wypisują po trzech dobach ze szpitala czy normalna procedura jest taka ze trzymają dłużej .Jej matka w rozmowie ze mną powiedziała że Kacper urodził się o prawidłowym czasie zresztą  jej wierze bo bardzo pilnowała ciąży córki to jej pierwsze dziecko to wnikała we wszystko a mnie daty i tak nie pasują wiem kiedy do tego doszło i w jakim czasie bylem w domu Jak sobie z tym wszystkim poradzić to jest pytanie jak się pozbierać do domu rodzinnego nie jade bo mnie tam znajdzie a nie mam zamiaru jej oglądać

19

Odp: Zdradzon a dziecko

Mnie w tym wszystkim, tylko dziecka szkoda.
Mialo tatusia przez 9 miesięcy, przyzwyczaiło się... i co?
Ech...

20

Odp: Zdradzon a dziecko

Sergiusz
Kto Ci naopowiadał takich bzdur o tych alimentach?.
Po to właśnie jest sprawa o zaprzeczenie ojcowstwa by ich nie płacić.
Jednakże do czasu prawomocnego orzeczenia sądu masz taki obowiązek.
To co będzie po tym orzeczeniu to już kwestia Twojej dobrej woli.Albo dasz albo nie dasz.Rozumiesz?

21

Odp: Zdradzon a dziecko

Ja to dziecko kocham i co mam zrobić chce go mieć przy sobie ono nie jest niczemu winne mam wybaczyć matce wiem ze chce żebym wrócił ciągłe jej telefony wizyty u moich rodziców zastawianie się dzieckiem Zdaje sobie sprawę ze rozwiodę się tylko raz ale kocham powtarzam to dziecko zależy mi na nim pytanie jest jedno kieruje je do was kobiet jak postąpić bo bije się z myślami sam nie wiem

22

Odp: Zdradzon a dziecko

Serguisz, dziecko urodziłam na początku 37 tygodnia. Od 37 tygodnia ciążę uważa się za donoszoną. Wyszłam do domu po 2 dniach. To 3 tygodnie przed terminem. Powinieneś mieć wgląd w dokumentację medyczną. Sprawdzić książeczkę zdrowia dziecka. Kartę wypisu ze szpitala. Żona może też coś podrobić... Potem powiedzieć, że ksiązeczka zaginęła.... Grupa krwi to moim zdaniem niewystarczający dowód. W szpitalach czasem się mylą. Mogą coś błędnie wpisać. Zresztą moja dwójka młodszych dzieci ma do tej pory nie oznaczoną grupę krwi. A straszemu zmienił się czynnik Rh. Proponowałabym najpierw wszystko sprawdzić, mieć pewność. Może od razu wybrać się do prawnika po poradę. Powie jakie badania należy zlecić, co sprawdzić.

23

Odp: Zdradzon a dziecko

Sergiusz, nie słuchaj pseudo porad, jeśli kochasz dziecko i swoją żonę to idz na kompromis sam ze sobą, zadaj sobie pytanie, właśnie 5 lat a może twoje delegacje coś w zwiazku rozwaliły, nie ma jednej osoby winnej, zawsze są dwie pamiętaj o tym, dziecko jest niewinne w tej całej sprawie, jeśli kochasz wychowasz jak swoje, jeśli jest inaczej masz 6 mc od dowiedzenia się o zaistniałęj sytuacji, w tym czasie musisz złożyc papieru do sądu rodzinnego o zaprzeczenie ojcostwa, jesli dowody są oczywiste jest to jedna rozprawa, matka nie musi podawac ojca dzieckaa ty jesteś wolny ale pamiętaj masz tylko 6 mc po tym okresie juz nic nie jesteś wstanie zrobić, czyli liczysz sie z konsekwencjami typu alimenty etc.Tylko zapytaj sam siebie czy nie mozna tego naprawić, nie sugeruj się tutaj wypowiedziami i pseudo poradami ludzi bo po pierwsze sa w tam jakiś sposób dysfunkcyjni jak i sami maja problemy, raczej swój ból, swojerozczarowanie przenoszą na problemy innychi w gruncie rzeczy podswiadomie cieszą się ze ktoś ma gorzej. Wybór należy do Ciebie masz 6mc, ochłoń, napisz sobie na kartce co za co przeciw a póżniej podejmij decyzje. Pozdrawiam i życzę powodzenia

24

Odp: Zdradzon a dziecko

Myślę, ze powinieneś szczerze z zona porozmawiać - przede wszystkim dowiedzieć się, czy to faktycznie Twoje dziecko, czy nie.
Jeśli nie, to zastanów się - jeśli kochasz żonę i to dziecko, może warto by było to jakoś naprawić, spróbować od nowa?

Ta decyzje musisz sam podjąć, nie słuchaj porad w stylu "złóż pozew, zostaw ja". Rob tak, jak Ci rozkazuje sumienie, serce.
Bo to jest Twoje życie, nie nasze.

25

Odp: Zdradzon a dziecko

Powtarzam dziecko kocham jak swoje i nic i nikt tego nie zmieni taka jest prawda ale czemu mnie oszukała zdaje sobie sprawę że nie bylem fer cały czas poza domem robiłem to dla niej pęd za pieniędzmi nie powiem ponoszę część winy psuło się jak wyjechałem nadal ją kocham

26

Odp: Zdradzon a dziecko
Cynicznahipo napisał/a:

Myślę, ze powinieneś szczerze z zona porozmawiać - przede wszystkim dowiedzieć się, czy to faktycznie Twoje dziecko, czy nie.
Jeśli nie, to zastanów się - jeśli kochasz żonę i to dziecko, może warto by było to jakoś naprawić, spróbować od nowa?

Ta decyzje musisz sam podjąć, nie słuchaj porad w stylu "złóż pozew, zostaw ja". Rob tak, jak Ci rozkazuje sumienie, serce.
Bo to jest Twoje życie, nie nasze.

zapewnie "szczerze" zapewni że to jego dziecko.
Jeżeli kochasz to nie znaczy że ona to doceni i zmieni swoje zachowanie.

sergiusz - ratuj siebie.
Potem myśl co możesz dać innym.
Dziecko ma dopiero 7 miesięcy, nie przyzwycziło się do Ciebie.
Co bedzie jeżeli w wieku 14 lat dowie się prawdy ??
Co wtedy zrobi kiedy spadnie na niego świadomość że matka zrobił w jelenia faceta który mianowa siebie jego ojcem a prawdziwy ojciec...moze jest Ci dobrze znany i często bywa w Twoim towarzystwie ?

