Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Witajcie,
Moj kolejny watek o niespelnionej milosci.
Poznalam go na poczatku grudnia przez znajomych i od razu miedzy nami zaiskrzylo. Zaczelismy sie spotykac, musze przyznac, ze dosc szybko ta znajomosc sie rozwijala no i pewnie dlatego sie tez szybko skonczyla.
Wyjechalam na Boze Narodzenie a po powrocie on oznajmil mi, ze bardzo mnie lubi itd. ale odezwala sie jego byla dziewczyna i beda probowac jeszcze raz. Ok pomyslalam, spoko, znamy sie tylko miesiac wiec odpuszczam sobie. Z jego strony padlo troche powaznych deklaracji, ktore mnie nieco zdziwily ale chyba je lyknelam.
Nie odzywal sie przez tydzien, ja do niego tez bo nie chcialam wchodzic w jego odbudowywanie zwiazku z przeszlosci ale on znow zaczal mowic, ze mnie kocha itd. Zaczelismy sie znow spotykac, on twierdzil, ze jednak z nia to juz nie to itd. Spotykalismy sie dosc czesto az znajoma mi powiedziala, ze on spotyka sie jdenoczesnie ze mna i nadal z nia.
Postawilam ultimatum, bez awantur poinformowalam, ze ja znikam. Rozumiem, ze nie moze kontrolowac uczuc, kocha ja wiec znikam. Nie wywieralam presji i nieprobowalam go przekonywac. Wtedy on zaczal mnie blagac zebym nie odchodzila, chce byc ze mna i obiecuje ze juz wiece sie z nia zobaczy. Pomyslalam, ok, dlaczego mialby klamac itd wiec sprobowalismy. Bylo fajnie przez 2 miesiace az znow sie dowiedziala, ze ona pojawila sie w jego zyciu. To wszystko nie trwalo dlugo ale ja sie zaangazowalam troche i jest mi smutno. Juz sie do mnie nie odzywa chociaz 3 dni temu zapenial, ze tylko ja a z nia spotkal sie tylko raz po kolezensku.

Jest mi smutno choc wiem, ze jedyne co moge teraz zrobic, to nie odzywac sie juz nigdy wiecej do niego bo wiem ze to koniec. Zastanawiam sie po co to robil, ja go zostawilam w spokoju, staralam sie byc wyrozumiala i mowilam, ze nic na sile. Czuje sie zdradzona i oszukana bo do ostatniej chwili sie wypieral,ze na 100% nie chce z nia byc.

Wiem ,ze sa gorsze historie na tym forum, ludzie rozstaja sie po wielu latach itd. a u mnie to tylko epizod ale czuje sie zle i jest mi cholernie przykro...

Poradzcie cos prosze....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Sama sobie dodam odpowiedz, bo zainteresowanie male :-)
Ale to mi daje tym bardziej do myslenia - ludzie zagladaja, czytaja i mysla... ehhh dziewczyno ty to masz problem - jeszcze raz przeczytalam to co napisalam i tez uwazam ,ze nie warto nawet po czyms takim rozpaczac - gnoj i tyle

Spokojnej nocy

3

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

widzisz,ludzie tak robia.klamia,kombinuja i maja gdzies uczucia innych.TY sie zaangazowalas ,a on niestety nie.

4

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Mi też nikt w wątku nie odpowiada bo ludzie raczej są egoistami big_smile

btw. Ciekawe jest to co mówisz i ogólnie ta sytuacja. Ja myślę że wina jest po jego stronie a ty postępowałas wobec niego tak że nie zasłużyłas na takie coś. Myślę że nie powinnas mu ufać. Niektórzy faceci np jak jedną ich odrzuci to potrafią w 5 minut drugiej płakać jak ją kochają a tamtą nic nic. Prawda jest taka facet dostaje kosza nagle w 5 min kocha inna big_smile wtf...

Może daj wam czas ale wybadaj sytuację lepiej.

