Witam,
Chcialabym sie podzielic z Wami moim ogromnym problemem. Jestem z Facetem od 8 lat (mam 22) i juz od jakiegos czasu widze ze on chcialby sprobowac czegos innego. 3 lata temu zostawil mnie dla kolezanki swojej matki, opowiadal mi ze gdy ja przytula serce mu mocniej bije, ze mimmo tego ze jest starsza cos go ciegnie do niej i ze wie ze nie powinien ale nie moze sie powstrzymac. Jednak zeszismy sie znow a ona zamieszkala z nim i jegoo matka. W tym momencie widze ze sie stara ale ma problem tak samo jak ja. Bo gdy widze pełno jej wlosow na jego lozku, albo gdy wiem ze wychodza sobie na piwo spacery itp to zazdrosc mnie pochlania. Rozmawialismy na ten temat i powiedzial ze czuje do mnie cos ze chce mnie miec bo nie wyobraza sobie w tym momencie zeby mnie moglo nie byc, ze jestem jego calym zyciem, powiedzial ze jest w stanie poswiecic nasz sex choc to bedzie trudne ale ze licze sie ja i ze moze rozwiazaniem byloby to zebysmy zostali przyjaciolmi. Rozwazylismy wiele opcji jak zrobic zeby bylo ok, moze problem tkwi w tym ze jestem malo konsekwentna ale nie chce mi niczego zakazywac, moge powiedziec co mnie boli i co mi sie nie podoba ale nie potrafie niczego zakazac. Przyznal ze jego zdaniem nasz zwiazek nie wyglada tak jak powinien i ze to jego wina bo nie umie sobie ze soba poradzic, wie ze nie powinien z nia siedziec ale stwierdzil ze jest mu bardzo bliska ze nigdy nie bylo miedzy nimi sexu, ale przyzwyczaja sie do niej bo ona caly czas u niech w domu jest. Nie ma pracy nie uczy sie i moze poprostu mu rozne głupoty przez to do głowy przychodza. Powiedzialam mu ze jezeli chce to niech idzie nie trzymam go na smyczy, ale stwierdzil ze znajdzie prace i moze jakos sie ulozy, bo chce mnie. Za dwa tygodnie to babsko ma sie wyprowadzic powiedzial ze moze sie zdazyc ze sie spotkaja, nie wiem jak na to wszytsko reagowac, ani co zrobic, bo to zdecydowanie nie sa zdrowe relacje, mozna miec przyjaciol ale oni zachowuja sie w stosunku do siebie dziwnie (moze to tylko moje odczucia)
Moze problem tkwi w tym ze pochodzi rozbitej rodzinie i nie wie jak budowac relacje miedzy ludzmi. Powidzial mi ze chialby sprobowac czegos innego bo nie wie jak to jest byc z kims innym ale jedzac ciastko chcialby je rozniez miec czyli spotykac sie ze mna a ja bym tak nie potrafila. Woz albo przewoz.