27

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Powtarzam dziecko kocham jak swoje i nic i nikt tego nie zmieni taka jest prawda ale czemu mnie oszukała zdaje sobie sprawę że nie bylem fer cały czas poza domem robiłem to dla niej pęd za pieniędzmi nie powiem ponoszę część winy psuło się jak wyjechałem nadal ją kocham

sergiusz, nie masz jeszcze pewności, ze Cie oszukała.
Tak, jak pisała bet, sama grupa krwi nie jest wystarczającym dowodem.

A jeśli nawet oszukała, to warto by się dowiedzieć, dlaczego. My tego nie wiemy, nie znamy Twojej zony, ani Waszych relacji.
Powinniście szczerze pogadać i razem ustalić, co dalej.

28

Odp: Zdradzon a dziecko
martyrs napisał/a:

Sergiusz, nie słuchaj pseudo porad, jeśli kochasz dziecko i swoją żonę to idz na kompromis sam ze sobą, zadaj sobie pytanie, właśnie 5 lat a może twoje delegacje coś w zwiazku rozwaliły, nie ma jednej osoby winnej, zawsze są dwie pamiętaj o tym, dziecko jest niewinne w tej całej sprawie, jeśli kochasz wychowasz jak swoje, jeśli jest inaczej masz 6 mc od dowiedzenia się o zaistniałęj sytuacji, w tym czasie musisz złożyc papieru do sądu rodzinnego o zaprzeczenie ojcostwa, jesli dowody są oczywiste jest to jedna rozprawa, matka nie musi podawac ojca dzieckaa ty jesteś wolny ale pamiętaj masz tylko 6 mc po tym okresie juz nic nie jesteś wstanie zrobić, czyli liczysz sie z konsekwencjami typu alimenty etc.Tylko zapytaj sam siebie czy nie mozna tego naprawić, nie sugeruj się tutaj wypowiedziami i pseudo poradami ludzi bo po pierwsze sa w tam jakiś sposób dysfunkcyjni jak i sami maja problemy, raczej swój ból, swojerozczarowanie przenoszą na problemy innychi w gruncie rzeczy podswiadomie cieszą się ze ktoś ma gorzej. Wybór należy do Ciebie masz 6mc, ochłoń, napisz sobie na kartce co za co przeciw a póżniej podejmij decyzje. Pozdrawiam i życzę powodzenia

Jesteś pewien co do tych 6 m-cy?.Sprawdzales?

29

Odp: Zdradzon a dziecko

Mimo wszystko odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz znać prawdę. A pojrzewam, że jednak tak. Co dalej zrobisz to inna sprawa. Pokochałeś to dziecko. Może żonę też kochasz. Zgadzam się nieco z Martyrsem. To Twoje życie. Twoje, żony i tego chłopca, który nie jest winien ewentualnego błędu matki. Jak to się mówi, inny facet może był dawcą nasienia. Ale ty możesz to dziecko uznać. Możesz kochać jak swoje. A ono Ciebie jak prawdziwego tatę. Poza tym na razie to są twoje domniemania. Napiszę Ci co bym zrobiła. Po pierwsze rozmowa z prawnikiem. Potem zapewne badania. Ale zrobiłabym je dyskretnie. Nie mówiąc nikomu. Nie urwałabym kontaktu z dzieckiem. Jeśli ewentualnie okazałoby się, że to nie Twoje, to wtedy pozostaje rozmowa z żoną. Nie będzie miała wyboru. Zastanowienie się co dalej i daleczego tak się stało.

30 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-04-20 10:26:55)

Odp: Zdradzon a dziecko
Drzazga napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Myślę, ze powinieneś szczerze z zona porozmawiać - przede wszystkim dowiedzieć się, czy to faktycznie Twoje dziecko, czy nie.
Jeśli nie, to zastanów się - jeśli kochasz żonę i to dziecko, może warto by było to jakoś naprawić, spróbować od nowa?

Ta decyzje musisz sam podjąć, nie słuchaj porad w stylu "złóż pozew, zostaw ja". Rob tak, jak Ci rozkazuje sumienie, serce.
Bo to jest Twoje życie, nie nasze.

zapewnie "szczerze" zapewni że to jego dziecko.
Jeżeli kochasz to nie znaczy że ona to doceni i zmieni swoje zachowanie.

sergiusz - ratuj siebie.
Potem myśl co możesz dać innym.
Dziecko ma dopiero 7 miesięcy, nie przyzwycziło się do Ciebie.
Co bedzie jeżeli w wieku 14 lat dowie się prawdy ??
Co wtedy zrobi kiedy spadnie na niego świadomość że matka zrobił w jelenia faceta który mianowa siebie jego ojcem a prawdziwy ojciec...moze jest Ci dobrze znany i często bywa w Twoim towarzystwie ?

Drzazga, masz dzieci?
Tak a propos, dziecko sergiusza ma 9 miesiecy, czytaj dokladniej. Uważasz, ze dziewieciomiesięczne dziecko nie ma uczuć?
Poza tym, skąd ta pewność, ze zona na sto procent sergiusza okłamała, zrobiłaś badania DNA?

31 Ostatnio edytowany przez Drzazga (2013-04-20 10:26:09)

Odp: Zdradzon a dziecko
martyrs napisał/a:

Sergiusz, nie słuchaj pseudo porad, jeśli kochasz dziecko i swoją żonę to idz na kompromis sam ze sobą, zadaj sobie pytanie, właśnie 5 lat a może twoje delegacje coś w zwiazku rozwaliły, nie ma jednej osoby winnej, zawsze są dwie pamiętaj o tym, dziecko jest niewinne w tej całej sprawie, jeśli kochasz wychowasz jak swoje, jeśli jest inaczej masz 6 mc od dowiedzenia się o zaistniałęj sytuacji, w tym czasie musisz złożyc papieru do sądu rodzinnego o zaprzeczenie ojcostwa, jesli dowody są oczywiste jest to jedna rozprawa, matka nie musi podawac ojca dzieckaa ty jesteś wolny ale pamiętaj masz tylko 6 mc po tym okresie juz nic nie jesteś wstanie zrobić, czyli liczysz sie z konsekwencjami typu alimenty etc.Tylko zapytaj sam siebie czy nie mozna tego naprawić, nie sugeruj się tutaj wypowiedziami i pseudo poradami ludzi bo po pierwsze sa w tam jakiś sposób dysfunkcyjni jak i sami maja problemy, raczej swój ból, swojerozczarowanie przenoszą na problemy innychi w gruncie rzeczy podswiadomie cieszą się ze ktoś ma gorzej. Wybór należy do Ciebie masz 6mc, ochłoń, napisz sobie na kartce co za co przeciw a póżniej podejmij decyzje. Pozdrawiam i życzę powodzenia

psudo porada to stiwerdzenie że masz 6 m-cy o momentu dowiedzenia się smile
To nieprawda.
6 m-cy ale od narodzin dziecka.
Teraz masz drogę tylko przez prokuratora, ale on jeżeli uzna że nie jest  to w interesie dziecka, może nie wszcząć sprawy.
Prozmawiaj z prawnikiem jak wybrnąć z tego labiryntu.