5

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Margaryna, myślę, że byłaś chusteczką na otarcie łez - facet tak naprawdę kocha tamtą i jest gotowy przylecieć na każde jej skinienie. Myślę, że zrobiłaś bardzo mądrze wykonując ostre cięcie - inaczej byś się zadręczyła, taki emocjonalny roller-coaster mógłby trwać jeszcze długo, a Ty byłabyś zniszczona psychicznie.
Jedyne co mogę zasugerować, to całkowite odcięcie się (żadnych Facebooków, naszych klas, żadnego kumplowania się i zwierzeń) i przeczekanie. To przestanie boleć, uwierz mi.

6 Ostatnio edytowany przez margaryna (2013-04-11 23:05:10)

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Dzieki za odpowiedzi!

Steven -21 gdzie jest Twoj watek? :-)

No wlasnie kurde ludzie mowia jedno robia cos innego ...
Badac sytuacji juz chyba nie ma co, raczej swoim milczeniem jasno daje mi do zrozumienia co jest grane
Mi sie wydaje, ze ja za dobra i za uczciwa jestem a nie kazdego stac na uczciwosc w tych czasach
Jakos to przeboleje, nie pierwszy to raz - ale szczerze mam nadzieje, ostatni takie cos mi sie zdarza...

Totez wlasnie chce sie od tego uchronic batszteba, bo nawet jak niby bylismy oficjalnie razem to nie do konca mu ufalam, staralam sie nie analizowac i martwic na zapas ale byc po prostu uwazna. Pomyslalam, ze jesli rzeczywiscie mnie tak bardzo kocha jak mowil, to bedzie staral i mnie nie zawiedzie i tym samym bedziemy budowac zwiazek oparty na zaufaniu. A to d...a i to na samym poczatku - dobrze, ze nie po 4 latach nie?

7

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

ja bylem w zwiazku nie dlugim lecz pokochalem moja juz byla. obecnie jest z moim bylym przyjacielem i dodala na pozegnanie ,ze musiala mnie spotkac ,aby jego poznac. nie martwila sie po rozstaniu co ze mna,nawet nie wie ile dla mnie znaczy i ,ze juz prawie 2 miesiace mija mnie wciaz boli.bardzo duzo zainwestowalem uczuc w zwiazek,dbalem jak moglem,po mojej ostatniej rozmowie z nia czuje sie okradziony z najskrytszych uczuc jakimi ja obdarowalem.ona ma to gdzies i mysle ,ze ten koles tez sie nie przejmuje Toba.jest tak slaby ,ze po rozstaniu ze swoja dziewczyna musial w kims znalesc oparcie,pocieszenie i bylas to TY niestety.niektorzy ludzie po prostu nie maja skrupulow i zadnych zasad moralnych.dlatego swiat sie dzieli tylko na 2 rodzaje ludzi:dobrych i zlych

8

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
margaryna napisał/a:

... bo nawet jak niby bylismy oficjalnie razem to nie do konca mu ufalam, staralam sie nie analizowac i martwic na zapas ale byc po prostu uwazna.

Podobno osławiona kobieca intuicja jest tak naprawdę oparta na racjonalnych przesłankach smile  Myślę, że brak zaufania był jak najbardziej uzasadniony. Gdyby jego uczucie było szczere jakoś dałby sobie radę z byłą. Powinnaś sobie pogratulować, że nie wkopałaś się w pseudo związek oparty na czekaniu bez końca względnie seksie bez zobowiązań, który by Cię kompletnie zniszczył.

