Od pewnego czasu dręczy mnie pewien problem. Zauważyłam, że ciężko rozmawiać mi z ludzmi w sytuacjach nerwowych, nie potrafię nic wytłumaczyć, od razu czuję się bezsilna i zaczynam płakać.
Na przykład gdy dochodzi do sprzeczki między mną i moim chłopakiem, który na prawdę jest oazą spokoju, gdy on delikatnie pyta czy mogę mu wytłumaczyć, co mi się nie podoba, czemu się denerwuję ja nie jestem w stanie powiedzieć ani słowa - od razu zaczynam płakać.
To samo gdy dochodzi do starcia z rodzicami. Sytuacja taka powtarza się coraz częściej, nie mogę sobie z tym poradzić. Czy ktoś miał podobną sytuację? Jak się z tym uporać i co może mieć na mnie taki wpływ?
Hmm... Przyszlo mi na mysl pare wytlumaczen zwiazanych z Toba, rodzicami, przeszloscia, moze niektore czynny, dzialania, sytuacje dopraowadzily do tego ze jestes teraz taka, nie bede otwarcie mowic bo nie jestem psychologiem a tez nie chce oceniac Ciebie Twojej rodziny czy tez Twojego zycia. Ale pewne aspekty w przeszlosci szczegolnie zwiazanymi z rodzicami mogly doprowadzic do tego ze teraz za kazdym razem gdy przytrafia sie taka sytuacja o ktorej piszesz reagujesz tak a nie inaczej. Moze porozmawiaj z profesjonalista. Ja kiedys tez bylam, sama na wlasne zyczenie, wprawdzie chcialam zobaczyc jak to jest ale nie jest to az takie straszne. Jesli uczeszczal do szkoly nadal mozesz poprosic Pania Pedagog ona skieruje Cie do psychologa za darmo. Pozdrawiam
Wdaje mi się że brak Ci pewności siebie. jesteś za bardzo roztargniona ciężko Ci się skupić- stąd te problemy .
musisz sie nauczyć spokojnie rozmawiać bez nerwów.
nerwy nerwy i jeszcze raz nerwy...
popieram to co napisała bluepink4 może mieć na Ciebie wpływ sytuacja rodzinna czy domowa.
Ale nie koniecznie może po prostu nie potrafisz sobie radzić z emocjami i zjada Cię stres to zazwyczaj w sytuacjach stresowych człowiek reaguje płaczem jesli nie radzi sobie z zaistniałą sytuacją.
poproś o pomoc chłopaka i rodziców powiedz im na spokojnie bez nerwowej atmosfery że tak masz i poproś o spokojniejsze podejście do Ciebie w sytuacji stresowej czy też nerwowej.
Problem w tym, że ja czuję już strach jak pomyślę o tym że mam zacząć ten temat. Coraz częściej myślę, że to już jakaś paranoja, wstyd przyznać mi się do tego, że tak reaguję. Szczególnie, że raczej wszyscy kojarzą mnie z bardzo przebojową i otwartą osobą, a tu wewnątrz nie radzę sobie z emocjami.
Ja tak mialam, jak zaczelam brac tabletki antykoncepcyjne ![]()
Ja tak mialam, jak zaczelam brac tabletki antykoncepcyjne
ja też jestem dość płaczliwa od niedawna, faktycznie zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne czy myślicie że to może mieć jakiś związek ze sobą?
Tak
burza hormonow. Mi przeszlo po 2-3 miesiacach
a tak to na zmiane zloscilam sie i plakalam bez powodu.