Co do faktów ojcostwa - jeżeli grupy krwi które podałeś (sprawdz je wszystkie) są prawdziwe to masz dowód, grupa krwi się nie zmienia, jedynie odczyn Rh w kilku dobach po urodzeniu.

32

Odp: Zdradzon a dziecko

Co to za pytanie dlaczego?
Powodów może być tysiąc.
Oszukała bo chciała być z Tobą ,oszukała bo nie chciała zostać sama z dzieckiem,oszukała bo tak jej było wygodniej ...itede,itepe
Aby uniknąć płacenia alimentów na nie swoje dziecko,zrób test na potwierdzenie ojcostwa.
Znam podobny przypadek z tym ,że ojciec po płaceniu przez lat 11 alimentów dopiero dowiedział się ,że dziecko nie było jego.
Ten argument będzie również przydatny przy rozwodzie.
Masz szansę wyjść z tego bez szwanku oraz ze swoim dorobkiem.
Chyba ,że masz inne zamiary względem Kobiety która w ten sposób Cię potraktowała ...ja osobiście nie chciałabym mieć z kimś takim nic do czynienia.
Ale wybór należy do Ciebie.

33

Odp: Zdradzon a dziecko

Co do zasady, mąż matki może
wytoczyć powództwo o
zaprzeczenie ojcostwa w ciągu
sześciu miesięcy od dnia, w którym
dowiedział się o urodzeniu dziecka
przez żonę. Matka zaś może
wytoczyć takie powództwo w ciągu
sześciu miesięcy od urodzenia
dziecka. Powstaje wobec tego
pytanie, czy w sytuacji, gdy
zarówno ojciec, jak i matka nie
wytoczyli stosownego powództwa w
przewidzianym czasie, istnieje
jeszcze możliwość zaprzeczenia
ojcostwa.
Istota zaprzeczenia ojcostwa
Wedle art. 62 § 1 Kodeksu
rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli
dziecko urodziło się w czasie
trwania małżeństwa albo przed
upływem trzystu dni od dnia jego
ustania lub unieważnienia,
domniemywa się, że pochodzi ono
od męża matki. Znaczenie tego
przepisu trafnie oddaje rzymska
paremia: pater est, quem nuptiae
demonstrant (ojcem jest ten, na
kogo wskazuje małżeństwo).
Przepis powyższy wyraża
domniemanie prawne ojcostwa.
Zgodnie z art. 234 Kodeksu
postępowania cywilnego,
domniemanie prawne polega na
tym, że sąd jest związany uznaniem
danego faktu za udowodniony.
Omawiane domniemanie należy
jednak do kategorii domniemań
prawnych wzruszalnych
(praesumptiones iuris tantum), a
więc podlegających obaleniu.
Zgodnie z art. 62 § 3 Kodeksu
rodzinnego i opiekuńczego,
domniemanie ojcostwa może być
podważone właśnie na skutek
powództwa o zaprzeczenie
ojcostwa.
Termin na wytoczenie
powództwa o zaprzeczenie
ojcostwa
Stosownie do treści art. 63
Kodeksu rodzinnego i
opiekuńczego, mąż matki może
wytoczyć powództwo o
zaprzeczenie ojcostwa w ciągu
sześciu miesięcy od dnia, w którym
dowiedział się o urodzeniu dziecka
przez żonę, nie później jednak niż
do osiągnięcia przez dziecko
pełnoletności. Natomiast matka
może wytoczyć takie powództwo w
ciągu sześciu miesięcy od urodzenia
dziecka (art. 69 § 1 Kodeksu
rodzinnego i opiekuńczego).
W orzecznictwie przyjmuje się przy
tym, że w procesie o zaprzeczenie
ojcostwa obojętna jest okoliczność,
że uchybienie omawianemu
terminowi nastąpiło bez winy męża
matki lub matki (orzeczenie Sądu
Najwyższego z dnia 9 stycznia 1963
r., sygn. akt: 2 CR 87/62; wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 26
października 1977 r., sygn. akt: II
CR 377/77). W rezultacie niecelowe
jest składanie w tego typu sprawach
wniosku o przywrócenie terminu, o
którym mowa w art. 168 § 1
Kodeksu postępowania cywilnego.
Mając bowiem na uwadze wskazane
wyżej orzeczenia, nikłe jest
prawdopodobieństwo uwzględnienia
rzeczonego wniosku.
Możliwość wytoczenia powództwa
przez prokuratora
Niezależnie do określonych wyżej
terminów, powództwo o
zaprzeczenie ojcostwa może jednak
wytoczyć prokurator. Zgodnie z art.
86 Kodeksu rodzinnego i
opiekuńczego, prokurator może
wytoczyć takie powództwo, jeżeli
wymaga tego dobro dziecka lub
ochrona interesu społecznego.
Prokurator nie jest związany
sześciomiesięcznym terminem
zawitym dla wytoczenia powództwa,
albowiem legitymacja prokuratora
do wytoczenia powództwa o
zaprzeczenie ojcostwa ma charakter
materialnoprawny. Nie mają więc
do niej zastosowania terminy zawite
przewidziane dla innych
uprawnionych osób (wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 19 października
1965 r., sygn. akt: I CR 286/65;
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27
listopada 1975 r., sygn. akt: II CR
628/75).
Prokurator wytacza powództwo o
zaprzeczenie ojcostwa, jeżeli
wymaga tego dobro dziecka lub
ochrona interesu społecznego.
Ocena, czy w konkretnej sprawie
wytoczenie powództwa jest
uzasadnione, należy wyłącznie do
prokuratora i nie podlega ono
kontroli sądowej (K. Pietrzykowski
[w:] K. Pietrzykowski (red.), Kodeks
rodziny i opiekuńczy. Komentarz,
Warszawa 2010, s. 628).
Należy również wyraźnie
podkreślić, że sąd nie jest
zobligowany do uwzględnienia
powództwa wytoczonego przez
prokuratora. Powództwo wytoczone
przez prokuratora jest traktowane
tak, jak każde inne powództwo
wniesione przez pozostałe
legitymowane osoby.
Zgodnie z art. 454 § 2 Kodeksu
postępowania cywilnego,
prokurator wytaczając powództwo
o zaprzeczenie ojcostwa jako stronę
pozwaną wskazuje zasadniczo męża
matki dziecka.
Wobec upłynięcia
sześciomiesięcznego terminu na
wytoczenie powództwa, matka lub
mąż matki dziecka, powinni
skierować do prokuratura
rejonowego wniosek o rozważenie
możliwości wytoczenia powództwa
o zaprzeczenie ojcostwa. We
wniosku należy się powołać na fakt,
iż wytoczenie powództwa jest
uzasadnione z uwagi na dobro
dziecka i interes społeczny. Należy
również w jak najszerszym zakresie
wykazać niepodobieństwo, że mąż
matki jest ojcem dziecka.
Możliwość wytoczenia powództwa
przez Rzecznika Praw
Obywatelskich
Powództwo o zaprzeczenie ojcostwa
może wytoczyć również Rzecznik
Praw Obywatelskich. Według
bowiem art. 14 pkt 4 ustawy o
Rzeczniku Praw Obywatelskich,
Rzecznikowi przysługuje
uprawnienie do żądania wszczęcia
postępowania w sprawach
cywilnych oraz wzięcia udziału w
każdym toczącym się już
postępowaniu na prawach
przysługujących prokuratorowi. Do
Rzecznika Praw Obywatelskich
znajduje zatem zastosowanie także
art. 86 Kodeksu rodzinnego i
opiekuńczego, przyznający
prokuratorowi prawo do
wytoczenia powództwa o
zaprzeczenie ojcostwa.