9

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Tak gwoli wyjasnienia jak go poznalam przez znajomych to byl zupelnie wolny - 6 msc po rozstaniu (laska go rzucila), ta, z ktora teraz sie gzi to jaks bardzo dawna milosc. Pojawila sie mniej wiecej w tym samym czasie co ja :-) moja znajoma go dobrze zna i nic nie zapowiadalo ze okaze sie draniem. A z drugiej strony jakos te sprawe musial zalatwic, pewnie nie chcial znow mowic mi w twarz bo bal sie reakcji. Mam takie fale zlosci ale tez troche sentymentu jednak wiem, ze to ciecie teraz wyjdzie mi na dobre. Bo to by byl rollercoster wiem o tym doskonale! Nie czekam nawet na smsa od niego ani nic bo to by bylo naiwne z mojej strony - jego milczenie jest teraz dla mnie zlotem :-)

Zawsze sobie powtarzam, ze nikogo nie mozna zmusic do milosci ale na litosc boska niech ludzie nie mowia slowa "kocham" od tak!

Geniu - jedyna rada to odciac sie, zero kontaktu no i zajac sie soba, choc wiem jak jest czasem trudno. Ile byles w zwiazku?

10

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
geniu napisał/a:

niektorzy ludzie po prostu nie maja skrupulow i zadnych zasad moralnych.dlatego swiat sie dzieli tylko na 2 rodzaje ludzi:dobrych i zlych

raczej nie ma zlych i dobrych...  sa tylko chciwi.
Chciala poznac jego poprzez Ciebie - tak bym to sobie Geniu tlumaczyl.
Zreszta co tu duzo mowic... "bo to zla kobieta byla" jak to Bogus Linda w Psach mawial big_smile

11

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

a to byl krotki zwiazek bo niecale 4 miechy,lecz wszystko szybko sie potoczylo bo zamieszkalismy razem,wielkie plany,tworzenie domu i bum,nagle nie pasujemy do siebie itd. kiedys bylem w zwiazku 5-letnim ,ktory na wlasne zyczenie stracilem z kobieta ktora byla bardzo za mna i pozostalo wspolne dziecko.i tak zmienialem dziewczyny uprzednio dlugo bedac sam lecz ta byla krotko po rozwodzie i otoczylem ja swoja opieka bo bardzo mi na niej zaczelo zalezec.jej niby tez,podobno kochala. w zyciu bym sie nie spodziewal po niej takiego zachowania bo mimo ,ze znalem jej wczesniejsze postepowanie i wiele mialem zastrzezen dalem kredyt zaufania. akurat mialem farta ,ze trafialy mi sie dobre kobiety w zyciu i ta taka rowniez sie wydawala. oczywiscie nikogo nie mozna zmusic do milosci.ja sie odcielem calkowicie bo walczylem do momentu gdy nie dowiedzialem sie faktow ,ze ona skrzywdzona po naszym rozstaniu juz zamieszkuje z bliskim mi kolega.
Twoja sytuacja nie jest skomplikowana.po prostu zostalas wykorzystana wiec jedyne co mozesz zrobic to zachowac godnosc do swojej osoby i nie odpowiadac na zaden kontakt z jego strony bo to moze byc jeszcze nie koniec.skoro wybral ja to mozesz mu jedynie zyczyc szczescia i sama musisz zadbac o swoje.

12

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
bags napisał/a:
geniu napisał/a:

niektorzy ludzie po prostu nie maja skrupulow i zadnych zasad moralnych.dlatego swiat sie dzieli tylko na 2 rodzaje ludzi:dobrych i zlych

raczej nie ma zlych i dobrych...  sa tylko chciwi.
Chciala poznac jego poprzez Ciebie - tak bym to sobie Geniu tlumaczyl.
Zreszta co tu duzo mowic... "bo to zla kobieta byla" jak to Bogus Linda w Psach mawial big_smile

oh Bags ,az mialem dzisiaj ten sam cytat napisac. ona znala jego od poczatku. lecz dazyla do zamieszkania ze mna ,a jego osoba ja nie interesowala. moze po czasie przekalkulowala, po paru klotniach,po tym ,ze nie dalo sie mnie wsadzic pod pantofel jak jej bylego meza. a ten smiec to taki przyjaciel kobiet.niestety zadnej nie mogl zdobyc bo kazda go traktowala jako przyjaciela w zlych chwilach. jakkolwiek nie zmienia to faktu zaistnialej sytuacji. "bo to zla kobieta byla" smile

13

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

http://www.netkobiety.pl/t52713.html

tu jest mój wątek.
Może i mu się podobasz ale też powinnas wiedzieć jaki miały charakter te spotkania. Chyba że to czujesz, łatwo można wyczuć kłamstwo.

