Witam,
Trafiłam tutaj już jakiś czas temu, niestety nie wiedziałam jak to wszystko opisać.
Zostawił mnie facet. W zasadzie nawet do końca nie wiem czy mnie zostawił, bo nie zapadła taka poważna i szczera decyzja tylko przestał się odzywać.
Nie wiem, jak poradzić sobie z myślami i co zrobić, żeby zachęcić go do naprawy tego co nas łączyło. Nie wiem czy on w ogóle coś do mnie czuje. Z tego co mówił zależy mu na mnie. Ale czy to wystarczy? I czy gdyby mu zależało zostawił by mnie tak bez słowa? Wiem, że mężczyźnie niekiedy potrzebują 'sprawdzić jak mi jest bez Ciebie'. Tylko jak ja mam się do tego odnieść? Dlaczego on nie liczy się z moimi uczuciami?
Pomocy..