34 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-04-20 10:33:47)

Odp: Zdradzon a dziecko

O rany... Każdy jest niewinny, dopóki mu się tej winy NIE UDOWODNI...
Zamiast się mazać, lepiej zacząć działać.

Działać pamiętając o tym, ze dziecko jest żywa istotka, która rozpoznaje tatę, jego głos i zapach.

Alterego, a tak na chłopski rozum? Bo wątpię, żeby ktoś coś zrozumiał z tego prawniczego bełkotu...

35

Odp: Zdradzon a dziecko

Mały za 3 miesiące ukończy pierwszy rok życia brakuje mi go pojadę do domu i porozmawiam Ona chcę żebym wrócił to jest pewne ale dla tego żeby nie została  sama z dzieckiem i tylko z tego powodu teraz ma stabilną sytuację  i zapewniony byt niczym nie musi się przejmować ale czy mnie kocha tak jak wcześniej czy tylko jestem potrzebny do utrzymania jej i dziecka

36

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Ona chcę żebym wrócił to jest pewne ale dla tego żeby nie została  sama z dzieckiem i tylko z tego powodu teraz ma stabilną sytuację  i zapewniony byt niczym nie musi się przejmować

ale czy mnie kocha tak jak wcześniej czy tylko jestem potrzebny do utrzymania jej i dziecka

Czytając powyższe,gdzie tu miejsce na miłość?
Sam sobie odpowiadasz na swoje pytania.
Teraz wystarczy tylko chcieć nie dać się oszukiwać.

37

Odp: Zdradzon a dziecko

Sergiusz, badania DNA zrobiłabym potajemnie. Chciałabym znać prawdę. Można chyba kochać dziecko jak własne. Wychowywać je. Ale znać prawdę. Równie dobrze, może się okazać, że to jest nieporoumienie. Jasne, że matka chce mieć dla swojego dziecka zapewniony byt i odpowiedniego ojca. Twoja żona na ojca dziecka wybrała Ciebie!!! W sumie to Twoja sprawa czy chcesz znać prawdę. Równie dobrze możesz zamknąć ten temat i jej nie dociekać. Kochać dziecko jak własne. Być jego ojcem, tak jak chce Twoja żona. Ale z pewnością coś w swoim życiu powinieneś zrobić, bo w twoim małżeństwie nie dzieje się chyba dobrze. I ważne czy Twój syn będzie Cię kochał jak tatę. Może lepiej byłoby zostać w kraju, z rodziną.

38

Odp: Zdradzon a dziecko

Alterego, dzieki za precyzyjne wyjaśnieni. W przypadku Sergiusza data dowiedzenia się o urodzeniu dziecka jest tożsama z dniem narodzin dziecka. Wiec tak czy tak minęlo 6 miesięcy.
bet " Twoja żona na ojca dziecka wybrała Ciebie!!!" - nie. Na ojca wybrała kogoś innego, Sergiusza na sponsora i być może wychowawcę. Ale na dawcę genów dla swojego potomka wybrała innego faceta.

39

Odp: Zdradzon a dziecko
Drzazga napisał/a:

Na ojca wybrała kogoś innego, Sergiusza na sponsora i być może wychowawcę. Ale na dawcę genów dla swojego potomka wybrała innego faceta.

Masz na to dowody? Udowodnij to.

40

Odp: Zdradzon a dziecko
Cynicznahipo napisał/a:
Drzazga napisał/a:

Na ojca wybrała kogoś innego, Sergiusza na sponsora i być może wychowawcę. Ale na dawcę genów dla swojego potomka wybrała innego faceta.

Masz na to dowody? Udowodnij to.

Ej nooo Cyniczna a post Sergiusza u góry?

Ona chcę żebym wrócił to jest pewne ale dla tego żeby nie została  sama z dzieckiem i tylko z tego powodu teraz ma stabilną sytuację  i zapewniony byt niczym nie musi się przejmować

W końcu to On sam o niej tak pisze i w końcu to On ją lepiej zna jak My tu wszyscy razem wzięci do kupy big_smile
Najgorsze co sobie sami robimy w naszych życiowych wyborach to to ,że nie słuchamy tego co Nam intuicja podpowiada.

41

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

ale czy mnie kocha tak jak wcześniej czy tylko jestem potrzebny do utrzymania jej i dziecka

To jest zdanie pytające, Autor NIE WIE.
Poza tym, mi chodziło o to, ze nie ma 100 procent pewności, ze zona go oszukała.

Dopóki nie jest to potwierdzone, chamstwem jest twierdzenie, ze zona ''na dawce genów wybrała sobie kogoś innego".
Tyle.

Chyba, ze mamy tu do czynienia z żywymi wyroczniami.

42

Odp: Zdradzon a dziecko

Suma sumarum...test zrobić ,upewnić się a następnie podjąć decyzję ..być albo nie być wink
Przecież pisałam już na samym początku smile

43

Odp: Zdradzon a dziecko
nikandra napisał/a:

Suma sumarum...test zrobić ,upewnić się a następnie podjąć decyzję ..być albo nie być wink
Przecież pisałam już na samym początku smile

Ty tak ;-p. Ale niektórzy się urodzili wszechwiedzący ;-).