Noi co ja ci moge powiedzieć? Pewnie poprostu facet dostał jedną to podbudował swoją zajebistość big_smile cienias. Przynajmniej nie musisz się smucic bo może wybrakowany był. Według mnie tacy faceci to największe cioty, które lecą na każda. Nie potrzebnie byś mu miała dawać satysfakcję.

Chociaz wiesz co... Czasemi cięzko, jak wkładasz wiecej niż otrzymujesz a do tego inwestujesz w jakies relacje a potem nic... Smutne.

Powodzenia

14

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

A ten moj to "zly mezczyzna" ;-)

Wiecie co, chyba to jednak nie jest dobrze jak sie wszystko za szybko rozwija - mowie tu o deklaracjach, zamieszkiwaniu razem. Geniu ja tez go znalam dokladnie 4 miesiace - cale nic w skali zycia, nawet tego dotychczasowego. To musi sie toczyc wolno i spokojnie ... Ja nawet sama nie chcialam byc na nim uwieszona i czesto wychodzilam z moimi przyjaciolmi on ze swoimi i bylo OK.
Moze dlatego teraz mi latwiej. Na pewno bedzie ciezko zaufac komukolwiek, bo mam juz troche zlych doswiadczen. Natomiast sklonily mnie one do pracy nad soba i refleksji - pomyslalam, ze na pewno przyciagam zly typ.Nie zgadzam sie na takie traktowanie i tyle.

Jesli zawsze miales szczescie do dobrych kobiet, to mam nadzieje, ze ono cie nie opusci. Teraz skup sie na sobie - czytaj, wychodz ze znajomymi, cwicz ... Jestes przyzwoitym facetem - bedzie dobrze. Dobrze wiedziec, ze tacy istnieja!! To pocieszajace bo mi sie zawsze wydaje, ze to tylko kobiety zakochuja sie na zaboj a tu prosze bardzo....:-)

15

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

ja nie mam znajomych,ona byla moim jedynym przyjacielem.
kobiety to jakos przechodza.facet jak sie zakocha to masakra,jesli naprawde sie zakocha to potrafi walczyc na wszelkie sposoby.przy probie ratowania zwiazku z moja ex narzeczona odwiedzalem komisariat,izbe wytrzezwien.tyle ze przez 3 lata zmadrzalem. 2 wielkie milosci stracone.podobno do 3 razy sztuka.niestety kiedys nie bylem dobry.
moze 4 miesiace to niewiele lecz dla mnie wystarczajaco ,aby pokochac nad zycie. mimo ,ze nikomu nie ufam to byla 1-sza osoba ,ktorej zaufalem bo jej stanowczosc w decyzjach o tym swiadczyla. nie jej wina ,ze taka kochliwa.
mozna kogos nosic w sercu lecz ta osoba nie musi o tym wiedziec

16

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Mam dzis fatalny dzien. Wczoraj wieczorem czulam sie tak dobrze a dzis rano obudzilam sie z biegunka i wymiotami. Ten stres mnie wykonczy, prawie w ogole nie jem. Chce aby mi to przeszlo jak najszybciej...
Rozum mowi, ze to dobrze, ze tak sie stalo a serce nadal teskni a dotego powoduje te wszyszystkie dolegliwosc, ktore mnie chyba wykoncza. Juz prawie minal tydzien jak prawie nic nie jem.
Jestem na siebie zla bo nie moge sobie z tym poradzic tak szybk jakbym chciala.

