Witam wszystkich odwiedzających forum ![]()
Piszę, ponieważ ostatnio sprawiłam sobie okulary korekcyjne. I może to żadna wielka sprawa gdyby nie fakt, że mam wadę -7,75 i -8 D. Wcześniej chodziłam w soczewkach kontaktowych przez 8 lat. Noszenie okularów zakończyłam przy wadzie około -4 D. I teraz me pytanie... Czy przyzwyczaję się do okularów? Mam je od wczoraj wiem że to za szybko żeby się oczy przyzwyczaiły ale jest to dość irytujące. Nie mam poczucia odległość w okularach. Chodzi o sytuacje kiedy idę to nie wiem gdzie aktualnie mam stopę względem np schodka
Mój facet się podśmiewał wczoraj że teraz jestem jak inwalidka bo bez korekcji sobie lepiej radzę... Kochani ile może trwać takie przyzwyczajanie i czy całkowite jest w ogóle możliwe?
A czemu nie chodzisz już w soczewkach?
spokojnie to kwestia góra kilku dni.sama zawsze po zmianie okularów tak miałam dwa,trzy dni i było ok,dwa lata temu przerzuciłam się na soczewki to dopiero była jazda:D ja tez mam sporą wadę nosze minusy i po po tym jak zaczęłam nosić soczewki wszystko wydawało mi się bardzo duże,tzn na przykładzie monet 50 gr było wielkości złotówki:D optyk wytłumaczył mi ze to dlatego ze okulary minusy optycznie pomniejszają a w soczewkach widzi się prawidłowo i faktycznie po kilku dniach się przyzwyczaiłam ,także jak widzisz takie zmiany to normalka,radze tylko wybrać się do okulisty jeśli Ci to nie minie no po tygodniu.
Nie zrezygnowałam z soczewek całkowicie ale uważam że dla własnego zdrowia nie powinnam chodzić tylko w szkłach. Poza tym czasem po całym dniu noszenia szkieł mam ich zwyczajnie dość i chcę zdjąć. A nie mając okularów jestem jak krecik
Wiem że trochę potrwa przyzwyczajanie ale nie wiedziałam ile mniej więcej.
No w takim przypadku okulary powinno się nosić albo raz w tygodniu przez cały dzień, albo np. popołudniami, wieczorem.
Ja mam podobnie jak Ty: nienawidzę za to okularów. Czasem się poświęcam i chodzę w okularach cały dzień (jak jestem w domu) ale jest to dla mnie udręka. I też widzę w 3D ![]()
Mam tak samo. Soczewki to wybawienie. A okulary to przymus. Ja w okularach mam bardzo zawężone widzenie.
Wybrałam się do sklepu w okularach. MASAKRA!!! A Jakie wady macie na kontaktach a jakie w okularach?
Ja mam -3,0 w kontaktach. w Okularach nie wiem.
Ja w kontaktach mam -7
W okularach tak jak w pierwszym poście...
Oj, jak ja nie znoszę okularów. Próbuję się przekonać do nich od 10 lat i nic z tego. Noszę soczewki, a okulary wkładam tylko wtedy, gdy mam zapalenie spojówek. Też widzę wtedy w 3D
, a dodatkowo, jak patrzę w lustro i mam założone okulary, to wydaje mi się, że mam płaską głowę. Mam nadzieję, że okulary nie ukazały mi mojego prawdziwego oblicza, bo w soczewkach wyglądam zupełnie normalnie
:D Dodatkowo okulary, nie wiem jak to możliwe, oddziałują na moją psychikę. W okularach jestem tak niepewna siebie, że ludzie mi na głowę wchodzą. Czuję się wtedy mało atrakcyjna i tak bardzo chcę, by nikt mnie nie zauważał, że ludzie naprawdę przestają mnie zauważać. Ale ja jestem paranoiczką
Więc pewnie Ty szybko się przyzwyczaisz
Zazwyczaj ludziom zajmuje to kilka dni. Tendencja podobno jest taka, że ludzie, którzy zakładają okulary pierwszy raz, próbują oglądać świat pomijając szkła. Wydaje im się, że mają ramy na nosie i muszą je jakoś wzrokiem ominąć. Trzeba się nauczyć patrzeć przez szkła. Będzie dobrze ![]()
Dla mnie okulary też są nieatrakcyjne, a raczej osoba w nich. Teraz jakaś taka dziwna moda na "kujonki" wśród gimnazjalistek, licealistek i studentek- nie wiem po co; żeby dodać "poważnego" wyglądu? Bleeeee.
Dla mnie okulary też są nieatrakcyjne, a raczej osoba w nich.
Też tak myślę, chciałabym spróbować nosić soczewki, ale nie mam pojęcia z czym to się je, jakie są plusy, jakie minusy. No i czy nie podrażniają oka? No i co z osobami z astygmatyzmem, podobno soczewki cylindryczne są drogie? I czym się różnią te jednodniowe od np miesięcznych? Moja okulistka nie jest zbyt chętna do udzielania informacji, bo ma męża optyka, który zajmuje się jej pacjentami.
Bo "po co sobie w oku dłubać, jak ma pani tyle pięknych oprawek do wyboru" ![]()
To żadne dłubanie w oku! Mnie też okulistka próbowała zniechęcić, ale znalazłam sobie inną ![]()
Soczewki- powiedziałabym że mają same plusy. Nie licząc tych minusowych ![]()
Ja mam takie miesięczne; zdejmuję je raz na 5-7 dni. Kiedyś miałam takie, które zdejmowałam codziennie. Dla mnie to wybawienie bo gdy tylko pojawi się kawałek słońca, mogę normalnie chodzić w okularach przeciwsłonecznych, co jest dla mnie koniecznością; mam bardzo wrażliwe oczy.
