brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka" - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Hej,

Piszę do Was ponieważ nie potrafię sobie poradzić z sytuacją. Kocham mojego chłopaka, ale jest zbyt bardzo związany z matką, ktora wymysla najrozniejsze powody zeby do niej dzwonil i przyjezdzal. On usprawiedliwia siebie mowiac, ze jest jej to winny, ponieważ jest samotna odkąd zmarł jego ojciec.
Ona mnie nienawidzi,jego poprzedni zwiazek też sie rozpadl. Tez podobno powodem bylo to, ze nie dogadywala sie z jego rodzina. Oczywiscie kazda kobieta byla z grupy tych zlych.... nie chce ciagle grac drugich skrzypiec. Ciagle sie klocimy. Na dodatek za 2miesiace mial odbyc sie nasz slub, ktory odwolalismy, a mysle, ze bardziej on tego chcial. Oczywiscie zanim podjelismy ostateczna decyzje jego matka juz poinformowala jego rodzinę, że ślubu nie bedzie. Nie wiem tak naprawde czy slub jest odwolany czy po prostu przelozony. Nie wyobrazam sobie ciaglej szarpaniny o faceta, ktorego kocham. Nie może tak być, że jego matka mnie przytlacza. Zawsze w ważnych chwilach, świeta, urodziny, rocznice, itp. on wybiera ją. Nawet w świeta oczywiscie się poklocilismy, ponieważ musial zostać z nią. On mowi, ze jestem podla bo nie rozumiem, ze ona jest sama i przezywa tragedię- tak od 3 lat ją przezywa, za to ja mogę być ciagle sama w domu, bo on duzo pracuje, a resztkę wolnego czasu poswieca matce. To wszystko mnie przerasta, chcialabym zeby bylo dobrze, ale nie mam chyba na to wplywu. Moja rodzina jest zbulwersowana, poniewaz nasz slub ( wszystko- fotograf kosciol itd) oddal swojemu przyjacielowi. Jest mi przykro. Jak mam pojsc na slub, ktory ja organizowalam, wybieralam zespol, jedzenie, dodatki, kosciol? to sa nasi przyjaciele, ale czuje niesmak, jest mi zwyczajnie przykro. Z drugiej strony zawsze chcialam romantyczny slub na plazy bez swiadkow. Moja rodzina oczywiscie jest wkurzona. Najpierw powiedzial, ze sie nie dogadujemy i ze nie ma czasu, za to jego kolega z pracy ma czas, mimo, ze pracuje tyle samo. Moja rodzina nie jest w stanie zrozumiec jak mozna oddac komus caly slub i tak sie zachowac. Jak to jest, ze dla facetow matka jest tak wazna? przeciez nie zalezy mi na tym zeby jej w ogole nie bylo w jego zyciu tylko na tym, zebym to ja czula sie wazniejsza.... co mam zrobic? blagam o radę....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Ale masz świadomość, że to nie matka Twojego narzeczonego jest problemem, ale on sam? On sam wybiera kobiete swojego życia. To jest jego decyzja. I niezależnie co Ty w tej sytuacji zrobisz, to on jest tu "języczkiem u wagi".

3

Odp: brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Kocham go i chciałabym zmienić go, ale nie potrafię. POróbowałam nawet wyprowadzić się i zmienić pracę, ale nie mam tyle siły... nie potrafię z niego zrezygnować....