17

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Wierze , że jest Ci ciężko i rozumiem w 100 % . Ale uwierz czas wszystko wyleczy głowa do góry smile

18

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
geniu napisał/a:

ja bylem w zwiazku nie dlugim lecz pokochalem moja juz byla. obecnie jest z moim bylym przyjacielem i dodala na pozegnanie ,ze musiala mnie spotkac ,aby jego poznac. nie martwila sie po rozstaniu co ze mna,nawet nie wie ile dla mnie znaczy i ,ze juz prawie 2 miesiace mija mnie wciaz boli.bardzo duzo zainwestowalem uczuc w zwiazek,dbalem jak moglem,po mojej ostatniej rozmowie z nia czuje sie okradziony z najskrytszych uczuc jakimi ja obdarowalem.ona ma to gdzies i mysle ,ze ten koles tez sie nie przejmuje Toba.jest tak slaby ,ze po rozstaniu ze swoja dziewczyna musial w kims znalesc oparcie,pocieszenie i bylas to TY niestety.niektorzy ludzie po prostu nie maja skrupulow i zadnych zasad moralnych.dlatego swiat sie dzieli tylko na 2 rodzaje ludzi:dobrych i zlych

Og Geniu świat nie jest tylko czarrny i biały, niestety... Pisze niestety, bo wtedy wszystko byłoby prostsze, nie zadręczalibyśmy się wątpliwościami,  interpretacjami, itd. tylko dobre - złe, białe - czarne... Ale są jeszcze odcienie szarości oraz inne piękne kolory.

19

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
margaryna napisał/a:

Mam dzis fatalny dzien. Wczoraj wieczorem czulam sie tak dobrze a dzis rano obudzilam sie z biegunka i wymiotami. Ten stres mnie wykonczy, prawie w ogole nie jem. Chce aby mi to przeszlo jak najszybciej...
Rozum mowi, ze to dobrze, ze tak sie stalo a serce nadal teskni a dotego powoduje te wszyszystkie dolegliwosc, ktore mnie chyba wykoncza. Juz prawie minal tydzien jak prawie nic nie jem.
Jestem na siebie zla bo nie moge sobie z tym poradzic tak szybk jakbym chciala.

u mnie niedlugo minie miesiac... i bol jest taki sam, choc zdarzaja sie chwile, bardzo krotkie, ze o nim nie mysle.
musisz dac rade, ja wiem, ze nie przejdzie mi 6-letnia milosc po killku miesiacach, w moim przypadku trzeba lat. w twoim przypadku to bedzie szybciej... wierze w to , ze ci sie uda

20

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Dzieki zdradzana88

Sledze Twoj watek i moge tylko wyobrazic sobie jak musi Ci byc ciezko - 6 lat to kawal czasu, mnostwo wspomnien.
Rozumiem Cie doskonale. Najgorsze sa wlasnie te momenty kiedy tesknisz, bol rozrywa cale cialo i ma sie ochote wyc. Musisz zdac sobie sprawe,ze te momenty sa chwilowe, to juz siegniecie dna w calym tym procesie ale na pewno bedzie ich coraz mniej z kazdym dniem. Ja nawet gdyby on jednak zmienil zdanie, nie zgodziabym sie na powrot. Mysle, ze ty tez. Juz nigdy bys nie zaufala. Trzeba odbudowac w sobie nadzieje, ze w koncu pojawi sie ktos wartosciowy, kto naprawde doceni kim jestesmy.
Bardzo ci wspolczuje. Pamietaj jednak ze z kazdym dniem bedzie tylko lepiej, dla mnie kazdy dzien jest jak walka, ktorej nie chce zaprzepascic. Oddalam sie powoli od tego bagna w strone swiatla, z kazdym dniem jestem coraz blizej i ty tak samo.

Sciskam Cie bardzo mocno! Dasz rade!