44

Odp: Zdradzon a dziecko

Potwierdziła tylko raz ze nie jestem ojcem jak ja naciskałem i nic więcej nie powiedziała Zamkneła się w sobie po tym oświadczeniu nic  do niej nie docierało milczała moglem krzyczeć na nią ale i tak nic więcej na ten temat bym nie usłyszał tylko powtarzała jedno że to niby ja jestem ojcem dla małego nikt inny i innego nie będzie cała rozmowa z nią Dowody na to że nie jestem ojcem są grupa krwi,doskonale wiem kiedy spałem z zona proste no i ona sama potwierdziła nie wystarczy znam ja jak by było moje jej zachowanie by było inne a tego chłopca ja traktuje jak swoje Tylko z nią w tej sprawie nie ma rozmowy dla niej najlepiej jest jak milczy cala ona

45

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Potwierdziła tylko raz ze nie jestem ojcem jak ja naciskałem i nic więcej nie powiedziała Zamkneła się w sobie po tym oświadczeniu nic  do niej nie docierało milczała moglem krzyczeć na nią ale i tak nic więcej na ten temat bym nie usłyszał tylko powtarzała jedno że to niby ja jestem ojcem dla małego nikt inny i innego nie będzie cała rozmowa z nią Dowody na to że nie jestem ojcem są grupa krwi,doskonale wiem kiedy spałem z zona proste no i ona sama potwierdziła nie wystarczy znam ja jak by było moje jej zachowanie by było inne a tego chłopca ja traktuje jak swoje Tylko z nią w tej sprawie nie ma rozmowy dla niej najlepiej jest jak milczy cala ona

Coz, pozostaje Ci zrobić testy na ojcostwo.

46

Odp: Zdradzon a dziecko

Cynicznahipo
Tak na chłopski rozum to termin w którym Sergiusz mógł złożyć wniosek o zaprzeczenie ojcostwa już został przekroczony.Tj.6 m-cy od chwili kiedy został poinformowany o narodzinach potomka.Więc w tym przypadku pierwsza faza działań to badania DNA a potem wniosek do prokuratora i liczyć na to że,tenże wystąpi sam o to do sądu.
Sergiusz
Najlepiej by było byś skorzystał z porady prawnika specjalizującego się w prawie rodzinnym który przedstawi Ci Twoje możliwości działania w tej sprawie.
Potem ewentualnie podejmiesz możliwie najlepszą w tej sytuacji dla wszystkich decyzję.
"Nieznajomość obowiązującego prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania"
A dokładniej nasze ustawodastwo w takich sprawach,niestety,stawia mężczyzn w mniej korzystnej sytuacji w przeciwieństwie do kobiet.
Można by zaryzykować tezę o dyskryminacji mężczyzn w kwestiach decyzji o uznaniu lub zaprzeczeniu ojcostwa.

47

Odp: Zdradzon a dziecko
Alterego1 napisał/a:

Cynicznahipo
Tak na chłopski rozum to termin w którym Sergiusz mógł złożyć wniosek o zaprzeczenie ojcostwa już został przekroczony.Tj.6 m-cy od chwili kiedy został poinformowany o narodzinach potomka.Więc w tym przypadku pierwsza faza działań to badania DNA a potem wniosek do prokuratora i liczyć na to że,tenże wystąpi sam o to do sądu.
Sergiusz
Najlepiej by było byś skorzystał z porady prawnika specjalizującego się w prawie rodzinnym który przedstawi Ci Twoje możliwości działania w tej sprawie.
Potem ewentualnie podejmiesz możliwie najlepszą w tej sytuacji dla wszystkich decyzję.
"Nieznajomość obowiązującego prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania"
A dokładniej nasze ustawodastwo w takich sprawach,niestety,stawia mężczyzn w mniej korzystnej sytuacji w przeciwieństwie do kobiet.
Można by zaryzykować tezę o dyskryminacji mężczyzn w kwestiach decyzji o uznaniu lub zaprzeczeniu ojcostwa.

Dzieki ;-))))

48

Odp: Zdradzon a dziecko
Alterego1 napisał/a:
martyrs napisał/a:

Sergiusz, nie słuchaj pseudo porad, jeśli kochasz dziecko i swoją żonę to idz na kompromis sam ze sobą, zadaj sobie pytanie, właśnie 5 lat a może twoje delegacje coś w zwiazku rozwaliły, nie ma jednej osoby winnej, zawsze są dwie pamiętaj o tym, dziecko jest niewinne w tej całej sprawie, jeśli kochasz wychowasz jak swoje, jeśli jest inaczej masz 6 mc od dowiedzenia się o zaistniałęj sytuacji, w tym czasie musisz złożyc papieru do sądu rodzinnego o zaprzeczenie ojcostwa, jesli dowody są oczywiste jest to jedna rozprawa, matka nie musi podawac ojca dzieckaa ty jesteś wolny ale pamiętaj masz tylko 6 mc po tym okresie juz nic nie jesteś wstanie zrobić, czyli liczysz sie z konsekwencjami typu alimenty etc.Tylko zapytaj sam siebie czy nie mozna tego naprawić, nie sugeruj się tutaj wypowiedziami i pseudo poradami ludzi bo po pierwsze sa w tam jakiś sposób dysfunkcyjni jak i sami maja problemy, raczej swój ból, swojerozczarowanie przenoszą na problemy innychi w gruncie rzeczy podswiadomie cieszą się ze ktoś ma gorzej. Wybór należy do Ciebie masz 6mc, ochłoń, napisz sobie na kartce co za co przeciw a póżniej podejmij decyzje. Pozdrawiam i życzę powodzenia

Jesteś pewien co do tych 6 m-cy?.Sprawdzales?

Jestem pewien i nie zadawaj idiotycznych pytan, 6mc od dowiedzenia sie a pozniej uj nawet jak nie jest twoje dziecko i tak jestes za nie odpowiedzialne i ponosisz konsekwencje typu alimenty

49

Odp: Zdradzon a dziecko

Alter od nie urodzin od podejrzen wiec od teraz, mozesz wychowywac dziecko przez 10 lat i naraz partnerka oswiadcza ci ze to nie twoje dziecko lub tam jakis dziwnym zbiegiem okolicznosci dowiadujesz sie o tym, od tego czasu jest 6 mc

50 Ostatnio edytowany przez Miriam (2013-04-20 14:52:24)

Odp: Zdradzon a dziecko

Kto i w jakim terminie może żądać zaprzeczenia ojcostwa?