4

Odp: brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Motylku, na wstępie napisze, że chyba dobrze się stało iż ten ślub teraz się nie odbył, domyślam się jak Ci jest przykro i że źle się z tym czujesz. Jednak po ślubie nic by się nie zmieniło, a Ty czułabyś jeszcze większa frustrację, jako "prawowita żona, która nie ma na nic wpływu". Tak przynajmniej wiesz, że kiedy nic się nie zmieni, a Tobie zabraknie sił, to możesz "rzucić to wszystko". Na pewno do czasu, aż między sobą wyjaśnicie kwestię jego wolnego czasu, czasu spędzanego z mamą, i czasu dla Was... to lepiej nie naciskaj na ślub. A może udało by się poprawić stosunki z przyszłą teściową...troszkę ją udobruchać...? Może by ona nieco złagodniała w swym zachowaniu? Znam przykład pewnej pary, gdzie pomimo tego że oboje rodziców żyją i mają się nadal dobrze, to syn wciąż jest "pod władzą" mamusi. Nawet gdy jego zona była w ciąży, i zbliżał się poród, to on remontował dom rodzicom, zamiast urządzać pokoik dla swojego dziecka i pomagać jej. Rodzice jego też nie widzieli w tym problemu, bo przecież kto inny miałby położyć im nowe panele. Tak więc porozmawiaj ze swoim facetem na poważnie, spróbujcie dojść do kompromisu... bo przyszłościowa to taka relacja na pewno nie jest. Samo się nie rozwiąże z czasem. Jeśli natomiast Twój facet będzie odporny na jakiekolwiek kompromisy, to zastanów się czy on na prawdę jest Tym... z którym chcesz się związać na całe życie. Czy będziesz potrafiła tak żyć...

5

Odp: brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Wiem, że nic się nie zmieni, na pewno on swojego zachowania nie zmieni.... to ja mam podobno paskudny charakter i nie potrafię jej zrozumieć. Nie potrafię zrozumieć tego, ze ciagle chce byc nr 1. sad Czuję się wykończona fizycznie i psychicznie. Moja rodzina też ledwo się trzyma... mam już dosc tej hustwaki emocjonalnej. Najgorsze jest to, że jest mi przykro, ze nasi przyjaciele wzemą " nasz ślub", a jemu jest wszystko jedno bo : "skoro my sie nie mozemy cieszyć, to niech nasi przyjaciele się cieszą".....żądnej kobiecie nie jest latwo przyjsc na slub, ktory sama urzadzila...nawet bliskich przyjaciol.....

6

Odp: brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Jedyne Co mi przychodzi do głowy to zostawić go samego z mamą. Dać mu to czego chce , czyli bycia zawsze z mamą,  może sam zrozumie po jakimś czasie i zatęskni. Bo jak czegoś nie zrobisz to tak sobie będziesz tkwiła i wiecznie czekała, a czas leci........

7

Odp: brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Motyl, odpowiedz sobie sama na pytanie czego Ty oczekujesz od związku i czy ten związek Ci to daje. Na tej świadomości możesz podejmować dalsze decyzje.

8

Odp: brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Moj facet tez ma 25 lat znamy się juz 2 lata zalezy nam bardzo na sobie tylko od jakiegos czasu nie rozumie rózych sytuacji. Spotykamy sie raz na na tygdzien bo ja pracuje on tez w weekendy tez jest ciezko bo ja studiuje to mamy tylko wieczory a mimo to moj facet poprostu czasem odkłąda nasz spotkania bo mama sie z tata pokłociłą i bedzie sie wyprowadzac i jak ma ja zostawic musi ja pocieszyc nie przyjedzie, mamy
gdzies pojechac razem w niedziele wczesniej planujemy ma byc u mnie o 15 a ty 14:30 sms nie przyjade mama sie zle czuje musze zostac. ja to na prawde rozumiem tylko zeby nie to ze takie sytuacje zdarzaja sie co najmniej raz w miesiacu. JAk jest w pracy w tyg to sie zawsze dobrze czuje nie tzreba z nia zostac.. DZwoni do niego conajjmniej raaz jak jest u mnie a jak dzwoni i pyta gdzie jest to ten u kolezanki  , pytajac go o to czemu tak mowi  odpowiada ona i tak wie jak jej powie to bedzie miec szydere . Zauwazam ze on czesciej do niej dzwoni niz do mnie czuje sie  po prostu zlosc i samotnosc jak z nim rozmawiac kiedy on uwaza ze sama sobie szukam problemow bo on ich nie widzi.?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » brak porozumienia z rodziną chłopaka, problem "maminsynka"

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024