Pisz caly czas jesli ci to pomaga. Jestem on line jakby co ;-)

21

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Margaryna, co do stresu, to zacznij myśleć pozytywnie, że Tobie się ułoży w życiu i dasz radę,
a nie zadręczaj się złymi sytuacjami jak z tym chłopakiem, to i szybciej wyjdziesz na prostą.
Na pewno będzie wszystko dobrze!:)

22

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
margaryna napisał/a:

Mam dzis fatalny dzien. Wczoraj wieczorem czulam sie tak dobrze a dzis rano obudzilam sie z biegunka i wymiotami. Ten stres mnie wykonczy, prawie w ogole nie jem. Chce aby mi to przeszlo jak najszybciej...
Rozum mowi, ze to dobrze, ze tak sie stalo a serce nadal teskni a dotego powoduje te wszyszystkie dolegliwosc, ktore mnie chyba wykoncza. Juz prawie minal tydzien jak prawie nic nie jem.
Jestem na siebie zla bo nie moge sobie z tym poradzic tak szybk jakbym chciala.

Margarynko - pocieszę Cię, choć jednocześnie Ci  bardzo współczuję, bo znam ten beznadziejny stan.... - ale zobaczysz - to błahe stwierdzenie "Czas leczy rany" i u Ciebie się sprawdzi. A również i to: "nie ma tego złego". Sprawdziło się u mnie niejednokrotnie, więc u Ciebie również. Zobaczysz zaświeci słońce:)

23

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
Izolda74 napisał/a:
margaryna napisał/a:

Mam dzis fatalny dzien. Wczoraj wieczorem czulam sie tak dobrze a dzis rano obudzilam sie z biegunka i wymiotami. Ten stres mnie wykonczy, prawie w ogole nie jem. Chce aby mi to przeszlo jak najszybciej...
Rozum mowi, ze to dobrze, ze tak sie stalo a serce nadal teskni a dotego powoduje te wszyszystkie dolegliwosc, ktore mnie chyba wykoncza. Juz prawie minal tydzien jak prawie nic nie jem.
Jestem na siebie zla bo nie moge sobie z tym poradzic tak szybk jakbym chciala.

Margarynko - pocieszę Cię, choć jednocześnie Ci  bardzo współczuję, bo znam ten beznadziejny stan.... - ale zobaczysz - to błahe stwierdzenie "Czas leczy rany" i u Ciebie się sprawdzi. A również i to: "nie ma tego złego". Sprawdziło się u mnie niejednokrotnie, więc u Ciebie również. Zobaczysz zaświeci słońce:)

Dziekuje Izolda ... no wlasnie ten beznadziejny stan, przchodzilam juz przez to kilka razy w zyciu i wiem, ze przechodzi ale potrzeba czasu. Kazde slowo pocieszenia tutaj jest dla mnie na wage zlota! Ten facet to jakas ciota, jak mozna mowic, ze sie kogos kocha i jest sie wszystkim a na drugi dzien przestac sie odzywac? nie ma po kim plakac w sumie...

24

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

No widzisz są ludzie, dla których te słowa chyba niewiele znaczą.... Zawrócił Ci w głowie, a teraz ty stracisz nieco czasu na leczenie się z niego:( Cóż tak to jest poukładane dziwnie, czasem my kogoś ranimy, czasem ktoś nas.... Ale trzymam za ciebie kciuki, żebyś się szybko otrząsnęła:) Idzie lato:) będzie lepiej!

25

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

aaaaaaaaaaa moze za szybko sie angazujesz? Przemysl to, wiele kobiet popelnia ten blad.

26

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
pati31 napisał/a:

aaaaaaaaaaa moze za szybko sie angazujesz? Przemysl to, wiele kobiet popelnia ten blad.

No wiem Pati, na tym polega moj problem. Jestem zodiakalnym Rakiem, zawsze bylam nadwrazliwa i kochliwa co czesto bylo przyczyna moich cierpien. Pracuje nad soba aby w przyszlosci uniknac podobnych rozczarowan....