    Matka dziecka może wytoczyć pozew o zaprzeczenie ojcostwa w terminie do 6 miesięcy od urodzenia dziecka;
    Mąż matki dziecka w terminie do 6 miesięcy od urodzenia dziecka przez żonę;
    Dziecko po osiągnięciu pełnoletniości, nie później niż w ciągu 3 lat od jej osiągnięcia;

Powyższe terminy są nieprzekraczalne, natomiast Prokurator może wystąpić z powództwem o zaprzeczenie ojcostwa w dowolnym terminie od momentu urodzenia dziecka.
Udział prokuratora w rozprawie nie oznacza, że jedną ze stron podejrzewa się o przestępstwo, oznacza jedynie o skorzystaniu z należnych uprawnień.
Osoba zainteresowana składa wniosek o zaprzeczenie ojcostwa do prokuratury.
W kolejnym kroku Prokurator ma możliwość wystąpienia z pozwem o zaprzeczenie ojcostwa na wniosek osoby zainteresowanej w każdym terminie od momentu narodzin dziecka. Jednakże to Prokurator decyduje (jego indywidualna ocena) czy z takim wnioskiem wystąpi, brak jest instrumentów prawnych, które zmusiłyby go do takiej decyzji.
Decyzja Prokuratora uzależniona jest od okoliczności danej sprawy, nie jest regulowana przepisami i ma na celu ochronę praw dziecka.
W przypadku przedłożeniu wyników badań DNA ustalających ojcostwo, które są jedynym obiektywnym dowodem w postępowaniu o zaprzeczenie ojcostwa prokuratorzy z reguły przychylają się do wystąpienia ze stosownym wnioskiem.
Źródło: Instytut Genetyki Sądowej / Genetico


martyrs napisał/a:

nawet jak nie jest twoje dziecko i tak jestes za nie odpowiedzialne i ponosisz konsekwencje typu alimenty

Bzdura! Z chwilą unieważnienia ojcostwa ustaje obowiązek alimentacyjny, aczkolwiek wszystkie wypłacone wcześniej należności nie podlegają zwrotowi - uchwała Sądu Najwyższego z 11 października1982 r. (sygn. akt: III CZP 22/82)

51

Odp: Zdradzon a dziecko
Miriam napisał/a:

Kto i w jakim terminie może żądać zaprzeczenia ojcostwa?

    Matka dziecka może wytoczyć pozew o zaprzeczenie ojcostwa w terminie do 6 miesięcy od urodzenia dziecka;
    Mąż matki dziecka w terminie do 6 miesięcy od urodzenia dziecka przez żonę;
    Dziecko po osiągnięciu pełnoletniości, nie później niż w ciągu 3 lat od jej osiągnięcia;

Powyższe terminy są nieprzekraczalne, natomiast Prokurator może wystąpić z powództwem o zaprzeczenie ojcostwa w dowolnym terminie od momentu urodzenia dziecka.
Udział prokuratora w rozprawie nie oznacza, że jedną ze stron podejrzewa się o przestępstwo, oznacza jedynie o skorzystaniu z należnych uprawnień.
Osoba zainteresowana składa wniosek o zaprzeczenie ojcostwa do prokuratury.
W kolejnym kroku Prokurator ma możliwość wystąpienia z pozwem o zaprzeczenie ojcostwa na wniosek osoby zainteresowanej w każdym terminie od momentu narodzin dziecka. Jednakże to Prokurator decyduje (jego indywidualna ocena) czy z takim wnioskiem wystąpi, brak jest instrumentów prawnych, które zmusiłyby go do takiej decyzji.
Decyzja Prokuratora uzależniona jest od okoliczności danej sprawy, nie jest regulowana przepisami i ma na celu ochronę praw dziecka.
W przypadku przedłożeniu wyników badań DNA ustalających ojcostwo, które są jedynym obiektywnym dowodem w postępowaniu o zaprzeczenie ojcostwa prokuratorzy z reguły przychylają się do wystąpienia ze stosownym wnioskiem.
Źródło: Instytut Genetyki Sądowej / Genetico


martyrs napisał/a:

nawet jak nie jest twoje dziecko i tak jestes za nie odpowiedzialne i ponosisz konsekwencje typu alimenty

Bzdura! Z chwilą unieważnienia ojcostwa ustaje obowiązek alimentacyjny, aczkolwiek wszystkie wypłacone wcześniej należności nie podlegają zwrotowi - uchwała Sądu Najwyższego z 11 października1982 r. (sygn. akt: III CZP 22/82)

moze tak wyjęte z kontekstu przeczytaj uwaznie, jak nie złozy w ciągu 6mc.........

52 Ostatnio edytowany przez Miriam (2013-04-20 16:03:03)

Odp: Zdradzon a dziecko
martyrs napisał/a:

przeczytaj uwaznie, jak nie złozy w ciągu 6mc.........

Nadal nie rozumiesz...
W ciągu 6 m-cy od urodzenia dziecka, mąż żony sam osobiście może wystąpić do sądu z powództwem. Po upływie 6 m-cy, może to zrobić tylko Prokurator na wniosek zainteresowanego.
Przy czym, prokuratora nie obowiązują terminy '' w ciągu 6 m-cy'' do wytoczenia powództwa. Prokurator może wystąpić z powództwem o zaprzeczenie ojcostwa w dowolnym terminie od momentu urodzenia dziecka.

W kwestii alimentów: jeśli sąd uzna, iż faktycznie domniemany ojciec dziecka nie jest biologicznym ojcem, wówczas należy domagać się przed sądem zwolnienia z obowiązku  płacenia alimentów. Podstawą prawną powództwa będzie art. 138 K.r.io.

53 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-20 17:51:53)

Odp: Zdradzon a dziecko

martyrs
Jakbyś zadał sobie odrobinę trudu i wpisał w przeglądarkę odpowiednie hasło to nie wprowadzałbyś sergiusza w błąd.Czytaj chłopie uważniej.
Panie powyżej właściwie wyjaśniły wszystko od dechy do dechy.
W przypadku Sergiusza ustawowy termin 6 m-cy został przekroczony więc pozostaje opcja prokuratora ale za nim to nastąpi trzeba jeszcze wykonać badania DNA na które z tego co wiem matka dziecka może ale nie musi wyrazić zgody.
Z drugiej strony domniemany ojciec dziecka posiada pełne prawa rodzicielskie więc decyduje o dziecku w tym samym stopniu co matka i nie musi pytać matkę o zgodę na pobranie materiału porównawczego do badań.Jednakże by nie zaostrzać sytuacji niektórzy prawnicy zalecają dwie opcje
-pobranie tegoż materiału bez wiedzy matki
-zdanie się na prokuratórę i sąd w tej sprawie.
Co innego gdy matka sama dobrowolnie wyrazi zgodę.Wtedy nie ma większych problemów.
Tak czy siak bez wsparcia adwokata nie polecam zaczynania sprawy.