Soczewki są dla mnie super- nawet w nich pływam, zdarza się nurkować ![]()
I całkowity ich koszt (na allegro kupuję) to 25 zł/mies.
Co do astygmatyzmu.... przejdź się raz na prywatną wizytę do okulisty i pogadaj o tym. Przy sklepach optycznych zwykle mają gabinety i umowę z kilkoma okulistami. Odpowie Ci na każde pytanie.
Dla mnie okulary też są nieatrakcyjne, a raczej osoba w nich. Teraz jakaś taka dziwna moda na "kujonki" wśród gimnazjalistek, licealistek i studentek- nie wiem po co; żeby dodać "poważnego" wyglądu? Bleeeee.
A wg mnie są bardzo atrakcyjne, wystarczy zajrzeć do dobrego optyka i zobaczyć jak przeróżne -przepiękne bywają oprawki!!! I mówię to pomimo że od 10 roku życia nosiłam okulary, zaczynając od 1,5 a kończąc na -9. Później wiele lat nosiłam soczewki i był to dla mnie cudny wynalazek i luksus bo dość miałam grubych, brzydkich szkieł. Póżniej miałam korekcję wzroku, ale nie udało się całkowicie przy takiej wadzie wyeliminować wady. Dziś mam - 1,2 i nosze okulary, bo wybrałam sobie bardzo ładne oprawki i świetnie się w nich czuję. Ale już chętnie kupiłabym nowe, bo moda rynku oprawek też nie omija:) Ale faktycznie jak ktoś ma dużą wadę i grube szkła to wybawieniem są soczewki. A przyzwyczajanie do okularów może trochę potrwać - nawet dwa tygodnie, jeśli nie nosi się ich cały czas tylko na zmianę z soczewkami.
Do okularów bardzo szybko się przyzwyczaisz, myślę, że to góra 3, 4 dni. Ja na co dzień nosze okulary i wiele osób uważa, że lepiej w nich wyglądam niż bez. Jak nie mam okularów na nosie łapie się na tym, że próbuje je podsunąć do góry, nawyk
Czasem zakładam soczewki jednodniowe, są sytuacje, gdzie okulary przeszkadzają, uprawianie sportu czy wyjście do klubu.
Hej. Po miesiącu nadal się nie przyzwyczaiłam do okularów. Pewnie dlatego że tylko w domu w nich chodzę. Najgorsze są schody.... Czuję się jakbym spadała
Używam ich głównie wieczorem jak już szkła zdejmę.
Ja tam do okularów nie przywykłem nawet po kilku latach, choć nosiłem je cały dzień. Z soczewek też korzystałem, ale zaczęły mi uszkadzać powierzchnie oczu i za radą okulistki zrezygnowałem z nich. I dobrze zrobiłem, bo dzięki temu mogłem przejść korekcję laserową wzroku i dziś nie męczę się z tym całym shitem. ![]()
Z soczewek też korzystałem, ale zaczęły mi uszkadzać powierzchnie oczu
a czy uszkodzenia te były przez Ciebie odczuwane i dlatego wybrałeś się do okulisty? czy po prostu wyszło to na kontrolnym badaniu?
Wyszło na kontrolnym badaniu. Sam sobie zawiniłem nosząc soczewki zbyt długo i nie stosując żadnych kropel.
Wyszło na kontrolnym badaniu. Sam sobie zawiniłem nosząc soczewki zbyt długo i nie stosując żadnych kropel.
na ile dni były Twoje soczewki a jak długo nosiłeś?
czyli każdy powinien używać kropli nosząc soczewki?
Jak dużo czytasz/siedzisz przed komputerem czy w miejscach mocno oświetlonych to tak - krople się baaardzo przydają nawet nie mając kontaktów. Ja nosiłem soczewki kilka lat (miesięczne) po 12-20 godzin dziennie.
Dzień Dobry,
Jako wieloletnia okularnica mogę napisać tyle, że jeżeli masz takie reakcje, to bezwzględnie powinnaś o tym porozmawiać z okulistą. Bo problem leży w okularach. Zbyt mocne, źle dobrane.
Czasem problemem jest po prostu to, że są zbyt ciasno ułożone nauszniki.
Dlatego zalecam, bo też miałam taką sytuację, by porozmawiać o tym z okulistą. Przy takiej wadzie możesz też pytać okulistę o korekcję wzroku. Dobrze też, jeśli przebadasz się na okoliczność zaćmy.
Piszę to z doświadczenia, bowiem jestem po usunięciu obustronnej zaćmy wrodzonej.
Pozdrawiam i mam nadzieje, że pomogłam.
Witam wszystkich odwiedzających forum
Piszę, ponieważ ostatnio sprawiłam sobie okulary korekcyjne. I może to żadna wielka sprawa gdyby nie fakt, że mam wadę -7,75 i -8 D. Wcześniej chodziłam w soczewkach kontaktowych przez 8 lat. Noszenie okularów zakończyłam przy wadzie około -4 D. I teraz me pytanie... Czy przyzwyczaję się do okularów? Mam je od wczoraj wiem że to za szybko żeby się oczy przyzwyczaiły ale jest to dość irytujące. Nie mam poczucia odległość w okularach. Chodzi o sytuacje kiedy idę to nie wiem gdzie aktualnie mam stopę względem np schodkaMój facet się podśmiewał wczoraj że teraz jestem jak inwalidka bo bez korekcji sobie lepiej radzę... Kochani ile może trwać takie przyzwyczajanie i czy całkowite jest w ogóle możliwe?
Ja noszę okulary, a mam wadę - 0,5. Powiem tak, na początku ma się problem z poczucie odległości, ale to kwestia paru dni.
Soczewek nie mam, ale myślę, że kiedyś może sobie kupię.