przerasta mnie życie.
Całymi dniami siedzę w domu. Nic mnie już nie cieszy. Chciałabym umrzeć. Mój chłopak nie wie o tym dla Niego udaje że jestem szczęśliwa. Wybrałam zła szkołę, (niespełnione marzenia mojej matki). Teraz jak jej powiedziałam że chce zmienić bo skończyłam 18 chce mnie wyrzucić z domu, każe znaleść pracę bo nie bd mnie utrzymywać. Mowilam jej już wcześniej to przez Nią zmarnowałam 2lata życia. Gdy tylko chce z Nią porozmawiać, krzyczy. Nie mogę do Niej dotrzeć. Nie wiem co mam robić. Nie chodzę teraz do szkoły. Zmarnowałam życie. Myślę dużo o śmierci. Nikt nie bierze mnie na poważnie. Nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać... Lepiej by było dla wszystkich jakby mnie nie było.
... zmarnowałaś sobie życie, przecież masz 18 a nie 81 lat, prawda?
Nie udawaj przed swoim facetem kogoś, kim nie jesteś. Jeśli jest ci bliski, to pozwól mu być blisko ciebie, a nie blisko "marionetki", której podkładasz głos i pociągasz za odpowiednie sznurki.
Jesteś na progu dorosłego życia, wszystko w twoich rękach, sama decydujesz co dalej zrobisz ze sobą i swoim życiem. Nawet jeśli zmarnowałaś sobie 2 lata, to jeszcze nie tragedia, możesz zrobić sobie szkołę wieczorową mając 40 lat.
Matka chce cię wywalić - pytanie, czy chce naprawdę, czy chce potrząsnąć tobą, byś zaczęła robić, to co w jej mniemaniu jest dobre.
Czasem, by nauczyć się pływać trzeba skoczyć do głębokiej wody. Na tym forum jest kilka osób, które miały podobne przejścia i wypłynęły, i świetnie sobie radzą w życiu.
Jaką szkołę chciałaś wybrać? Co chciałabyś robić w życiu?
Przeżyjesz jeszcze kilka lat i zobaczysz, że szkoła średnia nie ma wielkiego znaczenia dla naszej przyszłości. Ważniejsze są studia. Czy w tym przypadku Twoja mama ma także jakiś wybrany dla Ciebie kierunek? Dokończ szkołę, zdaj maturę. Odniosłam wrażenie, że jesteś w II klasie. Spróbuj przygotować się do matury z przedmiotów, które Ciebie interesują. Może napisz jaka jest to szkoła średnia, bo jeżeli ściśle kierunkowa to może być trudno.
Nie poddawaj się
chodzę do Technikum na profil technik technologii odzieży. Moja mama bardzo naciskała na to żebym zajęła sie szyciem, niestety ja tego nie czulam... W pierwszej klasie nie zdałam bo nie chodziłam. Więc znów jestem w pierwszej. Nie wiem co mam robić już. ;( najbardziej sie boję że sb nie poradzę...
chodzę do Technikum na profil technik technologii odzieży. Moja mama bardzo naciskała na to żebym zajęła sie szyciem, niestety ja tego nie czulam... W pierwszej klasie nie zdałam bo nie chodziłam. Więc znów jestem w pierwszej. Nie wiem co mam robić już. ;( najbardziej sie boję że sb nie poradzę...
Jeśli nie zdałaś bo nie chodziłaś, to znaczy, że spokojnie możesz rozwinąć skrzydła i dasz sobie radę na innym kierunku. Co jest takie trudne, nieprzyjemne w tym technikum, czemu tego nie lubisz? Napisz co chciałbyś robić?
Ja w trakcie LO chciałam być biologiem, ale potem stwierdziłam, że chyba za dużo naoglądałam się amerykańskich filmów
, więc zrobiłam sobie rok przerwy, trochę po pracowałam, co mnie tylko upewniło, że chcę być inż.