54

Odp: Zdradzon a dziecko

Widzisz ale w praktyce jest troszke inaczej, są różne kruczki prawne, wiec przestan pierd....bo akurat znam to powiedzmy z autopsji(zaprzecznie ojcostwa) a jakies głupoty z sieci to..... na wilkipediii a jak chcesz czegos naprawde sie dowiedziec to zapraszma na 4chan.org

55

Odp: Zdradzon a dziecko

Mam pytanie będe rozmawiał z żona dzwoniłem przedstawiłem swoje stanowisko . W rozmowie telefonicznej poinformowała mnie że wszystko mi powie i wtedy podejmę decyzje w niedziele jadę do domu Chodzi mi o to czy po rozmowie i jej  wyniku dać jej szanse czy odejść definitywnie nie ukrywam że nadal ją kocham ona niby też ja dziecko akceptuje rozejść sie tez wyjście ale taki długi związek proszę kobiety o rade chodzi tez o dziecko

56 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-20 19:59:52)

Odp: Zdradzon a dziecko

martyrs
Te tzw."głupoty z sieci"to nic innego jak obowiązujące prawo i to Ty franzolisz głupoty.Sorry ale prawo to prawo i nic Twoje wymądrzanie się nie zmieni.
Kruczki prawne są jak wszędzie i jeżeli tak je dobrze znasz to podaj koledze w potrzebie.Ok?.Chcesz pomgać to pomagaj a jak masz tylko jątrzyć to zmień temat.
Sergiusz
My nie znając prawie żadnych faktów nie możemy podać Ci gotowych rozwiązań.Rozumiesz?
A jeśli miałby Ci coś poradzić to na przyszłość nie odkrywaj kart przed czasem.Co w tej chwili zrobiłeś wyjawiając co wiesz żonie.
Twoim zadaniem głównym jest znaleźć odpowiedzi na Twoje wątpliwości więc pozwól żonie powiedzieć co chce ale nie wierz we wszystko co mówi.Wierz w to co widzisz a nie w to co słyszysz.Twoja żona w zaistniałej sytuacji powie co chcesz byś Jej uwierzył.
Jeśli coś powie to niech udowodni że,to prawda.Nie słowa lecz czyny.Pamietaj.
PS.Biorąc pod uwagę to co już tu napisałeś nie dałbym Jej szansy.
Mam prawie identyczny przypadek w mojej rodzinie.
Brat pracujący za granicą a jego żona z dzieckiem i bez pracy w kraju.Po kilku latach brat dowiaduje się że,zostanie ojcem.Wiadomo jak każdy duma Go rozpierała ale też po krótkim czasie od narodzin doszły Go plotki o zachowaniu żony podczas Jego nieobecności w domu.
W skrócie napiszę Ci że,początkowo wypierała się itd ale w końcu potwierdziło się że,nie jest ojcem drugiego dziecka.Przyznała się w sądzie.Wzieli rozwód bo po tym wszystkim zaczeły wychodzić wszystkie fakty z Jej życia toważyskiego które prowadziła bez udziału męża ale za Jego pieniądze.

57

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

proszę kobiety o rade chodzi tez o dziecko

Obecnie w programie szkolnym jest genetyka ( w ramach biologii ).

Licz się z tym, że nastolatek na lekcji dowie się, że nie jest Twoim dzieckiem, zacznie poszukiwać ojca biologicznego, zaczną się teksty "nie będziesz mnie pouczał, bo nie jesteś moim Ojcem" itd.

Slogan "nie jest ważne kto spłodził, ważne kto wychował" nie zawsze się sprawdza, jest jeszcze kwestia Twojej żony, powinna być wdzięczna, że zaakceptowałeś dziecko ze zdrady, ale tak się dziwnie składa, że w życiu nikt nikomu nie chce być wdzięczny - ostatecznie czeka Ciebie być może tylko los sponsora 600 PLN x 12 miesięcy x 25 lat = 180.000 PLN.

W życiu się raczej sprawdza zasada - kto miękkie serce ma twardą d..ę.

58

Odp: Zdradzon a dziecko

skromnie liczysz... ale chyba nie o pieniądze tu chodzi... Musisz sam wiedziec czy jestes w stanie naprawdę wybaczyć żonie i nie wracać do tego, nie wypominac NIGDY ze to nie twoje dziecko. Jestes w stanie udźwignąć ten ciężar? pred Toba ciezki czas, nie podejmuj pochopnie decyzji,
zna, przypadek pary, gdzie zona zdradzila, byla w ciazy, mąż sie domyślił ale jej nie chciał zostawić samej w ciąży... Po urodzeniu dziecka nawet nie zdecydowal sie na badania DNA, wynaczyl, są razem, a dziecko traktuje jak swoje. Widac można. Ale wiadomo ze kazdy przypadek jest inny...

59

Odp: Zdradzon a dziecko

Zdaje sobie sprawe ze nie jeden facet rzucił by ja bez wahania  jestem teraz na walizkach w kraju do pracy wracam w maju nic nie robię tylko myślę i myślę i mi głowa pęka Dopóki nie wyjechałem to było idealnie pogon za kasą gdyby nie dziecko było by mi łatwiej wiem powiecie nie moje ale przebywałem z tym dzieckiem pokochałem czemu nie zainteresował się nim biologiczny ojciec zwalił to na mnie Ja nie umiem porzucić dziecka nie potrafie uznacie mnie za durnia i głupca czemu mnie to tak gryzie czy mam tak słaby charakter

60

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Mam pytanie będe rozmawiał z żona dzwoniłem przedstawiłem swoje stanowisko . W rozmowie telefonicznej poinformowała mnie że wszystko mi powie i wtedy podejmę decyzje w niedziele jadę do domu Chodzi mi o to czy po rozmowie i jej  wyniku dać jej szanse czy odejść definitywnie nie ukrywam że nadal ją kocham ona niby też ja dziecko akceptuje rozejść sie tez wyjście ale taki długi związek proszę kobiety o rade chodzi tez o dziecko

Ja Ci nie dam gotowej recepty na to, jaką powinieneś podjąć decyzję - to musi być Twoja i tylko Twoja decyzja.
Podpisuję się natomiast pod tym, co napisała Sissi:

Sissi napisał/a:

Musisz sam wiedziec czy jestes w stanie naprawdę wybaczyć żonie i nie wracać do tego, nie wypominac NIGDY ze to nie twoje dziecko. Jestes w stanie udźwignąć ten ciężar?

I absolutnie nie przemawia do mnie ta oto sugestia:

onomatopeja napisał/a:

Licz się z tym, że nastolatek na lekcji dowie się, że nie jest Twoim dzieckiem, zacznie poszukiwać ojca biologicznego, zaczną się teksty "nie będziesz mnie pouczał, bo nie jesteś moim Ojcem" itd.

dlatego, że gdyby każda rodzina adopcyjna brała pod uwagę powyższy argument, to żadne dziecko przebywające w domu dziecka nie trafiłoby do kochającej rodziny adopcyjnej. Na szczęście tak nie jest....

