Witam, mam 20 lat i od ponad 2 lat jestem w udanym związku, wszystko było by dobrze, gdyby nie fakt, że od ponad miesiąca coś się ze mną dziwnego dzieje...Zaczęło się od tego, że odezwał się do mnie mój były chłopak, z który byłam krótko i dawno temu ( miesiąc , w I klasie technikum), nie czułam do niego nic szczególnego dlatego też związek się zakończył z mojej strony. Kiedy tak się odezwał, przez 2 dni siedział w mojej głowie niezależnie ode mnie, no i przez co zadałam sobie pytanie czy kocham obecnego chłopaka... Kiedy uświadomiłam sobie, co za głupoty wymyślam, zaczęłam płakać, no i się zaczęło... przez pierwszy tydzień praktycznie cały czas płakałam, chodziłam zestresowana, serce biło jak szalone, nic nie jadłam, i chciałam tylko spać, później trochę się polepszyło. Opowiedziałam swojemu partnerowi o wszystkim, bo chciałam z nim być szczera, zrozumiał to i mnie wspiera w chwilach załamania. Dręczy mnie cały czas pytanie czy Kocham obecnego chłopaka, cały czas mam w głowie, że miłość nie istnieje... że może problem zniknie jak zakończę związek ,Ale sama dobrze wiem ,że go kocham , że wierzę w miłość, że chcę z nim być. Sama ze sobą walczę... Kiedy jestem z moim chłopakiem czuję się lepiej, jakoś mniej o tym myślę, ale kiedy jesteśmy osobno zaczyna się znowu to samo...to Jest bardzo męczące. byłam z tym problemem u psychologa, który stwierdzi, że mam nerwice, zalecił psychoterapie, która miała by się odbyć za pół roku... no super... poszłam więc do psychiatry, który przepisał mi lek Setaloft... Boję się go brać... Zażywam jakieś tabletki ziołowe, ale dzienna ich dawka to 6 tabletek, ja zażywam 1-2 tabletki, z czego nie czuje, żeby mi pomagały, zażywam je od kilku dni, może potrzebuje czasu? Boje się brać tamte tabletki, że się uzależnię, albo że może być po nich gorzej. Moja mama zażywała je na samym początku swojej choroby (Schizofrenia), dlatego jestem sceptycznie nastawiona do nich. Co robić?
Skoro te tabletki zapisal Ci lekarz, to mozesz je spokojnie brac, nikt Cie przeciez nie chce otruc, a lekarz zna sie na swoim fachu.
Nie rezygnuj z psychoterapii, skoro uznano, ze jest Ci potrzebna.
Tylko, że mi się wydaje, że jestem zdrowa i nie potrzebuje tamtych tabletek... a zaraz znowu przychodzi to samo... boję się je brać, żeby mi nie zaszkodziły i nie chcę się od nich uzaleznić...
Tylko, że mi się wydaje, że jestem zdrowa i nie potrzebuje tamtych tabletek... a zaraz znowu przychodzi to samo... boję się je brać, żeby mi nie zaszkodziły i nie chcę się od nich uzaleznić...
No to nie bierz ich, skoro uważasz się za mądrzejsza od lekarza.
A powiedz mi, ile razy byłaś u tego psychologa?
nie uważam się za mądrzejszą, tylko po prostu się boję...
byłma 3 razy, i przy 3 wizycie powiedział mi o tej psychoterapii, ale czekać pół roku to dla mnie katorga... po za tym prawdopodobnie mam wyjechać za granicę do pracy, więc nawet nie mam jak si zxapisac nawet gdybym chciała...
nie uważam się za mądrzejszą, tylko po prostu się boję...
byłma 3 razy, i przy 3 wizycie powiedział mi o tej psychoterapii, ale czekać pół roku to dla mnie katorga... po za tym prawdopodobnie mam wyjechać za granicę do pracy, więc nawet nie mam jak si zxapisac nawet gdybym chciała...
Czego się boisz? Przecież leki, które wypisuje doświadczony lekarz są bezpieczne.
Z nerwica chcesz wyjechać do pracy za granice? Jesteś pewna, ze podołasz?
wydaje mi się, że tak, jadę z chłopakiem i jadę do rodziny więc wsparcie będę mieć
wydaje mi się, że tak, jadę z chłopakiem i jadę do rodziny więc wsparcie będę mieć
To dobrze, bo to ważne.
Myślę, ze jak już tam będziesz, to powinnaś skorzystać z tamtejszej psychoterapii.
9 2013-04-01 21:21:11 Ostatnio edytowany przez justme92 (2013-04-01 21:27:55)
:-)
napewno nie zaniedbam, bo wiem, że zdrowie jest najważniejsze, a z psychiką nie ma żartów, tym bardziej, że mam doświadczenie przy chorobie mamy. od jutra zacznę brać leki i mam nadzieje, że wszystko się ułoży
oby jak najszybciej
dziękuję za wypowiedzi ![]()
Powodzenia!
Daj czasem znać, jak sobie radzisz!
dobrze ![]()