Lilo ja tu będę reprezentował męski punkt widzenia, jednocześnie wybacz z góry za szorstkie słowa ale zawsze uważałem że prawdy, a to co piszę uważam za stan faktyczny, nie należy pakować w kolorowy papierek.
lilka30 napisał/a:Akurat mam ten komfort, że nie byłam/jestem porównywana do żony (choć na pewno w myślach to robił). Zawsze daje mi odczuć, że jestem najważniejsza, że szaleje za mną, jestem jego ''spełnieniem marzeń''.
Świeże dymanko jest zawsze ciekawe, myślimy fiutem więc do tych dwóch lat kobieta faktycznie jest najważniejsza, chyba że jest kochanką wtedy nie ma czasu nas znudzić więc fundujemy jej disnejowską bajkę przed a czasem po każdym bzykaniu a ona to kupuje bo wy już tak macie.
lilka30 napisał/a:To on odszedł od żony, bo strasznie się we mnie zakochał.
Czyli już wiemy że facet ma tendencje do nudzenia się kobietami, witaj na początku bajki jego byłej.
lilka30 napisał/a:Ja raczej boję się, że on nie będzie chciał powtórnie się ożenić. Chciałabym z tym mężczyzną się zestarzeć, mieć z nim dzieci i być jego żoną. Ale..
Ty się raczej bój czy wasz związek przetrwa lata rutyny, dopóki jesteś laską na weekendy jesteś egzotyczna, jak już będzie Cię miał w kuchni i w sypialni co dzień to jest wysokie prawdopodobieństwo że znudzi mu się twój tyłek i odnowi układ.
Wyjaśnię Ci trochę jak to działa bo widzę że jak każda baba myślisz że my myślimy tak jak Wy i on jest w tobie werterowsko zakochany, może i jest i tego Ci życzę ale w realu to działa inaczej.
Jesteśmy z kobietą i teraz pojawia się kobieta która uświadamia nam że tamtej nie kochamy albo jest na tyle ciekawa że szukamy w jej dupie Afryki (nie kolokwialnie egzotycznej przygody). W jednym i w drugim wypadku te kobiety to materiał przejściowy, ułatwiający nam rozstanie się z żoną i szukanie właściwej kandydatki, posiedzimy z taką rok do trzech a potem puszczamy ją w dół rzeki.
Do tego dochodzi prosty myk, facet właśnie wywalił przez okno małżeństwo a to świadczy że
-miał oczy w dupie kiedy wybierał żonę (więc ty masz szansę też być nietrafionym wyborem)
-jest niedojrzały przez co nie umie siedzieć na tyłku
-jest cynicznym fiutem (mało prawdopodobne, cyniczne fiuty to typ na tyle sprytny że jak już się żeni to na stałe).
Masz szansę na to zestarzenie się z dziećmi i przyległościami ale to są bardzo bardzo niewielkie szanse, co do wspierania nie wspieraj go wcale. Facet ma Cię kojarzyć z dobrym obiadkiem, profesjonalnie zrobioną laską, miłym uśmiechem, jeśli będziesz mu się kojarzyć z rozwodem (a i tak będziesz) to twoje mikroskopijne szanse na założenie z nim rodziny jeszcze maleją.
Ps. doczytałem Twoje późniejsze odpowiedzi i cofam stwierdzenie o szansach, nie macie żadnych szans.
Jak facet jest ucieczkowy to jedyna kobieta z jaką będzie w stanie być na stałe to mocna, zdecydowana herod-baba która nawet emocjonalne decyzje będzie podejmowała za niego, jeśli jesteś równie pochlastana emocjonalnie jak on (a z tego co i jak piszesz wynika że jesteś) to nie macie najmniejszych szans.