27

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
Izolda74 napisał/a:

No widzisz są ludzie, dla których te słowa chyba niewiele znaczą.... Zawrócił Ci w głowie, a teraz ty stracisz nieco czasu na leczenie się z niego:( Cóż tak to jest poukładane dziwnie, czasem my kogoś ranimy, czasem ktoś nas....

to prawda, niektorych slowa nie maja nic wspolnego z myslami...
to takie przygnebiajace, ze oddaje sie cala siebie, a dostaje sie w zamian cisze...

28

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko
margaryna napisał/a:
pati31 napisał/a:

aaaaaaaaaaa moze za szybko sie angazujesz? Przemysl to, wiele kobiet popelnia ten blad.

No wiem Pati, na tym polega moj problem. Jestem zodiakalnym Rakiem, zawsze bylam nadwrazliwa i kochliwa co czesto bylo przyczyna moich cierpien. Pracuje nad soba aby w przyszlosci uniknac podobnych rozczarowan....

W przyszlosci , musisz pokazac bardziej stanowcza postawe, widzisz faceci wlasnie wykorzystuja wrazliwe kobiety , dlatego zawsze one cierpia. Miesiac to za szybko na takie rozwiniecie sprawy a Ciebie boli jakbyscie razem przezyli 10 lat . Dla niego bylas epizodem , on moze nawet nie rozumiec dlaczego to Cie boli.
Na przyszlosc , pokaz ze to ty jestes pania sytuacji , pokarz ze to Ty decydujesz , kiedy pojdziecie do lozka itd itd.
Bo bedziesz cierpiala i nigdy nie znajdziesz prawdziwego faceta.
Teraz daj sobie czas.....

29

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Planuje tak zagospodarowac sobie czas, aby w ogole o nim nie myslec. Teraz najwazniejszy jest dla mnie spokoj umysly, chce odzyskac sily by znow byc soba.
Milosc sprawia czasami ze zatracamy siebie. Ja przez ten tydzien zupelnie nie bylam soba, czepialam sie go, spr jego telefon, chodzilam zestresowana, nie jadalam. Teraz troche ochlonelam i powiedzialam sobie - co ty wyprawiasz? czy to ma byc milosc?Gdzie ty sie podzialas? Jesli tak to ma wygladac to ja nie chce takiej milosci, wole cierpiec jakis czas a potem wrocic do normy niz tkwic w tym zwiazku (bo on uwaza ze sie nic zlego niedzie i wystarcza mu ze spotkamy sie raz na tydzie, a co robi przez reszte dni????.... tego nie wiem)
Mam nadzieje, ze to szybko minie i znow bede oddychac pelna piersia.
Chcialabym umiec tak szybko sie nie angazowac na przyszlosc.

30 Ostatnio edytowany przez niezapominajka<3:( (2013-04-14 21:11:58)

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

z czasem zapomnisz tak jak ja ... uwiez ...wiem ze jest ciezko sama przez to przechodzilam..... napewno jakies wspomnienia zostana ale z czasem one tez sie wymaza ... wazne abys sie tym tak nie przejmowala bo nic ci to nie da ... jesli on spotykal sie jednoczesnie z wami obydwoma to bedzie robil to dalej ......wiem bo sama mialam nie tak dawno podobna sytulacje ...tylko ze moj mnie jeszcze zdradzil z przypadkowa dziewczyna mowiac ze ona nic dla niego nie znaczyla . dalam sobie z nim spokoj i mysle ze dobrze zrobialm....bo taki zwiazek do zaden zwiazek lepiej byc sama niz miala bym cierpiec przez niego . on nie posiada uczuc moze kiedys to zrozumie tak jak twoj ale wtedy juz bedzie stanowczo za pozno ... oczywiscie ja tak uwazam ...

31

Odp: Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Minie trochę czasu i Ci przejdzie smile czas leczy rany czy przyzwyczaja do bólu?
Z biegiem czasu ktoś inny pojawi się w Twoim zyciu.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jednak wybrał ją - rozumiem, ale jest mi bardzo ciężko

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024