Walczyć ??? Dać szansę??? Czy to ma sens??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Walczyć ??? Dać szansę??? Czy to ma sens???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Walczyć ??? Dać szansę??? Czy to ma sens???

Chciałabym uzyskać pomoc? Chyba kocham za bardzo?
Mam 27 lat. Mojego męża poznałam 9 lat temu. Na początku on bardzo długo zabiegał o moje względy, był cudowny i kochany. Zawsze razem dobrze się bawiliśmy, kiedy nie przesadzał z alkoholem. Po 3 latach się rozstaliśmy właśnie z tego powodu? Przerwa trwała 1.5 roku i wielki powrót? Zmienił się? Przestał chodzić do baru (w którym kiedyś siedział całymi dniami) i starał się pić z umiarem z różnym skutkiem.
Dwa lata temu był nasz ślub? I oczka mi się otworzyły? Brak pieniędzy mimo tego, że dobrze zarabialiśmy, niesamowity smród odoru alkoholowego w naszej sypialni, pochowane puszki w różnych dziwnych miejscach...
Pewnego razu mąż bardzo przesadził z alkoholem? Postanowiłam, że nie będę z nim spała? Całą noc przepłakałam? Przyszedł do mnie o 4 nad ranem? Poszliśmy zapalić? Płakał, że jak jeszcze raz przesadzi to pójdzie się leczyć? Że czegoś brakuje w naszym życiu? Że czas na dziecko? Że dziecko wszystko w nim zmieni bo będzie miał cel żeby nie pić? Trochę się zastanawiałam, ale pragnęłam dziecka i się zgodziłam? Ufałam mu.
Ciąża go bardzo zmieniła, tyle, że na gorzej? Zaczął uciekać i się oddalać, nie miałam na nic wpływu? Aż po jednej z awantur po jego, co tygodniowym czterodniowym piciu powiedziałam dość!!! Poszedł się leczyć? Był na terapii 3 razy? Wyprowadził się kiedy byłam w 5 miesiącu zagrożonej ciąży? Podobno z winy mojej mamy która się wtrąciła i mu wygarnęła co myśli o jego zachowaniu? Święta osobno, sylwester osobno, koszmar? Wielki powrót po 2 miesiącach? Tydzień nie pił? kolejne dwa tygodnie pił prawie codziennie? Aż po 3 tygodniach wspólnego życia poszedł do sklepu złożyć reklamacje i do dziś nie wrócił? Wtedy byłam w 8 miesiącu ciąży?Jeździłam, prosiłam, poniżałam się? Ale nie? Postanowił, że chce rozwodu? Małżeństwo trwało rok i 3 miesiące? Poprosiłam go żeby się wstrzymał z pozwem bo chcę w spokoju urodzić i chociaż 2 miesiące dojście do siebie po porodzie i na wdrążenie się do nowej roli matki? samotnej matki.
Cztery tygodnie po rozstaniu urodził nam się syn. Ważył 2270g walczył o życie? (dziś ma rok i jest zdrowy ?). Mąż odwiedził go 2 razy? Dzwonił i mnie wyzywał, że maluszek jest przeze mnie chory? Dwa dni po wyjściu ze szpitala dostałam pozew o separację z orzeczeniem mojej winy? Synek miał 1.5 miesiąca jak była pierwsza sprawa w sądzie? Były 3 sprawy, świadkowie, wywlekanie brudów, jednym słowem trauma? Z 12 godzin tygodniowo na widzenia z dzieckiem, przyznanych na pierwszej rozprawie, zostało 2 godziny, ponieważ mąż odwiedzał bardzo rzadko synka? Nadmienię, że jak już mąż przychodził do syna to spędzaliśmy ten czas wspaniale, zero kłótni, dużo uśmiechu? Bajka.
Dziś jestem po orzeczonej separacji z winy męża? Dostałam wysokie alimenty na syna i na siebie...
Mąż się stoczył? 3 miesiące temu poszedł na odwyk zamknięty? Ponoć nie pije? Wyprowadził się od swoich toksycznych rodziców? Po roku i 3 miesiącach od rozstania on chce do mnie wrócić? Ale powoli, gdyż ma dużo obaw (tak jak ja zresztą)? Poleciałam jak na skrzydłach? On się troszkę wycofuje? Kocham go? Chce go odzyskać? Czy można jeszcze to uratować??? Czy jest sens? Wiem, że drugi raz nie poradzę sobie z rozstaniem?
Dodam, że duży wpływ na nasze rozstanie miały nasze rodziny? i alkohol oczywiście? i ja? zawsze walcząca o niego, zaborcza, wyręczająca go, dbająca i myśląca o wszystkim?
Ważne dodania jest, że ja też strasznie męczyłam się w tym związku? przerosło mnie to wszystko, a najbardziej rozczarowało? Rozczarowało mnie to, że zawsze musiałam być szeryfem pilnującym męża, że musiałam sama o wszystko dbać? Nienawidziłam się za to, że uderzyłam parę razy męża w twarz, za to, że nie miałam do niego szacunku, kiedy pił, za tą wrogość i agresje, pogardę, z jaką na niego patrzałam? Czułam ogromną bezsilność? Nienawidziłam siebie takiej!!! Kocham go, ale chce zmian? Czy to jest możliwe???

Zobacz podobne tematy :
Odp: Walczyć ??? Dać szansę??? Czy to ma sens???

Jesteś kobietą współuzależnioną od męża alkoholika.
Jeśli chcesz ratować ten związek i dać Wam szansę powinnaś w te pędy pomykać do poradni i dostać się na terapię dla osób współuzależnionych. Natychmiast. Bez tego nic nie zdziałasz, bo nie wiesz jak radzić sobie z mężem alkoholikiem. Wszystko co robisz - robisz źle, nieświadomie oczywiście- nie obwiniaj się . Na terapii nauczą Cie jak się z nim obchodzić i jak radzić sobie z sobą co jest w zasadzie najważniejsze . Nie zagwarantują Ci, że małżeństwo "wypali" , ale zdobędziesz tam potrzebna wiedzę z którą możesz spróbować powalczyć. Jeśli się zdecydujesz na terapię - nie mów mu gdzie chodzisz - im mniej wie tym lepiej .
To jest jedyna Twoja szansa.

3

Odp: Walczyć ??? Dać szansę??? Czy to ma sens???

Naprawdę rozważasz powrót?
Jestem ciekawa ile razy on jeszcze musi dać Ci obuchem w głowę, żebyś już go nie chciała?

4

Odp: Walczyć ??? Dać szansę??? Czy to ma sens???

Ja w zeszłym roku chodziłam na terapie dla żon alkoholików... I czytałam w Twoich myślach bo wczoraj zadzwoniłam do poradni i już dziś byłam na grupie... Cieszę się, że tam poszłam...
A co do rozważań nad powrotem to zawsze tego pragnęłam i o tym myślę, tylko, że on sie od paru dni nie odzywa... I już mam dość... Nie wiem o co chodzi...
Znowu nie funkcjonuje w żadnej sferze życia sad Jestem u kresu wytrzymałości z moimi myślami ... POMOCY

5

Odp: Walczyć ??? Dać szansę??? Czy to ma sens???

Powiem tak. Zasługujesz na lepszego faceta. Jak by moja była kobieta urodziła by mi dziecko, to bym był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Niestety mnie zostawiła.

Moja rada ZACZNIJ ŻYĆ DLA DZIECKA!!!!!
TEGO KWIATY JEST PÓŁ ŚWIATU!!!

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Walczyć ??? Dać szansę??? Czy to ma sens???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024