Rada: wróć do kraju, porozmawiaj z żoną, bo ta rozmowa jest Wam obojgu bardzo potrzebna (szczerość do bólu!!!), i dopiero wtedy podejmuj decyzję, co dalej...

61 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-21 00:16:13)

Odp: Zdradzon a dziecko

Jesteś całkowicie pewien że,przed Twoim pierwszym wyjazdem za pracą było dobrze?
Obawiam się że,Twoja małżonka ma i miała odmienne zdanie.
Pewnie powie że,to był jednorazowy numerek z kimś poznanym na imprezie i nawet nie wie kto to itd,itd.
Nie wierz w to bo to bzdura.
A tak z drugiej beczki
Nikt nigdy nic nie sugerował Ci czegoś na temat małżonki?
Jakie było Jej zachowanie przed Twoim wyjazdem(tym pierwszym)i wtedy gdy zjeżdźałes na kilka dni?.
Niczego nie zauważyłeś?
Smsy o każdej porze,ukrywanie tel. lub pilnowanie byś nie miał do niego dostępu,imprezy w gronie koleżanek ale bez Ciebie i dlatego że,ich nie znasz,itd,itd?
Podpytaj znajomych swoich i małżonki.Jeśli to był dłuższy romans to na bank wiedzą kto to.

62

Odp: Zdradzon a dziecko
sergiusz napisał/a:

Mam pytanie będe rozmawiał z żona dzwoniłem przedstawiłem swoje stanowisko . W rozmowie telefonicznej poinformowała mnie że wszystko mi powie i wtedy podejmę decyzje w niedziele jadę do domu Chodzi mi o to czy po rozmowie i jej  wyniku dać jej szanse czy odejść definitywnie nie ukrywam że nadal ją kocham ona niby też ja dziecko akceptuje rozejść sie tez wyjście ale taki długi związek proszę kobiety o rade chodzi tez o dziecko

Nikt Ci nie odpowie na to pytanie, To Twoje życie i Ty wiesz najlepiej jaką decyzje podjąć.
To, co mozna podpowiedzieć :
- nie podejmuj decyzji pod wpływem chwili, emocji. Poczekaj trochę, przemyśl, prześpij się z decyzją.
- w rozmowie z żoną bardziej niż na jej słowa, zwracaj uwagi na czyny zachowanie. Zbierzność słów i czynów, zachowania. Kiedy ktoś mówi że żaluje a za chwilę za chwilę robi coś tylko dla swojej przyjemności to sprzeczność która sugeruje nieuczciwość.
Szczerość - pelna, nie taka "wyciągana" co kilka godzin czy dni nowe "rewelacje".
Lepiej, żebyś wiedział kto to jest. Tak na przyszłość gdyby zgrywał Twojego najlepszego przyjaciela, lub kiedy znowu pokaże się koło Twojej zony.

Pomyśl też o sobie. Czy dasz radę ze swoimi myślami, zwątpieniami. Jak mozesz odbudować zaufanie do zony. Czego oczekujesz od żony, jakiego zachowania.
Co bedzie za 10 lat i więcej - czy powiesz dziecku prawdę ? a co bedzie kiedy dowie sie tego nie od Ciebie ?
Jak on sie będzie wtedy czuł ?
Jak się mozesz zabezpieczyć przed zmianą deczyji zony - kiedy poczuje się pewnie bez Ciebie i zechce zaprzeczyć Twojemu ojcostwu ?
Czy mozesz jej teraz uwierzyć ?
Są setki pytań które powinno się przemysleć.

Najwiekszy błąd jaki możesz zrobić to stwierdzić że kochasz i już, wybaczasz.
Wtedy bedziesz miał powtórkę. Tak na 90%.
!0% szans na to że po szybkim wybaczeniu, bez przegadania, bez przepracowania tematu przez zonę, nie stwierdzi że skoro tak łatwo się godzisz z jej skokami w bok to łykniesz jeszcze kilka innych.

63

Odp: Zdradzon a dziecko

Wiesz co w tym wszystkim jest
najlepsze,co daje duże poczucie
satysfakcji(przynajmniej dla mnie)
To jest to że,Ty,Ja i inni wcale nie
musimy dawać żadnej szansy
naszym zdradzaczom.Nic nie
jesteśmy im winni.Jeśli już dajemy
szansę to tylko sobie.Taki egoizm w
czystej postaci.
Jeśli jeszcze tego nie czujesz to
uwierz że,napewno z czasem
będziesz miał to poczucie.
W przeciwieństwie do sytuacji ze
zdradą dając lub nie dając szansę
mamy wolny wybór którego
wcześniej nam odmówiono.
Nikt i nic nie ma prawa do
zmuszania Nas w jedną lub w drugą
stronę.To Nasz indywidualny i
świadomy wybór drogi życiowej
jaką teraz chcemy iść.

64

Odp: Zdradzon a dziecko
Drzazga napisał/a:

Co bedzie za 10 lat i więcej - czy powiesz dziecku prawdę ?

Z prawdą należy oswajać dziecko w miarę wcześnie i naturalnie. Dziecko ma prawo do prawdy o swoim pochodzeniu, prawo do wiedzy, kim są jego biologiczni rodzice i w tej kwestii nie można kłamać.
Zresztą wcześniej czy później, dziecko i tak pozna prawdę i lepiej jeśli stanie się to wcześniej i od osób bliskich, niż później i od obcych.

Alterego1 napisał/a:

Jeśli już dajemy szansę to tylko sobie.Taki egoizm w czystej postaci.

Egoizm w czystej postaci, ukryty w słowie ''MIŁOŚĆ'', która jest w stanie wybaczyć wiele....

65

Odp: Zdradzon a dziecko

Z żona przed moim wyjazdem było idealnie nie miała nikogo wszędzie wychodziliśmy razem to ona mnie bardziej pilnowała niż ja ją.Zachowywała sie  jak żandarm w stosunku do mnie jak byliśmy w gronie kobiet bala sie żebym  nie zdradził .a wyszło odwrotnie .Bylem tak długo w obcym sobie miejscu też moglem zdradzić jak bym chciał ale to mnie przez myśl nie przeszło okazja była nie jedna ale sex z osobą do której się nic nie czuje jest nie dla mnie.Zbieram sie do domu denerwuje sie jak nastolatek przed pierwsza randką zobaczę co z tego wyniknie jak byśmy sie porozumieli to nie wrócę tam do pracy moje miejsce jest tutaj

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzon a dziecko

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024